Jump to content
Dogomania

oplonka

Members
  • Posts

    35
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by oplonka

  1. Witam Tu mama Kasi, to wysokie skakanie Dudusia wygląda groźnie tylko na zdjęciach, bo w rzeczywistości teren jest ze spadkiem i tak na prawdę to Dudu skacze z górki ;) czyli jest to dla niego bezpieczne i na pewno nie nazbyt forsowne.
  2. Minęło znowu trochę czasu od mojej ostatniej relacji, ale właściwie nic nowego się nie dzieje. Tajfun walczy z alergią, jest systematycznie odczulany, je odczulającą karmę i dostaje dwa razy dziennie tabletki ze sterydami - bidulek. Upały mu nie służą niestety, pomimo fryzury a'la jeż cały czas jest mu potwornie gorąco. Aktualne fotki na koncie córci Kasi :lol: Pozdrawiam
  3. HEJ Mija kolejny miesiąc i pragnę donieść, że u Tajfuna wszystko ok, z wyjątkiem może tej cholernej alergii (wtedy kiedy go zabierałam strasznie się drapał, wszyscy myśleli, że to pchły działają pomimo pchlich odstraszaczy a to byla alergia). Walczymy z nią, jest odczulany i je specjalną karmę jako dodatek, bo podstawę żywienia ma z garnka. W obliczu upałów jakie nadchodzą Tajfun został "ufryzowany" - nawet podobało mu się, bo tak generalnie to straszny z niego pieszczoch a ja starałam się robić to tak jakby były to głaskanka, mizianka i takie różne. Dudusiowi też musiałam przy tym obciąć dwa włoski, bo kiedy dostaje cokolwiek jeden, to drugi też sie dopomina;) Mam nadzieję, że uda mi się wkleić kilka nowych zdjęć. Pozdrawiam serdecznie
  4. Ja również życzę wszystkim spokojnych i radosnych świąt Wielanocnych, do życzeń dołącza się Tajfunek, Duduś i Fisia:lol:
  5. A ja się bardzo cieszę, że pamiętasz o nim. Chyba nie muszę pisać jak bardzo jestem Ci wdzięczna, że przygarnęłaś naszego piesia i otoczyłaś troskliwą opieką. Czy są jakies wieści od Andrewska?
  6. Pozdrowienia i gorrrące całusy od Tajsona-Tajfunka :loveu:
  7. Meldujemy się i pozdrawiamy serdecznie:lol: Pamiętacie nas jeszcze?
  8. No tak a ja szukałam na dogo - wiedziałam - sierota :roll:
  9. Ciąg dalszy opowiesci o Tajfunie Tajfun się zmienia, z każdym dniem staje się co raz bardziej "nasz", buduje sie między nami więź. Nie mniej jednak przeszłość dosięga Tajfuna a On na tyle dobrze sie czuje, że to pokazuje - szczeka strasznie na psy - boi się potwornie, ale nie tak bardzo jak przedtem - już sie nie wycofuje, nie kurczy w sobie. Być może chce nas bronić przed potworami.... Wiemy, że musi jeszcze sporo czasu upłynąć nim zapomni o tym co Go spotkało.
  10. Ja też dziękuję, sieroctwo mnie nie opuściło niestety, więc proszę o linka do miejsca, gdzie jest to skopiowane :oops:
  11. Tajson kiedyś, teraz Tajfun to misiowaty duży pies, misiowaty na tyle, że kiedy przebywał w schronisku nie potrafił się obronić przed innymi nieszczęśnikami. Efektem tego były liczne rany, poszarpane uszy, zraniona noga, uszkodzone oko. Ofiarą bójek był pewno nie jeden raz o czym świadczą rany i połamany ogon i lęk przed innymi psami. Został w ostatniej chyba chwili dostrzeżony przez Dobre Dusze działające na rzecz zwierząt w Łodzi i tym samym stał się podopiecznym Fundacji FPR - ZwP. Dzięki nim trafil najpierw do DT w Łodzi, gdzie otoczono go troskliwą opieką i tam mógł wylizać się z ran. Potem przewieziony został do DT pod Łodzią - na wieś. Tam też trafiliśmy we wrześniu, żeby poznać tego łagodnego dużego miśka. Poznaliśmy i od razu zakochaliśmy się w nim. Nazwaliśmy go Tajfun - trochę tak by zmiana imienia była dobrym omamem na zmianę złego w dobre - i tak właśnie rozpoczęła się nasza wspólna przygoda. Tajfun trochę się zmienił, jest jakby większy, szeroko otwartymi oczami poznaje świat, którego widział niewiele, chociaż ma ok 7 lat, ale większość swojego życia spędził w schronisku. Mimo to stał się radosnym zbójem, już nie chowa się za pańcie na widok piesków, lubi się bawić a nawet skończył szkolenie w Wesołej Łapce w Gliwicach. cd nastąpi później Pozdrawiam
  12. Obiecuje tekst[B] jak się patrzy[/B], ale wieczorem - teraz obowiązki domowe :-(
  13. Mam taką propozycję, napiszę o Tajfunku tutaj - w tym wątku a Wy skopiujecie ten post we właściwe miejsce? ok? :-) Wydawało mi się, że jesteśmy na szczęśliwie zakończonych adopcjach....jakaś sierota ze mnie pewnie :lol:
  14. bardzo chętnie, ale nie wiem gdzie :cool1:
  15. Witam Uprzejmie donoszę, że Tajfun w miniony wtorek ukończył szkolenie PTP pies twój przyjaciel - kurs podstawowego posłuszeństwa w Wesołej Łapce :multi:. Czy na tym konczymy naukę? Oczywiście, że nie, będziemy uczyć się dalej - mamy w ręce super narzędzie - [B]kliker [/B]i zapał. Serdecznie polecam szkolenia metodą pozytywną a w Wesołej Łapce było na prawdę baaardzo sympatycznie i teraz szkolony będzie Duduś.
  16. Ej, Dziewczyny, On taki był od samego początku:lol:, utył może tylko - niestety. Aktualnie jest odchudzany, ale tak poza tym to zawsze był śliczny miś.
  17. Zuzka to dzięki Wam taki piękniś z niego się zrobił:lol: Pozdrowienia Noworoczne dla Wszystkich.
  18. W takim razie nowe foty :) [img]http://kbs.ise.polsl.pl/roznosci/tajfun/2008-12-Tajfun-Dudus-i-zolta-zabawka-small.jpg[/img] [img]http://kbs.ise.polsl.pl/roznosci/tajfun/2008-12-Tajfunska-melancholia-small.jpg[/img]
  19. [EMAIL="oplonka@poczta.onet.pl"]oplonka@poczta.onet.pl[/EMAIL] x 2 psy:lol:
  20. Witam Mija kolejny miesiąc Tajfunka w domu. No i najpierw te złe wiadomości. Po pierwsze Tajfun został fatalnie utuczony:oops: i teraz, co właśnie jest tą niedobrą wiadomością, jest odchudzany:placz:. Trochę sie muszę tu potłumaczyć. Otóż okazało się, że źle znosi suchą karmę i to nawet tą hyperalergiczną, więc zaczęłam gotować jedzonko....PYYYSZNEEE - no i nieszczęście gotowe. Teraz jemy mniej i biegamy. Druga zła wiadomość to ta, że nadal Tajfun katowany jest nauką i to pilną - ciągle jakies kliki, nawet na spacerze. Dobra wiadomość to ta, że na spacerze Tajfun olewa jakieś tam szkoleniowe zapędy pańci, szczeka sobie na to na co ma ochotę - A CO!!:diabloti: Wszyscy sie nas boją za to my co raz mniej. A jak lubimy dziewczyny i to pomimo pewnych braków anatomicznych...;) Dobrą wiadomością jest również to, że nadal można się nieźle najeść w towarzystwie kota - czyli kot jest pokazywany a równocześnie paróweczki lądują w pycholku - mniaam. Tajfunek zmienia się, staje sie co raz to radośniejszy, ale okazuje się że nie bardzo potrafi sie bawić - zachowuje sie jak szczeniak - bez hamulców -AAUU. Niebawem nowe fotki - np Tajfun w roli Św. Mikołaja Pozdrawiam Wszystkich z FPR-ZwP
  21. Tajfun i Duduś: [IMG]http://kbs.ise.polsl.pl/roznosci/tajfun/tajfun-i-dudus.JPG[/IMG] Tajfun na liściach: [IMG]http://kbs.ise.polsl.pl/roznosci/tajfun/tajfun-na-lisciach.JPG[/IMG] Obaj na mamusinym łóżku: [IMG]http://kbs.ise.polsl.pl/roznosci/tajfun/tajnun-i-dudus-na-mamy-lozku.JPG[/IMG] A to Fiśka ;-) [IMG]http://kbs.ise.polsl.pl/roznosci/tajfun/Fifoslawa.jpg[/IMG]
  22. Tajfun & Kasia. [IMG]http://kbs.ise.polsl.pl/roznosci/tajfun/tajfun-i-kasia-2008-10-24.jpg[/IMG] Bez komentarza ;)
  23. Wczoraj byliśmy w parku na bieganiu bez smyczy, ale... Po pierwsze ALE ON SLABIUTKI:-( - ledwo wrócił do domu a nie byliśmy daleko i byliśmy tylko godzinke. Po drugie - następnym razem linka treningowa - jak zobaczył pieska to pooooleciał i mial pańcie w nosie a może i gdzie indziej:mad: Poleciał i straszył tym swoim basowym HAU. Oj radoche to mu to sprawia chyba. Dobrze, że byliśmy bez Dudusia, bo ten to też lubi takie przedstawienia a z WIELKIM bratem to on tez większy. Jak w końcu dobiegłam do niego i z małej odległości mnie zobaczył - przyyyyszeeeedłłłllllll - dostal smakołyk. W domu wypił wiadro wody i padł. No cóż ćwiczenie czyni mistrza - więc będziemy ćwiczyć.
  24. Tajfun jest już prawie miesiąc w domu:lol: Sprawia wrażenie zadowolonego i to całkiem baaardzo. Kota goniłby gdyby mógł...Dudusia kocha. Ośmielił się już na tyle, że to bierne wycofywanie zastąpiły szczeki i skoki na widok innych psów podczas spacerów:diabloti: No cóż taki wierny człowiek na smyczy to niezłe zaplecze i można pobać się trochę inaczej. Skończy się to jak tylko pójdziemy do szkoły (na razie spotkania teoretyczne bez piesków z pieskami od 4 listopada) Może pójdziemy wszyscy...no bez kota. Jest już na tyle zsocjalizowany z nami, ze zaczniemy chodzić w miejsca gdzie można biegać bez smyczy. BARDZO LUBI CZESANKO i JEDZONKO:roll: ciągle i zawsze.... POZDROWIENIA DLA ŁODZI
  25. Kurcze, jakoś tak zawsze jest, że jednego się ratuje to następny już czeka. U nas jest mało bezpańskich psów, nawet niewiele kotów, za to błąkają się zaniedbane dzieci :-( Może uda się jakoś pomóc temu bidokowi z przystanku?
×
×
  • Create New...