-
Posts
5609 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by madcat1981
-
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
madcat1981 replied to Shaluka's topic in Off Topic
No właśnie wszyscy obstawiają i ja biedna zostałam z tym swoim malutkim marzeniem sama :lol: Jeśli chodzi o badania, to chyba co lekarz, to inne obyczaje. Mój się mnie nawet nie zapytał, czy chcę, tylko się przełączył w czasie badania i w końcu coś mi się tam realnego pokazało :lol: Podobnie było z zapisem na badania prenatalne. Już na pierwszej wizycie bez zbędnych ceregieli zarezerwował mi termin. Jak teraz rozmawiam z kobietkami, które mówią, że nigdy tych badań nie robiły, bo lekarz nic nie mówił... to cóż, zdziwiona jestem. Robić/nie robić, chcieć wiedzieć / nie chcieć wiedzieć - wolny wybór, ale informacja o możliwościach powinna być. Zapraszam przy okazji na dwa wątki - tajemniczego Benia, o którym nic nie możemy powiedzieć oraz bazarek ciuszkowy - niestety różowy kolor jest tam w przewadze :diabloti: Obydwa w moim podpisie. -
Dzięki temu wątkowi macie w schronie dwa lub trzy kociaki mniej ;-) Przyplatała się do moich rodziców pod Szczytnem kotka i jak się okazało parę dni temu powiła dwa kociamberki... dopiero dziś je mój tata znalazł :loveu: Są sliczne, jeszcze ślepaczki, szarobure kluchy, wyglądają na zdrowe. Jedynie mamka "drze koty" z naszymi dotychczasowymi bywalcami i był pomysł, by rodzinkę po prostu spakować i odwieźć w bezpieczne miejsce. No ale tak się złożyło, że już wiemy, że tam gdzie by było najblizej to bezpiecznie nie jest. Na razie zostają pod Szczytnem. Jak się sytuacja unormuje, to pewnie nikt nie będzie ich stamtad przeganiał, zostana takimi dochodzącymi kociakami podwórkowymi. Jeśli nadal będa bójki to neistety będę zmuszona szukac domu... dzikim kotom... kiepsko to widzę :sad:
-
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
madcat1981 replied to Shaluka's topic in Off Topic
To może i ja się nieco pochwalę swoją fasolą ;-) Właściwie to trudno już tak ją nazywać, bo ma rączki i nóżki :loveu: Zajmuje się głównie wierzganiem kończynami, wsadzaniem paluszków do buzi i powodowaniem u swej mamy megamdłości i senności :diabloti: Na tym zdjęciu fasola dumnie weszła w 11 tydzień przed kilkoma dniami :lol:To na dole to pępowina, piszę tak na wszelki wypadek, bo wszyscy dotycyhczasowi oglądacze podziwiali klejnoty.... :roll::oops::lol:a ja wciąż z nadzieją na dziewczynkę:kciuki:[IMG]http://i787.photobucket.com/albums/yy157/madcat1981/2.jpg?t=1275304511[/IMG] -
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
madcat1981 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No tak, poprawię przy najbliższej okazji. Jeszcze nie rozdzielałam wpłat na leczenie i hotelik. Myślę, że w razie gdyby pilnie brakowało na jedno lub drugie, i tak nie było by innego wyjścia jak "podbierać" z drugiej puli. -
I tutaj mówię "dzień dobry" :) Bardzo się cieszę, że Ania_i_Kropka się tu pojawiła, witaj Aniu. Właśnie miałam napisać [I]a propos[/I] tego, że ludzie oddają zwierzęta do schronisk sądząc, że będą miały lepszą opiekę niż pozostawione same sobie. Właśnie mi się wydaje, że tak powinno być i nic dziwnego, ze ludzie tak sądzą. Przecież ten "przybytek" ma w nazwie słowo pochodzące od schronienia, czyli opieki, bezpieczeństwa, ciepła. Inna sprawa, że np. w Olsztynie jest schronisko super, nie spotkałam się by ktokolwiek z mieszkańców powiedział złe słowo. Ile razy z kimś rozmawiam o zwierzętach, to zawsze słyszę - w Olsztynie nic się nie udaje i wszystko jest "be", ale choć schronisko mamy świetne :) Co więcej - mój TZ ma jakieś szczęście do znajdowania psich bied w pracy i wiadomo, nie może tam pies zostać, a trzeba mu szybko znaleźć opiekę. Ma już wpisany nr do schroniska na komórkę :p Bo wystarczy jeden telefon, nawet w środku nocy i już ktoś z pracowników pędzi przez całe miasto, by się zająć zwierzakiem. Czy tak jest w Szczytnie, to nie wiem :sad: Ale wydawało by się, ze w mniejszym mieście łatwiej, bo ludzie są sobie bliżsi i zwierząt na mniejszym terenie 'statystycznie" powinno być mniej do ratowania. Nie wiem tak naprawdę od czego to zależy :niewiem:
-
No niezłe zamieszanie :) Co właściwie mówią w lecznicy - jak to jest, ze wystawiają faktury również na innego psa (bo Czakiego nie kojarzę, ale może nie jestem na bieżąco w temacie). I czy to dla nich problem, że pieniądze doszły wcześniej i z innym tytułem? Bo jeśli to problem, a wiem, ze księgowość potrafi być problematyczna:roll::lol:, to chyba powinni zwrócić nienależne kwoty i wtedy wpłaci się je z nowym przeznaczeniem. Może się mylę, ale co innego w tej sytuacji zrobić. Na przyszłość będzie wiadomo, że mają takie a nie inne wymagania. Początki współpracy bywają trudne. Ja mimo tego zawirowania wpłaciłam deklarację, na pewno się to uda wyjaśnić. Kolejna moja wpłata przyjdzie jednak ze sporym opóźnieniem, nie z powodu tej faktury, tylko moich osobistych spraw do załatwienia. Za co z góry przepraszam :oops:
-
Wpłaciłam deklarację na czerwiec. Kolejna może przyjść z dużym opóźnieniem, za co z góry przepraszam.
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
madcat1981 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na pierwszej stronie wątku jest już aktualne rozliczenie wpłat i opłat. -
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
madcat1981 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
Chwileczkę, ja co miesiąc wpłacałam 10 zł a nie 15 zł. Jeśli deklarowałam 15, to nie wiem dlaczego nikt mi nie zwróćił uwagi wcześniej, teraz nie jestem w stanie tego nadgonić :sad: Rzadko kiedy deklrauję takie kwoty, może to jednak pomyłka? Prawdę pisząc też planowałam w tym miesiącu nie zapłacić deklaracji i przesunąć to na kolejny miesiąc, ale jak widzę tu jest najgorzej, więc zapłacę w tym miesiącu. Jeżeli moja sytaucja się nie poprawi, to w przyszłym może być z opóźnieniem. Przykro mi, ale czasami zdarzają się takie sytuacje, że człowiekowi 10 zł do wykupienia recepty na leki brakuje - to trudno się dziwić, że nie wie wtedy czy siebie ratować czy psy:sad: -
Pisałam a propos sygnaturki nad swoim postem a wyszło na to, że ... nie wiadomo o co chodzi :diabloti: sorki raz jeszcze.
-
bardzo stare Gabi! nasza babuleńka odeszła :-( [*]
madcat1981 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cieszę się, że się peleryna przydała :) Dziewczyny, przepraszam za brak aktualnego rozliczenia, około 20 maja rozliczyłam się za hotel i leki i od tej pory przyszło kilka wpłat. Postaram się jak najszybciej podsumować. Objawy, o których piszesz ZuziuM kojarzą mi się z reumatyzmem. Może i psiaki mają swój odpowiednik tego schorzenia. -
O, powieliłam wątek :oops: :) Mój jest w podpisie, ale króciutko. Mnie ta reklama niepokoi, bo generalnie targetem Playa są młodzi ludzie, nastolatki. Jeśli im się pokazuje, że oddanie psa do schroniska jest czymś prostym, wygodnym, szybkim i niekłopotliwym, to sorrrry, dogomaniacy niedługo zaczną wymierać;) Pracowałam jakis czas w domu opieki społecznej. Z ironią napiszę do Państwa z Playa - dajcie na demotywatorze zdjęcia obs.ra.nych staruszków i niekontaktujących po psychotropach babć w DPSie a potem podpiszcie - można sie nas pozbyć tak samo łatwo jak chorej babci lub dziadka :sad: Uch, to na pewno chwyci marketingowo!
-
Kochani, uspokójmy emocje, na razie to tylko kilka zdjęć. Prawdę mówiąc taką szopkę mam u rodziców na wsi i czasami wchodzi tam sobie mój pies i tak samo "wyziera" zza desek. Może sobie wchodzić i wychodzić. Miski mogły być pełne cały dzień i zfotografowane akurat po tym jak psy wypiły wodę. Może naiwne, ale nie niemożliwe. Zdjęcia łatwo zinterpretować niekoniecznie tak jak jest naprawdę. Nikogo nie bronięi nie mam w tym interesu, ale coraz częściej na dogomanii widzę jak ludzie się nakręcają wzajemnie zamiast wyjaśniać sprawę spokojnie. Co to jest Popielarnia o której niby to AlinaS miała napisac komuś w PRYWATNEJ WIADOMOŚCI? edit. Oczywiście piszę o zdjęciach na wątku, do którego prowadzi podpis - Jakubek nie ma z tym nic wspólnego :)
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
madcat1981 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
Oczywiście, tylko piszecie o ciężarówkach żwiru, rurach, częściach do samochodu...na to bazarków chyba się nie da :sad: oczywiście zawsze na karmę i np. odbudowę kojców jak najbardziej. -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
madcat1981 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='Anna_33'] Wystawimy bazarek z obrazami olejnymi ( jeden piekny jamnik, kilka z kotami). Prosimy o bazarki, o wplaty, o reklame watku i bazarkow gdzie sie da... [/QUOTE] Dziewczyny, przepraszam, że odzywam się w takiej sumie błahej sprawie, ale śledzę wątek cały czas i trzymam kciuki. Chodzi tylko oto, że bazarki muszą być wg regulaminu na pomoc bezdomnym zwierzętom (ewentualnie tym w DT), więc zanim ktoś sie napracuje, to proszę zwróćcie uwagę na to. Pewne rzeczy może lepiej wystawić na allegro, jeśli tutaj ma byc bazarek zamknięty z tego powodu. -
TYSKIE MRUCZKI - Potrzebne wsparcie finansowe
madcat1981 replied to Caragh's topic in Kotki już w nowych domach
Justynka, oczy po przemywaniu kroplami powinny juz chyba być lepiej, a tu jakby coraz gorzej... może spróbuj dowiedzieć się, czy jakiś lekarz okulista nfz nie przyjmuje... bo jak pójdziesz z bólem, to na pewno przyjmie...może wypisze coś najtańszego, jak się go poprosi. Mnie pomaga rumianek, jest tani, ale boję się, że u Ciebie to coś poważnego :sad: -
Magencko, kto jak kto, ale tyś najporządniejsza jaką znam :-) Wystarczy porządkować na bieżąco informacje w pierwszym oście. To ważne dla nowych osób. Jeśli ktoś od dawna śledzi "losy" Jakuba, to wie co i jak. Ale dla nowych to pierwszy post zawsze najważniejszy :-)
-
Porzucona,niepełnosprawna sunia.Juz w nowym domu, hurral
madcat1981 replied to monika55's topic in Już w nowym domu
Żałuję, że nie mogę pomóc finansowo:sad: Poczęstuję się banerkiem, psiunia jest śliczna... -
Życzę szcześcia obydwu jamniorkom :loveu:
-
Widzieliście zdjęcia Kaja, które jest pod linkiem w informacji z 22 maja? Ma zakrwawione całe ucho... serce mi pęka...
-
Usunięcie zdjęć to nie to samo co format karty - jest nadzieja:p