Jump to content
Dogomania

Kumiko

Members
  • Posts

    1044
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kumiko

  1. Mały Bełek (od Diabełek) zadomowił się u nas błyskawicznie. Oto pierwsze zdjęcie: [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/10/02/3dcdc672.jpg[/IMG][/URL]
  2. Mufek ma pewien problem z gwoździem w kości: kiedy biega, stuka gipsem o podłoże a wtedy gwóźdź się wysuwa :shake: Najpierw zrobiła się gulka u szczytu kości udowej, potem gwóźdź przebił skórę i bezczelnie wystaje na zewnątrz. Tydzień temu wet założyła opatrunek i miejmy nadzieję, że za tydzień kość będzie wyglądała na tyle dobrze, że wet zdecyduje się na wyjęcie gwoździa. Jutro jedziemy jeszcze zmienić opatrunek. Wszyscy w rodzinie 3mają :kciuki: za koniec kampanii gipsowej Mufka...
  3. Byłam dziś z maluchem u weta. Mały ma powiększone węzły chłonne, lekki świst w oskrzelach - słowem: przeziębienie. :shake: Dostał lek p/gorączkowy, p/zapalny (łagodny) i stymulujący odporność. Dzielnie zniósł zastrzyki (aż trzy!). :crazyeye: Zamówiłam mu u weta karmę dla szczeniąt małych ras. Odbiór w pon - wtedy kiedy kontrola. Dostałam leki do podania jutro. Maluch nadal jest rezolutny i pełen energii, więc przeziębienie najwyraźniej nie dokucza mu za bardzo. Uwielbia spać na moich kolanach - łapie przy tym przekomiczne pozycje :loveu::loveu::loveu: Oczywiście mojego TZ zawojował również. :evil_lol:
  4. [quote name='zerduszko']Gratuluję nowego członka rodziny :) Czyli on naprawde z piekła rodem?? :lol:[/QUOTE] dzięki. psiak jest raczej rodem z... piekiełka - bo na piekło jest za malutki :evil_lol: obserwuję go teraz i zauważyłam, że ma katar i lekki kaszelek. chyba się trochę przeziębił :shake: jutro pójdę z nim do weta - zmierzymy temperaturkę i zobaczymy, co zrobić z tym katarkiem. samopoczucie mu na szczęście dopisuje :roll:
  5. Przesyłka dotarła - mały ma się b. dobrze. Pojechałam po pracy odebrać go z domu rodziców - mój tata odwiózł nas samochodem. Mały wzbudził najróżniejsze reakcje naszych psów: Mufek był baardzo zaintrygowany i domagał się by przedstawić mu malca, Niunia (amstaffka) popatrzyła lekko spłoszona i... dała dyla do kuchni, a u mnie w domu moja Banshee spokojnie toleruje malucha. Nie bawią się jeszcze, ale mały już pokazał, na co go stać: zabrał Banshee wszystkie zabawki i zaniósł na swoje posłanko. :evil_lol: Kiedy chciała je odebrać - zaczął na nią warczeć. Apetyt mu dopisuje - wpałaszował porcję mięska z ryżem i marchewką. Potem grzecznie nasiusiał na przeznaczoną do tego szmatkę, zniósł nawet przymiarkę nowej obróżki. Słowem: czarujący z niego mały wredzielec :loveu::loveu::loveu: W rodzince trwa debata nad imieniem ;)
  6. Mały glutek-terrorysta przyjedzie do mnie już jutro :multi: Tata Missieek jedzie w delegację - przez Łódź - i podrzuci szczeniorka. Nie mogę się doczekać :loveu::loveu::loveu: Wszystkie gryzaczki, miseczki i kocyki 3mam już w pogotowiu :lol:
  7. [quote name='malawaszka']Kumiko coś z Soemą ustalały więc może się uda niebawem już :kciuki:[/QUOTE] cały czas czekam na potwierdzenie w tej spr bo podróż Soemy z Krakowa do W-wy nie jest na 100% pewna. oby się udało!
  8. Opcję Olkusz-Wrocek traktuję jako kolejną "furtkę" - jeśli znajdzie się transport z Wrocka w kierunku Łodzi, postaram się popracować nad przekonaniem mojego taty, żebyśmy przechwycili malucha gdzieś bliżej Łodzi. Niestety nadal nie udało mi się znaleźć kogoś, kto podwiózłby cziłkę bliżej Łodzi (choćby w promieniu 100km). :shake: Ech...
  9. [quote name='masienka']Jesli mialby ktos transport Wroclaw - Lodz to gosc, ktory wiozl Mountane do Wrocka bedzie w srode lub czwartek w Olkuszu i moglby kurdoopla wziasc ;) troche to nadrobienie drogi ale chyba by bylo lepiej zeby jednak jechal samochodem[/QUOTE] Rozglądam się właśnie za transportem z Wrocka do Łodzi - popytam wśród znajomych i zlukam na Dogo. Jak tylko się czegoś dowiem, dam znać. Jak by się to przedstawiało finansowo na odcinku Olkusz-Wrocek?
  10. Sprawdziłam połączenia i mam całkiem niezłe ale PKSem. Niestety nie wiem jakie są u nich przepisy dot. przewozu psów. Czy jak maleństwo zapakuję w transporterek, to będą się czepiać? Nie wiem, jak to jest też z opłatą za psa w PKS. Czy ma ktoś może jakieś doświadczenie w tej kwestii?
  11. Dostałam maila w spr adopcji :loveu:. Pani poradziła mi, żeby już rozglądać się za transportem dla malca. Dałam kilka ogłoszeń na wątkach transportowych, ale tutaj na wszelki wypadek powtórzę: Szukam transportu dla malucha cziłałki do Łodzi. Słowem: trasa Bukowno (k/Olkusza) - Łódź. Gotowa jestem zwrócić część kosztów, ale ponieważ trasa jest długaśna, pewnie całości nie dam rady opłacić sama :shake:
  12. Ech... Strasznie mi się dłuży oczekiwanie na te wieści w spr. wizyty przedadopcyjnej :roll: Wiem, że jest święto i długi weekend, ale już nie mogę się doczekać :loveu: Fajnie by było, żeby mały łobuziak trafił do nas w ciągu 2ch tygodni!
  13. Dostałam odp na maila w spr cziłałki :multi: Czekam na wizytę przedadopcyjną :lol:
  14. Dodatkowo możecie zapytać osoby, które nadzorowały adopcję Cypiska - psiaka, którego adoptowali ostatnio moi rodzice. Obie panie (nick jednej z nich to mamanabank) poznałam osobiście, kiedy moja mama podpisywała umowę adopcyjną. Wątek Cypiska - teraz już Mufka jest tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/174024-CYPISEK-po-wypadku-ADOPTOWANY/page10[/url] (w poście nr 93 mam nawet foto z Mufkiem, a foto z postu nr 100 robiłam u rodziców).
  15. [quote name='malawaszka']transport do Łodzi nie jest wielkim problemem - myslę, że się uda :)[/QUOTE] to by było super :multi: W razie wstępnej decyzji pozytywnej, proszę o kontakt, to się umówimy na wizytę przedadopcyjną. Jeśli dostanę do tego czasu umowę mailem, mogę przygotować 2 egzemplarze, żeby zawrzeć ją przy osobie wizytującej moje mieszkanko. Mój TZ zlukał już malucha na wątku i zakochał się w szkrabie od pierwszego wejrzenia :loveu:
  16. [quote name='malawaszka']Maluszek jest zdrowy i jest już do adopcji jak najbardziej - już nie potrzebuje leczenia - zadzwoń do missieek 504 588 874[/QUOTE] Dzięki - już dzwoniłam i przesłałam wypełnioną ankietę przedadopcyjną. Teraz czekam na werdykt jury ;)Za szczepienia, odrobaczenie itp. mogę zapłacić. W razie pozytywnej decyzji, problemem pozostanie na pewno transport - mieszkam w Łodzi i nie mam samochodu :shake:.
  17. Mam pytanie: kiedy maluchy będą do adopcji? Poszukuję chłopca miniaturki i ten cziłek jest super. Chętnie dam mu domek. Mieszkam wprawdzie w Łodzi, ale jeśli ktoś pomógłby mi w transporcie, mogę przejąć koszty opieki wet.
  18. Co do newsów od weta: Mufek ma nowy gips (stary zeżarł), który będzie nosił jeszcze przez ok 4 tyg. Mały ma jednak charakterek: podczas zmiany gipsu dziabnął pielęgniarza :diabloti: Chorej nóżki nie używa nadal, ale wet mówi, że to normalne. Amstaffka rodziców (Niunia) nadal nie przepada za Mufkiem (bo po śmierci drugiego psa - wiekowego bernardyna rodzice rozpuścili ją jak dziadowski bicz), ale pracujemy nad tym... Mufek już spokojnie przebywa z Niunią w jednym pomieszczeniu. Pilnujemy ich jednak, bo ona waży 2x tyle co Mufek i lepiej, żeby nie uraziła go w łapkę. Moja Banshee też jest sceptycznie do niego nastawiona, ale z każdą wizytą u rodziców jest lepiej ;) Najzabawniej jest, kiedy Niunia i Banshee zaczynają się bawić w szarpanie szmatki - Mufek zamiast się przyłączyć, zaczyna na nie szczekać. Oglądanie filmu albo rozmowa wtedy odpadają bo i tak nic nie słychać :lol: Przynajmniej jest jak zagłuszyć durne reklamy :razz:
  19. Oto fotki Mufka - ta sesja nosi tytuł "Mufek - pies na smoki" :razz: [URL="http://www.fothost.pl/show.php/2726008_IMG6263.JPG.html"][IMG]http://www.fothost.pl/thumb/09/53/thumb_e3fc4dd7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl/show.php/2726007_IMG6256.JPG.html][IMG]http://www.fothost.pl/thumb/09/53/thumb_bc5da665.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl/show.php/2726006_IMG6253.JPG.html][IMG]http://www.fothost.pl/thumb/09/53/thumb_b45dbf45.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl/show.php/2726005_IMG6231.JPG.html][IMG]http://www.fothost.pl/thumb/09/53/thumb_954d719d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl/show.php/2726004_IMG6227.JPG.html][IMG]http://www.fothost.pl/thumb/09/53/thumb_f9851ab0.jpg[/IMG][/URL] Oba smoki wyszły ze starcia bez szwanku :evil_lol: [URL="http://www.fothost.pl"] [/URL]
  20. Zapomniałam dodać, że przy zmianie gipsu wet zapodał Mufkowi relanium. Niestety mały jest w tej grupie psów, u których lek ten wywołuje reakcję odwrotną od zamierzonej - taki był pobudzony, że cała poczekalnia słyszała, co Mufek sądzi na temat zakładania gipsu!
  21. Dziś (tzn 08/12) Mufek jedzie z moimi rodzicami do weta na oględziny gipsu i tego co pod gipsem. Wet pokaże jak się zdejmuje opatrunek gipsowy (tak go założył, żeby był wielokrotnego użytku, o ile psiak nie zeżre konstrukcji), co i jak się podkłada pod niego, żeby Mufka nic nie obcierało i wreszcie jak się go zabezpiecza ponownie, żeby Mufek nie wylazł z opatrunku. Nóżka pięknie się wygoiła, ale mały nadal opiera się na niej tylko sporadycznie, jak się zapomni w ferworze zabawy. Zrobiłam w ten weekend fotki Mufkowi, mojej Banshee i Niuni. Proszę może o instrukcję na PW, jak je zamieścić na wątku. W ciągu tygodnia (o ile nie będzie niespodzianek) zapoznamy Niunię i Mufka - wszyscy mają już dosyć zabawy w "komórki do wynajęcia" (jak Mufek jest w pokoju, Niunia musi posiedzieć chwilę w kuchni, jak Niunia wychodzi, to Mufek ląduje u taty w pokoju...). Widać po Mufku, że ma pewne braki w socjalizacji - nie umie się bawić z moją Banshee: kiedy pysia się czymś bawi, on warczy na nią i zabiera zabawkę. Popracujemy nad tym. Zastanawiam się też nad kośćcem Mufka. Mały śmiesznie stawia przednie łapki - nieco krzywo, wystawiając łokcie na boki. Mam nadzieję, że to spowodowane jest tylko kompensacją z racji gipsu, a nie wcześniejszymi problemami. Tak, czy inaczej, mały dostaje specjalne porcje z wywarem z kości i chrząstkami. Jutro kupimy preparat z wapniem.
  22. A z ciekawostek: kiedy tata wyjmował Mufka z samochodu przed wizytą u weta, skaleczył się o psi pazur. Pan doktor wspaniałomyślnie opatrzył wszystkie skaleczenia, więc obaj panowie wyszli od weta z opatrunkami na łapach :) Wieczorem zabrałam się za robienie Mufkowi fotek, ale model był nieco osowiały. Po krótkich oględzinach okazało się że mały znów ma gorączkę i boli go łapka (choć nie tak jak w sobotę, ale pomrukiwał, kiedy go oglądałam). Sesja foto została przełożona na pt :( a pacjent wylądował na krótkim spacerku i dostał lek p/bólowy i p/gorączkowy. Mufek dostaje gotowane jedzenie domowe - przełyki + warzywa + ryż z kaszą i super mu to smakuje. Mam jednak pytanie: co mu najlepiej podawać, żeby kości zrastały się jak najlepiej? Dostał gryzak - kostkę ze ścięgien z dodatkiem wapnia. Wiem, że dobrze jest podawać jogurt lub kefir (w małych ilościach) ze względu na antybiotyk, którym jest leczony (dostał dziś zastrzyk a do domu tabletki). A co jest najlepsze dla kości? Galaretka z kurczaka lub świńskich nóżek? A może twarożek? Poszukam jeszcze na forum, ale byłabym wdzięczna za wszelkie wskazówki.
  23. Zapomniałam napomknąć, że Mufek starzeje się w błyskawicznym tempie: najpierw miał mieć 4 m-ce, potem 6 m-cy, a dziś wet stwierdził, że sądząc po ząbkach, to Mufcio ma z 8-9 m-cy. Słowem: w 1,5 tygodnia postarzała nam się psina o kilka miesięcy! :)
  24. Byliśmy dziś z Mufkiem u weta na wymianie opatrunku. Wet obejrzał szwy i stwierdził, że wszystko jest OK. W piątek powtórka z rozrywki. Mały jest na antybiotykach, ale ma apetyt i humorek mu dopisuje. Chodzimy z nim i z moją Banshee na krótkie spacerki. Niunia nadal nieco niespokojna, więc damy jej tydzień na przyzwyczajenie się do zapachu Mufka, zanim ich zapoznamy na spacerku. Zresztą lepiej, żeby rana na Mufkowej na łapce podgoiła się jeszcze trochę. Małemu nie zaszkodzą wtedy Niuniowe metody (ewentualne przygniecenie do ziemi i wytarzanie psa w liściach podczas zapoznania). W końcu Niunia wywróciła kiedyś na spacerku kałkaza, bo wpadła na niego z rozpędu... Po kilku wspólnych spacerach, Niunię i Mufka wprowadzimy razem do domku, ale to jeszcze nie w tym tygodniu. Dziś wieczorem zrobię fotki. Teraz w domu rodziców jest sajgon, bo rodzinka wzięła się za sprzątanie...
  25. Mufek był dziś z Banshee na spacerku i tam wszystko było OK. Grzecznie sobie łazili. W domu mała woli go obserwować z bezpiecznej odległości - czyli z kanapy lub fotela, ale przy konfrontacji nie stawia mu oporu (widać, że jest skłonna się podporządkować). Z Niunią czekamy - jako amstaff i najstarszy osobnik w sforze to ona jest wśród psów najwyżej i mały będzie się musiał jej podporządkować. Równocześnie Niunia bardzo broni Banshee (na spacerach i przed innymi zwierzętami), zobaczymy więc jak to się ułoży. Póki co oswajamy psy z odgłosami i zapachami, ale kontaktu ze sobą jeszcze nie miały. Poczekamy jakiś czas - aż mały poczuje się lepiej, a Niunia przyzwyczai się do zapachu.
×
×
  • Create New...