Jump to content
Dogomania

PiSdZ

Members
  • Posts

    224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PiSdZ

  1. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nasi inspektorzy w Poznaniu Weronika Jezierska i Magda Kaźmierczak ustaliły dane nowych świadków, którzy zakupili psy u p. Zuzanny 4 i 8 lat temu. Z ich relacji wynika, że psy pozamykane w klatkach były także wtedy. Były zapchlone i także chore a odchodów w domu nie było wcale mniej co na filmie… Osoby te zgodziły się zeznawać w sprawie karnej. Zgodnie przyznały, że gdy pytały w ZK w Poznaniu, o to czy warto kupić psa np. yorka u p. Zuznany, pracownicy powiedzieli „raczej nie polecamy tego miejsca”. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nasza organizacja postara się wyjaśnić, czy i ewentualnie od kiedy ZK w Poznaniu miało informacje o nieprawidłowościach u p. Zuzanny.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dla mnie wyjaśnienia tych osób (niezależnych od siebie) są wiarygodne, bo szczegółowo opisały pomieszczenia w domu, wiec na pewno tam były.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Więc ten koszmar nie trwał ostatni rok, czy dwa…[/SIZE][/FONT]
  2. [quote=d_orka;1115l6167]Czy to ten tricolor ze zdjęć na rękach wolontariuszy i w lecznicy?????:-(:-(:-( Nie wiem jak on w takim stanie tam przeżył - ... ludzie jak można wątpić w winę tej "osoby"...[/quote] Tak to jest ten sam, on był bardzo mocno zabiedzony i bardzo chory. Aktualnie jest w DT sam. Śpi na swoim mini wyrku w pokoju. W przyszłym tygodniu zamieszczę fotki.
  3. [quote name='xxxx52']Laluna-hodowla horor "Maskotki Zuzanny" dziala i produkuje psy od 15 lat.[/quote] Musze niestety uciekac na 30 min. Colaka zamieszcze jak wrócę.
  4. [quote name='LALUNA']I bez tego, ten film był olbrzymim szokiem i aż trudno uwierzyc ze coś takiego miało miejsce. I to rasy ozdobne, delikatne psiaki. Jest to także przestroga dla tych którzy kupują psy. Aby zawsze odbierac psa z domu, aby zobaczyc na miejscu jakie są warunki hodowli, gdzie trzymaja psy i jak sa młode odchowane. Jestem bardzo ciekawa, jak długo ta Pani nalezała do ZK i czy miała zarejestrowane jakies psy starsze. A jakiej rasy był ten psiak w tej klatce w ogródku?[/quote] To był Cavalier - bardzo, bardzo chory. Pani powiedziała, że nie może go wyleczyć mimo wielu starań. Ale psiak był tak "zapuszczony", że nawet w najgorszych pseudohodowlach takich się nie widuje. Wysatrczyły dwa tygodnie a sierść mu już porasta, i dochodzi do siebie. Ale trudna droga jeszcze przed nim.
  5. [quote name='Karmi']Marzenia... :roll: Nie bardzo wierzę w kontrole ZK. Pomyśleć, ze ZK jest stowrzyszeniem i wystarczyłby jeden drobny zapis w statucie dotyczacy ochrony zwierząt (tu psów) i już byłyby podstawy do wielu!!! działań. Ehhh ... ja też się rozmarzyłam....[/quote] Masz całkowitą rację. Wystarczyłby jeden zapis. I wszytskim nam będzie lżej - bo interwencję prowadzić będą sami.
  6. [quote name='LALUNA']Dziękuje za odpowiedź. W pełni mnie ona zadawala. Mam nadzieje że po nagłośnieniu w ZKwP pomyślą o standardowych kontrolach w tak dużych hodowlach. A hodowcy będą lepiej dobierali przyszłych włascicieli. Bo chyba było wiadomo że ta Pani ma z lekka mówiac "produkcję" To juz chyba naprawde ostatnie 2 pytania. :lol: - W jakim wieku były najstarsze psy? Czy były też takie po wieku "poprodukcyjnym" które zostały w hodowli? W ZKwP suka moze być rozmnazana do 8 lat. Jestem bardzo ciekawa, czy były w tej hodowli starsze psy na tak zwanej emeryturze. Chociaz w tych warunkach trudno mówic o emeryturze. - Czy ten skradzony colak wrócił już do włascicieli? Czy cos wiadomo o okolicznosciach zaginięcia i z jakiego miasta zaginał?[/quote] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ja też mam taką nadzieję, że będą kontrole, ja zadeklarowałem pomoc, ze mogą dacnam znać, jeśli będą mieć podejrzenia – możemy zrobić kontrolę wspólnie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Najstarszy pies? Trudno powiedziec dokładnie. Collie mógł mieć z 6 lat. Jeden West miał też z 6 lat, i Cavalier tez tyle. Starszych nie było.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Zdaje mnie się, ze emerytur nie było.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Mnie najbardziej zszokował jeden widok. Pani nie chciała nas wpuścić do ogrodu. W końcu „ruszyła z kopyta”. My za nią – biegiem. A ona trzymała tam psa przykrytego klatką na ptaki, leżał schorowany na trawie – przykryty tylko zwykłym żelastwem. To był koszmar. Ten pies był jednym wielkim zarazkiem. Uciekł oswobodzony. Po chwili jednak udało się go zatrzymać. Czyli separowała te najbardziej chore od tych mniej. Tylko w jaki sposób. Ten widok klatki na psie (na trawniku przed domem) mam cały czas w pamięci. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Co do Colaka odpisze za 5 minut. [/SIZE][/FONT]
  7. [quote name='Karmi']To ja też całkiem poważnie zapytam o decyzję Prezydenta. Jest? A już mniej poważnie powiem, ze lepiej nie ,,zapatrzać" się w ,,Policję dla zwierząt" bo ich działania są oparte na zupełnie innych umocowaniach. Mam nadzieję, ze widzi Pan tą różnice :razz:[/quote] Decyzja nie jest jeszcze podjeta. Strona przeciwna zapowiedziała złożenie wniosków dowodowych. Ma być podobno podjęta w przyszłym tygodniu. A ustwę o ochronie zwierząt i przepisy wykonawcze do niej znam i widze różnicę miedzy działanami organizacji w Polsce. Przepisy w Polsce są złe ale nie najgorsze - niestety to w większosci sądy nie stosują maksymalnych kar i tu jest problem.
  8. [quote name='LALUNA']No to ja mam pytanie jeśli można. - ile było dorosłych psów ile szczeniaków? - czy wszystkie psy miały tatuaże? - czy metryki były wyłacznie tych szczeniaków które fizycznie były w hodowli? - czy powiadomiliscie pisemnie ZKwP o fakcie takiej interwencji i to ze psy zostały zabrane? Tak aby ZKwP mógł swoja drogą wyciągnać konsekwencje wobec tej Pani, a moze na przyszłosc wyciągnac odpowiednie wnioski. - Czy te stare odchody to były psie? Czy może poprzedni własciciel tego domu miał tam inne zwierzeta? - Dlaczego nie przyjeliscie pomocy hodowców cavalierów, chociazby w zakresie leczenie tych psów, być moze na a konto przyszłej kastracji? - Czy psy po zakończeniu sprawy ( i tutaj prosze o sprostowanie jezeli cos nie tak zrozumiałam) czyli po sadownym zabraniu psów, będą wszystkie wykastrowane przed adopcja? - czy przyjmujecie jako priorytetową opcje, oddania psów hodowcom którzy sprzedali psy tej Pani a którzy wyrazą chęć aby psy wróciły do nch? To narazie chyba wszystkie pytania. Z mojej strony uważam ze była to słuszna interwencja, nie rozumiem tutaj tego listu z przeprosinami. Nie wyobrazam sobie ze jezeli jakis desperat grozi ze sie zabije, miałby byc pozostawiony samemu sobie na ulicy zanim nie podpisze zgody na zabranie do szpitala. NIkt nie wie czy ktos straszy czy sobie zartuje. A psy były w skandalicznych warunkach i nie ma tutaj tlumaczenia ze to na chwile było. TYm bardziej ze problemy ze skóra, chore uszy nie robią się same przez chwile.[/quote] [FONT=Times New Roman][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] [FONT=Arial]- 8 szczeniaków i 18 dorosłych[/FONT] [FONT=Arial]- 12 z nich miało tatuaże[/FONT] [FONT=Arial]- co do metryk nie ma informacji, dokumentami dysponuje policja, będę miał do nich dostęp dopiero w przyszłym tygodniu, po zaznajomieniu się z aktami[/FONT] [FONT=Arial]- Zarząd Główny był powiadomiony i w Poznaniu też. W przyszłym tygodniu ZK otrzyma komplet informacji w tej sprawie razem z filmem i zdjęciami Dotąd z różnych względów nie publikowanymi[/FONT] [FONT=Arial]- Pani Zuznana przyznała się do wszystkich psów. Nie mówiła że „odziedziczyła” zwierzęta po kimś innym, odchody były stare i świeże, np. pies Owczarek Collie był trzymany w klatce z odchodami widocznej na jednej z fotek. Był też wypuszczany na dwór.[/FONT] [FONT=Arial]- Przyjęliśmy pomoc hodowców cavalierów, problem był tylko w tym, iż mieliśmy dostarczyć szczegółowa obdukcję na każdego psa – tak aby konkretnie wiedzieć komu w jaki sposób pomóc. Niestety brak kontaktu z hodowcami to tylko moja wian, za dużo mam na głowie i rzadko jestem przed komputerem. Stad problem z dostarczeniem listy. Ale hodowcy podjęli z nami kontakt, deklarujemy możliwość zobaczenia każdego psiaka i takie kontakty już były. Nawet Pani Zuzanna może je zobaczyć i wie o takiej możliwości. [/FONT] [FONT=Arial]Niektórzy z hodowców nadesłali informacje, że dany pies jest ich i nie jest własnością p. Zuznany, bo np. za niego nie zapłaciła. Nie wykluczone więc, ze jeżeli będziemy w posiadaniu dokumentów od tego hodowcy na potwierdzenie swoich słów – to zostanie mu zwrócony.[/FONT] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Arial]- Jeżeli prezydent Poznania wyda decyzje administracyjna w przedmiocie zabrania psów (jeszcze czekamy na dokument) i stanie się ona prawomocna a sąd przy wyroku zatwierdzi przepadek psów na rzecz naszej organizacji wszystkie zostaną wykastrowane przed adopcją.[/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Arial]- nie wykluczamy po orzeczonym przepadku - oddania psów hodowcom którzy sprzedali psy tej Pani – jeżeli ci wyrażą na to zgodę. To też zależy od decyzji DT. Obecnie dwie osoby chcą bardzo odzyskać swoje psiaki, prawdopodobne jest to (jeśli będziemy mieć powierzoną nad nimi opiekę), ze będą mieli je nawet na DT.[/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Arial] [/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Arial] [/FONT][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][FONT=Arial]Może brak mojej zbyt częstej obecności na Dogo odbierany jest jako „milczenie”. Nieprawda. Mam duzo zajęc w terenie. W każdej chwili można zadzwonić. Pod telefonem naprawdę jestem całą dobę. [/FONT][/FONT][/COLOR] [FONT=Arial][/FONT]
  9. [quote name='MonikaP']Oj, Panie Grzegorzu, kpi Pan sobie ze mnie, a może mnie Pan prowokuje... Ale dobrze, nie odpowiem już nic, bo jednak naprawdę nie chcę wywoływać tu jeszcze większej afery. Dziwne, jak dbam o WASZE dobre imię, prawda? ;-).[/quote] Tak to bardzo dziwne, z nikogo sobie nie kpie. Uważam tylko że bez sensu jes informowac kogoś, ze coś się na niego ma. Dlatego stosowniejsze bedzie poinformowanie odpowiednich organów. I tyle. Mówię to całkiem na poważnie.
  10. [quote name='MonikaP']Przykro mi, ale nienawidzę hipokryzji. I tak nie napisałam wszystkiego, co mogłabym napisać. A zasady - owszem, mam, bo w mojej skrzynce na Dogomanii mam kilka prywatnych wiadomości, których treści nie ujawnię, a które w tym wątku mogłyby wywołać nie lada poruszenie.[/quote] Pewnie, kazdy ma sporo informacji na kazdego, własciwie wszyscy powinnismy się bać wszytskich że wyciagną na nas kwity, a my na nich, i kiedy do kogo zapuka prokurator lub CBŚ. Ale czy tym nalezy się chwalic? Ja akurat nie zbieram na nikogo żadnych kwitów, nie mama takiej potrezby ani czasu. Jeżeli ma Pani jakieś wiadomosci na kogos, na coś - lub wie Pani coś co moze wywołac poruszenie podaje adres własciwy dla Pani miejscowosci: Prokuratura Okręgowa w Poznaniu ul. 3 Maja 46 61-728 Poznań Prosze ich zawiadomić - oni wyznaczą włąściwą jednostkę w kraju do prowadzenia takich czy innych działań. PS P. Moniko, choćby nie wiem co Pani wiedziała apeluję jednak aby nie ujawnaic tego, jesli jakas strona sobie tego nie życzy, tylko z ludzkiej przyzwoitości.
  11. [quote name='MonikaP']Pani Romo, wie Pani co? Całkiem nie tak dawno w rozmowie telefonicznej mówiła mi Pani o swoich wątpliwościach dotyczących tej sprawy i o tym, jak "tajemnicza" jest działalność adopcyjna Pogotowia i Straży dla Zwierząt. Prosiła mnie też Pani o to, bym w wątku zapytała, czy wszystkie psy i suki będą wykastrowane, i czy na pewno pójdą z umowami adopcyjnymi. I podobnie jak ja, miała Pani wątpliwości co do tego, czy przy takiej ilości wyadoptowanych zwierząt Straż sprawdza domy i czy robi kontrole poadopcyjne. A teraz nagle staje się Pani ich gorliwą obrończynią, a każdego, kto zadaje pytania, czy ma wątpliwości, wyśmiewa Pani i odsądza od czci i wiary. Przedziwne to i albo świadczy o tym, że nie do końca Pani rozumie, o czym jest u mowa, albo o tym, jak łatwo zmienia Pani poglądy.[/quote] Nie wiem co powiedziała Pani Roma, i jeśli miała wątpliwości, to mogę je wyjaśnić. Wiem jednak jedno; ujawnianie prywatnych tresci rozmów telefonicznych jest wysoce niestosowne, osoba która mówi wszystkim co powiadziała jej inna osoba, mimo, iz ta nie dała jej takiego upowaznienia łamie przyjęte zasady. A szkoda, bo myślałem że mimo wieslu słów krytki pod naszym adresem ma Pani własne zasady. Teraz nie dowierzam...
  12. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Witam, od kilku dni faktycznie nie miałem czasu aby wejść na ten portal i odpowiedzieć na pytania. Pojawiło się bardzo dużo złych słów pod adresem naszej organizacji. Nie za bardzo wiedziałem dlaczego, teraz już wiem ale, nie będę tego komentować aby nie zaogniać. Nie szukam bowiem zwady tylko sojuszników w walce przeciwko tym, którzy znęcają się nad zwierzętami. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Gdyby Państwo obserwowali nasze działania w Poznaniu – rozumiałbym ewentualne uwagi ale jeśli świadkami tych zdarzeń była policja, państwo D. i inspektorzy PiSdZ - jakim prawem ktokolwiek z osób dokonuje oceny, gdybań i przeprosin?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Moim zdaniem ocena takiej czy innej sytuacji jest niedopuszczalna przed wyrokiem sądu. Na uchybienia przysługują zażalenia, na nasze ewentualne błędne decyzje także. Do tej pory nikt takich czy innych zastrzeżeń nie złożył. Sprawdziłem to w aktach – nie ma żadnej skargi na nasze działanie. Więc?...[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Napisze dalej – to nie pierwsza interwencja, gdzie prosimy o pomoc pogotowie ratunkowe; osoby, które mają bardzo dużo zwierząt są z nimi najczęściej bardzo emocjonalnie związane – i tak było także w tym przypadku. Jestem ciekawy jak bardzo „jechałaby” po nas Pani Krystyna Sroczyńska wtedy, gdyby właścicielka nie wytrzymała widoku zabieranych od niej psów i faktycznie targnęłaby się na swoje życie. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]My postąpiliśmy zgodnie z tym co podpowiadała nam nasza praktyka. Nasza organizacja nie ma sobie w przypadku tej interwencji nic do zarzucenia. Tak na marginesie oglądałem dwa odcinki „policji dla zwierząt” - i nasze akcje niczym zbytnio nie różnią się od tych w TV. Nie mamy jednak ani takiego zaplecza jak na „zachodzie” ani sprzętu, bazujemy tylko na osobach, którzy deklarują pomoc we własnych domach, bo nie mamy także schroniska. Psy do schronisk przekazujemy bardzo rzadko, lub w wyjątkowych sytuacjach. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pani Zuzanna D. nie chciała nas wpuścić na teren posesji – miała takie prawo, my natomiast mieliśmy prawo a także obowiązek zawiadomić policję o tym, iż ktoś po pierwsze utrudnia działania kontrolne, a po drugie zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa. Policji także nie wpuszczono, następnie po złożeniu zeznań i okazaniu dowodów w Komisariacie podjęta została decyzja (przez prokuratora) o nakazie przeszukania pomieszczeń. Czynności wyjaśniające trwały kilka godzin (jak już pisała wcześniej Magda). Dopiero potem wraz z policją ponownie część z nas pojawiła się miejscu interwencji. To funkcjonariusze weszli do domu a nie my. To oni robili przeszukanie a nie my. My tylko weszliśmy po zwierzęta. Zresztą wszystko jest zarejestrowane na kasecie wideo od wejścia na posesję aż po wyjście, więc spokojnie… [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie mam w zwyczaju na nikogo „napadać” ani w domu ani na „Dogomanii” ani gdziekolwiek indziej. Mam swoje zasady i nie obrażam innych osób czy organizacji – bo nie tędy droga. Jeśli robią to inni – pod naszym adresem – to ich sprawa, na pewno tego tak nie pozostawię, bo słowo „gangsterskie metody” pod naszym adresem jest szkalowaniem dobrego imienia PiSdZ. Na pewno jednak ten portal nie jest rozwiązaniem na odpowiedź na te oszczerstwa. Lepszym i skutecznym jest sądowa sala. I tak też zrobię. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Materiał dowodowy w sprawie p. Zuzanny zabezpieczała policja, i faktycznie było to dużo dokumentów ale były ku temu przesłanki. Nie będę się tłumaczył jakie (na razie), bo nie mogę. Nie mogę także ujawnić innych istotnych informacji ze śledztwa, każdy kto choć kilka razy prowadził podobne sprawy wie dlaczego.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Rozumiem, że wszyscy chcą wszystko wiedzieć. Ale są jakieś granice tych informacji. Jeszcze nam się nie zdarzyło abyśmy byli karani za upublicznianie danych z postępowania przygotowawczego a wiele z osób właśnie chyba tego chce. Niestety dopiero za kilka miesięcy jak sprawa trafi do sądu i dane z postępowania przygotowawczego zostaną ujawnione na rozprawie – będę przekazywać szczegółowe informacje. Na początku listopada podam kolejne dane o stanie zdrowia psów, na co są leczone i kolejne fotografie z leczenia i nowych domów. Jednocześnie proszę aby zgłaszały się osoby, które chcą dać dom rasowym psom i w typie „Burek”, bo w międzyczasie mieliśmy sporo nowych interwencji za kilka tygodni mamy przeprowadzać duże działania także w hodowli. Każda osoba na DS się przyda – warunek jest jeden – musza to być członkowie naszej organizacji. Deklarację możemy wysłać pocztą, statut także. Pomoc rzeczowa na różne psy przyda się nie tylko nam ale też innym organizacjom. Apeluję więc do tych, którzy mają chociażby stare koce, pościel, 10 bandaży, używaną smycz, miskę czy plaster. Przekażcie to tym, którzy pomagają zwierzakom w takiej czy innej formie, naszej organizacji lub innym. Może to być nawet tak krzywdząca nas „Pani Emir”. Jej też się te dary rzeczowe przydadzą. Mimo, że zachowuje się tak a nie inaczej.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiec jeszcze raz. Gdyby ktoś chciał pilnie jakąkolwiek informację proszę dzwonić – 512 100 550, bo nie jestem na Dogo codziennie, wolę w tym czasie pracować w terenie niż udowadniać co niektórym, iż był „nakaz”, lub że nie jesteśmy słoniem.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jeśli będą jakieś pytania – dziś będę na tym portalu do 24. Proszę pytać. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Grzegorz Bielawski [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Pogotowie i Straż dla Zwierząt [/SIZE][/FONT]
  13. [quote name='susana.gor'][FONT=Times New Roman][SIZE=3][B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]Szanowni miłośnicy psów, a zwłaszcza [/FONT][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][FONT=Times New Roman]cavalierów![/FONT][/SIZE][/B] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][/FONT][/SIZE][/SIZE][/FONT] Nie zamierzam komentować słów mojej przedmówczyni, bo to jej święte prawo do obrony. Stoimy po dwóch różnych stronach; choćby podejrzany kluczył, kłamał i wprowadzał wszystkich w błąd – w myśl prawa karnego ma takie prawo i nic mu za to nie grozi. Mogę tylko dodać że: - stan zdrowia zwierząt potwierdzili także niezależni lekarze, nie związani z pogotowiem i strażą. - na miejscu była grupa dochodzeniowo-śledcza policji i do ona zabezpieczała dowody do oceny przez niezawisły sąd. - jeżeli właścicielka nie zgadza się z zarzutami, ma prawo do złożenia odwołania od decyzji prezydenta Poznania w przedmiocie odebrania psów – jeśli takową otrzyma. I tyle. Nie mogę ujawnić innych ważnych szczegółów ze spawy, bo obowiązuje tajemnica postępowania przygotowawczego. Uczynię to wtedy, gdy będzie toczyła się sprawa w sądzie a gwarantuję, że materiał dowodowy jest na tyle mocny, że akt oskarżenia na pewno w tej sprawie będzie sporządzony. I wtedy wszystkie wyjaśnienia pani Zuzanny (także te zamieszczone wyżej) okażą się nieprawdą. Niestety musi to potrwać.
  14. [quote name='emilia2280']A co do elektrycznosci- mam wrazenie, ze jak to dostanie, to za chwilé dojdzie czynsz (o ile mi wiadomo placili 300zl miesiécznie za té chaté) i moze inne? PSiDZ placila za swiatlo, czy jeszcze cos za chwilé sié dowiemy w ostatniej chwili?[/quote] - Za pierwszy rachunek za prad (miesiace maj, czerwiec) - zapłaciło Pogotowie i Straż dla Zwierząt - prawie 700 zł. (mimo, iż nie było tam wtedy akcji) - za drugi też zapłacimy (jak już wcześniej zapowiedziałem - miesiące lipiec-sierpień). A akcja zaczęła się dopiero w końcówce sierpnia. - za mieszkanie po 300 zł. miesiecznie tez trzeba bedzie zapłacić. Już zostaliśmy o tym poinformowani - wiec tez uregulujemy te rachunki, wyjścia nie mamy.
  15. [quote name='GoniaP']Wiadomości od Pawła: 1)zapowiadne 600 kg karmy z Trzcianki - nie dotarło 2)Iwona dowiozła kilka dni temu ok 180 kg; z tego ledwie starczy na jutrzejsze karmienie 3) wót juz nie dostarcza karmy 4) jest problem ze słoma ; rachunek za poprzednie usługi ( przewóz bud z Maciejowic) świadczone przez dostawcę słomy jest nieuregulowany 5) Paweł oczekuje w pierwszym tyg listopada zapłaty owych 500 zł [SIZE=-1]emir [SIZE=-1][SIZE=-1]2008-10-28 19:56:13 [FONT=Times New Roman]A teraz Gosiu poczytaj sobie wiadomości od Grzegorza. I po raz kolejny dobra rada: nie cytuj niesprawdzonych informacji. Masz pytania dzwoń do mnie: 512 100 550. GG 5425305.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Wiadomości od Grzegorza:[/FONT] [FONT=Times New Roman]1) zapowiadane 600 kg karmy z Trzcianki – dotarło. Karma jest u naszego inspektora, który mieszka pod Warszawą. Sukcesywnie będzie dowożona, tak jak od końca sierpnia br. Wybacz ale nie zostawię pracownikowi 600 kg. karmy od razu. [/FONT] [FONT=Times New Roman]2) Iwona dowiozła kilka dni temu ok 180 kg; z czego na jutrzejsze karmienie wystarczy w zupełności. Kolejna partia dowieziona będzie w czwartek, i kiedy będzie jej brakować trafi następna.[/FONT] [FONT=Times New Roman]3) wójt nie dostarcza karmy od kilku tygodni i i nie jest to żadną tajemnicą. Nie miał obowiązku dostarczać karmy od 1 dnia, to była jego dobra wola. [/FONT] [FONT=Times New Roman]4) nie ma problemu ze słoma – będzie ona także w czwartek lub piątek, bo jest na ten dzień zamówiona, nie ma żadnych problemów z płatnością za poprzednie usługi (przewóz bud z Maciejowic) świadczone przez dostawcę słomy. Umówiliśmy się na płatność w gotówce, bo dostawca nie ma konta. [/FONT] [FONT=Times New Roman]5) Paweł nie oczekuje 500 zł w przyszłym tygodniu, bo rozmawiałem z nim wcześniej niż p. Krystyna z Emira i obiecałem, że jeszcze w tym tygodniu będzie miał je na koncie.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Rozmawiałem dziś wieczorem z p. Krystyną z Emira i zapytałem o te nieprawdziwe informacje podawane przez Waszą organizacje. Usłyszałem, że Paweł się skarżył, to Emir go zacytował. Kiedy ponownie zadzwoniłem do Pawła – ten wyparł się skarg.[/FONT] [FONT=Times New Roman]PS W Krężel i Maciejowicach zasada była taka. Jak byłem ja, pracownicy skarżyli na Emira, jak był Emir, to Skarżyli na Pogotowie i Straż.. Jak była Ewa B. to skarżyła na nich, a jak jej nie było, to oni skarżyli na nią. Moim zdaniem cytować takich ludzi to wielka nieodpowiedzialność i wdawanie się w kolejne spory. Widzę, że niektórzy to jednak kochają.[/FONT]
  16. [quote name='MonikaP']Ciekawe, że każde pytanie i każdą wątpliwość odczytuje Pan jako zarzut. tak odczytuje jako zarzut, bo Pani to stwierdza, a nie pyta. A kto rozpowszechnia twierdzaco nieprawdziowae informacje, wie Pani jak się nazywa, prawda? Naprawde mam już dosyć, szkoda mi czasu na odpowiadanie.
  17. [quote name='MonikaP']Ciekawe, że każde pytanie i każdą wątpliwość odczytuje Pan jako zarzut. ad1) ponieważ podwórko to nie jest najlepsze miejsce dla jeża ad2) jeśli był, to świetnie ad3) wystarczy zatem napisać, że ma oprócz desek liście i gałązki, aczkolwiek uważam, że podwórko miejskie to z różnych względów nie miejsce dla jeża ad4) miło mi usłyszeć, że otrzymał (nota bene co podaje się jeżom - Lydium czy coś innego? pytam z ciekawości).[/quote] Nie wiem co podaje się jeżom, bo nie jestem lekarzem, ten z tego co pamietam otrzymał jakis preparat witaminowy. Rozpisać szczegółowo ile gram środka w jakie dni i o której godzinie i nazwiska świadków kto przy tym był?
  18. wyrazili chęc bo poczuwają się w obowiązku zainteresować losem szczeniąt, które od nich wyszły. Z całym szacunkiem dla hodowców - szkoda tylko że niektórzy z nich wczesniej się nie interesowali nimi - nie sprawzdajac warunków w jakich żyją, a teraz gdy sa już bezpieczne - wszyscy chcą je mieć. Prawda?
  19. [quote name='Karmi']Wnioski są więc takie: - opieka nad zwierzetami nie została jeszcze Państwu oficjalnie powierzona w drodze decyzji - o tymczasową opiekę nad zwierzakami mogą się ubiegać inne osoby. Mam tu na myśli może niekoniecznie dźwigowego ale hodowców, którzy wyrazili taką chęc bo poczuwają się w obowiązku zainteresować losem szczeniąt, które od nich wyszły. Nie ma ku temu przeciwskazań. Prawda?[/quote] - Nie. Juz po raz trzeci tłumaczę, że czekamy na decyzje, nie wiem czy została wydana czy nie, wiem tylko tyle, że nawet gdyby została podjęta to i tak nie jest prawomocna, bo nie mineły ustawowe terminy. - Jane że tak, wnioski mogą składać wszyscy, hodowcy, dźwigowi i inni. Nikt nikomu nie broni pisania i starania się o opiekę nad psami. Każdy może napisać wniosk.
  20. [quote name='medar'][B]22.10.2008[/B] A co z tym tematem?, na wątkach Czarnego nadal nic nie ma..:-([/quote] przykro mi ale na razie nie na wszytskie sprawy moge odpowiedzieć - powód? - brak czasu. Czarny jest pod opieka naszej organizacji - jak będę miał spokojniejszy dzień na pewno napisze wiecej.
  21. [quote name='MonikaP']Karmi, nic dodać, nic ująć. Nota bene nikt nie każe wyszczególniać psów po numerach tatuaży, wystarczy dać zdjęcie, napisać "piesek imieniem Filuś, lat 2, atopowe zapalenie skóry, wskazana karma dla alergików; osoby chętne do finansowania opieki prosimy o kontakt". P.S. A ten jeż na podwórku to pewnie za długo nie pożyje...Jemu potrzeba ogrodu z dużą ilością opadłych liści i gałązek,a wcześniej badania lekarskiego (np. w ZOO), podania środka odrobaczającego i ew. czegoś na wzmocnienie. P.S.2. Odchody w klatkach dla papug świadczą bardziej o stanie klatek i stanie opiekunki, niż o kondycji samych ptaków. A tak nawiasem mówiąc - co z nimi będzie? Zostaną w ZOO?[/quote] PS Wie Pani co? Już nie mam ochoty odpisywac na Pani jakieś kolejne zarzuty. Teraz ja Panią pytam: - Skąd Pani wie, że jeż długo nie pożyje? - Że nie był badany? - Że nie ma w ogrodzie oprócz desek liści i gałązek? - Że przed zimą nie otrzymał czegoś na wzmocnienie? Czekam na odpowiedzi PS 2 Kondycja ptaków wiemy jak była, warunki ich utrzymania także. Potrafię rozróżnić te dwie sprawy. Chyba że ma Pani kolejne wątpliości? A tak nawiasem mówiąc prosze odpowiedzieć teraz na moje pytania. Tylko mam nadzieję, ze skoro zarzuca mi Pani brak konkretów - Pani odpowie na moje pytania wyjątkowo konkretnie.
  22. [quote name='Karmi']Czyli decyzji nie ma? Może Pan napisać poprostu TAK lub NIE? :razz: ps. Jeśli nie ma decyzji przekazujacej Wam opiekę to na jakiej podstawie decyduje Pan kto może opiekować się odebranymi psami? Powołany przez Pana art 7.3 dotyczy obrania zwierzaka w sytuacji niecierpiącej zwłoki. Mówi kto i kiedy może to zrobić. Nic więcej. Przekazanie zwierzęcia to art. 7 ust.1 oraz ust. 1 b i 1 c I znów wracamy do punktu wyjścia: czy jest decyzja? :razz:[/quote] Wniosek o odebranie zwierząt złożony był niezwłocznie i na razie jeszcze prezydent nie wydał decyzji administracyjnej, ponieważ toczy się postępowanie administracyjne; miałem nadzieję, ze wyraziłem się jasno. Co do opieki nad zwierzętami ze wszystkicjh naszych interwencji z 7.3 wykonuje ją zawsze nasza organizacja, a kto ma to niby robić? Pracownik dźwigowy? Więc zawsze jest tak, że do czasu rozstrzygnięcia sprawy opiekujemy się zwierzetami zabranymi z różnych akcji. I są też często takie sytuacje, że po orzeczeniu przepadku zwierzaki z różnych wzgledów są u nas, najczesciej stare i schorowane. Kończę pisać, bo mam naprawdę dziś na głowie duzo zajęć.
  23. [quote name='Karmi']Dla mnie nie całkiem. Interesuje mnie czy wydano decyzję a dokładniej: - czy zostało przeprowadzone postępowanie dowodowe, co z niego wynika? - czy i ja jak długo zwierzaki zostały odebrane włascicielce? - kto został wyznaczony do czasowej opieki nad nimi? ps. Na równoległym wątku Pan Grzegorz pisze, że przeprowadzi akcję i ... szuka DT. Nie bardzo rozumiem... tam można przekazywać psy innym osobom? Jaka to różnica?;)[/quote] - postępowanie dowodowe trwa. Jak się zakończy poinformuję o tym. - postępowanie administracyjne w przedmiocie odebrania zwierząt także trwa. Z pewnością właścicielka się odwoła od decyzji do SKO. PS Prowadzimy wiele akcji, nie tylko na równoległych wątkach, obecnie psa na DT z 7.3 Ustawy może otrzyamc członek naszej organizacji, obcym osobom ich nie przekażemy pod opiekę.
  24. Tak, miałem to uczynic w minionym tygodniu ale nie zdązyłem. Postaram sie w najbliższym czasie. [quote name='Osiolek']Poniewaz w aukcji piszecie ze wzieliscie "prawie 40 psow" - czy moge prosic o uaktualnienie naszego sprawozdania na stronie EMIR? Tzn data i opis psa, tak jak jest to dotad prowadzone. Dziekuje.[/quote]
  25. [quote name='Karmi']Jak widać kwalifikacja się zmieniła- można podać informacje o stanie zdrowia.[/quote] Jak nic nie piszemy, to źle, jak piszemy to też źle. Nieźle. Jak już mówiłem stan zdrowia poszczególnych psów nie będzie ujawniany. Nie będę wyjaśniał szczegółów, co jakiemu psy z jakim tatuażem dolega i na co jest leczony i gdzie przebywa. Tego nie mogę zrobić i nigdy nie robię. Podałem ogóla informację o stanie zdrowia, taką którą mogę podać, więc "żadna kwalifikacja się nie zmieniła". Czyżby Karmi nadal satysfakcjonowały Cię uszczypliwosci?
×
×
  • Create New...