Jump to content
Dogomania

Bolsbokser

Members
  • Posts

    926
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bolsbokser

  1. [quote name='Marta67']chodzi o to, że ja tu miałam takie głupstwa i się złościłam, jakbym zobaczyła TV na podłodze albo tak rozwaloną lodówkę to nie wiem... po prostu bym usiadła i beczała i tak cały dzień :roll: chylę głowę przed Wami ;) niektórym właścicielom psów trzebaby pokazać ten wątek zanim wyrzucą psa za to, że pierwszego dnia w nowym domu pogryzł buta :shake:[/QUOTE] HeHe. A ja zrozumiałam, że uważasz, iż my wszyscy lajtowo podchodzimy do takich zniszczeń. Bo ja osobiście się śmieję dzisiaj, jak opowiadam o TV i komórce jednego dnia, i że stratna byłam na przeszło 1000 zł. Dzisiaj się śmieję - wtedy ... niekoniecznie :evil_lol:
  2. [quote name='Marta67'] ale muszę napisać, że Was podziwiam, ja się wkurzyłam jak Kora zjadła mi nowy piękny biustonosz. a tu takie demolki :P[/QUOTE] A myślisz, że ja się ucieszyłam, jak zobaczyłam TV na podłodze ?? Tego samego dnia rano kot skąpał moją kom w wannie, a po pracy widzę telewizor rozwalony. Kupę kasy byłam stratna. Ale jak tu ich nie kochać, a bokserowi wszystko wybaczę.
  3. [quote name='Shel']Tak napisałam ;)[/QUOTE] To było potwierdzenie :)
  4. [quote name='Delph'][B]Bolsbokser[/B], nie wykluczam, że akurat zachowanie Twojego psa wynika z zaburzeń psychicznych, ale przyłączam się do wypowiedzi [B]Ulv[/B][B]hedinn[/B]- nie można wszystkich psów wrzucać do jednego worka. Są takie, które demolują, żeby rozładować frustrację, są takie, które to robią dla zabawy. Inne dlatego, że się źle czują fizycznie, coś im dolega. Albo takie, które chcą zaspokoić normalną dla psów potrzebę gryzienia. A inne znowu, bo mają na co dzień za mało bodźców i zajęć organizowanych przez właściciela, czyli "z nudów" i z nadmiaru energii. Jest jeszcze spora część psów, które po prostu nie zostały nauczone dobrych manier, a właściciel nieświadomie nauczył psa takich zachowań. U szczeniąt takie zachowanie to norma, poznają w ten sposób świat, ćwiczą ząbki i swoje umiejętności, bawią się. Taką listę mogę ciągnąć w nieskończoność. Tak naprawdę może się okazać, że pies który nic nie niszczy i teoretycznie nie sprawia problemów, też ma zaburzenia psychiczne, tylko po prostu z różnych powodów inaczej się objawiają. Nie ma co generalizować, każdy przypadek jest indywidualny.[/QUOTE] Nie generalizuję i nie wrzucam wszystkich przypadków do jednego worka. Ale ulvhedinn nie określił/ła czy to szczeniak,czy nie. W dodatku zaznaczone było, że pies wcześniej miał lęk separacyjny. Więc idę w tym kierunku.
  5. To jest Kawka :), więc do rzadkości nie należy.
  6. [quote name='Mysia_'] [URL]http://i485.photobucket.com/albums/rr220/Mysia_/DSCF5769.jpg[/URL][/QUOTE] Przepiękne Białeczko :loveu:
  7. [quote name='Aleksandra Bytom']wejdźcie na wątek zabrzańskiego schroniska ostatnio trafiły tak 2 boksie,staruszka i biały młody bokser,bardzo ładne psiaki[/QUOTE] a można link ?
  8. [quote name='ageralion']Kolejne boksiowe szczenie w tarapatach... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/195957[/URL][/QUOTE] Ludzie chyba się nie nauczą :shake: To bardzo smutne. Cały czas handlarze rozmnażają. Ostatnio uświadamiałam koleżankę i pacjentkę swoją. Ludzie wciąż mają podejście takie: Chciałabym, żeby został ślad po moim pięknym pekińczyku. Jest taki ładny. Jak pomyślę, że nie będzie żadnego szczeniaka po nim ... Itp. Normalnie nóż w kieszeni mi się otwiera :angryy: Musiałam w obydwu przypadkach delikatnie wyedukować te dwie panie. Ludzie nadal kupują z niewiadomego pochodzenia. Nadal rozmnażają krzyżówki. Wciąż jest mała świadomość. Walka z pseudohodowcami powinna być na podobną skalę wypromowana, jak akcja: zerwijmy łańcuchy. Ludzie nadal uważają, że rasowy jest bardziej chorowitym psem. Bo przecież to wymysł człowieka. Krzyżówka,ale zapominają, że kundelki i psy w typie rasy są jeszcze większymi krzyżówkami.
  9. [quote name='Bolsbokser']Hmmm...a co masz na myśli z pieprzem w środku ??[/QUOTE] HiHiHi. Źle przeczytałam. Cofam pytanie
  10. [quote name='Asior'][url]http://img600.imageshack.us/img600/8213/szkodniki010crop.jpg[/url] :megagrin: i dlatego my w schronie nie przyjmujemy niczego z pierzem w środku :D[/QUOTE] Hmmm...a co masz na myśli z pieprzem w środku ??
  11. [quote name='ulvhedinn']Lęk separacyjny to jest wtedy kiedy Kra zjada drzwi, rowala klatke, albo drze japę kiedy jej znikam z oczu. Ewentualnie kiedy Pałek wybił szybę i wyskoczył z pierwszego pietra, bo go zostawiłam w nieznanym miejscu. Natomiast czym innym jest eliminacja przedmiotów "konkurencyjnych", oraz demolka dla uciechy- nawet da się zaobserwować że pies inaczej wtedy wygląda, inaczej sie zachowuje. Wiem, bo podglądałam potwora i kiedy problemem jest oddzielenie ode mnie, to jest niespokojna, a jej ruchy cechuje nerwowość, potrafi walczyc o wyjście z zamknięcia ryzykując zranienie, natomiast "demolka z przyjemności" charakteryzuje się zadowoloną miną, pozami i "gestami" charakterystycznymi dla zabawy. A jeszcze czym innym jest ulubiona przez Krę kradzież, ona wręcz czasem z niecierpliwością czeka, aż jej zniknę z horyzontu, żeby się dobrać do ukochanego żarcia ;) No i czasem Kra robi cos żeby sprawdzić "co sie stanie", jeden z "eksperymentów" polegał na wrzucaniu różnych przedmiotów do wody i patrzeniu co robią, a potem ich wyławianiu. Piki za to lubi drzeć papiery wszelakie i zupełnie nie wynika to z lęku- po prostu lubi sie bawić papierem, równie chętnie rozpracuje gazetę na moich oczach co pozostawioną niebacznie książkę. Myslę, że nie nalezy upraszczać nadmiernie zachowńnaszych zwierząt, porzadkując wsztko wg schematu "zaburzenia behawioralne", "lęk separacyjny" itp. Spektrum przyczyn podobnych zachowań jest znacznie szersze i nie powinniśmy odmawiać psom ciekawości, zdolnosci poznawczych, czy też chęcia i umiejętności bawienia sie dla zabawy ;)[/QUOTE] No to już Ci wyjaśniam - są różne przyczyny lęku i różnie się on objawia. Wyobraź sobie, że mój Albinek też był bardzo zadowolony z demolki, której dokonał - zostawiłam pewnego razu komórkę z funkcją nagrywania video, żeby podejrzeć psa. Pies tak reaguje, kiedy coś go frustruje. On nie myśli kategoriami: co by tu zrobić, żeby np. Panci na złość zrobić, itp. To nasza psychika na tym polega. Póki nie zrozumie się psiej komunikacji, to nie da rady poradzić sobie z eliminacją negatywnych emocji, reakcji i zachować. Pies nie wie, co to znaczy: demolka dla uciechy. Bardzo fajna nazwa, ale to ludzka interpretacja. Chociaż ... jakby zastanowić się nad tym, to można rozumieć to tak: Pies jest sfrustrowany, więc demoluje. Pozbywa się wtedy napięcia wewnętrznego, swoich negatywnych emocji, frustracji. Czuje się wtedy odprężony i ... ZADOWOLONY. Teraz można to nazwać "demolką dla uciechy". Bardzoe ciekawe jest równieć to określenie: "eliminacja przedmiotów "konkurencyjnych". Po pierwsze co to są przedmioty konkurencyjne. I od kiedy pies myśli w ten sposób. Ja z całego serca wierzę i tkwię w przekonaniu, że psy to bardzo inteligentne istoty. Rozwojem umysłowym dorównują rozwojowi nawet dziecka 5-letniego. Ale ich schemat myślenia jest o wiele prostszy od naszego. To my, ludzie komplikujemy wszystko. Gdyby pies umiał mówić i był psychologiem, to prędzej wyleczyłby chorego umysłowo człowieka, nić psycholog ludzki psa z zaburzeniami emocjonalnymi.
  12. [quote name='emhokr']"im bardziej poznaję ludzi, tym mocniej kocham zwierzęta"...[/QUOTE] No proszę, to moje codzienne motto.
  13. [quote name='andzia69']nie dziw się...ona jest głodna:( "nasza" Farbka też tak miała...zjadła by konia z kopytami i naweto za jedzeniem do bagażnika chciała wchodzic podczas jazdy...:( przejdzie jej...czasu potrzeba[/QUOTE] Być może, poczekamy - zobaczymy :) Germaine, chyba masz rację, że sama muszę im zdjęcia zrobić :p
  14. [quote name='Germaine']Jak jest ze mną to sie słucha i siada, jak zostanie sama to dostaje świra, ściaga wszystko ....[/QUOTE] A to może i tutaj mamy doczynienia z lękiem separacyjnym - jedne psy szukają jedzenia,inne zabawek lub czegoś do zabawy ?!
  15. [quote name='Germaine']Lusi ma fioła na punkcie jedzenia, wącha i szuka w amoku, wskoczyła mi na szafki kuchenne i z górnych regałów ściagnęła wszytsko z szafek n ie wiem jak to zrobiła :crazyeye: Jak czuje jedzenie to maluchy juz jej nie interesują, dostaje świra :-([/QUOTE] Postaraj się ją zdyscyplinować - najpierw niech usiądzie i chwilkę zaczeka, zanim podasz jej michę z jedzeniem. Bo inaczej zwariujesz.
  16. [quote name='supergoga']Szkoda, ale to widać nie te domki. A sunia sie przyzwyczaja. Gdzie ten jej domek, dlaczego nie może jej wypatrzeć.[/QUOTE] No właśnie, przyzwyczaja się. Zaczyna ufać, bo i ataki pojawiają się baaaardzo sporadycznie - np raz na miesiąc. I przypomnę jeszcze raz - ataki Tekili, choć brzmi to bardzo poważnie, są bardzo łagodne i trwają kilka sekund, w dodatku z częstotliwością 1 na miesiąc, czy rzadziej.
  17. [quote name='masienka']dociela z lewej a dolozyla z prawej tak zeby glowa znalazla sie w mocnym punkcie. Niektore centralne kadry same sie bronia jak np. ostatnie zdjecie Kory z biegnacym TTB ale statycznych-pozowanych to raczej nie dotyczy. Ewentualnie mozna by jeszcze troszke przyciac z gory zeby pozbyc sie tego paska chodnika czy co to tam jest :) chociaz w sumie na oryginale wcale nie rzucil mi sie w oczy tylko dopiero po spsuciu[/QUOTE] W sumie to ma ręce i nogi. Ten horyzont - mea culpa.
  18. [quote name='izusia']To ja od siebie dołożę. Mój śp. Astonek uwielbiał ciągnąć srajtaśmę po całym mieszkaniu - ale tylko taką która wisi w łazience... raz przed uroczystaością rodzinną (urodziny mamy) o mało nie został przez mamę unicestwiony... Każdy zajęty szykowaniem imprezy na 15 osób, półmiski przygotowane, ułożona co do milimetra wędlinka, pierożki etc. Przybrane m.in.ogóreczkami, pomidorkami koktajlowymi. Wchodzimy do kuchni a tam... pólmiski puste na stole (nie sądziłam, że psiak Chau-chau - czyli niewielki w sumie - zje taka ilość w takim tempie...) Co ciekawsze - warzywka w postaci plasterków ogórka równo ułozone w dużym pokoju, łazience, na korytarzu - pomidorki rozprowadzone po podłodze. Pieczone udka na serwecie... A goście przyjdą za pół godziny... Astonek cudem uniknął morderstwa w afekcie. NIgdy tego nie zapomnę... Druga akcja - samczyk - Radzio, który trafił do mnie na DT 2 dnia pokazał co potrafi. Wróciłam do domu z zakupów - piękne, wymarzone szpilki wiązane na kostce - miodek za pół pensji.... Połozyłam dużą papierową torbę a w niej zapakowane buciki w tekturowe solidne pudełko. Zakupy połozyłam w przedpokoju, poszłam się przebrać w domowe ciuchy. To trwało jakieś może 15 minut. Kochany:angryy: Radzio wyciągnął buciki i zerzarł jednego - drugiego nie zdążył..... Nie uzywam przemocy, nie jadam zwierząt, ale to był moment, że chciałam zatrudnić sie w masarni i przerobić go na paszteciki podlaskie....[/QUOTE] HaHaHa :roflt: uśmiałam się do łez. Swojego głucholca szybko nauczyłam, jak nie ruszać jedzenia ze stołu, po tym, jak zeżarł śniadanie męża, który szedł do pracy na cały dzień. Mąż był wściekły :angryy: Na szczęście udało mi się wywinąć jakoś z tej sytuacji i generalnie obeszło się bez przemocy w domu. Albin jedzenia ze stołu nie ruszy, ale ... koty moje ... zwłaszcza jeden, szynkę z jednej kanapki pożera niemal w całości. Zostawić łobuza tylko na chwilę samego, to zastaję same kromki. No wiecie, to pies grzeczniejszy :shake:
  19. [quote name='masienka']Ale zeby nie bylo tak pieknie to przyczepie sie do kadru ;P[/QUOTE] A co byś poprawiła? Tzn na co następnym razem zwrócić uwagę, bo poprawić to będzie ciężko. Wszak w czasie się nie cofnę :)
  20. [quote name='ulvhedinn']O Kraksicy to bym nie powiedziała, ze ma "poważne zaburzenia"- ona jest po prostu zdrowo rąbnieta :) Takie "ADHD" z nienasyconym apetytem, dodatku inteligentne. Efekty niestety są jakie są. No dobra, na poczatku jej działania mozna było zinterpretować jako lęk separacyjny, ale szybko przeszła do bardziej konkretnych zadań, po prostu nie demoluje na oślep, ale kradnie rzeczy jadalne (przy okazji niszcząc wszystko co stanie na jej drodze), raz eliminuje wrogów, czyli to, co pochłania czas pańciowy ;) czyli np. książki, elementy od komputera, komórkę itp... ...jakby co, to Kra dostała autem w głowę i ma prawo być normalna inaczej ;)[/QUOTE] Nie mówię, że przypadek Twojego psa jest taki sam, ale... powinno się czasem spojrzeć na swojego psa z innej perspektywy. Najczęściej patrzymy na nie jak na: Korę, Maćka, czy Albina. Należałoby spojrzeć na nich jak na zwierzę i poobserwować. Pies, który niszczy jest sfrustrowany. I nie ma znaczenia czy przyczyną jest brak intensywnego ruchu, czy inne problemy emocjonalne. To, że pies ma tzw. ADHD, oznacza najprawdopodobniej, że nadmiernie się ekscytuje. O swoim też myślałam, jak o słodkim wariacie. Nie dość, że bokser, to jeszcze z ADHD. Śmiałam się, że jest psem specjalnej troski, bo nikt prócz mnie, męża i taty nie jest w stanie nad nim zapanować na spacerze. W tych żartach było sporo prawdy, jak się okazało później. W przypadku mojego Albina, mam do czynienia z neurotycznością. Zastanówcie, że może ą ?! Są nie do opanowania, nadmiernie ruchliwe, strachliwe, tryskające energią, której nie da się (z pozoru) ogarnąć, i kiedy przychodzi gość do domu, wylewnie ich obdarowuje skokami i całusami. [quote name='ulvhedinn']No dobra, na poczatku jej działania mozna było zinterpretować jako lęk separacyjny, ale szybko przeszła do bardziej konkretnych zadań, po prostu nie demoluje na oślep, ale kradnie rzeczy jadalne (przy okazji niszcząc wszystko co stanie na jej drodze), raz eliminuje wrogów, czyli to, co pochłania czas pańciowy ;) czyli np. książki, elementy od komputera, komórkę itp...[/QUOTE] A co to jest, jeśli nie lęk separacyjny ?????? Jeśli zaburzenia łączysz z wypadkiem samochodowym, to też ma swoje uzasadnienie. Nawet ludzie po pypadkach, gdzie konkretnie dostali w głowę, mają zaburzenia emocjonalne, czy psychiczne. Ale można sobie z tym poradzić łatwiej u psa niż człowieka. Bo pies żyje chwilą.
  21. [quote name='Germaine'] Wizyta, badanie krwi, leki na odrobaczenie, lek zatrzymujący laktację oraz karma dla małych kosztowały w sumie: [B]377 zł[/B] BARDZO prosimy o pomoc[/QUOTE] Ja też oferuję pomoc, Germaine, myślę, że wiesz już, co mam na myśli. Potrzebuję to zdjęcie w oryginalnym formacie na [EMAIL="Bolsbokser.sos@gmail.com"]Bolsbokser.sos@gmail.com[/EMAIL] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/TNMoEwpd9fI/AAAAAAAAFio/Gv3qMqJ4_vM/DSCF4109.JPG[/IMG] oraz pozostałych szczeniaków w takiej samej pozycji siedzącej, niektóre mogą leżeć. zależy mi również na matce, najlepiej,żeby siedziała. Postaram się coś stworzyć
  22. Jutro i ja się pobawię, to pokażę efekt.
  23. Potrzebuję ładnego wyraźnego zdjęcia tej suni (jak siedzi) i każdego szczeniaka najlepiej z osobna. Mam pewien pomysł na pracę na aukcję. Chyba, że samej uda mi się zdjęcie zrobić, to już nie będzie problemu.
  24. [quote name='tatankas']Ja już kompletuję fanty,robię zdjęcia,kto się ofiaruje zrobić bazarek,temu prześlę zdjęcia na maila z opisami.[/QUOTE] Ja próbowałam już kiedyś poprowadzić taki bazarek,ale nie nadaję się do tego. Więcej czasu w pracy niż w domu. Poniosłam sromotną klęskę. Mogę jedynie chętnej osobie podesłać fotki przedmiotów, które mam do oddania.
  25. [quote name='Korenia'] Bolsbokser ja bym zrobiła bardziej z poziomu psa i trochę poPSuła :) i chyba ciut za centralnie, chociaż sama nie wiem czy ta centralnośc mi przeszkadza ;) [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/6853/bokseer.jpg[/IMG][/QUOTE] Teraz patrzę na to zdjęcie na laptopie, rzeczywiście trochę blade te liście, ale takie były. Na komputerze stacjonarnym wygląda ono zupełnie inaczej,ale nadal nie widzę, żeby było za ciemne. Jeśli chodzi o gamę kolorystyczną, to patrząc na fotkę w laptopie, wiem co masz na myśli - popracuję troszkę nad nim. Jednak w tej chwili, jak to przedstawiłaś biel jest przejażowa wg mnie, zwłaszcza na głowie. Z PS trzeba uważać, żeby nie przegiąć. Coś wykombinuję.
×
×
  • Create New...