Jump to content
Dogomania

Sally (od Koanka)

Members
  • Posts

    1104
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sally (od Koanka)

  1. Nie wiem, czy coś się zdarzyłu u niego od ostatniej mojej wizyty. W CK będę jutro lub pojutrze... Dzięki za zainteresowanie :loveu:
  2. weekend się zbliża :multi: Nie wiem jeszcze, czy jutro, czy pojutrze, ale w CK powinnam być i muszę koniecznie pamiętać o fotkach... Może nawet zdążę na spacerek nasze cudo wyprowadzić?
  3. [quote name='ab-agnieszka']Strasznie slodka oby jej sie domek napatoczyl szybko.[/quote] Tak właśnie trzymam za nią kciuki, bo to naprawdę przeurocze stworzenie... Chciałabym wspomnieć coś ciekawego, ale chyba nic nie mam do powiedzenia... Tylkio tyle, że jest świetna :loveu: Ale to się nie zmieniło :eviltong:
  4. banerki cudne (moim zdaniem ostatni najlepszy :p) A tymczasy to dobry pomysł. Trzrba ludziom wyjaśnić o co chodzi i jakos porządnie to zorganizować. Bo jak ktoś potem się przejedzie i zostanie sam z psem bez żadnej pomocy, to całą akcje weźmie - bo takie rzeczy szybko się rozchodzą. Ktoś nadrzędny powinien, moim zdaniem, jeśli chcemy taką akcję popularyzacji DT zacząć, się tym zająć i nad wszystkim (no prawie;)) panować...
  5. [quote name='psiama']A mozna prosic o jakies aktualne foto no i wiesci od Puszka ? :razz:[/quote] Obiecuję, że jak tylko czegoś się dowiem lub dostanę zdjęcia to napiszę, a myślę, że dziewczyny, które pewnie wcześniej się dowiedzą, też napiszą, czym prędzej :cool3:
  6. I jeszcze jeden (lepszy?) [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/bazyli-wielka-puchata-lagodnosc-potrzebny-dom-o-wielkim-sercu-krakow-136531/"][IMG]http://i44.tinypic.com/i703tc.jpg[/IMG][/URL]
  7. Zjawiam się na prośbę Dogo... Może się komuś przyda :roll: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/bazyli-wielka-puchata-lagodnosc-potrzebny-dom-o-wielkim-sercu-krakow-136531/"][IMG]http://i41.tinypic.com/2wg7mys.jpg[/IMG][/URL] EDIT: [B]Dogo - [/B]wybacz, że tak późno, ale jak widać po efektach nie idzie mi coś najlepiej z tym cudem :roll: Może za jakiś czas zrobię (albo moze ktoś inny) lepsiejszy, ale póki co, to jedyne na co mnie stać ;)
  8. Zróbcie mi coś, ale fotek nie będzie... Tym razem akumulatorki podładowałam, ale aparatu nie wzięłąm :shake: Zdolna jestem niesłychanie... Chwilowo musimy się zadowolić tym, co mamy - ewentualnie poczekać aż oprzytomnieje i w końcu mu zrobię jakieś nowe... Aresidło jest cudne. A to, co jest w nim najbardziej nietypowe, to to, że się nie narzuca. Kiedy do niego weszłam posprzątać mu w kojcu i takie tam inne rzeczy, nie pchał się na mnie, nie próbował włazić na kolana, nie wciskał łebka gdzie się da. I to nie wynika z tego, że ignoruje ludzi - kiedy go pogłaskałam wyglądał na zadowolonego. A gdy przyszłam drugi raz, by go wziąść na spacerek to stanął pod kojcem i zaczął merdać ogonem - tak jakbym była już "tym" ludziem, a nie jednym z wielu. To było fajne. Na spacerze był dość spokojny, nie ma problemów nawet z tym, żeby go utrzymać przy nodze. I mimo swojego wieku tak sobie truchtał, a nawet trochę podbiegał :lol: Potem podeszłam do niego, w wolnej chwili (a nie było ich zbyt wiele, bo mieliśmy wielkie kafelkowanie kuchni i trzeba było wszystko sprzątać), to nawet zaczął piskać...:loveu: No i chyba się w nim zakochałam :evil_lol: Poza tym, z dobrych wieści, został przeniesiony z "pola" do "sadu", więc jest na widoku i "pcha" się na oczy. Może go kto przyuważy... Majqa, wysłałam Ci, co się wywiedziałam o naszych ślicznościach.
  9. Jest już lepiej, ale nadal by się jej przydało trochę przybrać. Trudno jednak to oceniać, bo ona ogólnie jest dość drobniutka... Za to energii ma duuuużo, trudno ją przeoczyć :p
  10. No mają być, mają. Z powodu urodzin siostrzanych pojadę tylko na chwilę, prawdopodobnie w sobotę wyprowadzić na spacerek nasze cudo i dopytać o te kilka spraw... Jak już dopytam, to może wkleję w pierwszy post takie inf. do ogłoszeń?
  11. Zaznaczam sobie wątek Czekamy, co powie vet
  12. [quote name='agaga21']jak się miewa oskarek?[/quote] Z tego, co wiem nadal czeka...
  13. [quote name='Sylwia K']dopiero dziś robię ogloszonka:oops: Tak wyglądają: [URL="http://www.kokosy.pl/ogloszenie/40898"]Ratlerkowa sunia szuka domu! - Kokosy, darmowe ogłoszenia drobne[/URL][/quote] Dzięki wielkie :loveu:
  14. [quote name='Ana_Zbyska'] Ja o wyjeździe Puszka NIC nie wiedziałam, dowiedziałam się dopiero wczoraj, już po jego wyjeździe. I to nie prawda, że nasze psiaki nie potrzebują pomocy-wprost przeciwnie, bardzo jej potrzebują. W tym wszystkim odnoszę troszkę wrażenie, że nikt nie zauważa tego, że Puszek dostał szansę, na którą tutaj mógłby czekać nie wiadomo ile i czy by się doczekał. Nie pojechał do żadnej fundacji. Przecież napisałam, że są to osoby prywatne, które od wielu, wielu lat pomagają naszemu schronisku. [B]Oni czasami bardzo spontanicznie przyjeżdżają do Polski, nie w odwiedziny do kogoś, tylko np w sprawach innych. Tym razem też pewnie nie planowali tego wyjazdu.[/B] [/quote] No właśnie też tak myślałam, że inaczej to by ktoś wiedział i powiedział, a to pewnie było takie właśnie spontaniczne. W każdym razie teraz tylko mocne kciuki, żeby Puszydło wzięło przykład z kolegów i znalazło szybko domek. A tymczasem :multi::multi::multi:
  15. Już mam wyłączać komp, a tu takie wieści... Rzeczywiście, kurcze, jak się wie, że się ma tą koszatniczkę, czy myszkoskoczka, to się chyba zakłada i takie scenariusze... Ale z tego, co piszecie, to Suzi była ok? Tak? To już całkiem nie rozumiem, przecież by się przyzwyczaiła w końcu :shake: No trochę żal, a z drugiej strony może to i dobrze,że teraz wyszło, bo skoro nawet najmniejszej trudności nie umie pokonać, to co dopiero troszkę większych.... No i poza tym, przyznaję się bez bicia, że było mi trochę żal Puni, jak usłyszałam o tym, ale jak byłam w sobotę, to stwierdziłam, że się z Wrochemikiem rzeczywiście polubili...
×
×
  • Create New...