Jump to content
Dogomania

jkp

Members
  • Posts

    1247
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jkp

  1. W społeczeństwie " chrzescijańskim" takim jak nasze, słabszemu można zrobić wszystko , Ci sami " ludzie " przypalają potem dzieci papierosem !!!
  2. Nie wiem czy komuś nie "poszła w długą" bo ona trochę chodzi jak nakręcona i płacze jak ją coś zatrzyma w tej drodze . No na razie krąży po moim ogrodzie a moje suki i koty obrażone w domu.
  3. Bunia pobiegała po ogródku zjadłe ( ale nienachalnie ) ale teraz dreptać nie może to płacze :(
  4. Popatrzcie proszę na watek mojej Buni [url]http://www.dogomania.pl/threads/215294-Babciulka-wy%C5%82owiona-z-rzeki-potrzebny-DT[/url]!! Biedactwo z którym nie wiadomo co zrobić i nawet nie bardzo wiadomo co jej sie podoba :(
  5. xxx52 w domu 2 suki ( w tym jedna duża bardzo) i dwa koty; niestety nie mam szans upilnować czy nie ma jakiegoś konfliktu. Niestety ewentualny konflikt z moja Ciapą byłby dla Buni zabójczy W styczniu tego roku przeżyłyśmy analogiczną sytuację u koleżanki: suczka przygarnięta na DT zabiła małego rezydenta : na spacerze , pod okiem jego Pani i to po 2 tygodniach jej pobytu w DT!!! DZIEKUJE ALE NIE ZARYZYKUJĘ
  6. Morka to zawsze przypominała sarenkę , wtedy na poczatku to ja za jedna sarna na Morasku goniłam w przekonaniu ze to sunia :)
  7. Bunia płacze w pralni :( Znaczy odżywa i w klatce je się nie podoba. No i może tęskni do domu :(. Chciałam ja wypuścić z klatki " na wolność " w pralni ale skoro ona brudzi ( a na pewno w przyszłym tygodniu muszę ją podrzucić do koleżanki na parę dni bo wyjeżdżam ) to musi się do klatki zaadoptować. Kurcze ile mnie kosztują te płacze w pralni albo w mojej szopce ( gdzie zwykle przechowuję różne biedy ) - ja to robie dla ich dobra a im sie zwykle nie podoba , zwariować można !!!
  8. Bunia dzis lepiej nieco drepcze całkiem żwawo tylko niestety w kólko i bez celu. Nie załatwia sie na spacerach. Jako je ale najchetniej z reki no i jest bardzo biedna , na dodatek samotna w tej mojej pralni ( oddzelona od stada) no ale lepsze to niz rzeka
  9. Opis stanu zdrowia BUNI : w j ustnej sajgon( paradontoza , zebiska do usunięcia) sierśc zaniedbana ale bez choroby guz sutka widoczny wyczuwalny oczy z " bielmem" Nie słyszy i prawie nie widzi porusza się ale na zakretach traci równowagę. Badania laboratoryjne - norma oprocz prób watrobowych, w USG zmiany ogniskowe w watrobie( podejrzenie przerzutów nowotworowych) Jakby żyła w swoim swiecie znaczy mały z nia kontakt, wypuszczona na trawke wchodzi w "tryb idziemy" i krąży bez przerwy ale jakby bez celu. Nie chce sie zatrzymać( wsadzona do swojej klatki dalej chce iść. Je dość chętnie, nie widać ,żeby piła ( ale w klinice piła) od wczoraj nie siusiała ani nie oddała stolca ( ani na dworze ani w klatce) Trochę jest jak swinka morska - bezproblemowa w klatce. Na razie ja obserwuję ale nie jest to bardzo wnikliwe bo nie me mnie dużo w domu no i jeszcze muszę ja separować od mojego stada. MOZE JEST KTOS Z MUROWANEJ GOSLINY ZEBY ROZWIESIC PLAKATY ?? Dzis wieczorem mnie nie ma jutro sie odezwę
  10. No takie fotki nadają sens wyciąganiu kolejnych Sar z kolejnych działek:) !!!
  11. Nie bardzo mi się podobało zmieszanie na tym wątku ale może to tylko dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. W każdym razie Czarodziejko dziękuję jednak za okazany spokój i moderatorskie podejscie do sprawy ( pro publico bono :)). Przelałam deklarację moją do końca roku , co bedzie w nowym roku zobaczymy, nie moge na 100% obiecać kontynuacji.
  12. Bardzo warto było czekać !!!! :) !!!!! To się doczekaliśmy ( nie bez zwątpień ) z PKSem super DS
  13. Nie umiem przekleić fotki z mojego postu na str 6 a chciałam bo tak Maskocię zapamiętałam- jak u mnie w ogródku podskakiawała na powitanie tak śmiesznie i piszczała z radości ( tak jak to margo opisała dokładnie), słodki mikrus z niej był. Bardzo mi przykro i ale bardzo sie cieszę ,ze taki dobry był ten jej czas u margo. Dziekuję. J
  14. Naprawdę ?? NO oczom nie wierzę , trzymam kciuki bo Ziutka to ma naprawdę skopmplikowany wywiad dotychczasowy. Oby się udało !!
  15. NO cudne po prostu :) Pies ( ten pies :)) to ma dobrze !!!! Niedługo zacznie sama Gajana takie sprawdozdania pisać ( skoro sie tak rozwija genialnie )
  16. Li DZIĘKUJEMY :) dla mnie super powakacyjna wiadomość !! Powodzenia Pekaes
  17. :-(:-(:-(Biedny Opieniek tak się namęczył, ale odszedł otoczony opieką najlepszą Ludzi i w miejscu ,które znał i lubił.
  18. Kociki śliczne , oj ta mamcia jakiegoś rasowego tatusia uwiodła :). Gosia racja domy tylko b. sprawdzone bo te kotki przynajmniej małe jako rasowce moga być brane a rasowy kot wiadomo =kasa . Jesli kociaki sa bezpieczne w DT i moga zostac trochę , to wiem po moich kotach ,ze generalnie kociaki później idą do domów niz szczeniaki tylko nie pamiętam dlaczego. 8 tygodni to chyba minimum
  19. Jaaga jestem, trzymam kciuki itd. Jednak ośmielę się zaprotestować: ZA SUROWO OCENIACIE DS OPIEŃKA. Sytuacja ich przerosła intelektualnie( do rozpoznawania objawów jak pacjent sam nie powie co mu jest trzeba użyć mózgu i byc spostrzegawczym !!), organizacyjnie i finansowo wszystko na raz , nie dali rady. Nie oni jedni i nie tylko w stosunku do psa, znam masę opowieści o ludzkich członkach rodziny , którym też zapomniano pomóc !! Eh życia nie znacie :(. A poza tym, halo , halo: żyjemy w chrzescijańskim kraju gdzie psa dobija się łopatą, kota zamurowuje w piwnicy, dzieciom zapomina sie dawać obiadu a starych członków rodziny nie odbiera ze szpitala. Ludzie Opieńka i tak powyżej średniej. Trzymaj się Jaaga- Twoja miarą ludzi mierzyć nie można bo Ty jesteś ponadprzeciętna wielowymiarowo :)
  20. Jestem na zaproszenie Lary: wpłacę jednorazowo 100 , potem 30 deklaracji stałej.Prosze o Pw z kontem i ew przypomnienie jesli zapomnę
  21. "Niech żywi nie tracą nadziei ...." tak powtarza moj tata ale z Mundkiem to juz chyba wielokrotnie ,wiele osób straciło tę nadzieję. Ja na pewno nie raz , sie przyznaję. JEDNAK CUDA SIE ZDARZAJĄ. margo jesteś wielka :) Mundkowi gratuluję i TYM co od czasu jego pobytu w budzie w Puszczykowie stale od niego walczyli i " nie odpuszczali" BARDZO DZIĘKUJĘ
  22. Li BAARDZO :) :) CI DZIĘKUJEMY ( w imieniu wszystkich zatroskanych ciotek pekaesowych) kilka razy pisałam juz długachne dziękczynne posty w tej sprawie ale zawsze mi wylogowało :(. WIEC TERAZ KROTKO I NA TEMAT : JESZCZE RAZ DZIEKI bo po prawdzie trochę ten pks zawisł w czasoprzestrzeni Jamorowej i nic sie nie ruszało. Czy mimo wszystko Li nie powinnas dostawac jakiejs kasy na utrzymanie PKSa u siebie ??
  23. kochana Pipi życzę Ci wielu dni ze szczęśliwymi adopcjami, wyjazdów do miasta i w okolice bez kolejnych znajd itd.- czyli świętego spokoju dla duszy i ciała z akcentem na SPOKOJU !!. Pozdrawiam J.
  24. Biedna Basia tak o Majke walczyła wielokrotnie !! Trzymajcie sie rodzinko.
×
×
  • Create New...