Jump to content
Dogomania

stonka1125

Members
  • Posts

    5057
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stonka1125

  1. [quote name='asiapyziak']Teraz wyglada prawie jak sztuczna Adelka z ekspresikiem, tyle, że nie na brzuszku a na boku.[/QUOTE] Dokładnie tak, wyjęli jej trochę "wypychu" i teraz już będzie dobrze:)
  2. [quote name='krooppka']a nie boicie się wysłać za granicę w kraju ciężka stwierdzić czy ludzie będą dbać o ziwrzaka a co dopiero za granicą. czytałam na innych wątkach że psy są wywożone na doświadczenia, nie wiem czy to prawda, mam nadzieję że nie, ale dziwi mnie że nie biorą ze swoich schronisk... a Werka i tak wygląda lepiej niż na pierwszej stronce na tym zdjęciu[/QUOTE] Ja tam w Polsce boje się tak samo, schronisko pewnie tez sie boi, każda adopcja to wielka niewiadoma. W Holandii psy tez wracają z adopcji, wrócił tez jeden z krotoszyniaków, został przez fundacje umieszczony w dt i czeka. Sa informacje z nowych domów, zdjęcia, raz w roku dzień psa na który zawsze sa zapraszani przedstawiciele schroniska i rodziny które psy adoptowały, czego więcej wymagać? Wera w schronie siedzi od początku grudnia 2010, cały czas w boksie, jaka ma szansę? Ty o niej myślisz, ja o niej myśle i nic z tego nie wynika niestety.
  3. Do domku stałego do Holandii pojechała Szyszka, zamieszkała z naszą schroniskową starunią Sabcią. Szyszka i Sabcia to teraz Suzie i Rosa :) Szczegóły na wątku Szyszki: [url]http://www.dogomania.pl/threads/214164-Szyszka-starsza-sunia-czy-odejdzie-zapomniana-w-krotoszy%C5%84skim-schronie/page8[/url]
  4. [quote name='krooppka']szkoda Werki, ciągle o niej myślę, gdyby ktość dał jej szansę...[/QUOTE] Ja tez nieustannie, bardzo mi jej żal, cały czas smutna.... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-EQG79X9d1Hs/TtKLgn447wI/AAAAAAAARk8/JYoAFUmIrIY/s512/DSC04251.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-UjoYIdsZrfE/TtKLcn4wscI/AAAAAAAARk4/N27eLETrJRI/s512/DSC04252.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-LGwQQ4RN3Iw/TtKLY1_eQTI/AAAAAAAARk0/NA7BBmV49fM/s512/DSC04254.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-it9Cj3bfjxc/TtKLSGNf2eI/AAAAAAAARks/5zMFUHIcqOk/s512/DSC04261.JPG[/IMG] Wyszła z budy tylko dlatego, ze podniosłam dach i chciała uciekać ....
  5. Obie rany sa duże, Adela i tak do nich siega łapami więc kołnierz jest bez sensu, tym bardziej że jak się rusza to ociera ranę na szyi. Chyba dobry byłby kaftanik posterylkowy bo zakryje ranę za łapa a drugiej Adela nie jest w stanie wylizać, kołnierz ewentualnie na noc, pokombinuje coś. Wet. wydający Adele nie operował, do jej weta zadzwonie jutro na spokojnie i sie dowiem wszystkiego. Szwy do zdjęcia za 10 dni. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-NSknlyOOfK8/Tte9j_3im1I/AAAAAAAARnc/IddcB6uyQWU/s720/DSC04316.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-FW9JEF7i4Fg/Tte9fP8kcyI/AAAAAAAARnU/9EnEtRGMcVc/s720/DSC04314.JPG[/IMG]
  6. Adela wygląda jak Frankenstein ale apetycik ten sam :) Potem zrobię jej zdjęcia bo teraz leży sparaliżowana kołnierzem i oczywiście przewraca oczami. Nie lubi kołnierza, zdecydowanie:)
  7. Wszystko ok :) Biega jak petarda, uwielbia to. Troszkę mieliśmy bieganiny bo kojce nam stawiali, dzisiaj operacja Adeli ale ogólnie wszystko gra:) Jutro jak będę odbierała Adelke to dogadam termin sterylki dla rudej.
  8. Ufffffffffffffffffffffff, dzięki wszystkim za kciuki!!! Juz po wszystkim, Adelka już wybudzona. Pytam czy bardzo smutaśna a Pani mi mówi, że drepcze sobie po lecznicy i usmiecha sie do wszystkich ogonkiem :):):) Wszystko poszło tak jak powinno! Rano po nią jedziemy :)
  9. Nie uraziłaś Asiu, ale ja mam własnych piątkę :) Adeli trzeba poszukac super rodzinki, gdzie będzie mogła poczuć się jak królewna, dopieszczona i z kochającą pańcią. Ona daje sobie rade w tym tłoku u nas, ale jest urodzona jedynaczką i pieszczochą. Mam nadzieje że jej sie uda, a weryfikacja domków......oj nie bedzie lekko zostać nowym domkiem dla tej królewny :)
  10. [quote name='GoniaP']Stonka, gratuluję nowego życia i pozdrawiam ciepło. Mundek wygląda jak pluszak, aż dziw, że mógłby ugryźć...[/QUOTE] A dziękuje bardzo, chociaż to jeszcze nie spełnienie marzeń ale nowe jak najbardziej :) Mundek rzeczywiście bardzo pluszakowy i też nie wyobrażam sobie że mógłby kogoś ugryźć, bardzo rzadko wpada do nas syn z dziewczyna i nigdy nie zareagował źle. Ma wiecznie uśmiechnięty pysk, a w pysku zabawkę, marszczy czoło i cały jest informacją "no dalej zabierz mi, zabierz i pobawimy się". Po swojej stronie płotu bardzo dzielny, nie wpuściłby nikogo, nie wiem co by zrobił jakby ktoś wszedł i nie chcę wiedzieć.
  11. Najgorsze jest to, ze ona nie wie że to dla jej dobra a ja się czuje jakbym ją porzuciła, bo ona tak teraz myśli samiutka i biedna, kolejny raz ktoś ją zostawił i odjechał.
  12. Odwieźlismy Adelkę na operację. Okropnie było...Chciała uciekać z kliniki, dwa razy wylazła mi z obroży, cały czas ciągnęła do drzwi, jakby wiedziała. Okropnie smmutna. Zaraz jak będą wieści to dam znać. Później zaktualizuje też wpłaty.
  13. Pierwszy mail z domku Szyszkowego :) poniedzialek Bylam z nimi wlasnie na spacerze w lesie, pojechalysmy autem. Kupilam psie kocyki i polozylam na tylnym siedzeniu, obie suczki umiescilam luzem tam. Ku mojemu zdziwieniu poszlo swietnie, siedzialy sobie razem z tylu, wygladajac troche przez okno. Szelki dla Suzi sa dobrym pomyslem, juz idzie w nich dobrze, choc troszke skreca jeszcze od lewej do prawej. Razem z Rosa wszystko obwachuja i siusiaja wszedzie, kurcze, zupelnie jak psy!!! Kiedy wrocilysmy do domu, wykapalam Suzi, niezle pachniala, wystarczyla godzina na wietrze i siersc zrobila sie taka tlusta i matowa. Wsadzilam wanienke dla dzieci pod prysznic i fajnie wymylam sunie, pani Suzi nie byla jakos specjalnie zachwycona, ale udalo mi sie ja utrzymac w wanience. Sama tez bylam troche pokryta piana! Na zdjeciach widac ja, jak wlasnie ja wytarlam recznikiem, czy to nie jest cudo!? Rosa nie pozwala jej jeszcze wchodzic do salonu, warczy, ale Suzi jest prawdziwa oportunistka. Znalazla sobie wysmienite miejsce przy grzejniku w korytarzu, a ze wszystkie drzwi sa u mnie otwarte, to i tak jest z nami. Dumna jestem z obu suczek, ze sie tak dobrze zachowuja, to jest przeciez pierwszy dzien razem. Jestem wiec przekonana, ze bedzie coraz lepiej. Przyjazd No, to bylo znow przezycie, wczoraj wieczorem – stac i czekac na busik z pieskami. Tym razem czekalam juz razem z Rosa. Mala Suzi siedziala w aucie jako jedyna za siedzeniami, cala podroz nie bylo jej slychac, reszta psiakow byla z tylu. Rosie cale to zamieszanie sie nie podobalo i chciala wrocic do samochodu. Tak wiec moglam spokojnie wyjac Suzi z jej klatki, jej, jaki to skarb! Ona jest kochana i taka wzruszajaca z tymi swoimi dzikimi klaczkami! Dosc szybko zrobila dwie wielkie kaluze i wyprodukowala troche kupek, ktorych nie powstydzilby sie owczarek, jej, ile kupki sie zmiescilo w tym malenkim cialku, nie do wiary! Potem poszlam po Rose i razem przeszlysmy sie kawalek, poszlo calkiem niezle, troche wachania, troche powarkiwania, ale nie bylo jakichs powaznych starc. Pogadalam jeszcze troszke z ludzmi i poszlam wsadzic Suzi do jej klatki, a Rose usadzilam obok. Troche warkniec bylo, ale potem, przez cala droge, juz nie, obie smacznie spaly. Po przyjezdzie do domu najpierw pobiegaly razem w ogrodku, oczywiscie obsikujac nawzajem swoje siuski. No a potem weszlysmy do srodka. Rosa dala poznac, ze to ona byla tu pierwsza i ze jest tu szefowa, aha, akurat, w koncu to ja nia jestem, ale do pewnego stopnia pozwole im samym ustalic te sprawy. Myslalam, ze padne ze smiechu, bo stal przygotowany koszyk dla Suzi, juz tydzien i Rosa ani razu nie spojrzala nawet na ten koszyk, ale teraz od razu zazadala go dla siebie. Nie mam nic przeciwko temu, zeby byla troszeczke dominujaca, wierze, ze w kolejne dni bedzie coraz lepiej. Suzi nie ma jeszcze odwagi wejsc na dobre do salonu, lezy w korytarzu na dywaniku przed drzwiami, ale powoli dojdziemy i do tego. Dzisiaj rano wspaniale pojadla i nie zalatwila sie w domu. Tak wiec poczatek jest dobry, bardzo z niej ciesze, to kochana mordka, juz ja kocham, skradla moje serce, razem z Rosa, miejsca jest dosc dla nich obu i ja mam duzo milosci, wystarczy, zeby nia obie obdarowac. Male up-date: Suzi juz lezy sobie smacznie w salonie, w jej wlasnym koszyku :-) wspolne zdjecia beda za jakis czas, najpierw suczki musza sie do siebie przywyczaic :):):):):):) iiiiiiiiiiiiiii [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-uJysY4V58go/TtVRvHgAQlI/AAAAAAAARmc/VCsaqRV2N9M/s720/IMG_5590.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-R0GWjOXHOQU/TtVRwzndgBI/AAAAAAAARmg/kzi2rN8wgTU/s720/IMG_5577.JPG[/IMG]
  14. Trzymam się chociaż nerwy coraz większe....Adela beztrosko podskakuje i nie ma pojęcia w co jest zamieszana.Właśnie się posiurała i przewraca oczami, jak zrobi cos z czego nie jestem zadowolona (siusiu, wykopywanie kociej kupy na podwórku, wyzywanie kotów) to przewraca oczami z miną królewny pt." no co ty, wielkie mi halo, o pierdoły sie czepiasz i tyle, ukochaj lepiej" chcąc nie chcąc ulegam tym oczom :)
  15. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-5C1D49s8574/TtOfuyIjVDI/AAAAAAAARlI/F2hXTbQWFng/s720/Ostatnio%252520zaktualizowane5.jpg[/IMG]
  16. [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-5C1D49s8574/TtOfuyIjVDI/AAAAAAAARlI/F2hXTbQWFng/s720/Ostatnio%252520zaktualizowane5.jpg[/IMG]
  17. Są już pierwsze wieści :) Wklejam całego maila, nasza Szyszunia to Suzie :) Biala byla absolutnie zachwycona swoja nowa pania, nie odchodzila od niej, tak wiec od poczatku nowe zycie jest udane. [B]Suzie byla bardzo grzeczna w aucie, jak juz z niego wysiadla, to sie okazala calkiem energiczna dama. Na pewno przyjda o niej jeszcze wiadomosci, w pozytywnym sensie [/B] Misiek byl spokojny, malo co bylo go widac i slychac, wlasciwie byl zrelaksowany. Jego nowa rodzina – dzieciaki - juz sie kloci o niego. Alfred jak obrazek, mimo ze nasikal obficie w ogrodku u G., to jeszcze zaznaczyl w ten sposob swoja obecnosc w domu. Kastracja na razie jeszcze wiec nie działa :), trzeba zaczekac. Jest zazdrosnym gosciem, najchetniej chcialby skupic cala uwage wszystkich na sobie, pewnie brakowalo mu tego.
  18. [quote name='rita60']Powodzenia malenka...mam nadzieje,że bedzie jakieś info i foty ?[/QUOTE] Tez czekam z niecierpliwością czy coś się ukaże na stronie DA. Powinny niedługo być foty z podróży i przywitanie z nowymi właścicielami:)
  19. [quote name='florentynka'] jeśli pragniesz sztucznej adeli[/quote] pragnęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęęę!!!!!!!
  20. Zazdroszczę tej sztucznej Adelki bo cudna jest:):):) Adela czuje się dobrze, encorton ciągniemy dalej ale już po pół tabletki co drugi dzień. Dalej pije jak smok i siura gdzie popadnie ale już przywykłam do mokrych skarpetek, gorzej jak tż o 4 rano do pracy wyrusza:razz: Pan doktor bardzo się martwił,że trzeba by lek wysypać z kapsułki i najlepiej podawać wymieszane z wodą, prosto do pycha strzykawką bo nie można tego leku podawać z jedzeniem. No to się okazało, że nie trzeba jednak, Adela pochłania całą kapsułkę w sekundzie bez dodatków, pierwszy raz połknęła, za drugim razem pogryzła i zorientowała się ze to nie serek ani szyneczka, wypluła i jak przemyślała sprawę to stwierdziła że lepsze to niż nic i pożarła z wylizaniem podłogi, czyli apetycik nadal dopisuje. Jeżeli w ds jej odpuszczą to od nowa bedzie z niej baleron i tego się boję...Ona jest teraz taka ruchliwa i widać że bieganie sprawia jej przyjemność. Nie chce być długo na dworze ale jak jest to czas spędza aktywnie. Właściwie cały czas tupta, jak sie przestaje ruszać to wiem że cos wyniuchała i najczęściej jest to kocia kupa :/ Operacja 30, wieziemy ja rano i odbieramy rano następnego dnia, nienawidzę zostawiać psów po operacjach ale inaczej nie damy rady, tż ma dwie popołudniówki i musimy to załatwić od rana a ja nie mam jak potem po nią jechać. To prosimy o kciuki na środę...
  21. Jutro tż jest w domu to spróbujemy porobic fotki jak R/Olusia podskakuje i się wygłupia.
  22. Jakby ktoś pytał dlaczego ruda kulka, to proszę :lol: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-R5o5lDr1jqA/Ts1g5ecffUI/AAAAAAAARec/lFeCW6beKBQ/s512/DSC04108.JPG[/IMG] i jeszcze zając może być [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-oGW4gAVBR7A/Ts1g619kYTI/AAAAAAAAReg/JfC-CyS5whY/s512/DSC04103.JPG[/IMG] i ogonek już odważniejszy:) [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-gK-O2n3Qvaw/Ts1g97Poa9I/AAAAAAAAReo/bTGaORtUOTE/s512/DSC04106.JPG[/IMG]
  23. To jest naprawdę świetny pies, przymila się, wykłada na plecy, cały czas chciałaby być blisko człowieka, próbujemy namówić ja na wejście do nas bo uczepiła sie tej werandy jak rzep psiego ogona a tam zimno, ale nie daje sie namówić, chyba boi się psów, nie ze wszystkimi wyjdzie na dwór. Jak jest Płatka i Aga to bez problemu wychodzi i zachowuje sie normalnie, jak jest Alta z Luna to nie wyjdzie w ogóle, nigdy nie zostaje sama na dworze a czasami zdarza sie tak ze wejde po coś na chwilę to ona od razu na posłaniu i nie ruszy sie za zadne skarby swiata, muszę być z nią na dworze i koniec, prezentuje cały wachlarz cyrkowych sztuczek :) Staje na dwóch łapach, podskakuje zadziwiajaco wysoko i biega z predkością światła, prawie juz opanowała komende "siad", jest z nią niełatwo cos ćwiczyć bo cały czas sie cieszy i ma gdzieś smakołyki, niejadek z niej i nie jest to dla niej atrakcją:) Będzie świetnym domowym pieszczochem :)
  24. Świetna idea, jeżeli będziemy się w tym roku obdarowywać to zakupy na bazarkach zrobimy :)
  25. No zapomniałam napisać, dokładnie określono go na 270zł, to jest razem z dzisiejszą wizyta i lekami bo nie brałam dzisiaj faktury na same leki :)
×
×
  • Create New...