Jump to content
Dogomania

Maruda666

Members
  • Posts

    18804
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Maruda666

  1. Może ja mam spaczony gust, ale on jest naprawdę piękny, mimo że taki szczupły ;). Wygląda jak przestraszona sarenka na długich chudych nóżkach.
  2. To współczuję i trzymam kciuki za pojazd. Z doświadczenia wiem,że nieraz łatwiej zrozumieć psa niż mechanika ( przynajmniej ja tak mam). Cieszę się, że Zeus zdrowieje. Czy jego posikiwanie minęło?
  3. Już trzymam kciuki i będę trzymać. Może pan z takich wolno zakochujących się :oops:? Jasienko,psino, do domu!!
  4. JoSi, Al-ka, dziękuję Wam. Czytając " to żółte" zgrzytałam zębami, ale myślałam, że to ze mną coś nie tak. Dzięki, jestem normalna!! Betinka,kastruj jak najszybciej, szkoda psiaka. W razie czego( tfu,tfu,tfu), naprzykład na antybiotyk, to coś jeszcze wyskrobię.
  5. Przepraszam :oops:, ale mój komputer oszalał, byłam pewna, że jeszcze nic nie napisałam.
  6. [COLOR=black][FONT=Verdana]Betinka, mój wkład w całą sprawę był akurat mały, ale skoro muszę :evil_lol: to mówię. Nasze "cementowe cudo" ma już swój dom i właścicieli gotowych go leczyć w miarę potrzeb. W razie czego ( odpukać w niemalowane) na pewno będą mogli liczyć na pomoc dogomaniaków. Ale skoro na teraz zostały jakieś pieniądze, to jestem za tym, żeby je przeznaczyć na jakieś kolejne potrzebujące cudo - jakie, Ty najlepiej będziesz wiedzieć. Dziewczyny, brak mi słów uznania dla Was i Waszych działań :loveu:( dla pewnego sławnego pęcherza też :evil_lol:). [/FONT][/COLOR] [FONT=Calibri][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  7. [COLOR=black][FONT=Verdana]Betinka, mój wkład w całą sprawę był akurat mały. Nasze "cementowe cudo" ma już swój dom i właścicieli gotowych go leczyć w miarę potrzeb. W razie czego ( odpukać w niemalowane) na pewno będą mogli liczyć na pomoc dogomaniaków. Ale skoro na teraz zostały jakieś pieniądze, to jestem za tym, żeby je przeznaczyć na jakieś kolejne potrzebujące cudo - jakie, Ty najlepiej będziesz wiedzieć. Dziewczyny, brak mi słów uznania dla Was i Waszych działań ( dla pewnego sławnego pęcherza też :evil_lol:). [/FONT][/COLOR] [FONT=Calibri][SIZE=3] [/SIZE][/FONT]
  8. Betinka, mój wkład w całą sprawę był akurat mały, ale skoro muszę :cool3: to mówię. Nasze "cementowe cudo" ma już swój dom i właścicieli gotowych go leczyć w miarę potrzeb. W razie czego ( odpukać w niemalowane) napewno będą mogli liczyć na pomoc dogomaniaków. Ale skoro na teraz zostały jakieś pieniądze, to jestem za tym, żeby je przeznaczyć na jakieś kolejne potrzebujące cudo - jakie, Ty najlepiej będziesz wiedzieć. Dziewczyny, brak mi słów uznania dla Was i Waszych działań ( dla pewnego sławnego pęcherza też :evil_lol:).
  9. Wpłaciłam na niego w czwartek 100zł. Szakaliku, piesku trzymaj się!! Na pewno już gdzieś jakiś dobry domek ostrzy sobie na ciebie kły.
  10. Szakal to piękne preriowe imię i pasuje do tego szkieleciora.
  11. :lol: :multi: :lol: :multi: Aż się boję cieszyć! Muszę iść po husteczki!! Piesku teraz szybko zdrowiej!! Dziewczyny działacie z szybkością błyskawicy.
  12. Pozwoliłam sobie wkleić banerek i nawet mi się to udało. Biedny psiak i taki smutny. Nawet nie chce się myśleć na jakim świecie żyjemy, ile takich nieszczęść dookoła. Dziewczyny, takie nawiedzone:evil_lol: dogomaniaczki jak Wy należało by klonować, powielać, nie wiem, produkować taśmowo. Postaram się wyskrobać kilka złotych na jego leczenie - tylko tak mogę pomóc.
  13. Kibicowałam Snuziemu od początku, potem na trochę mnie nie było, a tu taka radość. Aż się popłakałam:evil_lol:. Nareszcie smutny Snuzik ma swój prawdziwy dom :loveu:.Jesteście naprawdę wielkie!!!!
  14. A ja dalej będę marudzić, bo niepokoi mnie to jego posikiwanie - o ile to jest posikiwanie, może rzeczywiście w tym miejsc mu akurat pasuje. Czy jest możliwość obserwowania ile on pije i czy nie ma zaparć? Czy on miał badany mocz? Ile on może mieć lat? Skórę ma faktycznie biedną i cały bidulek wygląda jak duża kupka nieszczęścia:-(. Czy jest możliwość wykonania usg brzucha? - wyniki laboratoryjne nie zawsze idą w parze z tym co się rzeczywiście dzieje w środku.
  15. Jak się cieszę:loveu::loveu:. Oby już był wtorek. Każdy psiak zasługuje na swój dom i dobrych ludzi.
  16. Czy miał badaną prostatę? Nie wiem czy czy psa bada się tak jak faceta wstępnie przez odbyt?
  17. Tosia 2, przepraszam, chyba nie powinnam w tym miejscu pytać, ale co z kotką?
  18. Oby to był [B]ten dom!!!!![/B] Trzymam wszystkie kciuki!!!!Jak się cieszę!!! :lol::loveu::lol::loveu::lol::loveu:
  19. Może się mylę, ale ja wypowiedż pani Wandy odebrałam zupełnie inaczej , tak bardziej humorystycznie. Trochę jak życzliwe gderanie zatroskanej matki. Ja moje zwierzaczki często "wyzywam" od paskud, hien plamistych, itd. Wg mojego męża nasze kocie stadko to "stare ogony i mały guniarz" ( to nie błąd ortograficzny, tak to brzmi)- tzn dorosłe koty i kilkumiesięczny kociak, ale trzeba słyszeć jakim tonem on to mówi. Myślę, że pani Wanda ma masę cierpliwości i zdaje sobie sprawę, co sobie wzieła na głowę, a uśmiech jej w tym napewno pomaga;). Oby Dajtusia jak najszybciej znalazła kochający, cierpliwy dom.
  20. Jaki on szkielecik:shake:. Proszę o nr konta, odrobinę się też dołożę.Koniecznie trzeba go zdiagnozować. Nie chcę krakać, ale mój pies z nowotworem prostaty też ma problemy z trzymaniem moczu i ma przerzuty właśnie do węzłów szyjnych. Trzymam kciuki aby to nie było nic z tych spraw.
  21. Że psy są wszystkożerne zdążyłam się już przekonać - bokserka którą miałam przed laty zjadła mi pierwszy tom trzytomowej powieści pożyczonej z biblioteki, śrubokrętem ukrytym w ząbkach rozłożyła na części radio tranzystorowe, amperomierz ojca( "powykręcała" wszystkie śrubki i zniszczyła obudowę), pożarła przyzwoite drewniane łoże zrobione jej przez sąsiada stolarza, o kilku poduszkach nie wspomnę ( za każdym razem całe mieszkanie zapierzone). Ale to dlatego, że praktycznie pól dnia była sama i musiała zorganizować sobie jakieś atrakcje. Mój obecny bokser praktycznie nie zostaje sam, więc jest stworzeniem "nieszkodliwym".
  22. Mój pies od około roku bardzo boi się burzy i co za tym idzie deszczu też - on już trochę źle słyszy i myślę, że inaczej niż kiedyś odbiera dźwięk grzmotu. Ale do spacerów jest bardzo chętny. Przy ostatniej ulewie wyszliśmy z mieszkania, pokonaliśmy schody i nawet wychylił się przed blok. I na tym się skończyło -przywarł cielskiem do drzwi wejściowych i trząsł się jak osika. Deszcz leje, a my stoimy, do bramy wejść nie można bo bydlak nie daje się przesunąć a do przodu też nie chce ruszyć. Staliśmy tak na deszczu ponad 10 minut, aż deszcz ucichł. Dobrze,że nie padało trzy dni!!
  23. Ten biedny psiak w swoim nieszczęściu miał i tak niesamowite szczęście, a życie zawdzięcza pęcherzowi Betinki ( czy to nie brzmi dziwnie? :evil_lol:) Teraz musi być już tylko lepiej.
  24. Tak to właśnie wygląda, gdy nam, ludziom, wydaje się, że mamy predyspozycje do panowania nad innymi stworzeniami, taki pan i władca robi potem co chce. Jesteśmy tylko jednymi z wielu. Jest sporo gatunków mądrzejszych, a na pewno litościwszych od nas. Nie będę pisać co myślę o tym co skrzywdził tego, chyba nadal bezimiennego ? psiaka. W pierwszych postach czytałam, że pies ma rozległe rany - czy on wymaga leczenia? domu dać nie mogę, ale jeżeli jest taka potrzeba to może jakieś niewielkie wsparcie finansowe?
  25. Mój psies kiedyś w nocy na spacerze zaczął nagle kuleć, obejrzałam przednią lewą ( bo wydawało mi się,że to o tą łapę chodzi) przy świetle księżyca, ale nic nie znalazłam. Potem chodził już normalnie. Wracając do domu ( schody, drugie piętro) miałam wrażenie, że coś stuka przy każym kroku - jakby był podkuty. W domu okazało się, że w poduszce [B]prawej [/B]przedniej łapy miał wbitą pinezkę :placz:i to tak głęboko, do końca, że miałam problemy z jej wyjęciem. A tak wogóle, to dżdżownice są bardzo niebezpieczne ( ha, ha).
×
×
  • Create New...