Jeszcze jedno Benio ma w sobie coś takiego że się go kocha. Zachwycają się nim wszyscy, przechodnie przystają głaszczą i to że nie widzi hm tego po prostu się nie zauważa :-). To W OGÓLE nie jest ważne. Dla mnie też nie ma znaczenia, chciałabym tylko kiedyś móc pokazać jaki świat jest piękny i już domyślam się jak po pierwszym szoku zrobi się radosny i jeszcze bardziej rozbiegany niż jest. Benio ma po prostu wspaniały kochający charakter to jest pies z tych psów dzięki którym psy uważa się za wiernych przyjaciół.
Namawiam do adopcji niewidomych psów. One radzą sobie świetnie. Oczywiście to nie jest towarzysz biegów za rowerem (Benio ma specjalny koszyczek i jako gentelman jest wożony). Trzeba brać poprawkę na niezrozumiałe na nas lęki kiedy znajdzie się w nowym otoczeniu, ale jak już zaufa człowiekowi to daje się prowadzić wszędzie i jest normalnym towarzyszem spacerów.
Apeluję do schroniska by lepiej badało psy. Gdyby Benio trafił do osoby która nie mogłaby go znosić po schodach musiałby wrócić z powrotem. Jemu po schodach chodzić nie wolno. A za buźkę Benia to drogi panie weterynarzu schroniskowy wielki -------------------- taki drogi jest metronidazol? jego to potwornie bolało nie mógł normalnie jeść.
No dosyć. :-) teraz już będzie coraz lepiej a może za rok o tej porze Beniek będzie już widział? :loveu: