Jump to content
Dogomania

olinafm

Members
  • Posts

    287
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olinafm

  1. Co powinnam zrobić z szyją i piersią psa po wytrymowaniu go? Cujo od ostatniej wizyty u fryzjera (był ścinany) już trochę zarósł, więc postanowiłam go trochę porządniej wytrymować. Nauczyłam się w miarę posługiwać trymerem i od jakiegoś czasu co parę dni go trochę przejezdzam nim. Na grzbiecie już nawet zrobił mu się ładny szorstki włos. Mimo to włosy już ma za długie. Jako że jest zimno nie chcę go znowu ściąć u fryzjera. Postanowiłam poświęcić trochę czasu i dość mocno wytrymować (ale nie do łysa). O ile z grzbietem nie mam problemów to co mam zrobić z szyją i piersią? (łap i brzucha chyba wogóle nie powinnam ruszać? tylko rozczesywać szczotką jak dotychczas?) PS. może warto zainwestować np w taką [url]http://allegro.pl/item530158993_maszynka_do_strzyzenia_psa_muscat.html[/url] maszynkę i spróbować samodzielnie psa przejechać? Wiem że polecane są raczej droższe maszynki ale trochę obawiam się że jak mi by po pierwszym razie nie wyszło to maszynka by poszła w kąt a pies wrócił do chodzenia do fryzjera
  2. Ojjj M@d kiepsko Ci poszło :shake: Zupełnie na odwrót :cool3:. Ale Cujo miał nową obrożę więc powiedzmy że to mogło zmylić. [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/7518/imgp0398yj9.jpg[/IMG]
  3. Cujo spotkał się z bratem :multi: Pobiegali razem przy okazji obgadując który gdzie trafił :evil_lol: A teraz zagadka: Który to Cujo a który brat Omar? [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/8233/imgp0369sj3.jpg[/IMG] wspólne wąchanie [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/387/imgp0383md2.jpg[/IMG] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/6085/imgp0441ee6.jpg[/IMG] i wspólne żebranie [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/1574/imgp0393au8.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/7128/imgp0395zi6.jpg[/IMG] lustrzane odbicie? :crazyeye: [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/2521/imgp0455em4.jpg[/IMG] Chcesz z liścia bracie??? [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1373/imgp0426al4.jpg[/IMG]
  4. 1) Ja jakiś czas temu też kupiłam szczeniaka -wyczekanego i wymarudzonego u małżonka. Poprzednio miałam już psiaki, ale miałam je jeszcze za czasów mieszkania z rodzicami. Teraz u rodziców jest już kilkuletni pies, rozumie wszystko co się do niego mówi i ma już swój charakter,myśląc o psie myślałam o takim jak on. Mimo że szykując się do wzięcia psa sporo książek przeczytałam jakoś kompletnie nie pomyślałam że mój szczeniak będzie całkowicie głupiutki, nic nie będzie umiał i rozumiał. A na to co było na początku było naprawdę ciężko -np wyjście z domu do bankomatu, które normalnie zajmuje mi niecałe 15 min z psem trwało godzinę. Pies najpierw się bał wejść do windy (a ja postępując wg wszystkich książek po prostu go zachęcałam, aż sam wejdzie, co trwało i trwało), potem musiał wszystko obwąchać, na wszystko popatrzeć, po drodze parę razy się położyć, przemyśleć sprawę przejścia pomiędzy zaparkowanymi samochodami i pokonania kilku schodków. Ja nie chciałam go przenosić tylko cały czas zachęcałam namawiałam itp. W efekcie wracałam z domu po godzinie kompletnie zmachana tym wszystkim. A i tak miałam szczęście bo brałam szczeniaka już podrośniętego (3,5 mies), ostatni w miocie został, umiał już załatwiać się na dworze, więc tego chociaż nie musiałam go uczyć. Kilka razy na początku mu się zdarzyło siku w domu, ale tylko dlatego że jeszcze nie potrafił wytrzymać kllku godzin sam. Wydaje mi się że dla ludzi którzy mają już dorosłego psa (którzy już zapomnieli jak to było) wzięcie szczeniaka może być naprawdę szokiem :eviltong: Teraz mój pies będzie kończył 8 miesiąc i jest już zupełnie innym psem. Nie boi się załapał że trzeba czasami zagęścić ruchy, już zaczyna rozumieć co do niego mówię. Opłaciła się chyba moja cierpliwość na początku (zresztą na szkolenie psiak też chodzi więc to też daje efekty). Więc ostrzegam Cię przed tym wszystkim, przygotuj się na to :evil_lol: 2) legowisko na początek chyba nie za duże i niekoniecznie jakieś droższe bo szczeniak może je gryźć. W jakieś fajniejsze lepiej zainwestować po paru miesiącach. 3) Książki. Ja polecam: Mnisi z New Skate "Jak wychować szczenię" i Zofia Mrzewińska "Jak rozmawiać z psem", jeszcze jest kilka ale teraz nie ich przed sobą żeby pospisywać tytuły 4) Mój pies też nie wchodzi do łóżka. Pozwalamy mu wskakiwać tylko przednimi łapami (tak żeby stał oparty). Czasami kładzie się tak że tylne łapy ledwo co pazurami ziemi dotykają, ale przecież zasad nie łamie :eviltong:. Po prostu nigdy do łóżka nie był brany, a jak na początku próbował wskakiwać do po prostu było głośnie NIE i wylatywał. 5) imię to sprawa bardzo indywidualna. Najlepiej poszukaj inspiracji w książkach, filmach, rzeczach które robisz. Mój pies nazywa się Cujo z książki Kinga.
  5. [quote name='AdaK']wiesz, nie chcę poruszać takiego osonistego tematu, ale ty po zjedzeniu buraków też załatwiasz potrzebę w kolorze różowym :roll::lol:[/quote] wiem ;), tylko u niego to jest krwisto czerwony, ale z drugiej strony od jest kilka razy mniejszy od człowieka a tych buraków zjadł więcej niż przeciętny człowiek zjada na obiad. To wszystko w połączeniu z bielutkim śniegiem na dworze daje dość przerażający efekt :crazyeye:
  6. Po tych wczorajszych (i dzisiejszych) burakach Cujo sika na czerwono. Wcześniej jak jadł buraki to nigdy na to nie zwróciłam uwagi (pewnie dlatego że sikał na terwę a nie na śnieg). Dzisiaj rano gdy wyszłam z psem i zobaczyłam czym on sika to naprawdę się przestraszyłam. Na bielutkim śniegu wyglądało to jak plamy krwi. Wiedziałam że buraki barwią odchody, ale nigdy nie zwróciłam uwagi że aż tak :crazyeye: Aż do weta zadzwoniłam czy to na pewno od tych buraków czy może coś mu się stało :oops:
  7. No więc mój psiak zjadł obiad aż mu się uszy trzęsły :p Jako że ta papka była dość kleista to całą swoją sznaucerowatą brodę miał do mycia. Kto też ma sznaucera to rozumie, a kto nie ma to niech żałuje :eviltong: A ja jako autor tego dziwnego przepisu na psie jedzenie mogę wydać książke pt. "W mojej kuchni nic się nie marnuje" :evil_lol:
  8. Mogę dać mu buraki, ale po prostu dzisiaj gotując obiad wpadłam na taki pomysł. Mój pies je suchą karmę i w ogóle nie mam wprawy w gotowaniu dla niego. Dzisiaj specjalnie obrałam grubiej buraki i tylko te ładne kawałki skórki wrzuciłam do garnuszka, i ugotowałam potem dodałam trochę ziemniaka (też ładne obierki, ale dosłownie troszkę jako że podobno pies słabo -czy w ogóle-je trawi), na koniec wrzuciłam do garnuszka ścinki z piersi kurczaka i to wszystko się ugotowało jako taka zupka. Po ugotowaniu zmiksowałam to wszystko i teraz wygląda to jak papka dla niemowlaka. Tylko nie wiem czy podać to psu czy może jednak dać sobie spokój. Żeby uprzedzić pytania obierki były naprawdę czyste i ładne. A wszystko to nie ma na celu jakiegoś oszczędzania na psie tylko jest swoistym eksperymentem czy tak można i czy psu to będzie smakowało :lol:
  9. Mogę podać psu ugotowane obierki z buraków. Właśnie obrałam buraki i obierki (te ładniejsze części) wrzuciłam do oddzielnego garnka i gotuje. Później chcę je zmiksować na papkę i z jakimś mięchem dać psu. Można tak zrobić? nie zaszkodzi mu to??? Wcześniej parę razy jadł w ten sposób zwykłe buraki -ugotowane i zmiksowane(starte) jak dla ludzi (czyli bez obierek) i bardzo mu to smakuje.
  10. Ja mam zamiar wykorzystywać mojego potworka do agility. Taki prawdziwy kurs zaczniemy od wiosny, a do tego czasu chodzimy sobie do przedszkola i tam co tydzień Cujo ma okazję pokonywać tor -i idzie mu to naprawdę super. Pokonuje bez strachu wszystkie przeszkody, tylko slalomu uparciuch nie chce zrobić :mad:. Początki nasze były okropne, Cujo zaparł się i przez każdą przeszkodę był przeciągany siłą, a teraz poprostu nie ten sam pies. Po każdych zajęciach jest tak zmachany że nie wie jak się nazywa, ale jest też przeszczęśliwy. Tym bardziej że w wykonywaniu innych komend to jest nieuk ostatni :eviltong:, a jak wchodzi na tor to pokazuje na co go stać. Mam nadzieję że za parę miesięcy wystartujemy w jakichś zawodach i wtedy wszyscy zobaczą na co stać mini sznaucera ;)
  11. Jeśli bym ją wypatrzyła gdzieś to oczywiście dam znać, ale z tego co wyczytałam to nie zaginęła w moich rejonach. Niemniej jednak spacer (nawet poszukiwawczy) po centrum miasta z psem to nie dla mnie :shake:. Ale kciuki trzymam żeby się znalazła
  12. Nikt jutro nie chce iść z nami na spacer? :-( Szkoda bo chciałam swojego potworka trochę wymęczyć jakimś innym psem :eviltong:
  13. Może w tym tyg. uda się iść na jakiś spacer? Co powiecie na sobotę w parku zachodnim -koło hali orbity? Tam jest fajny teren żeby psy poganiały.:Dog_run:Chyba że ktoś ma inną propozycję :roll: ?
  14. A mój pies w ubraniu wygląda tak: [IMG]http://img61.imageshack.us/img61/2787/dsc09545wm5.jpg[/IMG] [IMG]http://img254.imageshack.us/img254/9017/dsc09521rj7.jpg[/IMG] Nie jest specjalnie szczęśliwy jak musi w nim chodzić, ale cóż... jest mały i zimno by mu było. To ma uszyte na wymiar (ale w przyszłym roku będzie musiał mieć większe -już docelowe), poza nim ma jeszcze jedno mniej profesjonalne, ale równie śmiesznie wygląda :eviltong:
  15. Wiem że ja to zaproponowałam, ale czy dało by się to przełożyć na sobotę czy niedzielę? Jeszcze przed południem byłam po prostu przeziębiona a teraz jestem chora jak kot :( i jutro prawdopodobnie nie dam rady :shake: Także przepraszam wszystkich. :oops:
  16. To może o 13 na wałach przy moście zwierzynieckim?
  17. To może kolejny spacer jutro, albo w sobotę/niedzielę? Komu pasuje?
  18. Jak już mówiłam trochę mu przeszło i już nie szczeka bez przerwy. Teraz jak szczeka to w konkretnym celu, np. ktoś mu się nie podoba (oczywiście się go boi, ale szczekaniem próbuje to tuszować:evil_lol:). Cujo jest naprawdę bardzo strachliwy i nieśmiały -gdyby żył w jakimś psim/wilczym stadzie to pewnie byłby na szarym końcu, zdominowany przez wszystkich. Szczekaniem próbuje nadrabiać, ale pracujemy nad tym i z dnia na dzień jest coraz lepiej :eviltong: PS. na spacerach się nie nudzi, poza tym szczeka jak jest na smyczy (czuje się pewniej), bez smyczy -sporadycznie
  19. ...........
  20. Ja mam 7 mies sznaucera mini i też się zastanawiam czy mu nie podać tabletek przed nocą. Weterynarz wczoraj dał mu sedalin 2 tabletki. Mój pies zwykłych strzałów się nie boi wogóle, ale petard nigdy jeszcze nie słyszał. Na sylwestra wychodzimy i pies zostanie sam w domu, więc nie wiem jak sobie poradzi. Sedalin podobno działa 4-6 godzin, więc jak by dostał o 19 to tak na styk do północy by mu starczyło. Jak myślicie podać mu przed wyjściem, czy zostawić włączone radio i podrostu go zostawić jak zawsze?:roll:
  21. Jako że ja zaczęłam temat to się jeszcze raz wypowiem :p U Cuja trochę się pozmieniało. Szczekanie mu już trochę przeszło. Nadal jest dość głośny, ale już o wiele lepiej niż było na samym początku. Chodzi do przedszkola, umie i rozumie już coraz więcej i to przynosi swoje efekty. Cujo jest psiakiem bardzo nieśmiałym i strachliwym, więc tym szczekaniem próbuje nadrobić :razz:.
  22. Mój pies podobnie się zachowuje. Np. na suszarkę do włosów szczeka z drugiego końca mieszkanie, ale tylko jeśli ta suszarka jest używana w zamkniętej łazience -przy otwartej lepiej nie ryzykować. W przypadku odkurzacza, tylko wtedy gdy odkurzacz odkurza w innym pokoju, ale wtedy ten jego szczek jest bardzo niepewny, taki trochę piskliwy-gdyby odkurzacz postanowił zaatakować Cujo mógłby powiedzieć że on nie szczekał tylko piszczał sobie i wcale nie chciał z nim zadzierać :shake:
  23. No dobra niech będzie grabiszyński. O 13. Tylko powiedzcie mi gdzie dokładnie się mamy pojawić, jest tam jakiś charakterystyczny punkt? Ja w tym parku jeszcze nigdy nie byłam, dopiero dzisiaj na mapie popatrzyłam gdzie to jest :roll:
  24. Ja mogę iść :p A może pójść na spacer po przy hali orbicie, to chyba zachodni jest jeszcze. Byliśmy tam dzisiaj z psem i super tam jest. Taki las właściwie, mało ludzi i obcych psów.
  25. Ja właśnie kupiłam takie zielone szczoteczki Greenies i zastanawiam się jak często mam je dawać psu -ma 7 mies. Kamienia na zębach jeszcze nie ma.
×
×
  • Create New...