jkp
Members-
Posts
1247 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jkp
-
rytka przepraszam nie załatwiłam Ci msci bo nic dzisiaj nie zdążyłam. odezwe sie w Ndz przepraszam
-
A JQ WIDZE DZWONECZEK !! :) czyli jednak patent z sygnałem dźwiekowym przejety !!! :):)
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
jkp replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Szukam rozwiazania na przetrwanie tez .Jest takie miejsce w Poznaniu nie za dobre ale w miarę OK, nawet by ta Pani z DS ( !??) mogła ew tam Tosce odstawić ale namiar mogę zdobyc i to jest na parę dni wyjscie. -
no ale mnie to ona wzrusza i tyle :). rytka wyjeżdżam jutro i nie dotre do weta z pytaniem bo musze być u chirurga z mężem:diabloti:. Maść by musiala być z antybiotykiem a to tylko na receptę , mogę Ci wysłac ale dotrze pewnie w pn. Chyba ,ze Pani dr z POZ u Ciebie jest na tyle miła, ze napisze ?
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
jkp replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jesli będziecie miały miejsce u mag.dy z powrotem dal niej to moge pomóc w transporcie 18 listopada -
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
jkp replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Jestem, no z Poznania jestem, kurcze masakra z tą Toscą :( !!!!.O hotelik nie łatwo tutaj ale zapytam dziewczyn z fundacji oczywiście a DT mam tylko jeden płatny domowy dla raczej małego psa. Szkoda ,że to suczka bo samiec to w ostatecznosci by poszedł do mnie do budy na trochę. Jestem jeszcze jutro potem wyjeżdzam wracam w niedzielę. Erka w razie czego to kontakt na komorke -
Chodzi Ci o to po lewej stronie przy uchu ? Tak pytałam, wet powiedziasł ,ze to się oprózniło ( bo saczyło i sie zmniuejszyło u mnie ) i do obserwacji, Ale ja myslałm ,zeby jej smarować maścią antybiotyk + steryd i zapomniałam kurcze Ci dac. Może masz jakąś detreomycynę albo coś ? Zapytam weta Kurcze u mnie była kapana na poczatku i potem ze skora byłio lepiej, myslałam .ze lepsze warunki to sie poprawiło i potem jej nie ogladałam za dokładnie :( . Inna sprawa ,ze u nas w kapieli to był bunt i cyrk, a jak u Ciebie ?
-
No rytka Ty to masz zdolności pedagogiczne bo u mnie Bulinka zwracała jakoś uwage na otoczenie ale żyła wyraźnie swoim światem własnym
-
Bardzo prawdopodobne niestety
-
No wlaśnie z tym tuptaniem jest taka dziwaczna. Jak była u mnie na poczatku i było bardzo cieplo to ja ja puszczałam do ogródka, bo zamknięta piszczała, to ona tuptała dosłownie do upadłego jakby była nakręcona. Dopiero po kilku dniach orzekłam,ze to jej ani nie uspakaja ani ona niczego nie szuka i muszę ją odstawiać do klatki ,żeby wypoczywała bo inaczej padnie. Potem jak klatka stała w domu to jak bylismy na miejscu i było na co popatrzec to było OK a jak sama zostawała to na trochę bo jak sie obudziła to piszczała. NIE MNIEJ W PORÓWNANIU DO POCZATKU TO ONA SIE USPOKOIŁA,więc jednak kuma i jakos te klatke zaakceptowała i w ogóle. Z ta karma sucha to własnie sobie przypomniałam,ze na poczatku to wydawało mi się ,że ona tego nie pogryzie a potem zostawiłam na mokrej jak zauwazyłam ,ze nic nie pije. Zaburzenia pragnienia tez moze mieć w zwiazku z wiekiem, ale dla wygody można jej dać 1x suche 1x mokre i bedzie OK. U mnie tez się zdarzało 1x siusiu na dzień. ale kupki to raczej 1 / 2 dni - CHYBA TYLE JEJ NIE DAWAŁAM JEDZENIA :). TO MALUTKA STARUSZKA NIE MA JEJ CO PRZEKARMIAC POWINNA JESC CHYBA TYLE CO KOT BO TYLE WAZY. Jeszcze raz dzieki rytka :)
-
PS czy Kicia nie obraziła sie za zabranie leżonka ???
-
Bulinaka cwaniara a nie mówiłam ,że wszystkożerna. Ale z tymi chrupkami to w ogóle czad , no u mnie nie miała okazji bo UMNIE W MISKACH NIGDY NIC NIE ZOSTAJE , wszystkie moje stfory zjadają całość natychmiast :). No ciekawe z ta kotka moze chce ją zjeść , u mnie tez z kojca na kota reagowała ale nie wiedziałam czy pozytywnie czy negatywnie ? Może mieszkała z kotem kiedyś ? No albo chce na kicie zapolować ! Też reagowała jak się do niej wchodziło i niby ogonem nie macha, nie szuka kontaktu ale generalnie lubi towarzystwo, nawet jak została w kojcu ale naokoło był ruch to była zainteresowana .
-
rytka U MNIE JADŁA WSZYSTKO( dokładnie mięsko z puszki z ryżem wymieszane) !!!! NIE ROZPUSZCZAJ :mad: Bulinki. Jeszcze wczoraj mówiłas ,ze ją jedzenia suchego nauczysz , o zdrajczyni :cool3: !!!! A poważnie to ona na spacerku do załatwiania się nie zabierze bo dłużej się do tego zabiera ale póki ciepło możesz sprobować czy bedzie sobie krążyć w zagródce gospodarczej , u mnie jak bylismy w domu to pilnowalismy żeby po obudzeniu wystawic ja na dwór i wtedy sobie trochę podreptała. Przy takim wystawianiu na ok 30 min po spaniu prawie nie miała " wpadek" w domu. Z reszta jak było cieplej to bywała tez dłuzej na dworze rzazem z nasza Fiolka do towarzystwa ( chociaż raczej ją olewała )
-
Bulinka :)
-
Bunia na nowych włościach :) u rytki. Sunia NIE lubi jeździć samochodem więc była bardzo happy ,ze wreszcie dali jej wyjśc i dali jeść !! Lordzik chyba ją olał jako " personę bez kontaktu" ale ogólnie bardzo miły kawaler . Do kompletu jeszcze obok Buni ma tymczasowe lokum biedak kociak z chorym okiem po katarze :(. rytka odezwie sie pewnie ale na razie jest u Mamy więc trzeba poczekać na relację , mam nadzieję ,ze Bunia wgra sie w rytm rytki domu i będzie OK. Oby nie przeszkadzała za bardzo !. Oczywiście okazało sie ,ze juz sie do Buni przywiązałam i ... no nigdzie indziej bym jej nie zostawiła , tylko u rytki bo wiem ,ze bedzie miała lepiej niż u mnie ale mi smutno ....
-
No to Bunia spakowana ( znaczy Pani spakowała cały samochód sprzętu !) , jedzie jutro do rytki. Bunia jest słodką mała staruszka i przez swoja mikorość jest jakaś taka szczeniakowata :) NIE WIEM JAK RYTCE DZIĘKOWAĆ ale jakos postaram sie osobiscie odtańczyc taniec hula gula czy co:evil_lol: ALE NA RAZIE NAPISZĘ TAK: Ajula bardzo dziękuję za pomoc i wsparcie !!!!!
-
A ja zostałam zaatakowana przez psa bojowego 4,8 kg masy ciała- I nikt mnie nie żałuje:cool3:
-
A w ogóle to Bunia ma ksywę u weta :" pies z wody" :) bo była tam na badanich prosto prawie z tej rzeki. Bunia ma nasilony odruch obronny tj kłapie zębami , odwraca głowę żeby " wroga " chwycić jak np nagle ja chwycisz , ponoć typowe dla niedosłyszacego i niedowidzacego stwora , bo wszystko jest niespodziewane i groźne. Dotychczas to się z niej śmiałam bo to pies obronny wagi niecałe 5 kg !! ale dziś broniła sie jak lew u weta ( normalnie utoczyła mi krew jak trzymałam ją do fotki!!) lepiej niż moja Fiolka ( 2 x większa)- źarty sie skończyły piesa pokazała swoją siłę bojową!!!
-
Bunia dziś była u kontroli u weta. Oba zmysły tj słuch i wzrok - bardzo osłabione. Zaburzenia zachowania (chodzenie w kółko ) wynikaja z uszkodzenia centralnego ( czyli zmiany niedokrwienne mózgu) Można ja znieczulić i wtedy usunac guzy listwy mlecznej i zrobić sanacje jamy ustnej, nie mniej narkoza jest obciazajaca dla psa ze zmianami niedokrwiennymi OUN. Dlatego ja uwazam ,zeby zostawić ją w spokoju , w tej chwili guzy wygladają na łagodne ( rtg kl piesriowej w poszukiwaniu przerzutów- wynik negatywny) i moze nie zdążą sie powiekszac a po narkozie moze być w gorszym stanie neurologicznym i " na zapas" skrócimy jej życie . Dostałam antybiotyk na zmiany okołozębowe na 8 dni i betaserc na krazenie mozgowe. Ajula jak myślisz zostawić czy jednak operwoac jeszcze u mnie ?
-
Fb nie ogarniam niestety nie pomogę
-
Bunia OK i wcale nie tak bez kontaktu jak sie wydawało,zadomawia sie :). Jutro ide z nia do weta z pytaniem czy cos trzeba koniecznie robic z tymi zębami, no i muszę ja zaszczepić pw wcieklixnie
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
jkp replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przepraszam ale watek Frania podczytuję od poczatku ( czyli od klatki w Obornikach), mimo ,ze był 1 z tysiecy takich schroniskowych chorych bied to akurat to jemu sie powiodło i dostał swoja szansę. Te dwa lata jego życia to uważam za cud prawdziwy i wszystkie osoby wspomagajace i opiekujące sie Franiem naprawdę zasługuja na podziw. JEDNAK WOżENIE PONAD 200 KM STARUSZKA NA AKUPUNKTURĘ TO jakiś obłęd !! Nie dlatego ,ze akupunktura nie działa tylko dlatego ,że jest to leczenie bodźcowe a nie eliksir młodosci!! Akupunktue zostawcie dla młodszych psow po kontuzjach wypadkach , rekonwalescentów itd. Przecież na wszystko mu to nie pomoże , on jest stary i z problemem neurologicznym i podarowałyście mu 2 lata życia. Nie feruję wyroków , sama zajmuje sie staruszka wyłowioną z rzeki, autyczną i bez kontaktu , ale terapia za wszelka cenę to okrucieństwo. -
Z Bunią ogólnie lepiej , sanacje jamy ustnej przeprowadzę wyłacznie wtedy jesli spodziewane korzyści bedą wieksze niz podejmowane ryzyko. Na razie do wtorku prawie nie ma mnie w domu więc odezwę sie we wtorek, przepraszam musze pracować także w weekendy.