-
Posts
2700 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by al'akir
-
To jeszcze młody pies 4,5 msc, mogą mu się zdarzyć wpadki. Jak sika niepokojąco dużo, to trzeba mu zrobić badanie moczu czy wszystko jest ok. A czy wy go chwalicie za sikanie na trawę, czy tą matę (ja maty w ogóle nie wprowadzałam przy nauce czystości)? Moja suka bardzo szybko opanowała załatwianie się na zewnątrz, ale była za to bardzo "wylewnie" chwalona. Do tej pory, a ma 11 miesięcy po każdym załatwieniu się, zawsze patrzy na mnie i czeka na pochwałę. Dodatkowo, za każdym razem jak widziałam, że będzie sikać i wynosiłam ją z domu, kładłam na trawę i wprowadziłam słowo oznaczające sikanie. Teraz jak jej się powie, to idzie i sika. Jest to o tyle wygodne, że sika w ogrodzie w wyznaczonych miejscach i nie niszczy trawy.
-
Czyli nic z tego, ponieważ jakby ją nawet zabierać ze sobą i włożyć po powrocie do nagrzanego samochodu, to będzie używana przez jakiś czas w temperaturze zapewne powyżej 36 stopni, do czasu aż klimatyzacja przemieli powietrze w środku.
-
A mata chłodząca do samochodu to dobry pomysł? Nie wiem na jakiej zasadzie działa zawarty w niej żel. Będzie mrozić w nagrzanym samochodzie? Oczywiście chodzi mi o sytuacja, gdzie jedziemy gdzieś z psem zostawiamy samochód na parkingu w ciepły dzień, na słońcu (nie upalny, bo wtedy mi pies nie wychodzi z klimatyzowanego domu i tak). Po powrocie ze spaceru, czy mata ochłodzi psa? Klima sprawna w samochodzie ale jednak schodzi te kilka minut jak ochłodzi nagrzane wnętrze, a mój pies ładuje się do samochodu od razu jak tylko go otworzę drzwi. Można ją zostawić w samochodzie, na nasłonecznionym parkingu? Czy schować/wziąć ze sobą, żeby się nie nagrzała?
-
Tyle lat już minęło a cała trójka dalej w komplecie. Kaja, seniorka w środku, a kto to taki wielki po prawej (chyba, że to wina zdjęcia)? Nigdy ich nie rozróżniałam :P
-
Właśnie dlatego musisz zaczynać z dużej odległości. Jak powiedzmy pies będzie z 50 -100 metrów od Was i tak z nim postoisz nawet z 30 min, jak będzie się nakręcał to się oddalisz, uspokoi się to podejdziesz trochę. Też myślałam, że moja będzie panikować bez przerwy, ale te psy jej już zobojętniały. Trzeba dużo cierpliwości. A jak nie chcesz sama próbować, to poradź się behawiorysty czy trenera. Jak on jest w domu takim aniołkiem to może przed spacerem porób z nim coś. Niech pokombinuje, zmęczy się psychicznie - jakieś wymyślne sztuczki np.
-
Opiszę Ci, co ja robię z moim psem - efekty są znaczące i to w dość krótkim czasie, czego się nie spodziewałam. Moja suka ma problem z psami, nie jest agresywna, ale się ich panicznie boi. Myślę, że na agresję też może być ok. My spotykamy się z ludźmi z psami, psy muszą być bezwzględnie łagodne i najlepiej takie, które ignorują inne psy (przynajmniej u mnie jest to najważniejsza zasada, tak aby psy z którymi ćwiczymy nie zwracały uwagi na moją sukę, później przyjdzie czas na te mniej ogarnięte). My spotykamy się na stadionie, dużo miejsca i otwarta przestrzeń. Na początku bardzo duża odległość - ja robię coś z moim psem: rzucam mu zabawkę, wykonuje jakieś komendy, drugi pies też sobie coś tam robi ze swoim właścicielem, kompletnie nie zwracamy na siebie uwagi. Powoli zmniejszamy dystans, na tyle na ile mój pies czuje się komfortowo (podczas zmniejszania dystansu pies jest skupiony na mnie, w sensie, że nie zauważa tego, że się zbliżamy). Jak coś jest nie tak (cokolwiek, denerwuje się czymś, zauważy że się zbliżamy i jej to nie pasuje) oddalamy się.
-
A tak z innej strony - wykluczyliście wszystkie zewnętrzne bodźce? Jak macie ogród, to może jakieś dzikie zwierze, nowy nieznany zapach? Jak w bloku to może na balkonie/ klatce coś. Z bardziej ekstremalnych rzeczy niektóre psy reagują takim szczekaniem na odstraszacze - może jakiś sąsiad użył coś takiego?
-
Obcięcie agresywnego małego psa. Częstochowa i okolice.
al'akir replied to marcin73's topic in Psi fryzjerzy
Może go coś boli? Może ktoś pokaleczył go podczas strzyżenia? Może się poddajecie za szybko? A w jakim on jest wieku i stanie zdrowia? Tak jak napisałam wcześniej, z tego co pamiętam to słyszałam od kilku osób, że strzyżą pod narkozą, bo inaczej nie da rady. Można to zrobić u weta, albo jakiś groomer, w klinice wet jak przyjmuje. -
Obcięcie agresywnego małego psa. Częstochowa i okolice.
al'akir replied to marcin73's topic in Psi fryzjerzy
A próbowaliście przekonać go do nożyczek np. na przysmaki? Bez strzyżenia, bez zbliżania na początku. Pies widzi nożyczki - smaczek i powtórzyć. Później po kilku dniach, nożyczki przysuwamy coraz bliżej psa. Jak będzie coraz lepiej, pies zacznie cieszyć się na nożyczki (lub je ignorować, nie reagować agresją), przysuwasz je pod niego i strzyżesz w powietrzu, tak żeby oswajał się z dźwiękiem. Tak samo możesz postępować z maszynką. Tylko, że bez pośpiechu, niech pierwsza faza trwa nawet kilka tygodni. Z bardzo ciężkimi przypadkami i na szybko, ludzi radzili sobie narkozą. Nie wiem, czy to jest dobry pomysł. -
Ona jest jeszcze mała, musi spać sporo. Później się pewnie rozkręci. Jak chcesz się bawić w takie wyliczenia to przerzuć ją na surowe mięso, będzie trzeba dodawać równe proporcje, różnych rzeczy - jak ktoś lubi to ok, a dla psa - dużo lepsze jedzenie niż suche bobki.
-
Nic mu nie będzie. Uważaj tylko na upały/ostre słońce, sierść chroni też przed gorącem. Nic mu nie musisz podawać, sierść odrośnie, włos może mieć jednak zmienioną strukturę. Umowa o usługi groomerskie to umowa o dzieło - czyli za złe wykonanie pracy, klientowi, przysługują uprawnienia wynikające z rękojmi za wady dzieła. Możesz od tego salonu zażądać - poprawienie wykonanej pracy. Z racji tego, że pies jest zgolony na łyso i się nie da, możesz zażądać obniżenia ceny lub całkowitego odstąpienia od umowy bez zapłaty wynagrodzenia. Możesz też oczywiście zażądać odszkodowania nawet na drodze sądowej - a w tym przypadku to raczej ciężko będzie.
-
Podczas jazdy na rowerze ugryzł mnie w tamtym roku pies, bez aktualnych szczepień. Sprawa trafiła na policję, ponieważ właścicielka nie chciała współpracować (okazać książeczkę). Pies musiał przejść kwarantanne, co jest bardzo ważne w przypadku zwierząt, o których nic nie wiemy. Kwarantanna trwa 2 tygodnie, o ile dobrze pamiętam. Jeżeli pies jest chory umiera po ok. 10 dniach. Byłam w szpitalu, w sumie w kilku po kolei, bo kierowali mnie dalej i dalej. Na oddziale chorób zakaźnych nie zostałam zaszczepiona (mimo, iż nalegałam na to), lekarz powiedział, że trzeba czekać na wynik kwarantanny psa. Moim zdaniem powinnaś udać się do weterynarza i poddać psa kwarantannie. Polega to na tym, że przez okres tych 2 tygodni (chyba) chodzisz z psem do weterynarza. Nie wiem jaka jest częstotliwość wizyt - codziennie/ co 2-3 dni? W tym czasie wet obserwuje psa. Jeżeli jest coś niepokojącego w zachowaniu/stanie psa dziecko musi zostać zaszczepione.
-
Nie chodzi o przybieranie na wadze, a o temperament bardziej. Nie chce, żeby się wyciszyła (na to jest często polecana kastracja/sterylizacja), a skupiona na mnie i tak jest. Szkolenie to jedno, a w tej sytuacji potrzebny jest wulkan energii, który z zapałem i szybkością biega np. po torze agility.
-
Upilnuję ją na pewno, nawet jakby w ogóle nie była ciachana. Chce, żeby była psem sportowym - ona sama ma wielki potencjał do tego, dlatego zastanawiam się czy nie odpuścić sterylizację. Do 3 cieczki, jeszcze dużo czasu na zastanowienie.
-
Pies boi się przechodzić obok posesji ze szczekającymi psami
al'akir replied to al'akir's topic in Strachliwość
Nie ma to najmniejszego znaczenia. Suka od pierwszego dnia u mnie bała się wszystkiego, teraz został jej strach przed psami - jakoś sobie z tym poradzimy. -
dwbem, a można gdzieś coś przeczytać o sterylizacji po 3 cieczce? Moja suka jest teraz ok. 3 miesiące po pierwszej cieczce i się zastanawiam czy ją ciachać teraz (wet powiedział mi, że najlepiej 2-3 msc po 1wszej cieczce), czy czekać, czy w ogóle tego nie robić.
-
Pies boi się przechodzić obok posesji ze szczekającymi psami
al'akir replied to al'akir's topic in Strachliwość
Praca węchowa to znany nam temat. Bawimy sie tak czasem. To samo z agility, frisbee czy dogtrekking'iem. Dlatego właśnie chce zrobić duży krok wstecz i zacząć od psów z dużej odległości i potem baby steps, nic ma siłę. Poczytam o jakiś szkołach, ale nie wiem czy pójdziemy. Ale jakie ma znaczenie to jaką osobą jestem? Na pewno psów się nie boję, nie denerwuje się przy nich ani nic takiego. Lubię psy, wszystkie:). -
Pies boi się przechodzić obok posesji ze szczekającymi psami
al'akir replied to al'akir's topic in Strachliwość
W sumie to wolałabym nie iść do szkoły dla psów, tak mnie jakoś one ani trochu nie przekonują. Widziałam kiedyś jak oni ćwiczą z psami. Będę teraz dalej próbować z dużej odległości od innego psa, z komendami, a ulicę ze szczekaczami całkowicie omijam dopóty, dopóki suka nie przekona się chociaż trochę do psów. Tylko, że niech się zrobi chłodniej, bo teraz to mi pies w ogóle z klimatyzowanego domu nie chce wyjść, nawet do ogrodu. -
Pies boi się przechodzić obok posesji ze szczekającymi psami
al'akir replied to al'akir's topic in Strachliwość
Ale w tej szkole dla psów jak będzie kilka psów na raz, to chyba gorzej niż zaprzyjaźniać ją z jednym na razie? Ona pewnie będzie strasznie przerażona taką zgrają psów. Kiedyś miałam, nawet taką myśl, żeby iść z nią do psiego parku. Nigdy nie byłam w takim i miałam wyobrażenie, że tam są tylko super miłe, fajne psy - ale teraz w to wątpię. Spacerują, ze swoją suką napotykam tylko takie raczej mało wychowane i przyjazne. W sumie to ja ich tam nie neguję, one może się dobrze bawią, ale to raczej nie miejsce dla tak wrażliwego psa. Myślałam, też o moim ogrodzie, tylko, że ona jest taka trochę terytorialna (raczej w ogrodzie nie szczeka ze strachu, widać, że jest tam pewna siebie) i będzie na tego psa szczekać z oddali, pewnie nie podejdzie. Jutro mam w sumie okazję zaprosić koleżankę z psem, starszym, do siebie i się tak zastanawiam czy nie spróbować. Też mi się wydaję, że powinna mieć kontakt z psami. Ona jest wesoła, skora do zabawy, powinna bawić się z innymi psami. Nie chcę też robić czegoś na siłę, żeby jeszcze bardziej nie pogłębić jej strachu (jeżeli da się jeszcze bardziej). W avatarze jest mój poprzedni pies - pudel. Bohaterka wątku jest kundelkiem ok. 8kg. Nie wiem czy uda mi się poprawnie wstawić zdjęcie: Z tymi szczekającymi psami raczej nie da się zaprzyjaźnić. To taki typ psów, które nigdy nie wychodzą na spacer, pilnują tylko posesji i szczekają na wszystko. Jak się podejdzie bliżej ogrodzenie jest głośniej i groźniej. Na ulicy raczej nie da się nigdzie usiąść. Jest droga na jeden samochód, choć dwukierunkowa, bez chodnika. Gdzie nie ma domów - krzaki albo pola. Jak ją podnoszę to mówię do niej "hopa", albo chodź " hopa". Ona wtedy wskakuje na ręce. Ogólnie ona jak się czegoś boi to sama do mnie leci i wskakuje na ręce. To moim zdaniem jest bardzo dobre zachowanie i chciałabym, żeby tak robiła. Chodzę z nią prawie wszędzie bez smyczy, bo ona i tak się nie oddala. Jak się coś stanie, czegoś się przestraszy, nie ucieka w panice na szczęście, tylko zawsze biegnie do mnie na ręce. Dlatego wolałabym, żeby tak zostało i nie chcę ją tego oduczać. Na 4 podnosi łapę tylną i udaję, że sika jak pies - samiec. Musiałabym liczyć po angielsku np. Tylko, że ona dobrze wie gdzie są szczekające psy i robi się niespokojna na długo przed danymi domami. Ostatnio jest gorąca i mam coś mało czasu, dlatego unikam tego miejsca jeszcze nie wypróbowałam wyżej podpowiedzianego przez Ciebie Patmol sposobu. Muszę to w końcu zrobić. -
Pies boi się przechodzić obok posesji ze szczekającymi psami
al'akir replied to al'akir's topic in Strachliwość
Ona od szczeniaka bała się psów, w sumie bała się wszystkie poza moim domem i ogrodem. Wychodziłam z nią na spacery dopiero po wszystkich szczepieniach. Wcześniej brałam na rękach i pokazywałam jej wszystko, ale w sumie nie była zainteresowana otoczeniem. Na początku, to bała się poza mną, nawet wszystkich domowników i to przez dość długo. Ogólnie panicznie bała się ludzi (na widok ludzi na ulicy, zbliżających się, kuliła się i sikała pod siebie), teraz przechodzi obok ludzi (nawet bardzo tłoczne miejsca) normalnie, obojętnie - chociaż dalej jest nieufna i pogłaskać obcemu się nie da, ani nie podejdzie. Ale w tej chwili przy ludziach jest wyluzowana i ignoruje ich, chyba, że ktoś pcha do niej łapy - to jej się nie podoba. Jako szczeniak tylko raz poszedł do niej pies od tyłu, nie zauważyłam go, ona też nie. Powąchał ją, a ona zaczęła piszczeć jakby ją ktoś obdzierał ze skóry. Ten pies jej nawet nie dotknął. Miała matkę i podobno rodzeństw, rodzeństwa już nie było jak ją brała. Nie miała nigdy żadnych bliskich kontaktów z psem, poza tym jednym który podszedł. Ogólnie jest zainteresowana psami, z daleka, tymi spokojnymi. Często specjalnie chodzę z nią za ludźmi z psami i widać, że jest bardzo zainteresowana. Natomiast jeżeli jakiś pies idzie za nami, panikuje, ogląda się za siebie, kuli. Próbowałam z nią już milion razy podejść do spokojnych psów. Wygląda to tak: neutralny teren, moja suka bez smyczy, inny pies na smyczy stoi obok właściciela. Ja podchodzę z suką, no i ona chowa się za mną, zawsze - nie podejdzie. Nie podchodzę, tylko zachęcam ją do podejścia - nie podejdzie, albo podchodzę i głaskam innego psa, ona jest taką zazdrośnicą to podbiega i albo krąży wokół nas - widać, że niezadowolona, z podkulonym ogonem, albo wskakuje mi na ręce. Mam w domu jeszcze kota niewychodzącego z nim się wychowała i z nim się bawi, normalnie jak z innym psem. Ganiają się raz kot ją, raz ona kota. Chodzę z nią w inne miejsce tzn. jedziemy samochodem, żeby nie iść tą ulicą, lub możemy gdzieś w połowie skręcić, wtedy mijamy tylko jeden dom ze szczekaczami. Tylko, że drogą jest fajnym spacerowym, spokojnym miejscem i prowadzi do miejsca gdzie pies może się wybiegać. Mnie też się wydaje, że to podnoszenie nie pomaga. Ale inaczej nie da rady przejść. -
Pies boi się przechodzić obok posesji ze szczekającymi psami
al'akir replied to al'akir's topic in Strachliwość
Suka ma teraz ponad 10 miesięcy, mam ją odkąd miała ok. 6 tygodni. Był to dzikus wyciągnięty spod krzaka, bała się wszystkiego, do dzisiaj został jej strach przed psami. Umie dużo rzeczy i jest super mądra i skupiona na mnie cały czas podczas spaceru (ona jest takim małym pracoholikiem i tylko spogląda, żebym jej wydała jakieś polecenie i wykonuje wszystko super zadowolona, dostaje też oczywiście za to nagrodę), ale do psów, no za nic nie chce się przekonać. Tak z pamięci co umie do tej pory: siad, zostań, waruj, wstań, łapa jedna/druga, przybij piątkę, daj głos, równaj (umie siadać, położyć się podczas równania), dostaw, obchodzenie człowieka do lewej nogi, na miejsce, wchodzenia do przedmiotu, aportuje, dzwonienie dzwonkiem barmańskim; otwieranie/zamykanie różnych rzeczy; podnosić tylną łapę - udaje, że sika; przeskakiwanie rzeczy; wskakiwanie na cokolwiek, w tym człowieka stopy/plecy; targetowanie przednimi (jedną/drugą lub obie na raz), tylnymi łapami (jedną lub obie na raz), nosem; chodzenie do tyłu; przechodzenie tyłem między nogami; stawanie między nogami człowieka + stawanie na stopach/ lub na tylnych łapach; slalom między nogami; obracanie się w koło - w jedną i drugą stronę, obracanie z podskokiem; agility; frisbee; wstydzenie się; chodzenie na 2 łapach; chodzenie dookoła człowieka/ przeskakiwanie przez wystawione ramiona i chodzenie dookoła człowieka; składanie zabawek do koszyka; zdechł pies; turlaj się; czołgaj się;daje buzi; przytula się; machanie łapą; ukłon, obchodzenie człowieka dookoła tyłem, obchodzenie jakichkolwiek przedmiotów dookoła - nawet stojącego bardzo daleko ode mnie, bieganie/chodzenie do przodu, stop, czekaj, wychodzenia po schodach tyłem; w trakcie nauki chodzenia na przednich łapach, przynosi wszystko co jej się wskaże (w tym dużo rzeczy z nazwy), umie też szukać. Pewnie zapomniałam, o kilku rzeczach. Ale nie wiem czy cokolwiek zrobi przed tymi szczekającymi psami, ona staje jak wryta i stoi. Może to moja wina, bo ona po prostu nauczyła się, że ja ją biorę na ręce w tych miejscach i to wykorzystuje? Po drodze na 2 posesjach są psy, które tylko podbiegają pod furtkę, ale nie szczekają i tam idzie normalnie. Widzi te psy, obserwuje ale idzie. -
Pies boi się przechodzić obok posesji ze szczekającymi psami
al'akir replied to al'akir's topic in Strachliwość
Wypróbuję pierwszy sposób. Chociaż wątpię żeby zadziałał. Ona ma np. do perfekcji wypracowane "do mnie" i jak odejdę na długość smyczy i wołał ją w tych strategicznych miejscach ani drgnie. Z drugim psem to ciężko, bo ona boi się każdego psa, nad tym pracujemy i są już duże efekty, tak jak napisałam minie się z psem bez problemu. Wcześniej stawała widząc psa z bardzo daleka i ani kroku. -
Moja suka ogólnie boi się psów. Na spacerze jak na razie doszłyśmy do momentu, że potrafi na chodniku minąć się z psem (większością psów, czasem ją blokuje i staje w miejscu), spokojnie i bez paniki. Problem stanowią szczekające psy na terenie mijanych przez nas posesji. Na naszej ulicy, którą zna, chodzimy tam co kilka dni, staje przed domami z psami i ani rusz. Muszę ją przenosić. Próbowałam już wszystkich znanych mi sztuczek - na smaczki, na zabawki, na "słowo bezpieczeństwa", które działa nawet na największe wybuchy. Próbowałam po jednym kroczku - ale moja psica ani drgnie, staje w tym samym miejscu, zapiera się i stoi - jak do niej podejdę to wskakuje mi na ręce. Jeżeli idziemy w miejsca, które nie zna, przechodzi obok takich rozszczekanych psów, bardzo wystraszona ale idzie. Może ktoś zna jakiś sposób jak pokazać psicy, że szczekacze zza płota ją nie zjedzą? Ja już nie mam pomysłu, a sama zainteresowana trochę waży i ciężko ją tak nosić przy niemal każdym domu na odcinku ok 0,5 - 1 km
-
Jeżeli jeszcze mogę Was prosić, napiszcie coś więcej o tej witaminie B. Nie miałam psa ponad 6 - 7 lat (jak już wcześniej wspominałam), bardzo, bardzo wypadłam z "obiegu". Myślałam, że kroplami sobie poradzimy, jak zawsze z poprzednimi psami, ale najwidoczniej one już w ogóle nie działają (przykład mojego psa i kotki, którą dokarmiam). Czy to nie są jakieś chemiczne suple, tj. czy niewystarczająco dużo organizm otrzymują vit B z pożywienia, które zwierzaki dostają? Są naprawdę skuteczne? Jak to się ma do różnych form żywienia? Czy dla kota też są w porządku?
-
Z tydzień temu znalazłam kleszcza na kocie... Kot ma ponad 9 lat, to był jego pierwszy kleszcz w życiu (był świeżo wbity, mam nadzieję, ze nic mu nie będzie, kot nie był zabezpieczony, po wyciągnięciu robala od razu zaaplikowałam mu spot-on'a (i będę to robić co miesiąc w sezonie kleszczowym), ostatni stracił użyteczność ok 4 dni wcześniej. Myślałam, że nie muszę kocura zabezpieczać. Albo pies przeniósł tego kleszcze, albo ja, albo bezdomna kotka, którą dokarmiam od roku (ona miała spot-on'a, ale na niej były dwa wyschnięte kleszcze jakoś w tym samym czasie co w moim kocie :( ). Pies ma spokój odkąd nosi foresto, a dużo jeździmy w miejsca trawiaste, lasy, góry. Nie lubi tej obroży w dalszym ciągu, ale już nie tak tragicznie jak na początku. Szkoda, że kotu nie mogę jej założyć.