Psiak jest cudowny. Parę razy udało nam się wyjść na dwór przed katastrofą :-), mały staje pod drzwiami jak mu się coś chce, ale nasza reakcja czasami nie bywa natychmiastowa, i wtedy lejek leje :-) Jak się reaguje błyskawicznie i z nim wychodzi, to jest super. Więc dywanik, który leży pod drzwiami został przeznaczony na stracenie, później się upierze, na razie tylko suszymy :-) W liściach się świetnie biega, niektóre kwiatki kłują w nos, odkurzacz jest straszny, a jak ktoś się ubiera i wychodzi, to należy go obszczekać :-) Śpi się najlepiej koło czyjejś nogi, jak żadnej nie ma w pobliżu, to dopiero wtedy w grę wchodzi posłanie :-) Nad imieniem nadal dumamy (za dużo chętnych do nazywania :-)