-
Posts
77 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by puniusia
-
kolorowy zawrót głowy- CAŁA 6 W NOWYCH DOMACH
puniusia replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
maluszki, do góry, domek wam potrzebny -
kolorowy zawrót głowy- CAŁA 6 W NOWYCH DOMACH
puniusia replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
No maluchy, hop do góry, śliczne jesteście :-) -
Saba, hop do góry. Niech Cię ktoś przygarnie
-
kolorowy zawrót głowy- CAŁA 6 W NOWYCH DOMACH
puniusia replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
I co z maluszkami? Podnoszę do góry -
Śliczna jest, też niezły cielaczek :-)
-
kolorowy zawrót głowy- CAŁA 6 W NOWYCH DOMACH
puniusia replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
No jest to pewnego rodzaju rozwiązanie :-), ale nie wiem, czy moja mama, która pomaga mi w gotowaniu obiadów (czyli je za mnie robi :-)) by to przezyła :-) -
kolorowy zawrót głowy- CAŁA 6 W NOWYCH DOMACH
puniusia replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Ja sama się przypomnę, jak ten wariat się trochę uspokoi :-), jak już się bardziej wyszkolimy, bo na razie to ma fazy ładnej pracy i niemiłosiernego szaleństwa pod tytułem gryziemy wszystkich i wszystko :-), więc mniejszego szczeniora to by zamęczył :-) -
Aż zważyłam Semira, też cielak się zrobił - 20 kg jak w mordę strzelił :-) i już coraz częściej podnosi nogę do sikania (tylko czasami nie wie którą i podnosi przednią łapę :-), wygląda przy tym komicznie :-))
-
kolorowy zawrót głowy- CAŁA 6 W NOWYCH DOMACH
puniusia replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Piękne psiaki, szkoda, że nie mam na razie jak brać tymczasów (Semir musi trochę zmądrzeć, bo wariatuńcio bywa straszny :-)), no a na stałe na drugiego szczeniora to na razie w ogóle nie ma szans. Ale chociaż do góry podrzucę maluchy, bo piękne są. -
A czy są jakieś wieści od pozostałych szczeniaków, co u nich? Bo donoszę, że Semir dojrzewa :-) Zaczyna podnosić łapę do siusiania i w końcu się odważył i wchodzi sam bez zapraszania po schodach na górę :-) Wcześniej właził na dwa schodki i to był koniec. Skończyła się era spokojnego miejsca, gdzie się można było przed nim schronić (jak to okresliły dzieci :-)
-
zabawa po szkoleniu [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d4f9af51d67f0f11.html][IMG]http://images34.fotosik.pl/428/d4f9af51d67f0f11m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/147c24be578546a9.html][IMG]http://images25.fotosik.pl/308/147c24be578546a9m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0608cfea53a9005e.html][IMG]http://images33.fotosik.pl/433/0608cfea53a9005em.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7079dc7c88ccdc2e.html][IMG]http://images49.fotosik.pl/44/7079dc7c88ccdc2em.jpg[/IMG][/URL] obwąchuję swoją nagrodę :-) [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/518136248bfc9dcf.html][IMG]http://images41.fotosik.pl/44/518136248bfc9dcfm.jpg[/IMG][/URL] ulubione miejsce psa [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/688587c59adafb1b.html][IMG]http://images41.fotosik.pl/44/688587c59adafb1bm.jpg[/IMG][/URL] czasami bywam grzeczny :-) [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a1b845f9a5c9b706.html][IMG]http://images41.fotosik.pl/44/a1b845f9a5c9b706m.jpg[/IMG][/URL]
-
To ja świątecznie życzę wszystkim z tego wątku :-) spokojnych, radosnych, pełnych psiego szczęśliwego szczekania świąt, aby po świętach nie przybyło psów w schroniskach, ale ubyło. Semir się dołącza do życzeń, choinkę na razie zaakceptował, zobaczymy co będzie jutro, jak zaczną się tam bombki majtać :-) A z wieści innej treści, w niedzielę byliśmy na pikniku rodzinno-psim (córka, Semir i ja, panowie się rozchorowali). Dzielnie brałysmy udział we wszystkich możliwych konkurencjach, Semir dzielnie przeszedł przez tor przeszkód przeskakując przeszkody, dotarł do półfinału w jak najszybszym dobiegnięciu do właściciela, gdy miał dotrzeć do mnie przez porozrzucane zabawki i kiełbasę to do kiełbasy nie dotarł bo skręcił w bok z nosem przy ziemi (to jego ulubione zajęcie, chodzenie z nosem przy ziemi :-)), a do mnie dotarł z pewnym opóźnieniem :-), ale wspólnymi siłami zdobyliśmy główną nagrodę, czyli parowar :-) Marchewka z parowaru Semirowi smakowała :-), tylko po imprezie biedny dostał biegunki gigant (jak się zżera surowe jajka ze skorupkami (w ilości chyba trzech, zanim go odciągnęłam) z ziemi - pozostałość po konkurencji w rzucaniu jajkiem, potem zżera otrzymaną nagrodę w postaci paluszków i ciasteczek - a i tak mu tylko kilka dałam, i zżera wszystko co się znajdzie na ziemi ...). Tak go wczoraj leczyłam ryżem, marchewką i węglem, że dzisiaj już jest spokój (tzn. nie było nic). A poza tym rozwija się świetnie, duży jest, mądry, chudy (dostaje trzy razy dziennie dużą michę gotowanego ryżu, kasz, płatków, warzyw i mięcha, w międzyczasie suche podczas ćwiczeń i wiecznie mu mało), mruczy jak kot, kiedy śpi i się go drapie za uszami, szczeka na swoje odbicie w szybie kominka :-) i w ogóle jest bardzo kochany. Po świętach w końcu będę miała więcej czasu, to wstawię zdjęcia.
-
[quote name='*anusia&ajlu*']poprosimy zdjecia Semira, bo juz dawno nie ogladlismy,[/quote] Nie umiem tu wstawić, nie znalazłam nigdzie takiej opcji. Jak wy wstawiacie zdjęcia?
-
Też ma takie fajne nastolatkowe łapy :-), za długie w stosunku do wysokości :-) Z wieści od Semira - na stole nie może nic zostać, wczoraj korzystając z chwilowej samotności zeżarł całą michę kopytek (micha stała daleko i była głeboka, nie wiem, jak on to zrobił). Na obiad trzeba było wymyślić coś innego. Ale mu nie posłuzyło (kradzione nie popłaca :-)), dzisiaj rano miałam co sprzątać w kuchni:cool3: Poza tym rozwija się świetnie, kocha się tarzać z innymi psami, całkiem ładnie idzie na smyczy, mieszają mu się komendy waruj i noga, ale jak na jedno pani nie reaguje, to znaczy, że trzeba zrobic to drugie :-)
-
[quote name='esperanza']Dziękuję bardzo :p Czy zaświadczenie o szczepieniu Semira dotarło?[/quote] Tak, dotarło, dziękujemy. Nasza pani weterynarz uwierzyła nam na słowo i wpisała do książeczki :-)
-
też poproszę o numer konta, dużo nie mogę dać, ale grosz do grosza i się uzbiera
-
Semir też chudy, wcina takie porcje, że moja poprzednia sunia takich nie dostawała :-), a rośnie wzdłuż. Dużo biega - dzieci o to dbają :-), teraz właśnie pies chciał poleżeć na kanapie, ale go Marta wyciągnęła na zabawę i ganiają się po domu :-)
-
[quote name='an1a']Co one mają takie proste ogonki?:hmmmm: Mojej się świńsko zawija końcówka :evil_lol:[/quote] Semir ma prosty. gładki, zakończony rozcapierzonym chwościkiem :-). takim diabelskim :-) I pochwalę psa, bo ładnie już robi waruj, nawet jak nie mam jedzonka w ręku i stoję, a nie się nad nim pochylam :-) Zaczynamy ćwiczyć komendę "noga", ale on na razie nie jest w stanie pojąć, dlaczego musi obejść mnie dookoła, żeby się znaleźć przy lewej nodze :-) Ale pracujemy nad tym :-) Podczas zabawy już coraz szybciej puszcza zabawkę na komendę "puść". I już nie rzuca się na Marty nogi :-) Urósł, zajmuje już pół kanapy, zdarza mu się z niej spaść :-) gdy źle się ułoży do spania. Ale na schody nadal boi się wejść :-)
-
[quote name='scarlet']czy ktoś może podesłać mi cos więcej nt tego psiego przedszkola - też mam diabełka ze schroniska i pomyślałam, ze byłby dobry pomyśł. Ile taka przyjmeność kosztuje i czy znacie może coś takiego w woj. śląskim??[/quote] Ja w Białymstoku płacę 500 zł za około 3-4 miesiące, to będzie zależało od tego. jak pies się będzie uczył. Zajęcia są 4 razy w tygodniu, ale my będziemy chodzić 3 razy, ten czwarty termin nam nie pasuje (chyba że dziadek zawiezie wnuka i psa. bo tylko Maciek wtedy ma wolne). Może na zajęcia chodzić cała rodzina. Psy się najpierw bawią ze sobą, potem każdy ćwiczy ze swoim psem to, co akurat powinien, na koniec znowu psy mogą się ze sobą pobawić. Fajne to jest. Wczoraj Semir został zaczepiony przez wielkiego psa (ale młodego). najpierw się od niego chował za naszymi nogami. ale potem zaczął się odszczekiwać i gryźć :-) W domu za to musiałam go kąpać, tak go inne psy obślimaczyły :-)
-
wieści od Semira. Był dzisiaj w psim przedszkolu, wyszalał się tak, że choc od powrotu minęły już trzy godziny, to śpi :-) Padł po powrocie, potem wstał, zjadł, zaliczył podwórko, niemrawo pobawił się w domu i znowu śpi. Uczymy się warowania, szybko smarkacz łapie, o co chodzi. Na początku do innych psów ostrożnie podbiegał, jak któryś na niego fukał to chował ogon albo przybiegał do mnie, ale potem tak się rozbawił, że sam na inne psy warczał (pierwszy raz słyszałam, jak mój pies warczy :-)) i szczekał. Myślałam, że z powrotem będę musiała go nieść, bo już mu się łapy rozkraczały podczas biegania :-), ale na szczęście mój tato zadzwonił, że nas odwiezie. Pies do domu by już nie doszedł (2 km drogi :-)) Jutro idziemy znowu :-)
-
Jeśli chodzi o biegunkę to może mieć robale. Semir miał (braciszek suni :-)). Odrobaczyliśmy go i w końcu kupki są normalne, i rano w kuchni tylko nasikane :-)
-
To jest pomysł :-), spróbujemy. Chociaż nie ukrywam, że na razie jest to wygodne, że on się boi iść na górę :-)
-
Mój kłapouchy (ale on ma śmieszne te uszy :-) boi się wchodzić na schody :-) Próbowałam go dzisiaj namówić, ale tylko szczekał na mnie, jak siedziałam i go wołałam, żeby wszedł :-) Jest świeżo po odrobaczeniu, pochłania ogromne ilości jedzenia (mógłby chyba na okrągło jeść, jakby mu tak dać :-) Fascynujące są spadające z drzew liście i jabłka :-) Ile jeszcze maluszków nie ma domu?
-
Kłapouchy z Białegostoku, czyli Semir :-) ma się świetnie. próbuje włazić na kanapę i nawet mu się czasami udaje. Na podłodze nie można już zostawiać gazet, na kanapie z brzegu też, bo wszystko ściąga. Na podwórko wychodzi już nie oglądając się na nas, człowiek może stać z jednego końca a pies sam biegnie dalej, co wcześniej było niemożliwe, Semir poruszał się tylko w okolicy człowieka, sam się bał. Kocha się bawić i obgryzać wszystko :-), bardzo ciekawe są fioletowe kwiatki na podwórku i zabawki w pokoju Marty. Generalnie tam nie wchodzi, ale jak mu się uda, to chwyta w zęby co popadnie i zwiewa :-), Marta powoli uczy się porządku :-) i już nie ucieka przed psem z krzykiem, że ją gryzie, a i pies coraz rzadziej łapie za ruszające się nogi. Teraz mały się zmęczył walką z misiem uczepionym na gumce do drzwi (patent mojej mamy) i z kwiatkami oraz miotlą na podwórku i śpi.
-
bezimienny długouchy ma już imię. Wspólnymi siłami wybraliśmy :-) Psiak nazywa się Semir (chociaż na razie to najbardziej do niego pasuje lejek). Jest już po kolejnym szczepieniu, które ciężko przeżył, bardzo był wystraszony. Nawet fakt, że dostał od pani doktor jedzonko (które chętnie zjadł :-) na długo go nie pocieszył. Piszczał wczoraj wieczorem, na podwórku chodził tylko obok nogi, dzisiaj już jest normalnie, uwierzył, że nadal tu zostaje i dokazuje równo (pisząc tutaj ujrzałam małego jak tupta z pokoju na swoje posłanie z programem telewizyjnym w zębach, ściągnął go z kanapy :-)