Jump to content
Dogomania

Arden

Members
  • Posts

    278
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Arden

  1. U mojego psa wykryto torbiel (kostną? podchrzęstną? jakoś tak), przy nadgarstku. Torbiel osłabia kość, grozi to patologicznym złamaniem łapy i w naszym przypadku dodatkowo jest bolesne. Szukam DOBREGO chirurga, najlepiej takiego, który ma doświadczenie z takim przypadkiem. Komu można spokojnie polecić psa "pod nóż"? Mieszkamy w okolicy Torunia, najlepszy byłby też wet w okolicach - sąsiednie województwa na przykład, ale to nie jest wymóg. Ma być po prostu dobry. Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
  2. [quote name='Avaloth']Z tego co pamiętam ludzie tu odradzali ami playa dla dużych psów, że nietrwałe czy coś. Ja nie miałam nigdy, koleżanka ma i zdaje egzamin, ale pies maleńki.[/QUOTE]Nietrwałe są te z zatrzaskami - nie wiem co by miało puścić przy obroży bez żadnych mocowań ;) [quote name='Bewarka']Arden: słyszałam, że ta seria ami playa jest najlepsza ze wszystkich ;-)[/QUOTE] Tak też myślałam :) Wszystko mi w niej pasuje, od szerokości, przez wygląd taśmy, po sposób mocowania. Dlatego kusi...
  3. Wie ktoś jak jest z taśmami amiplaya? Bardzo się brudzą? Potrzebuję luzującą się obrożę bez łańcuszka (rogzowy łańcuszek brudzi...) i myślałam nad: [url]http://allegro.pl/mocna-obroza-bez-zatrzasku-dla-psa-super-jakosc-i1558179533.html[/url]
  4. A mi właśnie taka szerokość jak tego rogza dla psa wielkości dufflowej ;) jak najbardziej pasuje. Uwielbiam szerokie obroże na dużych psach. :)
  5. Patrzę ;) Zastanawiam się czy nie zrobić takiej, jaką bym chciała, samodzielnie - tylko muszę TZta pomęczyć, czy mi zrobi do niej okucia. :roll:
  6. A ja szukam przepinanej, czerwonej smyczy ze sznura. Teoretycznie znalazłam: [img]http://pitman.pl/zdjecia/610.jpg[/img] ...ale zastanawiam się, czy idzie takie coś kupić gdzieś w niższej cenie? :oops: Przyznam, że 80pln to trochę duży wypadek dla mnie. Nie potrzebuję karabińczyków "bojowych", smycz ma być porządna, ale ja nie mam lokomotywy, tylko psa który nie ciągnie w ogóle. ;) Kojarzy ktoś? Ewentualnie, istnieją szyte na okrągło skórzane smycze, ale w kolorze czerwonym? W taką mogłabym już inwestować.
  7. Czyli widzę, że takich węży boa jest na forum więcej... nie powiem, uspokoiło mnie trochę. Dziękuję wszystkim, i chyba mogę spokojnie zacząć powoli szykować Amber przejście na dietę barfową...
  8. Ponieważ mój pies nie opanował sztuki posługiwania się więcej niż jednym zmysłem na raz, to czasem, jak się zagapi, to trzeba ją porządnie zawołać po imieniu żeby się ocknęła i przyszła. A że ja nie lubię mieć psa daleko od siebie, ona zresztą też panikuje zaraz, to nieraz mi się zdarzało iść przez osiedle i wołać "Amber, Amber" - także ludzie generalnie imię z psem kojarzą. Szłam parę dni temu z Ambi, a że z przeciwka szły panie których zupełnie nie kojarzyłam, to nie chciałam żeby mi się któraś psa przestraszyła - wiadomo, duże, czarne, nie wiadomo co ludziom do głowy przyjdzie, mimo że pies nie ucieka i do obcych nie biegnie - wzięłam psa na smycz. I tak sobie idziemy spokojnie obok tych kobiet, gdy nagle słyszę: - Zobacz, to ten grzeczny pies, co się z naszą Sally bawił. - Kolorowy taki, nie? - No, bo to jest ten... [B]amberski pies pasterski[/B]. Powiem szczerze, że musiałam się powstrzymywać żeby nie wybuchnąć śmiechem :)
  9. [quote name='Martens']Btw kurza łapka w całości przy psie tych romiarów to żaden ewenement; moja jest mniejsza a chrupnie ją max. 2-3 razy i łyka.[/QUOTE]Jesteś pewna że mniejsza? ;) Amber ma jakieś 27 kg... a akcje z kurzymi łapami miały miejsce jak miała jakieś 10-12 tygodni i dawało się ją bez problemu nosić na ramieniu po domu, jak małego kota :)
  10. Może brzmi absurdalnie, ale problem jest kolosalny. Otóż, moja dwuletnia sunia - mix berneńczyka "z czymś mniejszym" - nie potrafi gryźć jedzenia, które serwuje się jej w większych kawałkach. Problem występuje głównie przy surowym mięsie. Zostaje ono połknięte w całości, niezależnie od tego, jak jest duże. Kości - w takich kawałkach, w jakich się je połknąć da. Nie muszę mówić, że tak przyjęty pokarm jest przeważnie zwracany tą samą drogą bardzo szybko po podaniu. :roll: Z suchym nie ma problemu, chociaż też wolę jej dawać mniejsze kulki, przy większych, jeśli się bardzo śpieszy, też zdarzają się wymioty dużymi niepogryzionymi "krokietami". Jedyne, z czym pies normalnie sobie radzi, to suszone uszy, albo żwacze - wtedy leży i "ciamka", nie ma problemu ze zżeraniem wielkich kawałków. Chciałabym przestawić ją docelowo na BARF. Mój poprzedni pies był na takim jedzeniu, i bardzo to sobie chwaliłam. Tutaj spanikowałam - wierzcie mi, że widok parumiesięcznego szczyla połykającego całą kurzą łapę bez jednego zaciśnięcia szczęki jest dość makabryczny i po kilku takich akcjach ja osobiście spasowałam i poszukałam jakiegoś w miarę sensownego suchego :shake: Co ciekawe, problem nie występuje przy gotowanym mięsie - to jest w stanie pogryźć, a nawet jeśli nie, to nie wymiotuje po tym, nawet jeśli jest z kośćmi. Nie wiem, co powinnam teraz zrobić. Odpuścić? Próbować dalej? Skupić się na gotowanym zamiast surowego? Zawsze to chyba lepiej niż suche... Uprzedzając ewentualne pytania, psia jest zdrowa, po badaniach, problemów z trawieniem nie ma żadnych, wybredna raczej nie jest, raczej taki mały odkurzacz.
  11. Borys jest ogrrromny! ale prawda jest taka, że Amber jest nieduża :) Nie ważyłam jej od wieków, ale ostatni wynik to było jakieś 28kg i nie sądzę, żeby przekroczyła 30... ;)
  12. [quote name='*Monia*']Dalmatyńczyk suka mi się wydaje jakiś taki dziwny, jest niższy niż bulterierowy (suka). Airedale będzie raczej za wielki. Collie suka jeszcze ewentualnie by mógł być na długość, ale on jest węższy i moim zdaniem trochę za niski. Namierzyła się moja biedulka tych kagańców trochę i ciasteczka jej dawałam, żeby sprawdzić czy da radę jeść. W collaku nie dało rady dobrze przeżuć z otwartą paszczą, dalmatyńczyk w miarę ale mi nie odpowiadał. W ONkowych łepek się topił :lol:.[/QUOTE] Amber ma krótki i raczej wąski pysk, jak widać po wymiarach, ale wydaje mi się, że w collakowym nie otworzy pyska... w dalmatyńczyku też pewnie byłby problem. Już pokazuję jej profil: [img]http://img706.imageshack.us/img706/8308/sh103259.jpg[/img] Jak otworzy pysk jest już tak: [img]http://img301.imageshack.us/img301/174/sh105004.jpg[/img] więc coś mi się widzi, że ten kaganiec musi być dość wysoki. Że też mi się taki niewymiarowy pies musiał trafić :lol: To jest bulterier suka: [img]http://chopo.pl/components/com_virtuemart/shop_image/product/730a43cca074719b8d6ec6688955eeb2.jpg[/img] Boję się tego ścięcia przy nosie tylko... Nie po to kupuję kaganiec żeby się psu na nosie opierał ;) A to airedale suka: [img]http://chopo.pl/components/com_virtuemart/shop_image/product/7250e6e6ec21de115a29d39e5bb08e10.jpg[/img] I dalej nie wiem... :angryy: Przypomnę wymiary - dlugość pyska 8,5, może 9 na upartego, szerokość jakieś 8-8,5 cm. Może ktoś coś podpowie jeszcze.
  13. Wymierzyłam mojego niewymiarowego potwora, i tak... Długość pyska to jakieś 8,5 cm. Szerokość, mierzona w srodku paszczy :P przy samym końcu "uśmiechu", to 8 cm. To tak "na styk", nic nie powiększałam. Teraz mam dylemat, jaki kaganiec. Airedale terier, suka Wymiary: długość ok. 11cm; szerokość ok. 10cm Bulterier, suka Wymiary: długość ok. 10cm; szerokość ok. 9,5cm Dalmatyńczyk, suka Wymiary: długość ok. 10cm; szerokość ok. 9,5cm Coś innego? To będzie nasz pierwszy fizjolog, i kaganiec w ogóle - muszę zamówić go w tym tygodniu, więc będę wdzięczna za pomoc...
  14. Najlepiej się brudzić w towarzystwie: [IMG]http://img248.imageshack.us/img248/6540/sh105026.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/7030/sh105023.jpg[/IMG] Śliczna moja :) [IMG]http://img205.imageshack.us/img205/9734/sh105082.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/6738/sh105089.jpg[/IMG] Dziękujemy za uwagę :D
  15. Dzisiejszy spacer był szczególnie atrakcyjny, bo Amber spotkała Borysa: [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/741/sh105040.jpg[/IMG] [IMG]http://img522.imageshack.us/img522/2470/sh105030.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/7664/sh105033.jpg[/IMG] Niestety większość zabawy to była galopada dookoła, z którą mój aparat (i refleks) nie dał sobie rady... Błotna kąpiel dla odpoczynku: [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/4047/sh105027.jpg[/IMG]
  16. Trzy czwarte spaceru pies ma czymś zajęty pysk... [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/1812/sh105056.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/8286/sh105052.jpg[/IMG] ...i musi zaliczyć każdą kałużę: [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/760/sh105016.jpg[/IMG] :D [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6125/sh105047.jpg[/IMG]
  17. Słoneczko :) [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/7638/sh105078.jpg[/IMG] Hipopotam łąkowy: [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/1928/sh105073.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/1143/sh105075.jpg[/IMG] [IMG]http://img405.imageshack.us/img405/7433/sh105066.jpg[/IMG]
  18. A my żyjemy! Po pewnych życiowych zawirowaniach, znowu wpadam na dogo, pokazać jak zmienia się Niunia - choć teraz nie są to już tak widoczne zmiany - i jak się cieszymy latem ;) [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/174/sh105004.jpg[/IMG] [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/3504/sh105005.jpg[/IMG] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/5599/sh105006.jpg[/IMG] [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/3831/sh105062.jpg[/IMG]
  19. Zastanawiam się tylko, czy wybór takiego stricte myśliwskiego psa w sytuacji gdy wiem, że nie chcę i nie będę polować, szkolenia pod tym kątem też nie przewiduję, a mieszkam w miejscu gdzie zwierzyna podchodzi dosłownie pod dom - jest takim dobrym pomysłem? A długowłosy... miło by było, taka słabość, żeby było się do czego przytulić ;-)
  20. Mając jeszcze akitę, byłam na obowiązkowym spacerze 3 razy dziennie... rozleniwiłam się przy bernie, bo jej wystarczy jeden długi spacer i zabawa w ogrodzie z elementami szkolenia (ale nic poważnego)... ;) Więc myślę, że w sytuacji, gdzie decydowałabym się na bardzo wymagającego psa, po prostu nie byłoby zmiłuj - trzeba by było wrócić do zwyczaju wstawania o jakiejś nieprzyzwoicie wczesnej godzinie... coś za coś :) Poza tym u mnie w domu jest tak, że non stop ktoś z psami jest - w razie czego reszta domowników zostałaby konkretnie przeszkolona, jak takiemu psu pomóc się "czymś zająć"...
  21. [quote name='mosca']Arden, ja trochę o przypadku drugim, nie znam rasy, która pasowałaby mi do pierwszego. Tyle, że zacznę od pytania: jakie doświadczenie posiada właściciel? Z jakimi psami?[/QUOTE]To byłby pies dla mnie. Doświadczenie... obecnie mix berneńczyka z diabli wiedzą czym... Przedtem akita "z problemami". (W międzyczasie golden, ale to był tylko pies dochodzący, którego trzeba było wyprowadzić "na ludzi" po potwornym zaniedbaniu przez właścicieli, więc tak tego nie liczę.) [quote]Bywało, że mijałam dwóch dresików, którzy sprowokowani właśnie obecnością psa rzucali jakiś komentarz. Spokojnie szłam dalej, truchlejąc, by nie interesowali się nami bardziej. Jeśli myślisz, że duży pies to przepustka do spokojnego chodzenia wszędzie wśród ludzi, o każdej porze, to naprawdę jesteś w błędzie. Niejednokrotnie będziesz bać się jeszcze bardziej o to, że coś stanie się psu. I obyś trafiła na takiego, który nie 'odwarknie' czy nie 'odszczeknie' do podejrzanych typów...Znasz powiedzenie o psie, który dużo szczeka a mało robi? Oby Twój pies był zsocjalizowany do tego stopnia, by spokojnie przejść koło obcych ludzi nocą. Bez prowokowania ich w sposób, który wydaje Ci się świetną obroną..[/quote] Nie do końca się rozumiemy. :) Nie widzę tego jako "świetnej obrony". Mój poprzedni pies, długowłosy akita, był w tych względach bardzo samodzielny - "oceniał" zagrożenie. Mieszkałam wtedy w bardzo nieprzyjemnej okolicy, naprawdę było strach wyjść wieczorem. Pies totalnie ignorował przechodzących ludzi, ale w sytuacjach, gdy ktoś zaczepił osobę która z nim wychodziła, czy to mnie, czy kogoś z najbliższej rodziny - a kilka takich sytuacji było - momentalnie miało się psa "przyklejonego" do nóg i byłam pewna, że w razie czego pies zareaguje. Nie zaczynał sam, nie reagował agresywnie, jeśli pierwsze groźne sygnały nie wyszły od obcego. Nie wiem, czy dobrze obrazuję sytuację, ale było to dla mnie fenomenalne. W obecnej chwili mieszkam "w dziczy" i tu też chodzimy na spacery - oznacza to tyle, że jestem zawsze sama z psem, wokół las, pusto, spore szanse na to, że spotkana osoba okaże się w jakiś sposób mało przyjemna. Tutaj również wygląd i zachowanie mojego poprzedniego psa było dużą pomocą... ja się czułam pewniej, niż czuję się np. teraz, bo Amber generalnie albo robi sporo hałasu kiedy nie trzeba, albo najzwyczajniej w świecie panikuje. I możesz mi wierzyć, że nie chodzę specjalnie zaułkami i mordowniami w nadziei że spotkam kogoś na kim będzie można wypróbować zacisk szczęk mojego psa ;)
  22. [quote name='Borówka16'][B]Nie ma czegoś takiego jak rasy nie lubiące kotów oraz psów[/B] ,które są z natury agresywne ! To wszystko zależy od wychowania pupila ![/QUOTE] A tu bym była ostrożna... moim zdaniem owszem, wiele wynika z wychowania, ale na pewne rzeczy nic się nie poradzi - niektóre rasy niejako "z natury" w wieku dorosłym mają problemy z zaakceptowaniem innych przedstawicieli swojego gatunku, szczególnie tej samej płci - tu mi do głowy przychodzi na przykład akita, aczkolwiek przykłady można mnożyć... Niektóre rasy mają po prostu taki charakter że nie da się od nich wymagać całkowitej bezkonfliktowości w takich sytuacjach.
  23. A ja będę wdzięczna za poradę, jaka rasa pasowałaby w tych sytuacjach... [LIST] [*]Przypadek pierwszy. [/LIST] Warunek zasadniczy - pies na podwórko, raczej bez opcji wstępu do domu, poza naprawdę uzasadnionymi sytuacjami. Długowłosy lub półdługowłosy, gabarytowo nie bardzo duży - myślę że 60 cm w kłębie to takie maksimum w tym przypadku. Ideałem wizualnym pozostaje husky, ale z różnych względów raczej nie jest to dobry pomysł - zwłaszcza z racji miejsca zamieszkania, pozostawania w kojcu i generalnej nieodwoływalności tych psów w pewnych sytuacjach... Pies nie musi być szczególnym stróżem terenu, ale miło by było jakby trochę poszczekał w razie wizyty kogoś nieznajomego ;) Raczej łagodny do ludzi i w miarę bezkonfliktowy w relacjach z innymi psami, nie jakaś szczególnie ciężka w ułożeniu rasa, bo też ludzie nie mają wielkiego doświadczenia z psami (ale są chętni do nauki). Pies miałby zapewnione codzienne spacery, jednak większość czasu spędzałby w ogrodzie - nie mogę zagwarantować, że mając w tym czasie częste towarzystwo ludzi. Jeśli idzie o ruch, to dobrze, żeby dał radę przy dłuższych trasach rowerowych (oczywiście po treningu i z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa), takich w granicach 10 km. [LIST] [*]Przypadek drugi. [/LIST] Pies do domu, z możliwością wyjścia do ogrodu kiedy chce. Spacer jeden dziennie, za to 2-3 godzinny - więcej ciężko zagwarantować na chwilę obecną. Istnieje opcja pozostawienia psa w kojcu w pewnych sytuacjach, nie na dłużej niż kilka godzin parę razy w miesiącu. Najchętniej długowłosy, średni, względnie duży, z innych preferencji odnośnie wyglądu - najlepiej żeby miał jasny pysk ;) Fajnie jakby był wytrzymały - patrz wariant pierwszy, długie wycieczki rowerowe, w których np. moja suka na dłuższą metę nie daje sobie rady - więc raczej wszelkie molosy odpadają. Pies do szkolenia, pewne doświadczenie właściciel już ma... dodatkowo w grę wchodzi agility. I teraz dodatkowe kryterium (proszę się zaraz nie bulwersować) - fajnie by było, jakby był to pies, z którym nie byłoby strach wyjść wieczorem. Zdajemy sobie wszyscy sprawę że pies to nie alarm ani nie firma ochroniarska, że przeciwko komuś kto faktycznie chce zrobić krzywdę nic nie poradzi, ale po prostu żeby w razie czego był w stanie zidentyfikować niebezpieczną sytuację, się "odwarknąć" czy oszczekać jakichś podejrzanych typów (mam nadzieję, że zostanie to dobrze zrozumiane). Tyle w temacie... będę wdzięczna za ewentualne wskazówki. W razie jakichkolwiek wątpliwości - może zapomniałam o czymś wspomnieć - mogę coś doprecyzować :)
  24. Ja w Waszej galerii utknęłam gdzieś w okolicy 1400 strony ;) ale to nadrobię... A zdjęcia jak najbardziej pokazują to, o co mi chodziło, dziękuję :)
  25. A ja się z tego ogona strasznie cieszę :) Ma taki, jak powinna mieć... u mnie domu się mówi, że im bardziej zakręcony ogon tym bardziej przyzwoicie pies wygląda - oczywiście akita pozostaje tu niedoścignionym wzorem i ideałem ;) No i samą budowę też ma niebernusiową - jest bardzo delikatna i nadal ma jakieś 28kg... mam nadzieję, że to drugie już się nie zmieni, bo wtedy już w ogóle zgubi proporcje ;) Bo jej sie znowu odzywa zapalenie trzeciej powieki, i niestety bedzie wracalo, poki nie skorygujemy budowy samych powiek - bo ma za luzne, i niestety jak jest dobrze przez jakis czas, to wystarczy troche wiatru albo buszowania po polach, i pies wraca z czerwonymi, zapuchnietymi oczami :( A teraz wariatka non stop ryje w sniegu szukajac nie wiadomo czego, to i oczy od dluzszego czasu wygladaja beznadziejnie... ale z tym cos zrobimy :)
×
×
  • Create New...