Mój Cezar tak pił na sterydach :shake: Ograniczałam mu już wodę w domu do 2 litrów, za to odbijał sobie to na spacerach - potrafił wypić wszystko, wylizać każdą trawkę :shake: I z sikaniem miałam to samo - podnosił nogę i przedpokój czy kuchnia zalane :-(. Proponowano kastrację, tylko serducho było juz za słabe. Próbowaliśmy kastracji farmakologicznej, ale to już niestety były jego ostatnie dni ( miał bez miesiąca 14 lat)