Jump to content
Dogomania

ewab

Members
  • Posts

    9074
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewab

  1. O jeżu mam nadzieję, że sunia nie zaginęła, bo wysłałam o niej info do pana. Mam wrażenie, że byłby to dobry domek.
  2. I pamiętaj Leoś bardzo cię kochamy ale nie wracaj do nas:)
  3. Dzięki Justysiek na pewno będziemy pamiętać. Szkoda, że dopiero pod koniec misiąca. Sunia ze szczeniorami, nie spod Stąporkowa a spod Strawczyna została już zabrana przez nieocenioną Enedę. Towarzystwo siedziało w przepuście przy drodze. Suka jest nieufna i długo ją trzeba było przekonywać. Szczeniorów sześć, w wieku 2 miesięcy. Suka też młoda ok. roku. Jeden ze szczeniorów ma dziurę w głowie, jakby czymś został uderzony. Wszyscy zaliczyli wizytę u weta. Dostali zestaw p/robalom od zewnątrz i wewnątrz. Najmniejszy i poturbowany został zaopatrzony. Są na tymczasowym tymczasie w Chałupkach. Największa bida została u Enedy. Warunki dla szczeniąt w Chałupkach mówiąc delikatnie nie są idealne, choć lepsze niż w przepuście. No i jesć dostaną. Ale trzeba szybko znaleźć coś lepszego. Zdjęcia wrzuci Eneda. Tylko nie wiem kiedy, bo teraz pojechała zawieźć kota do domku stałego.
  4. Troszkę Ciotek tu zagląda, więc może ktoś pomoże. W ciągu tylko ostatnich dwóch dni dostaliśmy zgłoszenia o dwóch miotach szczeniorów, którymi jeśli się nie zaopiekujemy to nie przeżyją. Jeden w betonowym kręgu pod Stąporkowem, jamnisiowata suka z sześcioma szczeniakami, których nikt nie karmi. Drugi na to duża 40-50 kg suka z dziećmi, których nie chce nawet ludziom pokazać. Karmi ją człowiek, który w nalbliższy weekend wyjeżdża na pewien czas. Zostają ludzie, którzy mówią: "po co ją pan karmi, tak to już by dawno zdechła". A jeden taki to już z widłami do niej szedł. Niestety nie mamy zdjęć, bo opiekun nie ma internetu. Suka znajduje się na wsi za Końskimi. Od nas to 65 km. Jeśli mamy je ratowac musimy jechać "w ciemno". Największym problemem jest to gdzie umieścić 2 suki (w tym jedną b. dużą) i 12-13 szczeniaków.
  5. Albinko przepraszam, że wykorzystuję twój wątek. W ciągu tylko ostatnich dwóch dni dostaliśmy zgłoszenia o dwóch miotach szczeniorów, którymi jeśli się nie zaopiekujemy to nie przeżyją. Jeden w betonowym kręgu pod Stąporkowem, jamnisiowata suka z sześcioma szczeniakami, których nikt nie karmi. Drugi na to duża 40-50 kg suka z dziećmi, których nie chce nawet ludziom pokazać. Karmi ją człowiek, który w nalbliższy weekend wyjeżdża na pewien czas. Zostają ludzie, którzy mówią: "po co ją pan karmi, tak to już by dawno zdechła". A jeden taki to już z widłami do niej szedł. Niestety nie mamy zdjęć, bo opiekun nie ma internetu. Suka znajduje się na wsi za Końskimi. Od nas to 65 km. Jeśli mamy je ratowac musimy jechać "w ciemno". Największym problemem jest to gdzie umieścić 2 suki (w tym jedną b. dużą) i 12-13 szczeniaków.
  6. Qurcze... [INDENT]W ciągu tylko ostatnich dwóch dni dostaliśmy zgłoszenia o dwóch miotach szczeniorów, którymi jeśli się nie zaopiekujemy to nie przeżyją. Jeden w betonowym kręgu pod Stąporkowem, jamnisiowata suka z sześcioma szczeniakami, których nikt nie karmi. Drugi na to duża 40-50 kg suka z dziećmi, których nie chce nawet ludziom pokazać. Karmi ją człowiek, który w nalbliższy weekend wyjeżdża na pewien czas. Zostają ludzie, którzy mówią: "po co ją pan karmi, tak to już by dawno zdechła". A jeden taki to już z widłami do niej szedł. Niestety nie mamy zdjęć, bo opiekun nie ma internetu. Suka znajduje się na wsi za Końskimi. Od nas to 65 km. Jeśli mamy je ratowac musimy jechać "w ciemno". Największym problemem jest to gdzie umieścić 2 suki (w tym jedną b. dużą) i 12-13 szczeniaków. Jak to było Jaaga? "Dzień bez zgłoszenia to dzień udany". [/INDENT]
  7. w ciągu tylko ostatnich dwóch dni dostaliśmy zgłoszenia o dwóch miotach szczeniorów, którymi jeśli się nie zaopiekujemy to nie przeżyją. Jeden w betonowym kręgu pod Stąporkowem, jamnisiowata suka z sześcioma szczeniakami, których nikt nie karmi. Drugi na to duża 40-50 kg suka z dziećmi, których nie chce nawet ludziom pokazać. Karmi ją człowiek, który w nalbliższy weekend wyjeżdża na pewien czas. Zostają ludzie, którzy mówią: "po co ją pan karmi, tak to już by dawno zdechła". A jeden taki to już z widłami do niej szedł. Niestety nie mamy zdjęć, bo opiekun nie ma internetu. Suka znajduje się na wsi za Końskimi. Od nas to 65 km. Jeśli mamy je ratowac musimy jechać "w ciemno". Największym problemem jest to gdzie umieścić 2 suki (w tym jedną b. dużą) i 12-13 szczeniaków.
  8. No cioteczki ma dla was wiadomość - Mozart póki co zostaje na DT w Kielcach. Sorry za offa, ale... w ciągu tylko ostatnich dwóch dni dostaliśmy zgłoszenia o dwóch miotach szczeniorów, którymi jeśli się nie zaopiekujemy to nie przeżyją. Jeden to ten, o którym pisała Andzia w betonowym kręgu, jamnisiowata suka z sześcioma szczeniakami, których nikt nie karmi. Drugi na to duża 40-50 kg suka z dziećmi, których nie chce nawet ludziom pokazać. Karmi ją człowiek, który w nalbliższy weekend wyjeżdża na pewien czas. Zostają ludzie, którzy mówią: "po co ją pan karmi, tak to już by dawno zdechła". A jeden taki to już z widłami do niej szedł. Niestety nie mamy zdjęć, bo opiekun nie ma internetu. Suka znajduje się na wsi za Końskimi. Od nas to 65 km. Jeśli mamy je ratowac musimy jechać "w ciemno". Największym problemem jest to gdzie umieścić 2 suki (w tym jedną b. dużą) i 12-13 szczeniaków.
  9. [quote name='bonsai_88']A nie pomyśleliście o tym, żeby sunię "oddać" właścicielowi tylko za zwrotem wszystkich kosztów utrzymania? Co prawda trzeba by zbierać każdy świstek wydany na maleńką, ale wątpię żeby facet chciał później zapłacić za psa. A przecież koszty będą dość duże, więc dość łatwo można zniechęcać.[/QUOTE] Coś w tym stylu myślimy.
  10. No to nie możemy snuć domysłów, tylko trzeba zrobić rtg. Znowu kasa:(
  11. [quote name='Rudzia-Bianca']E Bianę zaganiam do roboty , niech lepi psisko :) Znowu na zwolnieniu jestem to wykorzystuję czas żeby nie spać cały dzień ;) A Puszeńka tak mi strasznie szkoda, tak się cieszyłam że to piękne psisko ma dom , a tu :( Co do 7 szczeniaków - widziałam wczoraj przepiękny bazarek - licytowanie możliwości nadania imienia szczeniakowi - mogłabym popełnić plagiat ;) dla dobra sprawy - jak myślicie ? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177179-NIC-na-17-znalezionych-szczeniakA-w-d0-17-01-do-20[/URL] Jesli jesteście za , napiszę do 3 x czy się zgadza na plagiat ;) i potrzebne by były zdjęcia maluchów :)[/QUOTE] Jestem za. Jesteś niesamowita ze swoimi pomysłami:lol:. Niestety szczeniorka Kory znów szuka domu. Pani pół godziny przed umówioną porą przekazania psa zrezygnowała:mad:.
  12. Jeśli ktoś może zrobić allegro cegiełkowe bardzo proszę o nie. Stowarzyszenie ureguluje prowizje i opłaty.
  13. Leoś ruszył w podróż swojego życia. Trzymam z całej siły kciuki, aby nie spowtórzył się scenariusz Puszka. Leoś jest niesamowity. Na porannym spacerze usiłował przywitać się z każdym napotkanym przechodniem, pogodnił ptoka. Kiedy zobaczył psa z odległości 200 m wołał go swoim donośnym szczekiem. Głos ma niesamowity ale stróż z niego jak z koziej.... Jakaż ta suczyna z Ostrowca podobna do Leosia. Umaszczenie zupełnie inne, ale sylwetka i te uszy identyczne.
  14. Wczoraj doszły wpłaty Basia1968 20 zł:loveu: Waldi481 7,50 zł:loveu:
  15. [quote name='malibo57']Ja też bym to załatwiła inaczej. Czy Zosia ma książeczkę zdrowia? Kto jest w niej wpisany? Może nikt? Tamtej biednej psiny od menela już nie ma. Uciekła biedaczka i nie można jej znaleźć. Sama widziałam ogłoszenia w necie. A Zosia ma szczęście, że spotkała dobrą duszę na tej ulicy.:cool3:[/QUOTE] Prawie dobrze. Jeszcze tylko ten patrol mundurowych podczas interwencji:evil_lol:
  16. [quote name='Asior']jestem i ja... Czy Mozart nie jest trochę BULOWATY???? Jak by była potrzebna pomoc w allegro to walcie.... (tylko nie cegiełkowe)[/QUOTE] Już sie z Andzią zastanawiałyśmy czy to bardziej bulek czy bardziej labek. Teraz trudno to ocenić.
  17. Informację o psach, które zostały wrzucę jutro. Przepraszam Was, ale muszę trochę odpocząć. Ostatnio śpię po 3-4 godziny, w większości poświęcając czas na sprawy zwierzęce. Jutro (a właściwie dziś) znów pobudka o 6.00, bo trzeba wyekspediować Leosia do domku stałego. Emigrantka, nasze stowarzyszenie nie jest oddziałem TOZ. Jesteśmy samodzielni. Jest nas kilka osób. Póki co jedyne nasze przychody to darowizny i przede wszystkim wpłaty własne członków stowarzyszenia. Nie jesteśmy rozrzutni. Każdy pies, który trafia pod naszą opiekę jest naprawdę w wielkiej potrzebie.
  18. [FONT=Tahoma]Pomimo tego co przeszedł Mozart garnie się do ludzi. Przytula się i chętnie przyjmuje głaski. Czasem nawet nieśmiało zamacha ogonkiem.[/FONT] [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/6664/aimg0550.jpg[/IMG] [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/4859/aimg0557.jpg[/IMG] [IMG]http://img63.imageshack.us/img63/6451/aimg0559.jpg[/IMG] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/6057/aimg0560.jpg[/IMG] [FONT=Tahoma]Do tej pory wydatki wyniosły:[/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]karma dla rekonwalescentów 53 zł[/FONT] [FONT=Tahoma]szelki 20 zł (obroża w prezencie)[/FONT] [FONT=Tahoma]smycz 9,50 zł[/FONT] [FONT=Tahoma]amoksiklaw 22,45 zł[/FONT] [FONT=Tahoma]transport (w obie strony ok. 100 km) gratis[/FONT] [FONT=Tahoma]weterynarz nas jeszcze nie podliczył[/FONT]
  19. [FONT=Tahoma]Bardzo dziękuję wszystkim zaangażowanym w pomoc dla Mozarta. Jestem zaskoczona tak dużym odzewem.[/FONT] [FONT=Tahoma]Mozart ma prawie 50 cm w kłębie, waży 15 kg. Pies słania się na łapach, ale gdy w pobliżu jest jedzenie mobilizuje wszystkie siły i rzuca się na nie. By się do niego dostać gotów jest wygryźć dziurę w opakowaniu. Ze strachu, żeby mu nie zabrać, połyka jedzenie w całości. Tak zrobił dziś z kawałkiem mięsa wielkości męskiej pięści, które miało być posiłkiem dla opiekunów. Wdrapał się po nie na szafkę. Aby kontrolować sytuację wszystkie posiłki w domu muszą być przygotowywane za zamkniętymi drzwiami. [/FONT] [FONT=Tahoma]Mozart na szyi ma wytartą „obrożę”, a w dołku podobojczykowym mieści się pół mojego palca wskazującego.[/FONT] [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/3929/aimg0552.jpg[/IMG] [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/5967/aimg0543.jpg[/IMG] [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/7683/aimg0545.jpg[/IMG] [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/5126/aimg0547.jpg[/IMG] [IMG]http://img704.imageshack.us/img704/8341/aimg0542.jpg[/IMG]
  20. Pan ma dom z ogrodem. Dodatkowa rozmowa, ew. sprawdzenie domku wskazane.
  21. Czy ktoś w telegraficznym skrócie może mnie oświecić jak się robi cegiełkowe allegro. Proszę o info na [email]epebe@tlen.pl[/email]
  22. [quote name='ewelinka_m']no nie, że niby Jagi jest niezbyt urodziwy? :mad::mad: [/QUOTE] O jeżu nie bij, pewnie, że jest piękny. Zresztą dla mnie każdy sierściuch jest piękny. (Trzeba widzieć mojego TZ jak największej czworonożnej maszkarze mówi moja piękna hi, hi, hi). Wydaje mi się, że Jagi nie odczuwa bólu podczas podnoszenia. Jego odgryzanie się, co efekt strachu.
  23. Telefonował do mnie dziś pan z okolic Krakowa w sprawie Leo. Gdy dowiedział się, że ma już dom prosił o znalezienie mu innego większego psa np. ON-ka. Może mu zaproponujemy Nikosia. Do kogo mam skierować pana?
  24. [quote name='Basia1968']dziewczynki może któraś z Was przekażer informacje na temat suczek - boksi i Psotki lub Smutki - Pani jest ze Skarżyska Kamiennej oto treśc meila i adres meilowy - ja jej odpisze, że koleżanka wyślę informacje [EMAIL="zanetapiotr@interia.pl"]zanetapiotr@interia.pl[/EMAIL] Witam oglądałam 2 ogłoszenia jedno to 3-miesięczna wilczurka a druki to7-miesięczna bokserka jestem ze skarżyska-kamienna[/QUOTE] Na temat boksi już wysłałam Pani informację. Smutka to podopieczna Mrs.ka, tylko ona już chyba nie 3-miesięczna. Co do boksi, [FONT=Tahoma]suczynka zostaje na stałe w DT:multi:. Państwo początkowo mieli wątpliwości czy dadzą radę (za miesiąc pojawi się u nich nowy członek rodziny), ale są suńką zachwyceni. Pan mówi, że pierwszy raz ma boksera ale nie wiedział, że są to psy o tak cudownej psychice:loveu:.[/FONT] W sprawie Leosia było kilka telefonów. Leoś pojutrze jedzie do domku w... Katowicach (prawda, że zaskakujące:evil_lol:)
  25. [quote name='Bjuta']No do jasnej cholery! Jest wyprowadzana co 3 godziny i po każdym spaniu i po obiedzie, no szczeniak by się już nauczył!!!! Zośka!!!!! Znowu kupę sprzątałam... O 17.20 Zośkę u nas w domu kocha tylko Tata (on zgłasza znaleziska, ja sprzątam) [/QUOTE] A my kochamy Tatę:loveu:
×
×
  • Create New...