-
Posts
56 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by katija
-
no wlasnie... a nas jeszcze dzisiaj czeka wet... allegro nie jest wyroznione... ogloszenia u trzebnickich wetow wisza, a ja i tak najbardziej licze na efekty z poczty pantoflowej. narazie gamon ma sie coraz lepiej i usmiecha coraz szerzej. jedynym problemem jest niechec jasniepana do suchej karmy, ale moja wetka powiedziala, ze glodem go... nie wiem tylko czy bede miala serce, chociaz ona twierdzi, ze pies moze nie jesc przez tydzien.... mowi tez, ze malo ktory tyle wytrzymuje, i ze po 3 dniach moge liczyc na radosna konsumpcje... ;)
-
na gamonia został przemianowany przez mojego chlopaka, bo po pierwsze reaguje na to ;) a po drugie jest troche gamoniowaty. ogolnie jest grzeczny, ale wykminil dziure w plocie i robi sobie wycieczki, nie dalekie ale zapedy ma. ukradl rekawiczki ale zostal przylapany na goracym uczynku ;) bardzo dzielnie pilnuje podworka, i swietnie dogaduje sie z moja suka. obydwa psy maja duzo energii wiec porzytkuja ja razem caly dzien sie podgryzajac i turlajac ...
-
podbijam, klopot zostal przechszczony na gamonia...
-
do gory z kłopotkiem
-
do góry z kłopotem....
-
tak do lokalnej gazety zaraz jade. i wywiesze go u weta w poczekalni.. 4 lapy, to pozniej, bo musze jechac do miasta po leki. dzieki za rady :)
-
ogolnie chodzi mi o to, ze kojec mam dopiero w budowie, nie mam bud jak na razie i trzymam tego kolesia na dworze. w dodatku sie rozchorowalam wlasnie :/ wychodzi na to, ze powinnambyla zostawic go na tym parkingu i poczekac az go cos przejedzie. bo na prawde nie wiem juz co zrobic.
-
wystawiony na allegro, naszej klasie, i po znajomych wszystkich... co jeszcze nie wiem.
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/266/c2c2c2a36725b274.jpg[/IMG][/URL]
-
kłopot (tymczasowe imie ;) do gory,.
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images32.fotosik.pl/349/5e9e59fc82375756.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/2/d6b402dfad6faa57.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images24.fotosik.pl/268/187e0b08927614af.jpg[/IMG][/URL]
-
jak sie zmienia tytul?
-
az trudno nie bylo ;) dziekuje. pies nie ma imienia- mialam nadzieje, ze nadadza mu je nowi opiekunowie, ale widze, ze odzew nikly... :(
-
dziekuje :) oto zdjecia: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/2/fc6c0049d5b2b10f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/2/fa3cd35b78594a8e.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images42.fotosik.pl/2/5d9b9d9295432808.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/2/0e3dd94bc2866511.jpg[/IMG][/URL]
-
czy mogłby ktoś mi pomóc wstawić zdjęcia??? nie wiem jak to zrobić :(
-
dziękuję. to wiele wnosi do tej sprawy.
-
właśnie się również okazało, że mam pewne hmmmm, kłopoty rodzinne w związku z chłopaczkiem.......
-
witam. jestem nowa użytkowniczką forum, chociaż odwiedzam dogomanię od pewnego czasu. i cóż... dziś, dokładnie jakąś godzinę temu, spotkałam pewnego przeuroczego psa na parkingu, w pawłowie, koło trzebnicy. tam jest kanajpa serwujaca świeżonkę i tym podobne czynna całą dobę, przy trasie poznań- wrocław. panie, które tam pracują powiedziały, ze ktoś wyrzucił go 5 dni temu. to młody kundelek (taki z dziada-pradziada), średniej wielkości, podpalany, z jasnymi brewkami. radosny, uśmiechnięty, przytulny. szczeniak, myślę, że ma nieco więcej niż pół roku, na pewno mniej niż rok. z tego co na razie udało mi sie ustalić: 1 wydaje mi się, że był trzymany w domu, bo wie, jak np. popchnąć dzwi i nie boi sie wejść do domu, choć jest trochę niepewny (ale w sumie ma powód), garnie się do towarzystwa człowieka i kombinuje (bardzo delikatnie) jak sie dostać do domu, ale może to być spowodowane również tym, że słyszy moją sukę. 2 reaguje na wołanie, wydaje mi się, że rozumie siad, ale nadmiar emocji nie pozwala mu na dokładne wykonanie tej komendy ;) 3 nie wie co to sucha karma, albo nie jest głodny. wogóle się nią nie interesuje. rano dostanie coś innego. jest też taka opcja, że po prostu trochę sie rozpuścił na resztkach świeżonki niedojedzonej przez gości, a skwapliwie wydawanej mu przez panie barmanki. niestety, tą noc spędzi na dworze, nie zaryzykuję strat, z resztą przez ostatni czas mieszkał na parkingu przy ruchliwej trasie, więc myślę, że moja ogrodzona posesja na zabitej dechami dziurze jest i tak bezpieczniejsza. w ostateczności chłopczyk u mnie zostanie. jestem umówiona na adopcję innego psa ( i problem może sie pojawić, bo to starszy dominujący pies), ale nie mogłam tej psiej radości zostawić na tym parkingu. i dlatego proszę: pomóżcie!!! to uroczy i mądry szczeniak. bardzo chciałabym, żeby znalazł kochający dom. zupełnie nie jest agresywny, na pewno nadaje się do domu z dziećmi, spokojnie jeździ samochodem, jest w miarę posłuszny, ale jest szczeniakiem- wszystkiego się nauczy (już po tym krótkim czasie widzę, że jest bardzo bystry). jutro dodam zdjęcia, i więcej obserwacji na jego temat. dowiozę go za darmo do 100 km, dalej kwestia dogadania kosztów paliwa, mogę pojechać. proszę was wszyscy dogomaniacy i dogomaniaczki- pomóżcie mi znaleźć dom dla tego chłopczyka. on pomimo krzywdy jaka go spotkała jest pełen radości i zaufania. i myślę, że jest szansa, że nie zostawi to śladów jego psychice. ja umówiona jestem na adopcję psa- dorosłego, dość trudnej rasy. ten jest szczeniakiem, więc mam nadzieję, ze mu sie podporządkuje. tamten pies ma dużo mniejsze szanse na adopcje. szczeniakowi, zwłaszcza tak uroczemu łatwiej znaleźć dom. jeszcze raz: proszę, proszę, proszę. jutro wstawię zdjęcia i więcej informacji. pozdrawiam