-
Posts
4550 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by alice midnight
-
ja mam wrazenie ze zawsze jest kryzys..no moze czasem na poczatku miesiaca tego nie czuc..profilaktycznie zapytałam Astaroth czy by cos pomogla teraz.. na falenicy psa wezma na pewno, tylko trzeba im go zawiezc..tam warunki tez sa powalajace zwlaszcza kontener, ale co zrobic.. moja wtyka milczy..i chyba mu łeb urwe za to. [B]sleepingbyday[/B], na pewno masz wiecej znajomych niz ja na dogo..wieciej znajomych w Warszawie..moze zwerbuj chociaz kogos na skarbnika dla psa?zeby w zanadrzu w razie co miec taka osobe..jesli jednak by nie trafił do przytuliska..chociaz jak widze to poki co jedyne wyjscie..niestety tak samo musialam zrobic ze Sznurką ktora sie przyplatała - odwiezc do schronu w Lublinie, a teraz co najgorsze nie mam o niej zadnych wiesci :( wiecie jak sie czuje?
-
ciężko mi i czuje sie winna.. kilka miesięcy temu do moich sąsiadów przyplatał się pies, nazwany przez nich Timonem. Ciut większy od Kajtuna, taki brzydal wiecznie brudny i smierdzący. miał tam niby u nich budę od jakiegos czasu, karmili go na pewno bo by się tak przy nich nie trzymał...ale łazik z niego był..po całej ulicy drałował i wpadał na inne podwórka kraść..kradł wszysto - ubrania ze sznurków, ręczniki, buty, wiaderka, śmierci..wszystko wynosił na droge albo na swoje podórko..ktore tak naoprawde nigdy nim nie było. Był dośc dziki...obskakiwał radosnie ludzi, ale nie umiał sie bawic, nie dawal sie glaskac ani podejsc do siebie, wielokrotnie probowalam załozyc mu obroze, bo u nas po prosty bezpanskie psy zalatwia hycel...bylo mi go szkoda..zwlaszcza ze byl czestym gosciem u nas, mama go wyganiała za zniszczenia ktore robił..ale mi jak zwykle bylo psa szkoda. Sąsiedzi nie bardzo mają ręke do psów..w dodatku brak ogrodzenia ( oni dopiero co sie pobudowali) uniemozliwił trzymanie psa na "uwiezi"..niby sie cieszyłam ze łancuch nie przyszedł im do głowy... zwlaszcza ze wielokrotnie mijajac ich dom widzialam ze Tymek był w domu...myslalam, moze jednak cos dobrego znim robią..moze cos.. ale jadąc rano do pracy znalazłam go potrąconego na głownej ulicy....tego samego dnia zobaczyłam ze u sąsiadów stoi kojec a w nim młody wilczur..( który zreszta wyje całe noce) dowiedzialam sie potem ze Tymek przeprowadził sie do innyh sąsiadów i bawil sie z ich psem przez kilka dni..ze juz w ogole nie zblizal sie nawet do domu "wlascicieli" :( nie rozumiem co tam zaszło..jak to wszystko sie stalo...po prostu wyc i gryzc sie chce.. co ja mam zrobic? isc i im wygarnac? po cholere wzieli kolejnego psa? ja nawet nie widze zeby ich dzieci sie z tym szczeniakiem bawiły..nie wypuszczaja go z kojca..wiecie jak sie czuje mając pod oknem takie historie? jakbym to ja sama krzywdzila te psy ....
-
Prado-czekał i w końcu ma swój dom stały:) Dziękuję za pomoc
alice midnight replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
ciagle tyle tych bid :( -
"Przez moją postępujacą chorobę muszę ją oddać"...
alice midnight replied to katarzyna.cane's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich...przeczytałam wątek i coś we mnie zamarło... mam pytanie też...na czym to wszystko stanęło? Kasia jestes wielka sercem i duszą!- 300 replies
-
- komendy
- niepełnosprawny
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Prado-czekał i w końcu ma swój dom stały:) Dziękuję za pomoc
alice midnight replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
słuchajcie ale co do tych bazarków to wolalabym miec fanty u siebie, bo robi sie problem kiedy jedna osoba wylicytuje kilka rzeczy od roznych osob, balagan z adresami, i kilka przesylek, a niekazdy chce placic kilka razy ;/ juz sie z tym spotkalam i mimo ze tu o psy chodzi to tez to troche rozumiem. -
[quote name='Lidan']Jeszcze kilka ogłoszeń dla przystojniaka: [url=http://www.neeon.pl/ogloszenie.php?id=132732]neeon.pl[/url] Numer ogłoszenia: 132732 Kod ogłoszenia: 120q [url=http://***********/ogloszenia/kajtun--super-psiak-czeka-na-wspanialy-dom_1308.html]***********[/url] [url=http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,19594,Lw==.html]adopcjapsa.pl[/url] [url=http://www.eoferty.com.pl/super_psiak_czeka_na_nowy_dom_200989.html]eoferty.pl[/url] [url=http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=64536]kupiepsa[/url] [url=http://zwierzeta.i-bazar.pl/psy/1734004-kajtun-super-pies-szuka-super-domu/]i.bazar[/url] [url=http://www.rozglos.net/ogloszenie-193597.html]rozglos.net[/url] [url=http://www.oglosze.pl/oferta35564_kajtun_cudowny_pies_czeka_na_nowy_dom.html]oglosze.pl[/url] [url=http://www.psy.elk.pl/ogloszenia/9278,Kajtun,-super-piesek-szuka-super-domu!.htm]psy.elk.pl[/url] [url=http://www.sogl.pl/index.php?action=details&id=8909&method=adverts]sogl.pl[/url] [url=http://twojeanonse.com/index.php?name=anons&id=4732]twojeanonse[/url] [url=http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=87941]najpewniej.pl[/url] [url=http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/kajtun-super-pies-szuka-super-domu/20595]petworld.pl[/url] [url=http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=4487807&cid=170]kupsprzedaj.pl[/url] [url=http://www.oglosili.pl/index.php?action=details&id=12514&method=jobs]oglosili.pl[/url] [url=http://www.1001ogloszen.pl/ogloszenie/93/95/31221.html]1001ogloszen.pl[/url] [url=http://www.cret.pl/node/72707]cret,pl[/url] szerlok - powinna przyjść aktywacja [url=http://lodz.pajeczyna.pl/Spolecznosc-zwierzaki/477043-kajtun_super_pies_szuka.html]pajęczyna[/url][/QUOTE] :)))) wrzucone na pierwszą
-
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
alice midnight replied to erka's topic in Już w nowym domu
zdecydowałyście który model budy sie nada dla Oskara? zarzuce cegiełkowym bazarkiem. -
[Łódź] dwuletni kastrat, grozi mu uśpienie!
alice midnight replied to alice midnight's topic in Kotki już w nowych domach
o [B]anial[/B] z Pszczyny, Tiger tez był z okolic - z Goczałkowic:) szkoda że się tak rozminęliście pozdrawiam i oczywiście zaglądajcie! Koleżanka wrzuciła ogłoszenie na kilka portali, zawsze to większa szansa na dom dla kitka -
Prado-czekał i w końcu ma swój dom stały:) Dziękuję za pomoc
alice midnight replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
wiecie co...chyba ruszę z bazarkami pod tytułem " na zadłużone psiaki"..podsyłają mi wątki i po prostu jedna wielka masakra..kazdemu chciałoby się pomóc.. jesli by ktos miał jakies fanty do dołozenia zapraszam. Aniu moje psy siłą trzeba na dwór wypychać żeby sie wysikały...a przymrozki ponoc zapowiadali! A Ty kolejne bidy tam ratujesz...ech życie -
same pozytywy...a domku nie widać...tyle juz ogłoszeń... [B]joan51[/B] może coś potrzeba kupić? i jak jego strupek po gojeniu? co jeszcze na zjdeciach go widac...zarasta powoli? Nie trzeba kontroli u weta? i nawet nie wiedziałam że Kajtun ma fanów w ogóle spoza sieci spoza forum i spoza grona moich znajomych :D dopiero pozniej dowiaduje się, że ktoś tam opowiedział o psiaku komuś i ten zdecydował się wspomóc psiaka kasiorą :) znowu dostałam wpłatę od Guliwera z Warszawy i Czorcika :) dziękuję Wam bardzo!
-
[Łódź] dwuletni kastrat, grozi mu uśpienie!
alice midnight replied to alice midnight's topic in Kotki już w nowych domach
cześć :) wszystkie pytania proszę kierować tutaj: KONTAKT: tel.: 609.42.42.84 mail: [email]malinetshka@tlen.pl[/email] ja tylko reklamuję kociaka i co jakiś czas będę aktualizowała wątek..mimo, że jak ostatnio założyłam ogłoszenie Tigerowi to ledwo jedna osoba do Niego zaglądała..coś marnie tu na dogomanii ;) -
Ostatnia operacja Oskara! Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!
alice midnight replied to erka's topic in Już w nowym domu
jestem i ja...musiałam przeczytac historie Oskara. niestety jest tak jak piszecie, jak pies juz "uratowany", na tymczasie to sie o nim zapomina...to niestety naturalne tutaj, trzeba krzyczec, przypominac, płakać...no niestety :( a i psów ciągle przybywa, to się wrzuci serduszko za 5 zł, tam dyszke podrzuci, tam cos zalicytuje i jeszcze deklaracje i w polowie miesiaca portfel pusty. I tak siedzi sobie grono cioteczek i co miesiac ciuła na psiaki..a w Polsce ciągle jest tak samo. Widze kilka znajomych nicków :) będę Waszą czytelniczką na pewno, a jak wypłacę się z zobowiązań i cosik zostanie to na pewno pomoge spłacić chociaż kawałeczek długu Oskarka. Takie psy, w które włozono już wiele pracy, wysiłku, funduszy muszą mieć szansę na pewne spojrzenie w jutro. Służę też bazarkiem, czy to z serduszkami, czy fantami - zawsze cos sie uzbiera. A teraz kilka pytań, czy Oskar ma gdzies ogłoszenia adopcyjne? Bo nie wychwyciłam linków? Jakie jest saldo na koncie Oskara? Jaki jest dług?Co jest w tej chwili najbardziej potrzebne? pozdrawiam ciepło w ten paskudny dzien -
[quote]Najnowsze info z 31.08 - Rudzik miał mieć dom, ale ten dom z niezależnych (osobistych) powodów musiał zrezygnować z adopcji Rudzika. Osoba, która miała adoptować Rudzika, dając nam wszystkim nadzieję, wycofała się. Z powodów niezwiązanych z Rudzikiem, osobistych. Tyle czasu myśleliśmy, że na Rudzika czeka przystań, ciepła i spokojna... Teraz jesteśmy znowu w punkcie wyjścia i szukamy dla Rudzika najlepszego domu pod słońcem! Żeby d...łużej nie mieszkał biedaczysko w garażu... w którym zresztą nie może zostać na stałe. Pomóżcie nam, ogłaszajcie Rudzika, wrzucajcie na swoje tablice i gdzie się da! Z góry bardzo dziękuję w imieniu swoim i opiekunki Rudzika. RUDZIK BARDZO PILNIE SZUKA DOMU, TAKIEGO NA ZAWSZE! -------------------------------------------------------------------------------------- RUDZIKOWI GROZI UŚPIENIE, JEŚLI NIE ZNAJDZIE DOMU! Krótka historia rudego kocurka z jego tymczasowego domu: Rudzika widziano w okolicy już pod koniec zimy. Do nas przybłąkał się na przełomie maja i czerwca.. Wygląda na kota, którego ktoś podrzucił w nasze rejony, ale oczywiście nie można mieć całkowitej pewności, że tak było. Jest bardzo potulny i przyjacielski. Łasi się, ładuje na kolana, uwielbia być miziany. Chodzi przy nodze jak pies. Jest jedynym kotem, którego mój - 7-letni "dzikus" - w miarę akceptuje. Jednak my nie możemy go zatrzymać. Rudzik, Rudy, Karmel (tak go zwą osiedlowe dzieci). Naszym zdaniem na pewno był u kogoś w domu. Potrzebuje bliskości człowieka. Nie jest kotem typowo podwórkowym. Wie do czego służy lodówka ;-) na jej widok potęguje swoje wołanie o posiłek. Jest po amputacji ogona. Ma zostawiony ok. 3-centymetrowy ogonek. Miał ranę w kości ogonowej (prawdopodobnie po ugryzieniu), która wymagała amputacji. Zszycie się zagoiło i kikutek zaczyna obrastać sierścią. Taki ryś z niego teraz :) Na oko weterynarza ma ok. 2 lata. Piszczy jak mały kociak. Zamknięty w garażu korzysta z kuwety. Jest wykastrowany i odrobaczony. Został zaszczepiony przeciwko wściekliźnie. 2.07.2010 miał test na białaczkę. Wynik testu na białaczkę okazał się być dodatni :( Po tej wieści tym bardziej nie może u nas zostać, bo nie ma u nas możliwości trzymania go w zamknięciu i przychodzą inne koty... Tego samego dnia, po pobraniu krwi, został zaszczepiony na choroby zakaźne (w tym białaczkę), bo jakoś nikt nie przewidział tego, że wynik może być dodatni. Także test można mu będzie powtórzyć dopiero za jakiś czas. Jak na razie trudno powiedzieć czy coś mu dolega. Być może jest nosicielem. Wygląda dobrze, je bardzo dużo. Sierść mu bardzo wyładniała. Czy ktoś ma chęć i możliwość przygarnąć tego sympatycznego rudzielca? Domek jest pilnie potrzebny. Kotek w tej chwili jest w Łodzi (Nowosolna), ale, jak pisałam wyżej, jesteśmy gotowi go zawieźć gdzieś w obrębie całego kraju, byle dom miał dobry... KONTAKT: tel.: 609.42.42.84 mail: [email]malinetshka@tlen.pl[/email][/quote] [img]http://profile.ak.fbcdn.net/hprofile-ak-snc4/hs358.snc4/41816_140659349278321_9918_n.jpg[/img]
-
Prado-czekał i w końcu ma swój dom stały:) Dziękuję za pomoc
alice midnight replied to Ania102's topic in Już w nowym domu
poczucie humoru wazna sprawa w tych ponurych czasach :) a jak znosicie piękna polską jesien tego lata? :D