-
Posts
42560 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by zuzlikowa
-
Cały czas zastanawiam się nad Twoją sugestią... Ale mam wątpliwości: wydawało mi się, że na pierwszej stronie powinny znaleźć się informacje dotyczące psiaków, temu co się z nimi dzieje, temu jakie są ich potrzeby... Jaki sens dla psiaków miałoby wrzucanie pierwszego zacytowanego postu? Wolontariusz nie ma już bezpośredniego wpływu na psiaki. Może tylko próbować szkodzić im pośrednio, podważając wszystko co robi dla zwierząt BUDRYSEK... poddając nawet w wątpliwość, czy psiaki żyją... i robi to. Ale przyznam, że szkoda mi czasu, sił i koncentracji na skupianiu się na wolontariuszce i jej podchodach. Za wiele i tak "zawalam":oops:, więc wolałabym się skupić, na tym co jednak dla psiaków najistotniejsze. Ale może jednak się mylę i rzeczywiście należy zrobić tak jak sugerujesz? Na ten moment próbuję uporządkować oba wątki w miarę jasno i logicznie... ostatnie 2 dni bez komputera, dały możliwość przemyślenia tego, więc może uda się zrobić to klarownie. Jednak, z różnych względów, może to potrwać :( PS: mam pytanie: coś się dzieje znowu z dogo? W ciągu tych 2 dni, zniknął mi banerek bazarkowy, na pierwszej stronie tego wątku nie ma zdjęć Olkuszaków zabranych z Brego, mam kłopot z edytowaniem, co moment muszę się logować... Macie też problemy, czy to jednak poza dogo i raczej już mój laptop(staruszek już też ledwie dyszy:-() ?
-
Dokładnie tak... dlatego oba Dziadeczki bardzo też potrzebują suplementów i wsparcia ogólnego dla styranych organizmów... Dostają w hoteliku, wszystko co potrzebne do optymalnej regeneracji i podniesienia kondycji... nie mamy zamiaru ograniczać zaleceń weterynarzy, bo odbije sie to znacznie poważniejszymi kosztami finansowymi i problemami zdrowotnymi. Niestety zbytnia oszczędność może okazać się DROŻSZA, niż zabezpieczenie max. Dziadeczków. Cóż, trzeba się więcej pokręcić, pogłówkować, wygramolić z dołków i innych takich, ale teraz muszą mieć to czego rzeczywiście potrzebują. Czekam na skany rachunków i faktur ... powstawiam na wątku i wydarzeniu Starszych Panów Dwóch... panów BB :)
-
Baltazar był u dentysty... własciwie nic nie widać, ale opiekunkę zaniepokoiła jednodniowa niechęć Dziadeczka do jedzenia oraz brzydki zapach z pycha, a że to staruszeczek po przejściach, nie ma na co czekać, więc... kontrola przeprowadzona i wyglada na to, że może rozwijać się jakiś stan zapalny, a Baltazar miał już problemy z zębami i przetokami. Trzeba zabezpieczyć antybiotykiem i obserwować.
-
Pierwszą stronę uzupełniłam także w ważne wydarzenia z życia Dziadeczków BB... postaram się je na bieżąco aktualizować... >>>>>>>>>>>> ważne wydarzenia z życia Dziadeczków: BREGO i BALTAZARA <<<<<<<<<<<<<<<<<<<< Brego w schronisku 1,5roku... wiek ok.10lat Baltazar w schronisku 2 lata... wiek ok. 11lat Brego w lecznicy w BB- ok 1m-c( kwiecień-6.06) Baltazar w lecznicy w BB- ok.1,5m-ca(27kwietnia-6.06) 30.05... forsowanie decyzji o uśpienie obu psiaków("wolontariusz")... 31.05... znalezienie BB hotelu dla starszych psów...zorganizowanietransportu do hoteliku na 1.06 1.06... "wolontariusz" uniemożliwia wyjazd Dziadeczków do hoteliku 3.06...informacja lecznicy, że Brego ma guza śledziony 4.06... formalne przejęcie BB przez Agnieszkę (BUDRYSEK) 6.06... przewiezienie BB do hoteliki 7.06... wizyta weterynaryjna, badania 8.06... Baltazar samodzielnie wstaje i zaczyna chodzić... 11.06...operacja Brego... 21.06... wizyta kontrolna Brego, badanie krwi(w tym "tarczyca"... niedoczynność tarczycy... pozostałe parametry "w normie wiekowej") 21.06... wynik z badania HP wycinka: guz nie jest złośliwy 8.07... wizyta Baltazara u dentysty
-
8.07- przelałam na konto SHA 469zł ( z bazarku DROGA- 35zł, z bazarku KROPELKA do 19.06- 434zł)... Aktualizuję stan konta Dziadeczków na pierwszej stronie... Zastanawiałam się nad założeniem nowego wątku obu dziadeczkom, ale chyba jednak zrobię inaczej: na pierwszej stronie w wątku Baltazara zaznaczę, że wszystkie informacje, rozliczenia itd dotyczące staruszków, będą umieszczane na tym wątku, zmienię także nieco tytuł tego wątku, tak by dotyczył obu Dziadeczków i zaktualizuję odpowiednio pierwszy post... Mam nadzieję,że uda mi się to "technicznie" zorganizować". Postaram się zrobić to jeszcze dzisiaj... teraz zabieram się za aktualizację tego wątku oraz za ogarnięcie bazarku Kropelkowego Bregusia.
-
[quote name='Kerian']Nie wpłynęły na razie pieniądze z bazarków. Saldo: 260 zł Nowe wpłaty: 02.07.2013 - Agnieszka103 - 5 zł 04.07.2013 - teresaa118 - 30 zł (lipiec) 05.07.2013 - anecik60 - 20 zł (lipiec) razem: 315 zł[/QUOTE] Powinno być już na Twoim koncie jeszcze 200zł ... opłać następny miesiąc hotelowania Kami. Wczoraj miałam telefon o Kami( nie wspominam o telefonie od dziecka, któremu Kami się spodobała:shake: ): pan z okolic Białegostoku... do gospodarstwa rodziców: mają jakieś tam resztki hodowlanych zwierzat, po podwórku chodzą 2 koty... do kojca z siatki...ogrodzenie posesji częściowo ze sztachet, a częściowo z siatki... rodzice gospodarują sami... wiek 65 i 70lat... całe życie, "jak to na gospodarstwie" ludzie mieli psy, "różne psy"... pytania o karmienie i leczenie nieco skonsternowały Pana. Nie chcąc odrzucać już na wejściu, opowiedziałam Panu o zachowaniach Kami ( wobec zwierząt małych oraz o umiejętności przechodzenia przez siatkę)... opowiedziałam o "procedurze"(wizyta przedadopcyjna) i poprosiłam o by wspólnie z rodzicami zastanowili się, czy w przypadku ew. trudności będą w stanie( fizycznie, czasowo... ) opanować sunię i popracować z Kami. Pan nie oddzwonił. Cóż, ostatnio telefony zaczynają się od pytania: " czy ten pies jest za darmo?"... kilka dni temu dzwoniła Pani spod Moniek, ale gdzieś koło Warszawy:crazyeye: (coś blisko Płońska)... brzmiała całkiem sensownie, ale stwierdziła, że za daleko- poszuka psiaka bliżej... skierowałam na stronę Fundacji Bernardyn i stronkę adopcyjną benków...
-
... przyznam, że najtrudniejsze dla mnie były i są sytuacje, w których na szalach waży się życie i "ambicyjki" różne( bo szczerze, zbyt często motywów odszyfrować, w swej naiwności, nie potrafię). Ale cóż... nie warto się nad tym rozwodzić, bo głęboko wierzę, że do każdego wraca, dokładnie, to co zasiał! A nasze Dziadeczki już dość mają zawieruchy wokół siebie. Niech są zdrowe, domeczki znajdują i szczęśliwie wypełni się ich los!:loveu: Trzymajcie jutro kciukasy za Baltazarka... jedzie do dentysty( coś nie podoba się opiekunom, a to już psiak w takim wieku i w takiej kondycji, że trzeba sprawdzić, czy nic złego się nie dzieje. Tym bardziej, że już wcześniej miał problemy)
-
... ale to jest jedno ze zdjęć Brego, które wklejałam ostatnio :cool3:. Nowe dla mnie są foteczki Baltazarka stojącego. Przyznać jednak muszę, że na tym zdjęciu wyszedł nasz powsinoga najkorzystniej. Taaaaa... a Bego, to rzeczywiście całkiem humorzasty Zgredzik:evil_lol: ... daje popalić w hoteliku i na wszystko ma własne zdanie i własne "widzimisię" ! Moja krew:evil_lol::evil_lol::evil_lol: ... Ha, a żeby jeszcze nie było, to prawie dosłownie: niedoczynność tarczycy też ma. I stosunek do fotografowania także mamy podobny: aparat( a właściwie teraz telefon) za nami nie może nadążyć:cool3:... szkoda czasu i zachodu na jakieś focenie :) . Jak już tylko aparat wróci, to polowanie na Brego mam już obiecane!
-
Krótko i dla przypomnienia... Starsi Panowie Dwaj- onkowaty Baltazar i spanielowaty Brego... Żaden z tych psiaków nie był zdrowy: Breguś stan zapalny uszu, guz śledziony... musiał mieć operację i usuniętego guza , żeby żyć... już to jest zrobione i wiemy, że guz nie był złośliwy(wynik HP)...i Brego "urósł", podniósł łeb ( dosłownie i w przenośni )... Baltazar z zanikami mięśni, stanami zapalnymi i BÓLEM ...potrzebował rehabilitacji, środków przeciwzapalnych i PRZECIWBÓLOWYCH by wstać... WSTAŁ i chodzi. Oba psiaki są stare, ale jak bardzo? W schronisku oceniono, że Baltazar jest starszy... dzisiaj wskazuje się, że prawdopodobnie starszy jest Brego... jak jest rzeczywiście? Nie mam pojęcia i prawdę powiedziawszy, przyjmuję do wiadomości, że to Starsi Panowie Dwaj... Starsi, ale nie umierający, nie cierpiący już z bólu i nie potrzebujący "pomocy" w postaci igły! One mają przed sobą jeszcze jakąś historię do napisania... i oby to była historia z ich ukochanym opiekuńczym domkiem i człowiekiem w tle! Zaczynamy powoli szukać domów dla obu Starszych Panów... za moment będziemy prosić o pomoc w ich pokazywaniu i ogłaszaniu! Na FB w albumie są jeszcze 2 fotki chodzacego i ...sikajacego Baltazara, ale niestety i FB nie jest idealny i ja nie widzę tych fotek :( Może któraś z Was widzi i może przekleić tutaj te dwie foteczki, a szczególnie tę na której wykonuje tak wstydliwą czynność ;) ?
-
Wybaczcie, że piszę dopiero dzisiaj... ostatnie dni to zmartwychwstanie Kofeiny- człowieka, który bardzo skrzywdził już i tak skrzywdzonego psiaka. Za dużo tych ludzi się nawarstwiło i zbyt blisko mnie i psiaków: Czarodziejka... Kofeina... wolontariusz, który dziwnie pojmował swą rolę... :( trochę za dużo. Zaczęłam tracić wiarę w dobrą wolę wielu osób... zaczynam już drżeć, gdy pojawia się nowy psiak potrzebujący pomocy- drżeć, gdy zwierzak potrzebuje dt! Czarodziejka odradza się i schronisko dla staruszków założyła... zmartwychwstaje Kofeina, a jak się okazuje działa stale i przez długie miesiące(lata?) i następne psiaki uśmierca... Pojawia się i wolontariusz płomykówka , który chciał uśpić oba Dziadeczki, nie odpuszcza- nie ma wpływu bezpośredniego na psiaki, już nie może im nic bezpośrednio zrobić, więc ... pojawia się w odpowiednim momencie i miejscu na dogomanii z kuzynką ( Daneczek ) i usiłuje SZKODZIĆ pośrednio- dyskredytuje BUDRYSEK obrzucając "chwytliwymi" zarzutami. I o ile każdy nowopojawiający się na tym wątku NATYCHMIAST wzbudza opór i jest podejrzewany o wszystko co najgorsze, o tyle płomykówka nie! Cóż- nic dziwnego, że wbrew sugestiom, że nie wiedziały... nie były informowane... to jednak dobrze wybrały moment i zwrot w toku wątku... i to także nic dziwnego- wolontariuszka powinna przedstawić się PRAWDZIWYM nickiem: wolontariuszka jest rzeczywiście bardzo doświadczona... BARDZO -Hund ... jej kuzynce Daneczek także nie można odmówić doświadczenia co najmniej 3 letniego... wystarczyło jej ono by za śmierć Retro dziękować Kofeinie(a przecież nie wiedziały gdzie psiak jest): 18.11.2011 Wybaczcie, ale czy komuś się to podoba, czy nie- musiałam odpocząć od ludzi... musiałam złapać oddech NORMALNEGO powietrza! O psiakach nie zapomniałam... Na szczęście miałam co dla nich robić. Podobnie jak BUDRYSEK. Beataczl, wybacz dygresję... w poście poniżej załączam informacje i zdjęcia o Starszych Panach Dwóch...
-
Oczywiście... dotarła na konto SHA na konto Dziadeczków 24.06... Dziękuję! [h=5]CZĘŚĆ ROZLICZENIOWA: deklaracje stałe i jednorazowe, wpłaty, wydatki... od 4.06.2013 do 7.07.2013 KONTO do wpłat dla Dziadeczków: Stowarzyszenie Help Animals ul. Sienkiewicza 10A 55-320 Malczyce BS- Środa Śląska 85 9589 0003 0007 2023 2000 0010 koniecznie z dopiskiem: darowizna dla DZIADECZKÓW ... PayPal: agnieszka.ciurus@interia.pl Prosimy o wpis w tytule: Darowizna dla DZIADECZKÓW... / proszę zaznaczać: dla krewnych i rodziny( jak wynika z podpowiedzi ♥ , nie są pobierane opłaty)/ ... WPŁYWY dla Dziadeczków: / konto opiekunk Agnieszki Ciuruś... stan Ozł/ _100 zł od Pani Krystyny Gurbiel z Wawy( 5.06.2013)... /zostały przesłane na konto Stowarzyszenia ... dla Dziadeczków- ujęte już w wykazie poniżej/ Wpływy na konto Dziadeczków-SHA (wpływy do 7.07): _Dorota Dudziak- Stift- 50zł _Joanna Jabłońska- 20zł _Marzena i Zbigniew Śląscy -30zł _Zofia Czerwińska- 150zł _10zł_ Kaja Kamyk _10zł _ Małgorzata Kamińska. _17zł_ Barbara Nowak. _100,- Agnieszka Ciuruś (10.06.) _10zł- Barbara Orzechowska Piekiełek(12.06) _50zł- Olena84(12.06) _257zł- z bazarków DROGA(dogo, FB- Roma Wiktor)(12.06) _15zł- Jolanta Kisztelińska Jakóbczyk(15km) 18.06 _20zł Bożena Wojsa(20km), _100zł Sabina Kasikirik, _207zł Magdalena Białek, _50zł Grzegorz Molenda(za 50km ) 19.06-7.07 _ 200zł Ewa Cichocka-Dębicka (19.06.) _ 341zł Paulina Typel z Krakowa (24.06.) _ 50zł Olena84 (24.06.) _ 180zł Fundacja Kastor(wpływy z bazarków Agnieszka Ciuruś na FB...29.06 _ 20zł Małgorzata Mila(5.07) Baltazar i Breguś przesyłają podziękowania ♥ ♥ ..................................... razem 1927zł UREGULOWANE zobowiązania(stan na 7.07) : _ 490zł na konto lecznicy za 1 wizytę Baltazara i Brego-7.06 (z SHA)-18.06 _ 420zł za transport ( 270zł za dojazd do hotelu + 5 x 30zł dojazd do kliniki/Łódź; z bazarków)-18.06 _ 90zł zaliczka na suplement dla Brego( z bazarków)... ...................................... razem 1000zł Bardzo dziękujemy ♥ ♥ ♥ Aktualne ZOBOWIĄZANIA do POKRYCIA( 7.06): _ całkowity koszt operacji Brego( z krwią, tlenem, ekg i in... 953 zł)+ wizyta kontrolna oraz pobranie krwi ... łacznie 1203 zł _ hotelowanie: 2 x 400zł _leki i suplementy...( faktury zostały już przesłane... po podliczeniu uzupełnię)? ............................................................. razem 1203zł + 800zł+ ( faktury zostały już przesłane... po podliczeniu uzupełnię)? ...................................... Powyższe rozliczenie wpisuję na pierwszą stronę w post rozliczeniowy... Faktury dotarły już do Stowarzyszenie HelpAnimals... zgodnie z porozumieniem z Hotelikiem (dziękuję :loveu: ), w pierwszej kolejności regulowane są faktury za leczenie Starszych Panów Dwóch i operację Brego, więc już jest zapłacona faktura 490zł... jutro zostanie przelane do lecznicy 1203zł za operację Brego. Wszystkie faktury i rachunki wstawione bedą na wydarzeniu oraz na wątku Brego na dogomanii... Podsumowane zostaną także rachunki za wykupione Baltazarowi i Brego leki... Po rozliczeniu bazarków( kończę teraz), będę miała jasność ile jeszcze brakuje do pokrycia wszystkich bieżących zobowiązań Dziadeczków. Dziękuję za dotychczasowe wsparcie dla obu Starszych Panów Dwóch... Obaj bardzo starają się odwdzięczyć za Wasze wsparcie i pokazać, że warto było im pomóc[/h]
-
Jestem Parys...czekamy na wieści z nowego domu....
zuzlikowa replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Malgoska']najgorsze jest to, że jakim prawem ona podejmowała decyzję w sprawie uśpienia, przeciez nie była jego prawowitym opiekunem; to się w głowie nie mieści; czy ktoś już zsumował ile zamordowała psów?????[/QUOTE] Zaglądaj tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/244873-ZAGINION******-ODDANE-Wioli-Mi%C5%82osz-UWAGA!SZUKAMY-OS%C3%93B-KT%C3%93E-POWIERZY%C5%81Y-JEJ-ZWIERZ%C4%98TA!?p=21037381&posted=1#post21037381"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244873-ZAGINION******-ODDANE-Wioli-Mi%C5%82osz-UWAGA!SZUKAMY-OS%C3%93B-KT%C3%93E-POWIERZY%C5%81Y-JEJ-ZWIERZ%C4%98TA!?p=21037381&posted=1#post21037381[/URL] Ja już nie nadążam... muszę wygrzebać się z tego szamba. -
Jestem Parys...czekamy na wieści z nowego domu....
zuzlikowa replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kofeina']Parys bezpiecznie dotransportowany do celu. Poki co oswaja sie z mieszkankiem. troszke lazi ale jest dosc mocno wystraszony... Poki co nie rusa sie z lazienki. dzisiaj to chyba bedie jego miejsce noclegowe... dobrej nocy moje drogie panie;) i 3majcie za nas kciuki:)[/QUOTE] Dotransportowany do Kofeiny 15 lipca 2011, a[B] UŚPIONY( czyli w słownictwie Kofeiny- wyadoptowany) 26 LIPCA 2011[/B](lub 27- dostałam informację z dokładną datą, ale w emocjach już nie jestem pewna :oops:). Pojechał pies "chory" na padaczkę, a został uśpiony pies z niewydolnymi nerkami i wątrobą!... w 11 dni siadły mu nerki i wątroba?! [B]Jego wyniki z 11 lipca... czyli 15 dni przed uśpieniem:[/B] [quote name='BUDRYSEK']wyniki bad krwi z dn 11.7 wyniki sa ok [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/98/dscf4907.jpg/"][IMG]http://img98.imageshack.us/img98/1305/dscf4907.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/839/dscf4909.jpg/"][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/3779/dscf4909.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/580/dscf4910r.jpg/"][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/6845/dscf4910r.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/191/dscf4906.jpg/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/285/dscf4906.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/QUOTE] -
Jestem Parys...czekamy na wieści z nowego domu....
zuzlikowa replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Post [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/244873-ZAGINION******-ODDANE-Wioli-Mi%C5%82osz-UWAGA%21SZUKAMY-OS%C3%93B-KT%C3%93E-POWIERZY%C5%81Y-JEJ-ZWIERZ%C4%98TA%21?p=21033855#post21033855"]#348[/URL]: [quote name='nescca'][B]Parys[/B] Uśpiony w gabinecie we Wrocławiu z powody napadów padaczkowych ,niewydolności nerek i bardzo złych wyników wątrobowych. Zgodę na eutanazję podpisała Anna Drążkiewicz.[/QUOTE] Od razu informuję: w/w Anna Drążkiewicz jest nam nieznana i nie miała najmniejszego upoważnienia do podejmowania jakichkolwiek decyzji w sprawie Parysa! -
[quote name='LILUtosi']Ja bym nie popadała w skrajnosci. Retruś młody nie był. Sama widziałam jak Retro u Kofeiny szedł i mu wypadała kupa z tyłka na kafle. Kofeina nie znecała się raczej nad psami. Wydaje mi się że poprostu jak temat ją przerastał a już reklama była zbyt mała i kasy mało wpływalo, to się psa pozbywała. Po aferze z Retrem wymysliła sobie inny sposób - cudowne adopcje i wszyscy się cieszyli. Tyle że Retro na peno nie był leczony a miał być pod opieką męża weterynarza. Cóż, ja w skrajności nie lubię popadać, nie mniej jednak znęcanie się to nie tylko bicie i głodzenie. Pozbawienie odpowiedniej opieki codziennej oraz koniecznej opieki medycznej jest jednoznacznie znęcaniem i jednoznacznie doprowadziło do śmierci psa. I nie mam pojęcia co i kogo przerosło. I wiek psa nie miał tu nic do rzeczy. Retro młody nie był, ale u BUDRYSEK wyraźnie pozbierał się, przybrał na wadze, usprawnił się w chodzeniu i... "odmłodniał" w zachowaniu. A co do kasy... "egzaltowana" Kofeina zaproponowała bezpłatny dt dla Retro i Toro. Ale 2 staruszki do ciężarnej kobiety, to już raczej nieodpowiedzialność, więc Retro "wygrał" :( . Egzaltacja jednak szybko Kofeinie minęła, tym bardziej, że już w kolejce czekały następne psy, które o ile pamięć mnie nie myli, już na BDT nie były. Retro musiał zniknąć :( . Nie zgadzam się na przedstawianie sytuacji Retro w kategoriach: przerosło to Kofeinę. Zupełnie świadomie usiłowała wymusić decyzję o uśpieniu psa, bo stary osrołek. Reakcja na żądanie konsultacji u dr Niedzielskiego oraz fakt, że do niej nigdy nie doszło jest wystarczająco znamienna; wykąpanie psa, którego wiozło się o tej porze roku do kojca, a który już był w skrajnie złej kondycji, to już nie tylko skrajna głupota, lecz skazanie go na śmierć, tym bardziej, że kto jak kto, ale stan psa znała najlepiej Kofeina, a na wątku jednoznacznie zostało powiedziane jak negatywny skutek dla tego psa może mieć wieczne go kąpanie! Stan w jakim został Retro przywieziony do hotelu nie kwalifikował go do przewożenia do hotelu , lecz natychmiastowego przewiezienia psa do lecznicy... i to natychmiast! To tylko fakty potwierdzone, a o ilu nie mamy teraz pojęcia? I jeśli mają one świadczyć jedynie o "przerośnięciu " Kofeiny, to już wcześniejsze i dalsze jej działania zupełnie temu zaprzeczają! To było zupełnie świadome działanie- już wcześniej, przed przyjęciem Retro, UŚPIŁA Parysa, utrzymując, że psa wyadoptowała!!! [quote name='zuzlikowa']PARYS: Dotransportowany do Kofeiny 15 lipca 2011, a UŚPIONY( czyli w słownictwie Kofeiny- "wyadoptowany do koleżanki Kariny") 26 LIPCA 2011(lub 27- dostałam informację z dokładną datą, ale w emocjach już nie jestem pewna ). Pojechał pies "chory" na padaczkę, a został uśpiony pies z niewydolnymi nerkami i wątrobą!... w 11 dni siadły mu nerki i wątroba?!
-
[quote name='Panna Marple']Absolutnie to rozumiem i od początku uznawalam to pw za podłe. Ale wiem też jedno: niejednemu z nas w emocjach zdarzyło się powiedzieć coś okrutnego...Ja nie chcę umniejszać winy gieselle, bo dorosły człowiek powinien się kontrolować, ale wiem też, że człowiek doprowadzony do krawędzi (a Wiola była intrygantką i manipulatorką, jak wiemy, mistrzowską) czasem zachowuje się okropnie Nie znam okoliczności, o których tu mowa... nie czytałam tego osławionego pw... i nie mam zamiaru stawać to po czyjejkolwiek stronie, ale mam wrażenie, że broniąc "matki" Wioli, zapominacie także o jednym: giselle jest także matką i ta matka broniła SWOJEGO dziecka tak jak umiała. A nie każdy ma "talent" Wioli i nie każdy umie racjonalnie myśleć w krańcowym stresie... nie każdy umie poradzić sobie z niesprawiedliwością, fałszem i zachować stoicki spokój. I nie wierzę by jakakolwiek wypowiedź michell, czy giselle, cokolwiek wyjaśniłaby i spowodowała zmianę czyjejkolwiek opinii. Nie raz już się przekonałam, że na dogo nie liczą się argumenty, nawet potwierdzone dokumentami... nie liczy się nawet śmierć psa! Mało razy już się o tym przekonałyście? I kto miał konkurować z Wiolą- specjalistką od tworzenia iluzji nawet przez uśmiercanie samej siebie? ... mistrzynią hiltonowskich "adopcji"?... mistrzynią od ciąż wielorakich, ślubów których nie było?... mistrzynią działającą i w necie i w realu? Kto miał z nią konkurować? Ktoś kto całe swoje życie poświęcił psiakom, a nie doskonaleniu w tworzenie kłamstwa i iluzji? Nie ma nawet cienia wątpliwości KOMU uwierzyłybyście i jaka byłaby reakcja na PRÓBY wyjaśnienia czegokolwiek! Uwierzyłybyście mistrzyni iluzji, a michell dostałaby nieźle po głowie i "dowiedziałaby" się jak została wychowana i jaki z niej człowiek! Jeśli widzicie w Wioli MATKĘ, to może bądźmy uczciwi i zauważmy MATKĘ i w giselle. Matkę, która nie potrafiła sobie poradzić z niesprawiedliwościami jakie spotykają jej dziecko. Szczerze mówiąc, mam także wrażenie, że zza kratek "Wiola" dalej steruje tym wątkiem- znowu pojawia się aspekt "nie Wioli" i to dokładnie w oparciu o jej wypowiedzi! Na ten moment macie potwierdzone BEZSPRZECZNIE, że to właśnie Wiola krzywdziła i doprowadziła do śmierci psa, a z Was robiła sobie bezwolnych "widzów" swoich przedstawień! Dalej macie zamiar prowadzić tę grę wg przez nią określonych zasad? Jeśli tak, to następna arktyka, Chauwa, wet- siostra, Czarodziejka... znowu wygrywa, a na dogo nic się nie zmieni i następne psy zapłacą za naszą naiwność.
-
Nie musisz nic kasować- niestety to by***ę było częścią życia Retro i to taką jakiej sobie w najmniejszym stopniu nie życzyłyśmy i dla żadnego psiaka nie chciałybyśmy :( ... tylko wskakuj na drugi wątek .
-
[quote name='baster i lusi']Idę sobie strzelić w łeb.Ile ta dziewczyna miała niców.Kofeina,gorzkaczekolada ,alta caroya czy jakoś tam,wiola&miłosz ,siropsiniec i my durne się nie połapałyśmy.Działała tyle lat. Nescca założyła odrębny wątek poświęcony KOFEINIE i jej klonom... niech wątek Retro i innych psiaków nie jest już skażany takimi kimiś :( http://www.dogomania.pl/forum/threads/244873-ZAGINION******-ODDANE-Wioli-Mi%C5%82osz-UWAGA!SZUKAMY-OS%C3%93B-KT%C3%93E-POWIERZY%C5%81Y-JEJ-ZWIERZ%C4%98TA!?p=21024672#post21024672 Jeśli macie jakieś informacje, uwagi, wskazówki, linki do wątków , wydarzeń... wrzucajcie tam! Jest rozważana możliwość złożenia doniesienia o popełnieniu przestępstwa... Retruniu, nie wybaczę sobie, że namówiłam BUDRYSEK, by "dała ci szansę na ciepły domek"... nigdy!
-
[quote name='ailema']Mam nadzieje że to nie jest prawda :( .Niestety nie da się każdego prześwietlić na forum .... Niestety los Retro jest prawdziwy... jedyne nasze wątpliwości dotyczyły jedynie podejrzeń co do traktowania psiaka przez KOFEINĘ. Było dość sporo danych by podejrzewać, że rzeczywistość odbiegała od podawanych przez nią faktów, min. stan psa po przywiezieniu do Lilu, wyniki sekcji... oraz ostatnia fotka "Retro", a ściślej mówiąc klatki w której psiak był przetrzymywany! Podobnie było z trudnym do ustalenia potwierdzonym losem Parysa- nic nie można było ostatecznie ustalić! Niestety było też wielu broniących i "udawadniających", że wszelkie wątpliwości i uwagi, to wymysły, czepianie się... i następne psy powędrowały do KOFEINY... a potem, do jej klonów. Ciąża, choroba i śmierć tej "wspaniałej kobiety o wielkim sercu" zamknęła niejedne usta, prócz jej klonów, bo te produkowały się stawiając co rusz nową laurkę KOFEINIE ... nawet wątek "pośmiertny" sobie założyła:crazyeye:.
-
Jak wskazuje los choćby Retro, takich ludzi psiaki mają na swojej drodze nie mało :( ... a najgorsze dla mnie jest to, że chociaż wybierasz dla psiaka jak najlepsze warunki, wydawałoby sie, że dokładnie takie jakich potrzebuje... chociaż sprawdzasz... chociaż "potwierdzasz" u innych psiarzy, to jednak wpakowujesz psiaka w tragedię! A każde słowo, każda wątpliwość, każde wskazanie na nieprawidłowość i zostajesz mąciwodą... odsuwaja się od ciebie psiarze... pies zostaje pozbawiony pomocy! I niczego nie zmienia fakt, że po miesiacach , latach okazuje się, ze miałeś rację... że miałeś obowiązek zareagowania- po drodze giną kolejne psy, a ty masz już ograniczone możliwości pomagania innym psiakom. Ręce kolejny raz opadają... kolejny raz tracisz zapał... kolejny raz wpadasz w stagnację i niechęć do współpracy z jakimikolwiek ludźmi!
-
BUDRYSEK miała jednak przeczucie, zlecając zrobienie sekcji Retrusiowi :( ...
-
[quote name='nescca']W imieniu Otoz Animals inspektorat w Lublińcu oświadczam…. Pod pseudonimem Wiola & Miłosz działała kobieta która figurowała pod różnymi nickami I nazwiskami. Niestety jestem zmuszona powiedzieć Wam że Daszki już nie ma z nami…(*)(*)(*) Wioleta poddała Ją eutanazji 6. VI.201 r. Powodem były rzekome przerzuty nowotworu na jelita. To wyjaśnienia lek wet. Zresztą całkiem wiarygodne…. Tak czy inaczej Wioleta naciskała na eutanazję. Kilka dni wcześniej 22.V.201 r poddała eutanazji psa o imieniu Fenek. Powód…. Nadmierna agresja. Obecnie Wioteta Klasz vel Klaudia Klasz vel bahawiorystka Gosia vel nieżyjąca KOFEINA stwierdzamy z prawie zupełną pewnością to jedna i ta sama osoba ścigana d 7 lat przez KGP we Wrocławiu listem gończym . http://www.wroclaw.policja.gov.pl/www/index.cgi?strona=kp_lesnica_posz&numer=9&menu=3 W obecnej chwili staramy się wraz z kilkoma osobami jak i z Miłoszem partnerem „Wioli” ustalić co stało się z resztą psów. Kilka z nich trafiło już spowrotem w nasze ręce. Wiemy że pies o imieniu Parys też został uśpiony. Nie wiemy co się dzieje z Kubą (amstaf) ponoć pod opieką jakiegoś Maćka z Wrocławia Barbi (maść ruda) Demon (amstaf) Barry Basza Jagger Łatek Wiemy że jest wiele innych psów których losów nie znamy…. Jeśli macie jakieś wątpliwości co do losów psów wyadoptowanych przez Wiolę….. proszę dajcie znać na otoz.animals@interia.pl tel 66073717 Miłosz stara sie pomóc…. Nie bardzo wie jak. Sam czuje się oszukany….ma żal za uśpienie Fena…zaprzyjaźnili się. Nie mogę więcej pisać….. jesteśmy zbulwersowane tym co zaistniało zważywszy ,że przeżyłyśmy śmierć Kofeiny nader boleśnie. Wioleta z Rzeszowa nigdy nie była wolontariuszem Otoz Animals i nie urodziłą córki i Karinki . Wiola (kofeina ) z Wrocławia nigdy nie urodziła bliźniąt i nie była żona lek wet. Przepraszam za to że musiałam Wam to powiedzieć…… wolałam żeby to nigdy się nie stało. Umknęło nescce, że sieropsiniec, to także ta sama osoba... KOFEINA! Ta wiadomość w zupełnie nowym świetle pokazuje ostatnie tygodnie życia Retro... w zupełnie innym świetle pokazuje także i samą śmierć dziadeczka :( . W zupełnie nowym świetle pokazuje też wypowiedzi i działania KOFEINY!... świętej pamięci kofeiny:angryy: [quote name='LILUtosi']Coz mogę napisac. Przykro ale napisze parę słow gorzkich. Retro przyjechał w stanie bardzo złym, nie potrafił ustać na nogach, chudy, mokry i pół przytomny. Wiem że w aucie to nic przyjemnego wieźć śmierdzącego psa ale kąpanie go całego kiedy wiadomo bylo że idzie do kojca z budą jest totalną nieodpowiedzialnością. Nie wykąpałabym psa mlodego a co dopiero takiego staruszka. Można było przetrzeć mokrą szmatką i owinąć kocem. Druga sprawa że (napisałam już to w PW) jak bym zobaczyła że pies z godziny na godzinę słabnie to czy bym go oddała do kojca, obcego miejsca, narażając na stres? Nie! Jeden, dwa dni już by nikogo nie zbawił. Ani sąsiadow ani Ciebie Kofeino. Gdybym wiedziała w jakim jest stanie kategorycznie kazałabym go wieść do kliniki. Nie umiejszam opieki jaką miał, wiem jak ciężko opiekowac się staruszkami, żyć w smrodzie moczu i kału. Dlatego bronie się przed przyjmowaniem starszych psów bo przy 15 nie mam szans się nimi zajmować tak jak na to zasługują. Opieka taka to wiele wyżeczeń i samozaparcia. Wiem że można być tym zmęczonym. Ale całą satysfakcję z pomagania zmarnowała jedna decyzja. Jeśli Retro był na coś chory lub umierał ze starości - zrobilby to za trzy dni - ale w warunkach ktore znał i ktore dawaly mu namiastkę domu. KATARZYNA JUSKOWIAK c. Jerzy, Agnieszka ur. 23.01.1988r. zam. Wrocław, ul. Miodowa Poszukiwana na podstawie listu gończego sygn. akt XIIK 803/05 wyd. przez Sąd Rejonowy Wrocław Fabryczna Kwalifikacja prawna: 278 par. 1 kk tel. (71) 354-32-96 BUDRYSKU, czy to ona zgotowała Retrusiowi taką śmierć?