-
Posts
56 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by katija
-
no niestety... dogomaniactwo zaraza...a my moze chociaz tyle bedziemy mogli zrobic :) dam znac jak skoncze kojec... pozdrowienia dla was wszystkich :)
-
jasniej: gamoń zostaje u nas. mysle, ze juiz wszyscy zbyt mocno przywykli do tej sytuacji tj. my, nasza suka i gamoń. tak wiec, szczesliwe zakonczenie jest. teraz poszukiwania trzeciego psa beda trudniejsze bo bedzie musial go zaakceptowac gamon z wzajemnaoscia. pozdrawiam wszystkich :loveu: ElzaMilicz mozemy sie spotkac bez okazji, zwlaszcza, ze jak wszystko pojdzie dobrze, to czwarta buda u mnie bedzie na dt, wiec pewnie kontakt sie przyda ;) choc to na razie tylko plany... zobaczymy.
-
chyba moge prosic drogiego moda o przeniesienie watku do szczesliwych zakonczen :lol:
-
:eviltong: a w karzdym razie przynajmniej 30 ;) chociaz moj poprzedni mial 70kg i nie uwazalam zeby byl duzy czy gruby :loveu: a z gamonia coraz wiekszy indywidualista wychodzi...:cool1:
-
hopsaj bo juz cie znalezc nie mozna....
-
u pana doktora zostalo ustalone: - gamoń ma nieco wiecej niz rok. max 1,5 roku (czyli sie pomylilam nieco ;)) - ma 19 kg wagi (i znowu sie pomylilam, ale ja cale zycie mialam wielkie psy i on mi sie wydaje malutki...) - tabletki na robale do podania (czekam na pasztetowa :p) - ma zdrowe uszy, moze sobie nimi trzepie bo mu fajnie lataja? :cool3: -szczepienie za tydzien. - moja kotka jest w ciazy :wallbash: po kapieli i zakupie eleganckiego lancuszka na szyje, oraz pasujecej stylistycznie ;) smyczy, koles wyglada zupelnie cywilizowanie. dalej jeszcze nie chce wsiadac do samochodu, ale jak juz jedzie jest bardzo grzeczny. moze jednak ktos go wezmie?? bo wszyscy sie zaczynaja przyzwyczajac do stanu obecnego....
-
mysle, mysle.... jeszcze musze sie skontaktowac z pania, ktora zajmuje sie adopcja tamtego psa. jego obecny opiekun tez sie lamie, i najprawdopodobniej nie chce go oddawac, poza tym gamon, latwo podporzadkowuje sie innym psom, wiec moze nie wbedzie klopotu... jeszcze wszystko sie okaze. ale na pewno bedzie to happy end, bo jesli go oddam, to juz ja przypilnuje, zeby wszystko bylo ok:evil_lol:
-
wiesz co... lamiemy sie, bo tez juz jakos tak sie przyzwyczailismy, chociaz gamoniec ma u mnie kreche, bo za piotrem chodzi jak cien, a na mnie z rzadka raczy zwrocic uwage :cool1:. problemem jest jedynie to, ze ja podjelam sie adopcji psa doroslego, trudnej rasy, ktoremu bardzo trudno znalezc dom. chociaz... na razie nie wiadomo czy ta adopcja dojdzie do skutku. jesli nie, gamon zostaje. a trzeci adoptowany pies bedzie musial sie z nim dogadac.;) jak dobrze pojdzie, to czwarta buda jeszcze na tymczas dla kogos bedzie :)
-
z wyprawy na grzyby: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images50.fotosik.pl/4/9b4481b83984890b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/4/6d0d166528df5618.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images35.fotosik.pl/4/94d0c70624200e25.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images29.fotosik.pl/269/946115b7443ee9a8.jpg[/IMG][/URL]
-
teraz to mnie rozwalil:jumpie: on przynosi miske jak jest glodny :megagrin:
-
dlatego, ze zadomowiony to oddam go tylko komus, to pokaze, ze go chce. na pewno nie zgotuje mu kolejnego takiego przezycia. :(
-
hop :) manewry ;) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/3/afccb9e093d07c77.jpg[/IMG][/URL]
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images28.fotosik.pl/268/1ef35d4865e9d743.jpg[/IMG][/URL]
-
gamonku, ikt tu nie zaglada!!! hop do gory :)
-
[URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images27.fotosik.pl/267/4dc2bc7b8831dcfa.jpg[/IMG][/URL]
-
gamon asystuje przy naprawie plotu [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/3/677793d424982cdf.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/3/0ff7d0bc76379a11.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/4/ae9e0090fb2d4507.jpg[/IMG][/URL]
-
zrobie wiecej zdjec- wiem, ze te nie sa najlepsze ;) ile wazy? hmm u weta jeszcze nie bylismy wiec sie nie wazylismy ale mysle, ze jakies 10- 15 kg.na pewno nie wiecej a sklaniam sie bardziej ku 10. w poniedzialek wet- wazenie, uszy, wscieklizna, i dokladny wiek. wszystko bedzie jasne. dziecko jakies bede musiala wypozyczyc :D
-
gamon do gory. dal sobie rade w czasie burzy :p
-
suche nie zamoczone, niczym nie okraszone jest spozywane w tepie spokojnym:thumbs: no i fajnie. po tym lubczyku odrabia swoje. wycieraczke uznal za miejece do spania, ale moze wpadnie na to, ze w szopie jest 100 bali slomy wiec nada sie do spania. jak nie to nie wiem bo ma padac ale licze na jego bystrosc. bo bystry to on jest...troche nawet za bardzo :cool1:
-
ja jeszcze nie licze na cud. a w garze jeszcze zostalo, wiec dalej bedzie dostawal mix z chrupkami, tyle, ze chrupek coraz wiecej. a jeli nie bedzie chcial, to zagrywka psychologiczna pt. albo zjesz ty albo ona ;) zagladajcie, zagladajcie babeczki, a my hop do gory :D
-
wraca, wraca. i wcale daleko nie idzie. wogole to mam wrazenie, ze chodzi tylko o to zeby byc po drugiej stronie plotu... ach, no i po malym spieciu przy misce, okazalo sie, ze chrupki sa jadalne ;) tylko trzeba poczuc mala presje, ze ktos inny je zje. a wogole to byly chrupki, ktore zostaly wybrane przy konsumpcji sniadania, na ktore skladala sie zgotowana kasza i ryz z miesem, i cwany przemyt suchej karmy. wyjadl wszystko- chrupki zostawil. ale teraz zjadl :D
-
wykopal lubczyk z rabatki :mad:
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=68077"]ElzaMilicz[/URL] super, ze sie odezwalas :) tak gamon moze na razie u mnie byc, do dyspozycji ma szope na drweno wiec spokojnie moze sie schowac. kojec ma dopiero plany budowy, a tu trzeba jeszcze slome zwiezc itp... niestety wylazly z niego włóczykijskie tendencje, i czym bym tej dziury w siatce nie zasłoniła- i tak wylazi. jest lagodny a u mnie ruch jest maly wiec to nie jest problem, chyba, ze wyjda z niego dodatkowe zainteresowania np. sympatia do kur... na razie nic zlego sie nie dzieje. do weta dzisiaj nie zdaze, wiec jutro albo poniedzialek, nie podoba mi sie bo cos uszami trzepie, zagladalam ale ma czyste... wetka powie wiecej. zauwazylam tez smutniejsze reczy- pies ewidentnie boi sie jak podnosi sie cos z ziemi, pewnie nie jeden raz polecial w jego strone kamien, mnie tez sie nieco boi... woli mojego chlopaka i jego slucha sie bardziej. ja pracuje ze zwierzetami, mialam naprawde duzo do czynienia z psami i wiem jak powinna wygladac mowa ciala, robie jednak cos co powoduje, ze chopaczek sie plaszczy do ziemi. tzn tragedii nie ma, ale moje poczatkowe przekonanie, o tym, ze nie ma w nim jakiejs wiekszej traumy bylo bledne... tak wiec, jesli gamon nie pokomplikuje sobie zycia glupimi pomyslami to nie ma problemu, ja pracuje nad tym plotem, ale obawiam sie, ze kolesiu znajdzie inna droge, jak odetne ta... jesli zrobi cos zlego (np. akcja kura- pisze o tym bo to tu najwiekszy problem, a to czarne z avatara tez mialo takie pomysly) grozi mu lancuch, chociaz bardzo bym chciala tego uniknac :( [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=71191"]kikou[/URL] dzieki za pochwale- to po prostu nie pierwszy taki moj kolega, wiec z grubsza wiedzialam co robic... tyle, ze wtedy mieszkalam jeszcze we wroclawiu. dawajcie znac dziewczyny :)
-
hop do gory gamonku, moze wskoczysz do nowego domu...