zuzel
Members-
Posts
111 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zuzel
-
Właśnie wyglądałam przez okno i zobaczyłam idącego wzdłóż drogi psa - szedł dziwnie co się wyjaśniło gdy go obejrzałam. Jest prawdopodobnie zupełnie niewidomy. Jest to nieduży, otyły terier - czarny podpalany. Obroży brak... może wyszedł komuś z posesji i po prostu gdzieś lazł jak to samiec, ale niewidomy pies idący wzdłóż modlińskiej... nie mogłam go zostawić. Gdyby ktoś go szukał to jestem pod telefonem: 505-350-221 Zuza
-
Dokładnie - zaglądasz do ucha 2 sekundy - tak żeby się nie zdążył zdenerwować i smakołyk, zaglądasz w zęby i za moment zaczynasz się z nim bawić i chwalisz itd. Był taki moment że swojemu psu musiałam zakraplać oczy - pierwsze 2 dni była tragedia - po pierwszym zakraplaniu jak pies wydział lek to udawał że go nie ma. Więc po każdym zakraplaniu pies dostawał smakołyk. Pod koniec kuracji jak pies widział lek to przylatywał i merdał ogonem :)
-
Maleńka Milka spała na ulicy. Teraz ma cudowny dom:)
zuzel replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Czy Milka będzie do ewentualnej adopcji po 29tym? -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
zuzel replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
jeśli to nużyca to mam ze 3 ml tactica na zbyciu. Jak się go mądrze uzywa to na długo starczy (każą rozcieńczać 1ml w 250ml wody, ja rozcieńczam 0,1ml w 25ml wody a i tak większośc wylewam ;) ) -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
zuzel replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Jeśli to sklep przy metrze stokłosy to to właśnie ten sklep :) A jeśli chodzi o milkę - bardzo nowych zdjęć nie mam, wrzucę jedno na przypomnienie: [IMG]http://lh6.ggpht.com/_95m4ja2kVgw/Sq_F9FwG7hI/AAAAAAAAACA/9U1hr_rOjFM/P1320602.1.JPG[/IMG] i jedno jeszcze z jesieni jak biegamy :) milka UWIELBIA biegać :) [IMG]http://lh6.ggpht.com/_95m4ja2kVgw/S0r8aww0bjI/AAAAAAAAAOo/FfXzGaSCWHU/biegn%C4%99.JPG[/IMG] -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
zuzel replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
narazie więcej ulotek nie potrzebuję - wbrew pozorom, dostałam ich SPORO ;) człowiek który wrzuca ulotki do paczek jest trochę roztrzepany więc nie gwarantuję że szybko mu te ulotki zejdą, ale jak będziemy się z nim widziec to zrobię wywiad i najwyżej się zgłoszę do was ;) I mam takie pytanie: wiktor pracuje w sklepie zoo, czasem mają tam jakieś przeterminowane rzeczy i część (niedużą) da się czasem przywłaszczyć. Narazie mamy raptem 1 szampon dla psów na zbyciu, ale Wiktor ma przykazanie że jakby coś jeszcze takiego się zdarzyło to ma zbierać na boguszki - podejrzewam że takie fanty sie przydadzą? -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
zuzel replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
co z tym bernardynem? jakieś info? Jedyne co doczytałam z ostatnich stron to to, że od 1,5 miesiąca (?) jest w schronie i się wycofuje. Dajcie jakieś info, bo znam weta-koniarza a koniarze lubią duże psy - kto wie, może ktos będzie chciał bernardyna? ps. załatwiłam że ulotki OS są dodawane do niektórych paczek z [url]www.animalia.pl[/url] (kolega mowi że jak mu się przypomni to wrzuca ;) ), jak będę miała chwilę to rozrzucę je tez po budynkach na SGGW -
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
zuzel replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy jeszcze pamiętacie Milke, ale postanowiłam że już ze 3 miesiące minęły - czas na kilka fotek :) [IMG]http://lh6.ggpht.com/_95m4ja2kVgw/Sq_F9FwG7hI/AAAAAAAAACA/9U1hr_rOjFM/P1320602.1.JPG[/IMG] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_95m4ja2kVgw/Sq_F2vxzWcI/AAAAAAAAAB8/kkdLZjwxJw0/s720/P1320262.1.jpg[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_95m4ja2kVgw/Sq_Fx0YjOWI/AAAAAAAAAB0/nRH6EKQJ-LE/s640/P1320251.1.jpg[/IMG] -
Piszę tak bo obawiam się że media w końcu dopną swego - coraz więcej ludzi ma wątpliwości i popiera B.W. Mi się to wcale nie podoba i trzymam kciuki za aktualny zarząd, ale jak narazie przeciwności się piętrzą :(
-
pewnie że tak, ale mnie bardziej boli to że końcem końców psy zostaną w "wielkodusznych" rękach B.W...
-
wyjazdy są najczęściej w sobotę rano. Możesz się zgłosić do Anny_33 ona chyba zazwyczaj tym wszystkim zawiaduje.
-
Psy z Ostatniej Szansy - Pomoc wciąż potrzebna!!!
zuzel replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
a czy właściciele dali jej chociaż adresownik? albo czy jest zachipowana? bo może w końcu podejdzie do ludzi, tylko żeby był jak zlokalizować właściciela.. -
[quote name='agnest']też o to dzisiaj zapytałam to mi powiedzieli że jestem już duża:placz:[/quote] Oni tam mają konie!! czyżby zasugerowali że ważysz > 500kg? :crazyeye: Powinnaś poczuć się dotknięta i w ramach rekompensaty powinni Cię przyjąć ;) :diabloti: Psiaki mają tam super :) rzeczywiście można pozazdrościć takich wakacji :)
-
[quote name='Martens']A z ciekawości - u kogo jest pies, w jakich warunkach? Czy nowy właściciel poradził sobie z agresją? Bo wiem, że bardzo trudno jest znaleźć odpowiedzialny dom dla psa z takimi problemami.[/quote] jestem studentką weterynarii i z weterynarzem u którego praktykuje szukałyśmy domu. Pies był z nami w mieszkaniu, teraz jest w domu z ogrodem u kobiety która świetnie sobie radzi z psami. Ma sama z resztą jeszcze 2 psy które są swietnie ułozone, a jeden z nich jak do niej trafił był dość niesforny (z resztą leżał koło amstaffa). Dom jak najbardziej odpowiedni, i pies nie był polecany jako przytulanka tylko sprawa była dokładnie naświetlona. Z resztą ma miedzy innymi pilnować domu a do tego świetnie się nadaje...
-
jeszcze rok temu może bym powiedziała jak większość - jak można oddawać psa po roku itd itd.. ale rok temu trafiłam na psa agresywnego.. mieliśmy go od szczeniaka i od początków okazywania agresji byliśmy w kontakcie ze szkoleniowcem, wetami itd żeby właśnie nie popełniać błędów. Na szkolenia też chodziliśmy. po 3 miesiącach szkolenia pies był jednym z bardziej karnych psów na szkoleniu. Co nie zmienia faktu że w mocno emocjonujących sytuacjach się na nas rzucał... Być może za bardzo go kochałam albo nie wiem co, ale po każdym takim cyrku dochodziłam do siebie 2 dni... Walczyliśmy o niego dobre 7 miesięcy (od pierwszych objawów agresji), a jednak go oddaliśmy. Stwierdziliśmy że życie z psem po którym nie wiesz czego się spodziewać, z psem którego się boisz jest zbyt dużym wyzwaniem. To była decyzja podjęta ze szkoleniowcem - po prostu nie każdy ma takie nerwy żeby żyć z psem który gryzie do krwi. Od razu dodam że mam teraz psa ze schroniska - narazie jest wszystko w porządku i mam nadzieję że tak będzie. Uważam że nie można rezygnować z psa bo trafił się pies agresywny - to nie jest tylko wina właściciela! Jeszcze dodam że pies którego oddaliśmy to był pół-labrador.. taka ironia.. Mam nadzieję onsen że podejmiecie odpowiednią decyzje - być może w przypadku tego psa wystarczy wizyta szkoleniowca i odpowiednie wskazówki, ale jeśli nie czujecie się na siłach to nie widzę żadnych powodów żeby trzymać w domu psa którego się obawiacie. Mimo wszystko - trzeba być racjonalnym - dobro człowieka jednak jest najważniejsze
-
ojeju! szkolenie na PT to jest cos co każdy posiadacz psa powinien zrobić.. niezależnie od rasy i wielkości. To niesamowicie zwiększa kontakt z psem i jego zrozumienie i w ogóle
-
uups przepraszam.. mam nadzieje że tak będzie w porządku :)
-
[quote name='li1'] Kopiuje tekst : __________________________________________________ Co jednak z mieszańcami tych, oraz pokrewnych ras? Co z rasami, które nie znalazły się na liście ministerstwa, a nie raz już udowodniły, że potrafią zabić? __________________________________________________ ___________- Koniec cytatu To nie moje slowa. To skopiowany artykul. [/quote] wszystko pewnie byłoby prostrze gdyby dało się jakoś ogarnąć co się na ulicach dzieje. jeśli chodzi o zwierzęta utrzymywane przez ludzi to właśnie towarzyszące uchylają się od wszelkich "spisów ludności". Np. krowy mają kolczyki - mimo że dostają je po sobie w spadku to można się jako-tako zorientować ile ich jest i gdzie itd. A psy? szczepi psy coraz więcej ludzi ale cały czas nie wszyscy, psa możesz wziąć od sąsiada - nikogo nie interesuje skąd on jest i jak się tam znalał itd. Gdyby wszystkie psy były rasowe, a rozmnażane psy były rodowodowe, a kupując psa by się dostawało fakturę czy bóg wie co to może dałoby się to uregulować ale w dzisiejszych czasach to utopia
-
ech... ja mam w poniedziałek ostatni egzamin. Po poniedziałku może mogłabym któregoś wziąć na max 2 tygodnie. Tylko od razu mówię - jestesmy spłukani! ostatnio żeby kupić psu jedzenie musialam się zapożyczać :oops: bo pies musi jeść a my sobie jakoś damy radę. Wieć wszystkie leczenia, karmienia itd - na moją kieszeń nie ma co liczyć... nie mówie że to coś pewnego i nie wiem czy 2 tygodnie wystarczą żeby pies uzyskał odporność - teoretycznie potrzebne są 3... podkreślam - nic na pewno. nie wiem czy TŻ by mnie nie zabił za taki pomysł (jeszcze nie rozmawiałam) aha! no i jeszcze nie wiem co z tym parwo - Milka nie ma ale jej szczeniaki miały. czy nie tworzy to jakiegoś zagrożenia dla innych psów?