Z tego co mi wiadomo, Mufka zabieramy do domku w sobotę. Na szczęście nic się w tej kwestii nie zmieniło. Dziś tata znów był u psiołka z wizytą. Mufek już go poznaje (jak tata przyjechał, Mufek od razu wstał o podszedł do drzwiczek swojej klatki). Pojawiła się jeszcze jedna drobna kwestia zdrowotna: kiedy byłam u Mufka ostatnio, zauważyłam, że nie rusza jednym uchem (prawym rusza - nastawia je, gdy się do niego mówi, kładzie, kiedy go głaszczemy, ale lewe pozostaje nieruchome). Weterynarz zapytany o tę sprawę, powiedział, że Mufek może mieć to ucho stłuczone (wewnątrz ucha są dwa małe strupki) ale już wkrótce wszystko powinno działać normalnie. Dziś ponoć było z uchem dużo lepiej (zadzwoniłam z pracy do taty, akurat kiedy był u Mufka i poprosiłam, żeby się przyjrzał sprawie). A co do łakomstwa, to plus jest taki, że może łatwiej dzięki temu będzie nauczyć Mufka kilku podstawowych komend :)