Jump to content
Dogomania

Kasia 22

Members
  • Posts

    44
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kasia 22

  1. [COLOR=red]hm....no niesamowite podobieństwo z Sonią ![/COLOR][COLOR=red]:smile:[/COLOR] - chyba powinni się poznać... U Odaszka wszystko ok, z Zulusem poprawnie, Odi chętnie zaczepia go do zabawy,i zabawa a i owszem super ale zazwyczaj do czasu .....;( (miewają małe spięcia) Zulus jednak jest starszy i taki łowiecki, nie myśli raczej o zabawie, tylko co by tu upolować ;( np kota frustka :-o:mad: Na szczęście fruścio ma swoją taktykę... pozdrawiamy k i t
  2. A co z Sonią ??? ma jakieś szanse na dom?
  3. [COLOR=red]hm....no niesamowite podobieństwo z Sonią ![/COLOR][COLOR=red]:)[/COLOR] - chyba powinni się poznać... Odaszek ma się dobrze, z Zulusem poprawnie, Odi chętnie go zaczepia do zabawy,i zabawa a i owszem super ale zazwyczaj do czasu .....;( (miewają małe spięcia) Zulus jednak jest starszy i taki łowiecki, nie myśli raczej o zabawie, tylko co by tu upolować ;( np kota frustka ;). Na szczęście fruścio ma swoją taktykę... pozdrawiamy k i t
  4. No cóż nie bardzo mamy z Tomkiem podobne zdanie...:cool3: ,tym bardziej że pachnie mi tu polityką (dobrosąsiedzką) :mad: Mnie wogóle nie dziwi "nerw" Agamiki, też nie lubie nieprawdy, (jak zwał tak zwał) i niejasnych sytuacji (rozumiem że Agamika martwi się bardziej globalnie,o trzy sztuki zwierząt). Zulus już jest u Sąsiadów, niestety nie było mnie przy zapoznaniu psów. Tomek przekazał mi ze Zulus fajny i wyluzowany, ale tak jak Agamika przewidywała i ostrzegała Odi agresywnie przywitał nowego kolegę, pomimo że zapoznanie było poza ogrodem i oczywiście na smyczach. Zobaczymy czas pokaże.... Sąsiedzi zoobowiązali się że Zulus będzie psem domowym i będzie wychodzić na spacery poza teren działki. Zulus z kotem jeszcze chyba nie mieli okazji się widzieć, też mam nadzieję że będzie dobrze ale boję się że wcześniej czy później dojdzie do bezpośredniej konfrontacji :-o ,boję sie relacji Odi - Zlus, zwłaszcza że Odi nawet do suczek podchodzi agresywnie. Mam nadzieję że kot pomimo swoich lat w razie draki zawsze gdzieś czmychnie... ale miejmy nadzieje że się polubią pozdrawiam KASIA
  5. Tutaj Tomek - właściciel Odiego i Frustka - nie mam swojego konta stąd występuję jako Kasia... Właściwie do tej pory znałem treść wątku Zulusa z relacji Kasi. Dzisiaj gdy dowiedziałem się że Zulus przyjeżdża do Krakowa usiadłem i pracwicie przeczytałem kilkanaście ostatnich stron. Generalnie widzę że mnóstwo tu emocji. Według mojej miary - za dużo. Pada też torchę mocnych słów - uważam że przesadzonych. Ja bardzo szanuję i podziwiam to że większośc z Was tu piszących jest tak bardzo całym sercem zaangażowanie w pomoc w ratowanie tych zwierzaków, ale ja należę do tych zwykłych smiertelników, którzy nie potrafia, a może nawet nie chca przejmować się "całym światem", losem "wszystkich" skrzywdzonych zwierząt. Rodzina która chce "adoptować" (osobiście denerwuje mnie to słowo w sytuacji brania do domu zwierzęcia - adoptuje się dzieci) to bardzo spokojni sympatyczni ludzie. Jest tam dwoje dzieci które jak wiem bardzo chcą mieć psa i zależy im właśnie na Zulusie. Sądze że szczerze chcą zrobić wiele by przyjęcie do domu Zulusa zakończyło się sukcesem. Agnieszko - jesteś niesamowita jeśli chodzi o miłośc do zwierząt, ale zostaw też w sercu trochę miejsca dla ludzi. Wielokrotne powtarzanie ,posądzanie o KŁAMSTWO naszych sąsiadów jest bardzo niesprawiedliwe i krzywdzące. Posądzanie o złą wolę również. Nie każdy ma takie doświadczenie jak wy, czy wyonbraźnię żeby przewidzieć wszystkie możliwe czarne scenariusze, ale naprawdę to nie jest usprawiedliwiedni dla tak mocnych słów.To ze nie wykazuja entuzjazmu w stosunku do Odiego - to nic nadzwyczajnego wśród "zwykłach śmiertelników". Zresztą Odi czasami bywa na górze z sąsiedzką wizytą podobnie jak kot... Wy macie jako środowisko szczególnie szeroko otwarte serce dla wszystkich zwierząt - ale spójżcie na sytuację oczami "zwykłych" ludzi. Naprawdę nie sposób przejmować się powtarzam raz jeszcze całym światem. Czy wy oprócz zwierząt macie czas np na przejmowanie się dziećmi chorymi na białaczkę, głodujacymi w afryce, co ja mówię w afryce - na Suwalszczyźnie, na Mazurach. Podziwiam Wasze zaangażowanie za prace za czas który poświęcacie chocby na spacery z psami, ale Czy wiecie jak wielu starszych ludzi samotnych ludzi w Krakowie nie ma takiej szansy jak Wasze psy, by wyjść na spacer (służe adresami i nazwiskami)> ilu samotnych ludzi w szpitalach nikt nie odwiedza... Na szczęście są kolejni wspaniali ludzie , wolontariusze którzy próbują robic coś w tej materi robić wspaniałe rzeczy. Ale są tez pamietajcie zwykli ludzie tacy jak my jan nasi sąsiedzi którzy chcą mieć SWOJE zwierzęta do kochania. Moja Kasia moze trochę bardziej - ja moze trochę mniej - ale mamy oczywiście obawy. Wiadomo - dla nas najwygodniej byłoby gdyby sprawa upadła. Błogi constans... Boimy się o bezpieczeństwo, a nawet trywialnie - o komfort życia" naszego kota. Do tej pory wychodzi, przychodzi do domu kiedy chce, wyleguje się w ogródku gdzie popadnie. Martwimy się czy nie będzie wiecznej wojny miedzy Odim a Zulusem. Ja najzwyczajniej w świecie egoistycznie boję się że będę miał dodatkowy "jakiś" problem" i dodatkowe "jakieś" zajecie, bo naprawdę mam w życiu na tyle dosyć problemów że nie mam ochoty na kolejne... No ale skoro Zulus do nas przyjdzie to na pewno zrobimy ze swojej strony co się da żeby wszystko ułozyło się jak najlepiej. Dla nas jest to o tyle trudne że mamy specyficzny charakter pracy. Czasem jesteśny obydwoje w domu dwa dni, kiedy indziej przez dobę jesteśmy poza domem. Nie zawsze będziemy mogli dopilnować Odiego, czy fFrustka. Ale wierzę że Sąsiedzi włożą wysiłek w to by pojawienie się Zulusa nie stanowiło dla nich czy dla nas jakiejś opresji. Wierze ze w ekstremalnej sytuacji rozwiązaniem będzie nie to że Zulus powróci do hotelu, ale to że np. bedzie na smyczy wyprowadzany na spacery poza teren ogródka, lub spuszczany ze smyczy w ogrodzie po upewnieniu się że kot i Odi są odseparowani, bezpieczni. Szkoda że wcześniej nie czytałem wątku bo moglibyśmy może uniknąć kilku nieporozumień. Pamietam że na wątku Odiego - pod naszym adresem padło też kilka cierpkich zdań :) No ale zamknijmy może ten rozdział Zulus jest w drodze - za "chwilę" zrobimy na neutralnym gruncie spotkanie z Odim i zobaczymy co będzie. Trzymajcie kciuki za to by psy się polubiło bo mam nadzieje to też jest mozliwe. i jeszcze raz Wielki szacunek za to co robicie dla zwierząt. Tomek
  6. Dzięki Agamika że znowu walczysz o spokój dla Odaszka:loveu: i nasz , no zobaczymy co to będzie....jakaś niefajna :shake: sytuacja zaistniała, alle wielkie dzięki:loveu:
  7. Nieśmiało :oops: chciałam zapytać czy Zulus ma przyjechać do Michałowic, do Odiego i Frustka (to prawie Kraków) czy jakaś nowa opcja, czy hotel???? bo naprawdę nie wiem, nikt z nami od wizyty Tamb, Agamiki i edit_f na ten temat nie rozmawiał zwłaszcza mam na myśli współmieszkańców zainteresowanych Zulusem . Rozmawiałam z Agamiką przed chwilą tel. i też jest zaniepokojona i nie wie o co chodzi ?? :crazyeye:
  8. Dzieki za piekne zdjęcia Odaszka i Frustasza. Pojawił się u nas mały kłopot :-o moze coś poradzicie, szczegoły na wątku Zulusa tu: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/zulus-piekny-wspanialy-dostojny-juz-tak-dlugo-samotny-124000/?highlight=platfus"][COLOR=#000000]***Zulus*** piękny,wspaniały ,dostojny a już tak długo samotny[/COLOR][/URL]
  9. Amiga nic straconego nieustannie zaapraszam...
  10. Dzieki za piekne zdjęcia Odaszka i Frustasza. Pojawił się u nas mały kłopot :-o moze coś poradzicie, szczegoły na wątku Zulusa tu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/zulus-piekny-wspanialy-dostojny-juz-tak-dlugo-samotny-124000/?highlight=platfus[/URL]
  11. Jestem wspómieszkanką Państwa co chcą Zulusa (który ma być ich PIERWSZYM psem), i właśicielką Odiego i kota Frustka, i cóż mam dużo obaw choć oczywiście też mi zależy na fajnym domku dla Zulusa ale... Po pierwsze Zulus to też duży samiec po przejściach podobnie jak Odi [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/odi-seja-czyli-jak-platfus-z-krzyczek-odnalazl-dom-101866/?highlight=platfus[/URL] boję się żeby któremuś nie stała się krzywda, niestety nie da się pilnowć zwierząt 24 godz na dobę zwłaszcza przy naszym totalnie nienormowanym czasie pracy. Odi i Frustek mają do tej pory dużo wolności, podczas naszej nieobecności mają możliwość być gdzie chcą, w domu lub w ogrodzie, zapewne przy Zulusie wolność trzeba by ograniczyć, poza tym czy ktoś mi da gwarancję że Zulus nie zje kota.....? Tak jak Agamika wspomniała nie było z nami mowy o dyżurach z kotem!!!, zresztą to jest ponad moją wyobraźnię. I chyba jeszcze najważniejsza sprawa Pańswo mieszkają z nami (na górze) od ok 1,5 miesiąca a nadal część rodziny boi się Odiego. Pozostaje też kwestia poświęcania naszego czasu na przystosowanie zwierząt.....
  12. Odi z luką spędzili razem u nas w domu tydzień, oj działo się działo, od rana do wieczora szaleństwo... [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=dd956c71b078ac9e][IMG]http://images39.fotosik.pl/94/dd956c71b078ac9em.jpg[/IMG][/URL]
  13. [COLOR=sienna]Odi mądraliński taki[/COLOR]....jest już u nas pół roku i 2 dni :loveu:, wszystko u niego w porządku, np. czasem zostawia w misce jedzenie, już nie jest takim łakomczuchem. Ostatnio też zdarza sie że zostaje sam w ogrodzie ale tylko jak jest jasno i ma owarty balkon ;) (oczywiście woli towarzystwo). Generalnie zapraszamy w odwiedziny wszyskich miłych Odaszkowi, myśle że już czuje się u nas bezpieczny a my z nim. Także dogdajcie termin a my sie dostosujemy, moze pierwsza sobota (18.04) po świętach ? pozdrowienia k.
  14. Kasia 22

    Metamorfozy

    Tak patrzę i aż miło na sercu.. tele biedaków znalazło dom i swoje miejsce (czasami na kanapie) oj fajnie :loveu:
  15. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/59/6817fbe790db1d9emed.jpg[/IMG][/URL]
  16. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images28.fotosik.pl/323/dd6fe21f0a286c74med.jpg[/IMG][/URL]
  17. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/59/7305e2a0bb5c7b6cmed.jpg[/IMG][/URL]
  18. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images49.fotosik.pl/59/2f304bb51120f263med.jpg[/IMG][/URL] :loveu:
  19. No nareszcie udało mi załączyć zdjęcia, znowu tylko dzięki Agamice i jej instrukcji, jak widać nie mam jeszcze doświadczenia z formatami ale mam nadzieję że chwilowo Was zaspokoiłam ;) pozdrawiam k.
  20. [url]http://images42.fotosik.pl/50/f20daa641fe8cf3a.jpg[/url]
  21. [url]http://images38.fotosik.pl/50/21cc40e8ea3d6928.jpg[/url]
  22. [url]http://images47.fotosik.pl/50/3a533fb1c3d35063.jpg[/url]
  23. URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/50/d6e96c2beb093c5e.jpg[/IMG][/url]
  24. [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6b727361e275f9d2"][IMG]http://images42.fotosik.pl/50/6b727361e275f9d2m.jpg[/IMG][/URL]
  25. Głupio że tak Was zaniedbuję [B]-sorki :oops:,[/B] ale tak jakoś schodzi ten czas ... zwłaszcza z Odaszkiem dużo szybciej. Nadal nie mogę przesłać zdjęć Odiego bo niestety został zakupiony czytnik kart - ale franc nie działa :angryy: (jakieś ma za duże wymagania USB - 2.0 cokolwiek to znaczy). W każym razie Odi ma się b.fajnie wszyscy wkoło się dziwują że tak dobrze wygląda (mam nadzieję ze nie długo prześlę foty- jakimś cudem), rządzi nami i uprawia terror zabawowy, uwielbia bawić się w świezym śniegu, i boimy się żeby nie został kolejnym grubasem :shake: w domu pozdrawiam wzystkich Odikowców :p k
×
×
  • Create New...