Tornister? Przede wszystkim Tyta ze słodyczami sie liczy:lol: dla Tajfunka tak jak dla wszystkich pierwszaków.
A na serio to Tajfunek sie już nieźle zaaklimatyzował, szczeka na psy, odpycha Dudusia i jak Duduś za bardzo fika to go przydusza łapami ( biedny Duduś ). Generalnie radzi sobie. Już bardzo ładnie przychodzi wołany, podaje łapę, zostaje i rozumie "nie wolno". Odkryłam, że z respektem traktuje ścierkę w kuchni - nie strachem, ale ze zrozumieniem;) co nie ukrywam jest mi pomocne, bo straszny z niego łakomczuch. Takie demonstrowanie ściereczki traktuje jak skarcenie przez " mame " i jak stwierdzenie:" poczekaj, dostaniesz za chwile "
Kot jest nadal strrrrrraszzzznie interesujący:smhair2:
Pozdrowienia dla Andrew-Boryska