-
Posts
2700 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by al'akir
-
[quote name='Luppoinka']Ostatnio miałam taką sytuacje. Podchodzi do mnie babka i mówi "jakiej rasy jest Pani pies?" mówie, że kundelek, a ona na to: "eeeee ja to mam Shih tzu" ja nic milcze. Ona dalej gada " jakiś gruby ten pies". Na co ja, że to szczeniak i nie gruby tylko ma grubą sierść. Na co baba kwituje "Sierść??? Współczuje Pani mój to ma włosy i sie nie [B]leni[/B]" Aż mnie zamurowało. Każdy bierze sobie psiaka jakiego chce. Ja chciałam kundelka z sierścią i takiego mam, a jej nic do tego :) [/QUOTE] linieje ;) Swoją drogę często właściciele psów nie gubiących sierści lubią takie komentarze wygłaszać. Chodzi mi o takie bardziej złośliwe typu: "współczuję", "a my to mamy super"
-
[quote name='Ruwi']Witam :) Proszę o pomoc w wyobrze psa, bo sama nie znam się na tym najlepiej. Planuję go kupić dopiero za rok, może dwa, ale zastanawiam się już teraz, bo chcę, żeby to była przemyślana decyzja. Zawsze chciałam mieć psa, dla mnie jest częścią idealnej rodziny :) Więc przede wszystkim, pies musiałby żyć w mieszkaniu. Jest 4-pokojowe, bez dzieci, zaraz obok bloku znajduje się park. Oboje z chłopakiem pochodzimy ze wsi, ale ze względu na brak samochodu w najbliższym czasie raczej nie moglibyśmy go zabierać do domów rodzinnych. Poza tym oboje pracujemy, więc pies musiałby spędzać trochę czasu sam. W miarę możliwości, chciałabym też, żeby był w miarę czysty. Rozumiem, że każdy pies chce się czasem wytarzać w kupie, ale chyba niektóre rasy mają do tego większe predyspozycje? Poza tym podejrzewam, że lepiej mieć małego psa, bo chyba są mniej kłopotliwe? No i nie ukrywam, że liczy się też dla mnie wygląd, bardzo lubię puchate pieski :) Moim ideałem jest samojed, na którego oczywiście nie mogę sobie pozwolić. Do tej pory rozważałam dwie rasy. Pierwszą jest Pomeranian, który przypadł mi do gustu dzięki słynnemu w Internecie Boo. Drugą rasą jest Shiba, zwłaszcza białe mi się podobają, choć nie wiem, czy można je w ogóle gdzieś kupić w tym kolorze.[/QUOTE] Nie ma czegoś takiego jak rasowe predyspozycja do tarzania w kupie ;). Każdy pies może to zrobić. To już niestety zależy od tego jaki osobnik Ci się trafi. Pamiętam jak pierwszy raz zabrałam swojego pięknego, cudownego, wykąpanego, wyczesanego, odpicowanego na lwa, w pomponach pudle na wieś. A było to jakieś 17-18 lat temu, gdzie tamtejsi ludzi może pierwszy raz na żywo pudla widzieli. Były i ahy i ohy i różne komentarze. Psa spuściłam ze smyczy, a on pierwsze co zrobił to właśnie wytarzał się w końskiej kupie... Po jego wyczynie pojawiło się rzecz jasna więcej komentarz! A drogę powrotną w samochodzie z otwartymi wszystkimi szybami pamiętam do dziś. Niekoniecznie też, każdy pies odczuwa potrzebę wytarzania się w czymś śmierdzącym. Może Ci się trafić taki osobnik, który będzie omijać wielkim łukiem takie rzeczy. Czy małe są mniej kłopotliwe, hmm to zależy co rozumiesz pod pojęciem kłopotliwy pies? Mały, czy duży pies dobrze wychowany kłopotu nie sprawi, jeżeli chodzi o zachowanie. Chyba, że masz na myśli sprawy typu chory/stary pies, który nie może chodzić i trzeba go zanieść do weterynarza, to wtedy faktycznie z małym jest lepiej. Co do wyboru ras, kilka postów powyżej masz informacje o pomeranianie, że lubią sobie poszczekać. Nie wiem, czy to zalicza się dla Ciebie pod pojęcie, którego użyłaś - kłopotliwy pies. Co do shiby, znam jednego psa tej rasy, który jest straszliwie niezależny i ciężki w prowadzeniu. Jeżeli ma się odpowiednią wiedzę, cierpliwość i zamiłowanie do rasy to tak, ale jeżeli podoba Ci się tylko z wyglądu i do tego ma to być Twój pierwszy pies to może być ciężko z wychowaniem przedstawiciela tej rasy.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Ley']A to już zależy co się komu podoba i "do czego służy " pies. Mi się bardzie podobają pudlowate nie na pudla (szczególnie mordka), wyglądają wtedy milej :loveu: Fakt , po kilka dniach sierść staje się "normalna" ,ale wg mnie i tak dobrze to wygląda. Mój pies np. jest "zwykłym" psem i nie ma mowy o prostowaniu włosów, ciągłym czesaniu , codziennych odżywkach odżywkach etc. Spacer w lesie i pływanie przede wszystkim ;P [COLOR=#0000ff][B]GPoolCDL [/B][/COLOR]wg mnie ten po kilku dniach ,co wstawiłaś też wygląda super,ale ja to wymagająca nie jestem :p[/QUOTE] Codziennie odżywek to chyba nikt nie używa ;) Ja nie twierdzę, że ten pies jest okropny, po prostu wygląda jak zwykły pudel z nieogolonym pyski, a nie dalej jak maskotka.
-
[quote name='Szura']Pudel, pudel, tylko zamiast toya pomyślałabym nad miniaturą lub nawet średniakiem. Mini się super w agi sprawdzi i jest Skowy, a średniak z kolei powinien lepiej dawać radę przy rowerze. Pudle są lekkiej budowy, więc duży pies ważyłby pewnie maksymalnie 15 kg, a suczka pewnie coś koło 8-10 kg, może ciutek więcej. Przy takiej wadze wnieść w razie czego psa po schodach to nie problem. :) Mam psiaka w typie i jest na granicy wysoka miniatura/niski średniak, waży 6,5 kg.[/QUOTE] Średni pies 15 kg raczej nie waży. Mój, górna granica - 45cm w kłębie ważył ok 10kg. Wymiary przedstawiają się tak (źródło [URL]http://www.klubpudla.twojhosting.pl/?cat=36):[/URL] [QUOTE]WYMIARY: Pudle duże: Powyżej 45 cm do 60 cm, z tolerancją 2 cm powyżej. Duży pudel musi być powiększoną i rozwiniętą kopią pudla średniego, zachowującą jego cechy. Pudle średnie: Powyżej 35 cm do 45 cm. Pudle miniaturowe: Powyżej 28 cm do 35 cm. Pudel miniaturowy musi przypominać pomniejszonego pudla średniego, zachowując – na tyle, na ile jest to możliwe – takie same proporcje. Nie może wykazywać żadnych cech skarłowacenia. Pudle toy: Powyżej 24 cm do 28 cm (pożądany ideał: 25 cm), z tolerancją -1 cm. Toy pudel przypomina pudla miniaturowego i zachowuje te same ogólne proporcje, spełniając wszystkie wymogi wzorca. Wszelkie oznaki skarłowacenia są niedopuszczalne; jedynie guz potyliczny może być słabiej zaznaczony. [/QUOTE]
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='❦ Calypso ❦']Witam wszystkich dogomaniaków :) Wypowiadam się na forum,ponieważ chciałabym dostać jakaś fachową poradę w kwestii doboru rasy psa.Wyczytałam już chyba wszystkie internetowe publikacje,ale teoria to jedno,a praktyka drugie :) Może znajdą się tu właściciele psów ras które wzięłam pod uwagę i coś mi doradzą. Może zacznę od tego jakie są moje wymagania,co mogłabym z psiakiem robić ,jakie mam warunki oraz to jakie rasy obecnie biorę pod uwagę. Mieszkam w mieście na osiedlu które znajduje się na zupełnym uboczu,z dala od dróg szybkiego ruchu na którym jest pełno zieleni i mnóstwo psiarzy :) Mieszkanie na 8 pietrze,winda choć nowa,pojawiają się sporadyczne awarie, stąd decyzja o psiaku niewielkich geberytów,żeby w razie czego zejść z pieskiem na rękach. Psiak towarzyszyłby mi niemal w każdej minucie dnia,jako towarzysz krótkodystansowych biegów,wycieczek rowerowych(biorąc pod uwagę wytrzymałość ras miniaturowych zapewne w koszyku :) ) ,codziennych spacerów.Myślałam również o agility,ale to zapewne wyszłoby w trakcie. Byłby to mój pierwszy pies dlatego chciałabym dosyć łatwego,przyjaznego psa o niewybuchowym temperamencie,inteligentnego,który szybko się uczy.Z racji tego że w okolicy kręci się mnóstwo psów,nie chciałabym aby była to rasa szukająca zaczepki. Rasy które wzięłam pod uwagę to pomeranian,maltańczyk i[B] pudel toy[/B]. Nie ukrywam jednak że ten ostatni przemawia do mnie najbardziej. Prosiłabym forumowiczów o radę :D[/QUOTE] Kiedyś rozmawiałam z hodowczynią pudli toy, która stwierdziła, że toyek nie nadaję się do agility - jest za delikatny. Ile w tym prawdy, nie jestem w stanie powiedzieć.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Z pudla pewnie się zrobi na drugi, trzeci dzień tak: [URL]http://www.salondemomo.net/images/homepic6.jpg[/URL] Zwykły pudelek z nieogolonym pyskiem i w sukience :D
-
[quote name='evel']I tak, i nie. Kocie karmy mają ogólnie chyba koszmarne ceny? Moja młoda suczyna na surowym żarłaby zapewne z kilo dziennie, albo i lepiej. No ale załóżmy, że średnio by to wychodziło z 6-8zł/dzień. Czyli na miesiąc jakieś 180-240zł. Kilo dobrej sprawdzonej suchej karmy klasy super premium w promocji kosztuje ok. 9.50zł. Zakładając, że dawka dzienna na szczyla to około 400g (w rzeczywistości je nieco więcej), wychodzi jakieś 12-13kg w miesiącu czyli maks 125zł ;)[/QUOTE] Puszki na pewno, z tych co ja kupuję to np: [URL]http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/thrive_complete/295083[/URL] [URL]http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/applaws_karma/70g/58813[/URL] [URL]http://www.zooplus.pl/shop/koty/karma_dla_kota_mokra/terra_elis_karma/terra_felis_karma_mokra/189070[/URL] Wychodzi średnio z 50zł/kg (mogłabym kocura za to łososiem norweskim karmić codziennie) A suche to nie wiem, bo kupuję sporadycznie, ale chyba też jest sporo droższe od psiego. (Z tym cenieniem się producentów karm chodziło mi o te kocie oczywiście, nie znam cen psich karm).
-
Jak już tak rozmawiacie o kosztach, to napiszę jak się cenią producenci dobrej karmy. Kiedyś sobie przypadkiem weszłam na wątek na dogo, coś w stylu "ile dziennie wydajesz na jedzenie swojego psa". Z wątku wynikało, że przeciętnie ludzie wydają jakieś kilka złotych dziennie na dużego/średniego psa (już tego za dobrze nie pamiętam). To sobie z ciekawości policzyłam ile ja wydaję na jedzenie mojego kota. No i wyszło minimum 10zł dziennie, miesięcznie ok. 350zł na 5 kg kota. Kot jest na puszkach, oczywiście. Dlatego teraz myślę o barfie dla niego. Może za miesiąc, dwa w końcu go przestawię na barf, na razie mam spory zapas puszek. Filodendron, uświadomiła mnie, że u kotów trochę inaczej to wygląda, niż u psów. Wygooglowałam koci barf, zerknęłam na pierwszą lepszą stronę, trochę mnie przeraziła idea karmienia kota mysimi oseskami i opierzonymi kilkudniowymi pisklętami :crazyeye:... No, ale cóż takich rarytasów kupować mu nie będę (pewnie by nawet nie wiedział co z tym zrobić). Po miesiącu barfowania pewnie policzę ile to wyjdzie. A i jeszcze jedno na co bardzo liczę! Chcę kota przede wszystkim na tym barfie odchudzić.
-
[quote name='Ley']Słodziaczki, jak maskoteczki <3 Mój jest ,powiedzmy, coś w tym stylu cięty, tak główka na okrągło, portki i stópki wygolone ,ale chyba będę od tego odchodzić ,bo głowa szybko odrasta i bardzo szybko włosy w oczach i broda za długa etc i właśnie szukam inspiracji...:multi:[/QUOTE] A mnie się to średnio podoba. Poza tym wydaje mi się mało praktyczne, ten pysk w szczególności. Może fajnie wygląda po wyjściu z salonu, ale pies napije się wody, umoczy sierść na pysku i już nie będzie tak wyglądać. No i tak jak napisałaś, szybko odrasta (pewnie też w zależności od psa), ale tutaj z drugiej strony jak ktoś strzyże sam, nie stanowi to aż tak dużego problemu - można ścinać systematycznie, jeżeli chce się mieć pudla w takiej fryzurze. Tak samo przecież jak ktoś goli pysk pudlowi, musi to robić stosunkowo często.
-
Te pudle to takie a'la teddy bear clip, generalnie ten asian style to wygląda właśnie jak takie różne modyfikacje teddy bear clip, lub jest to klasyczny teddy bear, np: [URL="http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/9d/4f/41/9d4f4108eaa44bddab9a14405907effe.jpg"]http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/9d/4f/41/9d4f4108eaa44bddab9a14405907effe.jpg [/URL][URL]http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/9d/5f/26/9d5f26035c7b50c17dfb1479c3ed6439.jpg[/URL] [URL]http://www.poodleforum.com/attachments/general-buy-sell/114306d1387735095-grooming-book-japanese-poodle-styles-sale-img_2898.jpg[/URL] Tutaj chyba chodziło o coś bardzie podobnego do tego yorka, jak ten pudel: [URL]http://media-cache-ec0.pinimg.com/236x/cb/27/f3/cb27f34ce0093bb3f47f33c01ff16f12.jpg[/URL] lub ten: [URL]http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/e3/56/c1/e356c1f1eaf9ece28abc702f2eab6648.jpg[/URL]
-
Chyba chodzi o coś takiego: [url]http://media-cache-ec0.pinimg.com/236x/b1/e2/f9/b1e2f9eec7cfc06d9ae1cfeb3c4169b4.jpg[/url] [url]http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/81/62/23/81622374c8ba983cd1a7678fafc2de5c.jpg[/url]
-
[quote name='OraK']Teraz to takie modne robić coś z psem :roll: ja na przykład chcę psa jako towarzysza długich spacerów i rowerowych wycieczek, nie mam zamiaru chodzić z nim na agility, obi czy inne zajęcia:roll: Słuchajcie, jeszcze co do tego pudla średniego/królewskiego.....martwi mnie jedna rzecz, a mianowicie ich sierść. Wiem, że można je ostrzyc na krótko, ale dalej będzie to owieczka i to mnie trochę zniechęca. Jak pisałam- jeżdżę w stylu MTB, z dużym naciskiem na typowo terenową jazde (woda, błoto, łąka, dużo nierówności i powrót do domu w mało atrakcyjnym stanie- cała umorusana), boję się czy pudel mnie nie przerośnie z pielęgnacją. Mój sznaucerek był trymowany i po błotnej jeździe wystarczało, że się otrzepał (miał perfekcyjnie szorstki włos), ewentualnie trochę go spłukiwałam....a tu czytam o pudlach, że owszem- nie gubią sierści, ale za to przynoszą do domu patyczki, igliwie, błotko i inne bo wszystko idealnie się przyczepia do ich włosów...i że można je oczywiście opłukac pod prysznicem, ale najpierw trzeba powyciągać z sierści wszystkie rzepy, trawki i patyczki :( sorry, ale jeśli codziennie miałabym to robić (a ja na rowerze jestem praktycznie codziennie/co drugi dzień oprócz typowej zimy jeśli leży śnieg) to bym chyba sobie w łeb strzeliła :( nie wiem więc czy to dobry wybór dla takiej osoby jak ja...[/QUOTE] W sumie nie ma aż takiej wielkiej tragedii (tylko te iglaki to przekleństwo (!!!), patyczki też się zdarzają). Błoto każdy pies przyniesie, to już bardziej wina pogody. W zimie natomiast - kulki śniegu... Czasem cały pies jest tym oklejony.. Jeżeli będziesz mieć pudla strzyżonego na krótko nie ma jakiegoś większego problemu z tym. Nawet jeżeli coś się przyczepi łatwo to ściągnąć, natomiast długi włos u pudla i wyciągania różności może zając trochę czasu. Nie jest też tak, że za każdym razem będziesz wyciągać z niego te gałązki (lub cały las), ale jak już wejdzie w jakieś krzaki iglaste to.. No, pewnie trochę tego będzie. W zimie jak jest duży śnieg, trzeba się przyszykować na te kulki. Jak pies będzie miał krótki włos, czy jakiś ochronny kombinezon, kulek nie będzie. A jeżeli chciałabyś pudla w długim włosie to musisz się przyszykować na sporo pracy i wydatków przy pielęgnacji sierści. Tutaj faktycznie trzeba trochę czasu poświęcić.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='OraK']Z jakiej hodowli masz(miałaś?) pieska? Znasz może jakieś godne polecenia hodowle w Polsce? Przejrzałam kilka stron internetowych różnych hodowli, rzeczywiście zdecydowanie więcej jest u nas hodowli pudli królewskich, ale z tego co widzę to pieski raczej w górnej granicy wzorca :([/QUOTE] Też się trochę zdziwiłam że wyżeł wielkościowo jest odpowiedni a duży pudel już nie. Co do hodowli to niestety nie wiele mogę pomóc, bo nie siedzę w tym temacie, a mój pies był z 95 roku, kupiony zagranicą. Hodowla pewnie już nie istnieje. Mogę Ci jedynie podrzucić kilka linków: Klub pudla: [URL]http://www.klubpudla.twojhosting.pl/[/URL] Tutaj forum pudlarzy: [URL]http://www[/URL]. psyipudle. fora. pl/ (trzeba skopiować bez spacji) Tutaj możesz poszukać hodowli zagranicznych: [URL]http://www.planetpoodle.de/index.php[/URL] lub [URL]http://www.poodles-in-scandinavia.com/welcome.htm[/URL] Średniaków jest u nas mało jak widać, a szkoda bo są świetne do sportów. Czasami w miotach miniatur rodzą się średnie. Miniatury są też niezłe, miałam przyjemność oglądać jak wymiatają na torach agility, ale nie wiem jak wypadają na takim długodystansowym bieganiu przy rowerze, bo jednak to małe pieski. Jeżeli chodzi o wytrzymałość to duży/średni pasowałby najlepiej. A jeszcze tak z doświadczenia, taka jedna rada (skoro już o tym wspomniałaś wcześniej). Jeżeli ktoś żyje z psem który nie linieje i nagle w domu pojawi się zwierz, który gubi wszędzie kłaki, to jednak jest to trochę kłopotliwe. Przynajmniej ja tak miałam. Dlatego pudel nie dość, że ma idealny charakter, sylwetkę, predyspozycję, czy to do sportu, czy pracy "umysłowej", ma jeszcze ten jeden wielki plus - sierść, która nie fruwa po całym domu, a wystroiwszy się przed ważnym spotkaniem dalej możesz psa głaskać, bez obawy że na spotkaniu zaprezentujesz się z dodatkiem psiej sierści ;).
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='OraK']Pomyślałam właśnie o pudelku średnim, bo ten królewski już trochę za duży :) Czy wiecie jak ksztaltuja sie ceny pudli srednich w naszym kraju? i czy sa jakies roznice miedzy roznymi kolorami?[/QUOTE] Pudel duży waży ok. 15-25kg. Napisałaś, że szukasz psa do 25kg. Mój średniak w górnej granicy 45cm ważył jakieś 10kg. Niemniej jednak i średni i duży będzie pasował. Cena zależy od skojarzenia, w Polsce chyba dalej mało jest hodowli średniaków (choć mogło się to ostatnio zmienić). Nie ma różnicy w charakterze między kolorami.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Berek']Przepraszam ale... mam wrażenie że to mityczne czwarte piętro jest tutaj takim problemem, że wszystko przy nim to pikuś. :evil_lol: [/QUOTE] 3 razy dziennie po schodach z 4 piętra z psami można latać i figura po ciąży wraca do idealnego stanu ;)
-
Skoro już rozmawiamy o odpowiedzialności, co jeśli okaże się po następnych 4 miesiącach od adopcji, że nowa właścicielka jest w ciąży i psów już nie chce? Albo nagle rodzina musi wyjechać i ofc nie da rady psów zabrać, lub niespodziewana alergia?
-
[quote name='rudamaruda']Mam na co dzień dzieci pod opieką, więc nie potrzebuje być uswiadamiana :) łatwo osądzać, ale jak u kogoś coś złego/trudnego by się przytrafiło to już jest inne spojrzenie. Teraz kobieta może jest na początku ciąży, a.co pod koniec? Dwa psy i czwarte piętro? Ok, ja mam zawsze kogoś kto by mi pomógł zależnie od sytuacji, a jak ona jest sama to na prawdę kiepsko, bo mąż wraca z pracy późno. A z tego co napisała, wnioskuje, że kojec będzie duży, do tego będą biegać po podwórku. Zawsze właścicielka z mężem mogą podjechac i sprawdzić jak psy się mają, wyprowadzić na spacer. Ważne, by psy miały kontakt z człowiekiem, dobre warunki i opiekę. Jakoś nikt tu nie skacze na innych dogomanow, którzy mają psy w kojcu i o tym tu piszą, albo na tych, którzy trzymaja je na podwórku.[/QUOTE] Ja tu nic o kojcu nie napisałam, chociaż osobiście nigdy psa do kojca nie wsadziłabym. Chodzi mi o to, że momentami wygląda to jakby dziecko+pies - nierealne połączenie. Skąd wiesz, że nie ma znajomych, przyjaciół, sąsiada, kogoś z rodziny, kto wyprowadziłby psy lub zajął się dzieckiem przez 20min (to w sumie bardzo przykre)? Skąd wiesz, że mąż nie może tego robić przed/po pracy? No i jeszcze możliwość wynajęcia kogoś do wyprowadzenia psów, nawet awaryjnie. Jakby tam było starsze dziecko w przedszkolu powiedzmy, to zaraz znalazłby się ktoś kto je odbierze! Ktoś kto w razie czego wyjdzie na plac zabaw i nie byłoby żadnego problemu, bo przecież dzieci się nie wyrzuca, a psa to już owszem. Psy żyją powiedzmy z 15 lat, jak komuś zależy na swoich psach to przemęczy się z rok i będzie mieć te następne kilkanaście lat ze swoimi pupilami.
-
[quote name='rudamaruda']Napisałam, że gdybym nie miala co z nim zrobić - mam takie szczęście, że mam. Pies jest pupilem całej mojej rodziny, mieszkanie jest dostosowane do tego bu tu z nami żył, ale gdybym nie miala wyjścia to chyba lepszy kojec niż schronisko? Na dobra sprawę - nikt nie powinien brać psa, bo nikt nie wie jak mu się życie potoczy. Łatwiej osądzać kobietę z góry ale postawić się na jej miejscu to nikt nie umie...[/QUOTE] Ja się stawiam na jej miejscu - dalej, psów nie oddałabym. Bo taka jest prawda, że jeżeli chodziłoby chociażby o starsze dziecko, to każdy jakoś by się zorganizował, znalazłby się i czas i chęci. Ale to tylko psy, po co się fatygować. Mnie to się bardziej wydaje, że szczeniaczki były śliczne i kochane, a teraz trochę podrosły, to pewnie się rozszalały. PS. z dziećmi jest zazwyczaj tak samo, to tak na przyszłość.
-
Mój pies miał przepuklinę jelitową (nie wiem czy to poprawna nazwa, to było kilka lat temu). Miał 3 operacje, każdorazowo po kilku miesiącach wszystko się odnawiało. Operacja ponoć jest bardzo ryzykowna, z tej właśnie przyczyny, że ten uchyłek może się zrobić ponownie i tak też było w przypadku mojego psa. Po 3 operacji również się odnowiło, ale nie zdecydowaliśmy się już na kolejną, pies był wtedy w wieku 17 lat. Początkowo po rozpoznaniu choroby wet, poinformowała nas o ryzyku odnawiania po operacjach, dlatego na początku zdecydowaliśmy się na całkowitą zmianę diety. Dieta pomagała chyba przez 8 miesięcy (nie pamiętam już dokładnie). Wszystko co mógł jeść mój pies miało być miękkie, zmielone, dodatkowo do każdego posiłku dodawaliśmy nasiona psyllium (są rewelacyjne, dużo lepsze niż len), buraki starte, błonnik (wtedy trzeba zwracać uwagę żeby pies dużo pił), olej parafinowy, siemie lniane. Oczywiście nie wszystko na raz - w 1 posiłku np. nasiona psyllium, do innego błonnik, buraki dawaliśmy zawsze. To były dodatki do mięsa - mielonego jakiegoś lekkostrawnego. Nie wolno dodawać żadnych wypełniaczy typu ryż.
-
Zabierz psa czym prędzej do weterynarza.
-
[quote name='umberto_eco']Jeśli nie widzisz różnicy między kobietą w ciąży a nagłym wypadkiem to nie mamy rzeczywiście o czym rozmawiać. Jeśli dla Ciebie zostawienie niemowlaka samego w mieszkaniu na godzinę to nic złego i normalka, porównywalna z wyjściem o łazienki żeby się ogarnąć czy zrobieniem obiadu w kuchni gdy dziecko jest w innym pokoju to nie pozostaje mi nic innego jak współczuć. Oczywiście kobieta w zaawansowanej ciąży jak najbardziej powinna codziennie zasuwac po schodach z 4 piętra w tą i z powrotem żeby wyprowadzić (i wybiegać!) 2 młode psy. Kobieta która dopiero co urodziła dziecko powinna robić to samo, co tam- niech se dzieciak leży w kołysce te kilkadziesiąt minut, nic mu się nie stanie, mamuśka musi wyjść z psami na dłuższy spacer :roll:[/QUOTE] Teraz już widzę, dziękuję za oświecenie. Pierwsze objawy ciąży - pozbyć się piesków jak najszybciej. No to co będzie siedzieć w domu 24/7? OK. Strasznie przesadzasz, robisz z tego tragedię narodową. Tak jakby to każdy powinien pozbyć się psa z każdego najmniejszego problemu, jeszcze czekać na współczucie. Mnie też się zdaje, że ciąża jest tylko wymówką. Naprawdę można iść na ten spacer, a jak nie da rady to chyba ma przyjaciół, rodzinę? Zawsze można zapytać sąsiada lub kogoś wynająć w awaryjnych sytuacjach. Ale cóż psy się znudziły, za 2-3 lata można sobie nowego sprawić - ładniejszego, fajniejszego.
-
Ja się tak mocno zastanawiam ponownie nad barfem. Jestem po prawie 1,5 rocznie przerwie i mam do Was takie pytanie, co myślicie o gotowych mieszankach? W sensie, że trafiłam do jakiś sklepów internetowych, napisane jest "produkty zbilansowane barf" czy "cuś" i tak się zastanawiam czy kupować? Może na początku, a potem jak sobie poczytam, poprzypominam co i jak to będę kupować mięso na własną rękę. Może tak prościej trochę zapytam.. Chodzi mi o to, czy to rzeczywiście barf-barf.. Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje szczerze mówiąc, ale jeżeli jest to ok, to kupuję - podaję - nie przejmuję się żadnymi proporcjami etc. ?
-
[quote name='umberto_eco']Bo lepiej obudzić się z ręką w nocniku np. w 9 miesiącu ciąży. Albo gdyby nie daj Boże (odpukać!) ciąża nagle zaczęła źle przebiegać. Albo gdyby po urodzeniu dziecka okazało się, że brzdąc jest chorowity i nie może sobie jeździć na spacerki 4 razy dziennie. No chyba że ty jesteś z tych co to nie widzą problemu dziecko same zostawić na godzinę żeby wybiegać psy. Różne są w końcu matki. Moim zdaniem lepiej teraz się zająć tematem kojca, załatwić psom lokum i je stopniowo przyzwyczajać, niż potem na chama szukać im pierwszego lepszego domu. wlascicielka- możecie im zrobić daszek- np. taki 2mx3m, pod nim budy, jakiś podest żeby nie leżały na ziemi i będzie ok :)[/QUOTE] Czyli teoretycznie nikt nie powinien mieć psa. Przez czytanie tego mam takie czarne scenariusze w głowie - a co jeżeli ktoś będzie miał wypadek i trafi do szpitala, albo nagle zajdzie w ciążę? Każdy porządny i przewidujący właściciel psa powinien sobie gdzieś u rodziny lub znajomych kojec dla swoich psów wybudować w razie czego. Jeżeli zakładamy tutaj hipotezę, że jak jest dziecko to matka jest 24/7 w domu i zmienia pieluch? To ja znam chyba takie wyrodne matki, co coś tam jeszcze robiły w między czasie dla siebie i co bardziej kontrowersyjne psów nie wywaliły, mimo wszystko.
-
Czy ktoś się może orientuje, jak wygląda przewóz zwierzęcia (chodzi tutaj o kota) do UAE ? Od strony formalnej - paszport, kwarantanna (?), czy potrzebne jest coś ponadto? Szczerze mówiąc, jeszcze nic nie sprawdzałam w tym kierunku, postanowiłam zapytać tutaj najpierw, może ktoś ma doświadczenie.