Jump to content
Dogomania

alice midnight

Members
  • Posts

    4550
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by alice midnight

  1. [B]zioberek87[/B] lepiej usuń swoje dane personalne z forum, bo Skarbówka czuwa ;) [B]koosiek[/B] własnie o tym rozmawiamy :> najpierw rozmowa z Azylem i jak widzą naszą pomoc dla Kostka - to logiczne. pytanie brzmi - KTO SIĘ TEGO PODEJMIE ? najlepiej osobiście, telefon - w ostateczności. twarzoksiążkę zapytam jedną dogomaniaczkę, która w tym siedzi.
  2. Heh, [B]zioberek87[/B] , narazie już może zostawmy jak jest, żeby nie robić zamieszania, jesteś jedyną osobą która zaoferowała prowadzenie tematu, narazie na horyzoncie nikogo nie widać :) Musimy czekac na rozwój sytuacji, a wszystko i tak zalezy od opinii Azylu, najlepiej by było jakbyś zakolegowała się z gosią1701 ;) może wspólnie będzie Wam łatwiej zająć się Kostkiem? Tylko trzeba konkretnie, ja rzucam tylko luźne sugestie, o tyle o ile mogą się sprawdzić w większości działań organizacyjnych, o tyle nie muszą akurat w tym przypadku.
  3. Jak się z W-wy nikt nie znajdzie, to trzeba wybrać stąd. Ale osoba musi sobie zdawać sprawę, że ponosi duże koszta własne - głownie rachunki za telefon, czas, praca ( za który nikt nie zapłaci ), to jak z chętnymi? :) Tak naprawdę od jakości pracy tej osoby zalezy sukces psa, oczywiście do pomocy gronaq cioteczek też, ale musi być ich tu więcej. Narazie chyba odezwu z wątku asto i bullo maniaków nie było? [B]gosia1701[/B],ale na takich wątkach bywasz? wiesz jak wygląda rozliczenie, co sprawdza się lepiej w reklamowaniu psiaka i sprowadzaniu nowych ciotek i wujków na wątek. Trzeba szukac kontaktów, dzwonić, pytać, byc łącznikiem...kurka tak sobie myślę.. [B]gosia1701[/B] może jak będziesz w Azylu to po prostu wypytaj jak to do tej pory wyglądało, wiem że 2-3 lata temu, wiele psów Azylowych miało tu swoje wątki, ktoś je prowadził zatem. Trzeba by się dowiedzieć, na jakiej zasadzie dt/hotel, do czego zobowiązuje umowa, sprawdze czy na stronie nie mają wzoru. ( nie znalazłam, za to sa zdjęcia ludzi których pamiętam ;)) Czasy i ludzie się zmieniają...odchodzą, zmieniają studia, mieszkania, może już wogole nie ma w Azylu starej ekipy, toteż cięzko jest mi mówić na ile mogły się zmienić zasady...nie mam po prostu wtyczki, zeby wypytać.
  4. Okej [B]pumcia02[/B], mam nadzieję, że coś się wyjaśni, bardzo bardzo proszę o to. Przecież nie wzięłyśmy się od czapy, chcemy tylko pomóc, jesli powiecie nam won - nie chcemy Was - to to uszanujemy. Życzymy Cielakowi wszystkiego co najlepsze, dużo da się zrobić...chocby konsultacje weta i behawiorysty, oglaszać, no i ten dług... Panie są nieufne, pewnie na podstawie własnych nieciekawych doświadczeń, ale może im podpowiedzieć to co już tu napisałam. [U]komunikacja i szacunek do podstawa [/U] mnie w weekend nie ma, będę trzymała kciuki za Was wszystkich, żebyście się dogadali - dla dobra psa.
  5. Fundację na pewno należałoby poinformować, o sytuacji i uzgodnić przyjazd... To już zbyt długo trwa... No coż, ale to jak zwykle my wychodzimy na wariatko-idiotki które robią z igły widły... Tylko że komunikacja to podstawa, i guzik mnie obchodzi co sądzą inni, sprawa zwyczajnie śmierdzi! Mozna wziąć poprawkę na to, że ludzie są dziwni, nie zawsze ugodowi i przyjemni w obejściu..okej. Ale nie kiedy prosi się ich kulturalnie wyjasniając sprawę... co za problem, ze ktoś chce przyjechac obejrzeć psa? Nie pierwszy raz - ja również spotkałam się z wielkim zdziwieniem, kiedy dzwoniłam pytac o psa i odwiedziny. Zainteresowanym adopcją też by robili problemy? Bo i o takich się słyszało... CZY KTOŚ JEST W STANIE DOPROWADZIĆ TĘ SYTUACJĘ DO WYJAŚNIENIA? Ja wiem, że ludzie nie chcą pomocy czasem...ale pieniędzy tez nie chcą? To już jest zupełnie dziwne!
  6. [quote name='gosia1701']tak wszystkie zdjęcia Kostka są do wykorzystania z wolontariuszy z azylu na wątku jestem chyba tylko ja :( ale ja tego psa nie znam na tyle aby poprowadzić jego wątek byłam tylko z nim raz na spacerze (w kagańcu i przypinał mi go pracownik) wiem że kocha wodę (jak na zdjęciach) i zjada wszystko co dostanie piłkę lekarską zjadł w 15 min. materac z kanapy na drewnianej ramie zaczął rozbierać zaraz po dostaniu to wszystko co o nim wiem :([/QUOTE] Nawet nie chodzi o to, żeby znac psa :) Tylko żeby reprezentowac jego interesy: robić reklamę, koordynowac bazarki, transporty, utrzymywać kontakt z hotelem/dt i Azylem, tak jakbyś była takim psim rzecznikem. A o Kostka i informacje bezpośrednio z nim związane masz możliwość zapytać na miejscu :) Robiłaś kiedyś juz wątek na dogo z rozliczaniem? Zawsze musi być ten pierwszy raz :) Ja wiem, ze z tym kupa roboty i to dość mozolnej, ale dopóki ktoś się tego nie podejmie, Kostek jest w ciemnej..du...sami wiecie. [quote name='winter7']Jeśli chcecie mogę poprowadzić wątek. Co prawda jestem z Łodzi, ale pracuję i bywam w Warszawie. Z tego co zrozumiałam ( pytałam wtedy w sprawie Strike'a), to trzeba podpisać umowę z Azylem na dom tymczasowy. Nie wiem czy Azyl zdecydowałby się podpisać umowę z hotelem, bo wtedy w razie braku płatności z naszej strony kosztami obciążony zostałby Azyl. Nie sądzę, aby na to poszli. Mogę podpisać umowę z hotelem.[/QUOTE] Tak Azyl podpisuje umowy, to się raczej nie zmieniło, chociaż najlepiej by wypowiadali się aktualni pracownicy, ja tam nie byłam wstyd się przyznać..już całkiem spory czas. W każdym bądź razie, wiem że można z Azylem próbować partycypować koszty. Bo Azyl ma psy w dt, jednak nie mam pewności na jakich zasadach dokładnie są one tam utrzymywane, być może część ma sponsorów, a część jest na bezpłatych dt. Nie wiem, trzeba się dowiedzieć. Najlepiej chyba bezpośrednio u Pani Agnieszki by było. A przypomniało mi się...Tomasz był na dt za zwrot kosztów karmy i weta na przykład...więc to już jest partycypacja kosztów...no i był u wolontariusza. No i nie miał takiego charakterku jak Kostek... :( O wszystko trzeba wypytać u źródeł... [B]Gosia1701[/B], a skąd się wzięła idea odgrzebania wątku Kostka? Wiesz może czy w Azylu pracuje jeszcze Iza, Szczebel i Dominik? [B]understandme[/B] - myślałam, że ona jest z Azylu :)
  7. Jasne rozumiem. [B]Piromanka[/B] nie odpowiedziała? Hmmm....może ogólny apel do Warszawiaków zatem? Kogoś może się uda zwerbować dla Kostka.
  8. [quote name='gosia1701'][IMG]http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/254821_219708694727025_111393995558496_743462_2820980_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/253562_219708704727024_111393995558496_743463_6412174_n.jpg[/IMG][/QUOTE] Gosia czy zdjęcia sygnowane przez Azyl mogę wykorzystac do bannerów/plakatów?
  9. A może ktos pozyczy jakis dobry sprzęt?
  10. Koniecznie trzeba zmienić tytuł na bardziej dramatyczny i wskazujący na potrzeby, potrzeba domu jednak w tej chwili nie jest głównym problemem :rolleyes: ne wiem..coś w stylu " Kostek od lat w schronie,samotny i zagubiony mixasta potrzebuje pieniędzy na behawior i hotel" czy potrzebujecie bannerków? Wydaje mi się, że najlepiej by wątek Kostka prowadziła i rozliczała osoba, conajmniej z Warszawy, ktora jakis kontakt z Azylem ma, lub go nawiąże. Jesli Azyl wyda, a pewnie tak zrobi jesli będzie sposobność, Kostka na dt/hotel to zawrze umowę z owym. Osoba, ktora będzie reprezentowała Kostka, będzie zobowiązana do rozliczania się z Azylem własnie. I dlatego sądze, że ułatwieniem będzie jeśli watek poprowadzi ktoś z wolontariuszy Azylu. Nie wątpię w niczyje chęci i zdolności przy tym :)
  11. Aresku niedługo znów ktoś do Ciebie przyjdzie, trzymaj się dzielnie Miśku!
  12. Oj Czorcik obys się myliła :( W momencie kiedy pies dyba na nasze bezpieczeństwo, przestaje być wesoło, zadyma w domu ciągła to nie jest coś o czym każdy marzy i na co każdy domownik musi się godzić. A Kajtun pokazuje charakterek niestety. A tu chodzi o bezpieczeństwo rodziny również i spokój i radość z obcowania z podopiecznym. Kajt znów za bardzo chce rządzić.
  13. Podglądam Was niesmiało i kibicuję ciągle Emci Pozdrawiam!
  14. Mają, mają. Zanosi się tez na długą współpracę z Panem Dudą. Kajtunek jak zwykle słodko - gorzko. Popis dał [U]fe[/U] ostatnio. Wątek jest przeniesiony do odpowiedniego działu już, o ewentualne bazarki musimy prosić moderatora i sytuacja będzie rozpatrywana indywidualnie. Możemy w tej chwili jedynie robić zbiórki. Jeżeli ktoś ma ochotę wesprzeć Kajtuna będziemy wdzięczni. Same na dzien dzisiejszy nie jesteśmy w stanie opłacić mu zajęć :( [B]inka33[/B] ma się kontaktować z behawiorystą i poda wstępny kosztorys, a i ja się przypomnę...kto wie, może Kajtun jako stały klient będzie mógł liczyć na jakieś raty chociaż.
  15. Ale jakie nękanie telefonami? Porządna umowa adopcyjna zawiera adnotację o obowiązku informowania o stanie zdrowia psa i załączaniu zdjęć/skanów paragonów/faktur od weta, które potwierdzają, przynajmniej do czasu zakonczenia okresu próbnego. Mi oglądanie fotek sprzed roku niestety nie wystarczy...a informacje są niewystarczające. W obliczu afery z psami wywożonymi masowo do Niemiec, aż mi się niedobrze robi jak myslę co się mogło stać z Pradem.
  16. dnia 08.11.2008 : [quote name='pidzej'][CENTER][B][SIZE=3]Kostek[/SIZE][/B][/CENTER] [LEFT]Kostek to młody, ok. 3 letni pies, mix amstaffa, ale drobniejszej budowy. Pełen energii, niekończącej się radości, zawsze gotowy do działania. Uwielbia spacery i zabawę. Kocha patyki, butelki i wszystko inne, czym da się bawić, włącznie z szarpaniem smyczy;) Zna podstawowe komendy i jest karny. Nie przejawia żadnej agresji w stosunku do ludzi, lubi być przytulany, nadstawia brzuszek do głaskania, natomiast nie toleruje psów. Posłuszny, ale ze względu na swoją siłę nie może być w domu z małym dzieckiem. Jest wykastrowany i gotowy do adopcji. Znajduje się w Azylu pod Psim Aniołem w Warszawie- Falenicy. [/LEFT] [/QUOTE] Kostek siedzi w azylu dluzej niz 2 lata, czytajcie dokładnie, bo wprowadzacie w błąd. Według pierwszego wpisu stuknęły 3 lata pobytu w azylu kilka dni temu. A tak naprawdę to tylko data założenia wątku, kiedy dokładnie został przyjęty dowiedziec się mozna jedynie z dokumentu przyjęcia - czy ktoś dla potwierdzenia może to sprawdzić? W listopadzie 2008 miał około 3 lata, nie trudno policzyć, że w tej chwili około 6 - to duzo czasu na nabieranie złych nawyków. W samotności :/ Czy do Azylu przyjeżdza wet? Czy Kostek był na wycieczce u weta może? Czy wet wydał jaką opinię o jego zachowaniu? Dopóki nie zbierzecie przynajmniej 3/4 deklaracji miesięcznych - stałych dla niego, ciężko będzie zebrać kasę z samych bazarków by utrzymac go w hotelu.
  17. stałe: Malibo57 - 50 zł Bumel -50 zł joaaa - 10 zł jednorazowo: chita 20-30 zł Bea100 - 50 zł beataczl - 50 zł Olena84 - "doraźnie jakaś gotówka" :) alice midnight - również doraźnie jakiś drobiazg będę supłać z cegiełek jest ciut ponad stówka jeszcze dodatkowa pomoc: Berkano - książki na bazarek arielka186 - książki pozostałe oferty pomocy ujęte w pierwszym poście. Jesli kogoś ominęłam, przepraszam i proszę krzyczeć to poprawimy. Ares Miśku to dla Ciebie wszystko!
  18. Magdysia deklaracji ciutke więcej powinno być, jeszcze się deklarowały chyba dwie osoby, przejrzę wątek jeszcze raz i wyślę Ci na pw jak nie masz czasu :) Mocno kciuki!
  19. Witajcie. Obserwuję ten wątek dopiero od kilku dni. Nie wiem, czy moj głos cokolwiek wniesie...zmieni. Chciałam Was tylko poprosić, o zachowanie poziomu dyskusji. Tak byśmy później nie musieli się wstydzić...personalne wycieczki i komentarze nie są na miejscu. Ochłońcie proszę, wiem że każdemu zależy na psach, ale emocje też bardzo wpływają na osąd i jakość pracy. Wiele jest tutaj faktów i ogrom konretów, w które ufam. Niestety przeplecionych powyższym. Ja podziwiam zaangażowanie i z zapartym tchem, często ze łzami w oczach czytam Wasze kolejne newsy. Bardzo trzymam kciuki za pomyśnle rozwiązanie sprawy. Będę śledzić wątek i kibicować wszystkim którym ta sytuacja sprawiła tyle bólu co mi... Jesli mogę jakoś pomóc czekam na informację. Pozdrawiam.
  20. Mysia dzięki za foty, miód na serce! Piękny Hadar :) Ciekawe jak mu idzie nauka niemieckiego :diabloti: ?
  21. przecież to też ważne! wysyłaj pozytywną energię myśląc o Aresku :)
  22. Boże drogi, dziewczyny mam to przed oczami i chce mi się ryczeć.. On może nie chcieć tez wstawać bo wie, że na kaflach się łatwiej wywali, potłucze, na pewno jest obolały. Zdjęcia ze spacerów pokazują jednak, że on jeszcze chce, że ma wiarę... Prosze Hoteliku odezwij się! a poza tym.... moja znajoma z sps zrobiła bannerki dla Aresa, przepraszam, że nie zapytałam o prawa do zdjęć :oops: jesli ktoś miałby z tym problem, to zdjemiemy i ja wtedy proszę o takie z których mozna skorzystac, noovaa powiedziała, że chętnie wykona.
  23. Lordziku co u Ciebie słychać?
×
×
  • Create New...