-
Posts
8616 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by LILUtosi
-
Jak przyszła do mnie. Wszystko było w normie. Ale to są zmiany neurologiczne. Wklejam rachunek za podkłady - pierwsza pozycja.
-
Miłka powinna trafić do ciepłego mieszkania. Jej zimno szkodzi. A u mnie raz zimno raz ciepło. Ale nikt jej nie chce. Ona już ze starości tak ma.
-
Miłcia taka słabiutka ostatnio. Sika pod siebie. Ale apetyt ma nadal. Wtedy się ożywia i broni miski jak lew.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie mam męża a tz ta też już nie mam. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
On jeszcze nie taki staruszek. Ale jak jest oddzielony jakąś przegrodą ode mnie to dostaje szału raz większego raz mniejszego. Raz dyszy jakby przebiegł maraton, oczywiście drze mordę, nie ważne że mnie widzi czy słyszy. A teraz zauważyłam że idzie nalać - to chyba złośliwe. Lub tak wyładowuje stres. -
Ona ma takie zmiany neur0ologiczne. Nagle ją wykręca w jedną stronę, nie daje się wtedy dotknąć, gryzie i tak jakby szczeka.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ostatnio jakiś nie dobry się zrobił bo zaczyna mi lać w domu po meblach. Nie robił tego. A teraz albo to robi złośliwie albo mu coś dolega. -
Puszeczki dzisiaj dotarły. Miła dziękuje, zjadła z ryżykiem że hej. Podaje jej teraz do jedzenia Kreon bo ona taka chudziutka. Po za tym znowu ją dzisiaj wykręciło.
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzisiaj ściągnął sobie z blatu mielone z szynki -wie co dobre. -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
LILUtosi replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Leni się. Zawsze się dziwie że psy lenią się na zimę. -
Dziś kupiłam jej 30 podkładów w aptece za 48 zł bo po nocy muszę prać po niej szmaty. Najgorsze że ten smród utrzymuje się nawet po praniu.
-
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak jak wcześniej pisałam. Przyszły domek musi wiedzieć że jego paszczękę trzeba cały czas pielęgnować. Gazikiem przecierać i okresowo tym stomażelem przecierać. Ja ostatnio już nie używałam tego żelu. Teraz znowu trzeba się za tą pielęgnację wziąć. Co do tego dr to znowu trzeba by jechać do południa na kliniki i znowu spalić paliwko i kasę zapłacić kurka. Spróbuję najpierw zdjęcia puścić, nie wiem czy przejdzie. Ostania wizyta to 30 parę zł. Zrobię zdjęcie. -
[quote name='Poker']Rewelacja, powiem przy okazji wetowi o tym. Ja myślałam ,że się bada naskórek ,a nie same włosy.[/QUOTE] I naskórek i włosy. Bo dr pobrał i zeskrobinę i wyrywał włosy. Myslę że Pani z recepcji wysłała mi tylko jeden wynik. Może z naskórka jeszcze nie było. Dziś odebrałam karmę dla Tiranka. Mam fakturę i wyślę razem z resztą.
-
Rudego Misia już nie ma..........
LILUtosi replied to AleksandraF's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
-
Dostałam mailem: [CENTER][IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Q2M6GmAJbjg/UoqZ0Z2DEVI/AAAAAAAAUKY/MhUHz7g2Q64/s512/Przechwytywanie%2520w%2520trybie%2520pe%25C5%2582noekranowym%25202013-11-18%2520234937.bmp.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
z tym ładnie pachnie to bym polemizowała :diabloti: Aramisek w kuchni jest z Nikitką i ona zajmowała ławkę a Aramisek kuwetkę ale ostatnio Aramisek zajmuje ławkę a Nikita no niestety kuwetkę. Nie ma jak gentlemen. Nikitka w tym tygodniu mam nadzieje pójdzie do swojego domku i ławka będzie pusta ;-) Ale jak byście zobaczyli jak szybko Aramisek teraz załatwia potrzeby i pod drzwiami w kuchni waruje.
-
Dzwoniłam wczoraj na kliniki - jeszcze wyniku nie ma. A czy chłopak jest szczepiony na wirusy?
-
Wczoraj o godz 21 robiąc obchód, usłyszałam jęki Zahira, pobiegłam do niego a tu dookoła mnóstwo wymiotów z ubitej śliny a Zahir nadymany. Od razu telefon do weta i pojechaliśmy do Strzelina. Zahir ma skręt żoładka, nie udało się go z sondować mimo wielu prób. Lekarz nalegał na eutanazję z powodu wieku Zahira, wyczuwalnego guza na śledzionie oraz kulawości. Niestety nie mogłam podjąć tej decyzji. Dostał leki rozkurczowe, udało się spuścić powietrze igłą i jesteśmy w domu. Ale nie wiem czy przeżyje noc. Jeśli przeżyje być może otworzymy go jutro rano i zobaczymy jaka jest sytuacja. Ale jest ryzyko że operacji nie przeżyje z uwagi na stare serce. Szkoda że po raz kolejny Pati nie odbierałaś telefonu.
-
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
LILUtosi replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Bo na klinikach u mnie robią takie badanie na strawione i nie strawione resztki z kupy. Robią tam dokładną analizę. Pytam z ciekawości bo nie wiedziałam że w zwyczajnym badaniu kału można też wypatrzyć pierwotniaki. Wiesz, trzeba się uczyć na doświadczeniach innych, szczególnie tak jak my mamy duże skupiska psów. Nie bierz tego jako czepianie się. Staram się zawsze zbierać takie doświadczenia tak aby w przyszłości móc pomóc psu jak go dopadnie jakaś przypadłość. Co do krwawień w kale to jest to częsty objaw włosogłówki. Niestety jej w kale nie zobaczysz a i w badaniu ciężko natrafić. Bije się ją podając 5 dni z rzędu leki i po 14 dniach ponownie. Popytam swojego weta o te pierwotniaki.