Jump to content
Dogomania

stonka1125

Members
  • Posts

    5057
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by stonka1125

  1. Juryś ma szczęście, jest u was, ze schroniska mógłby go adoptować każdy taki idiota............ wklejam do pierwszego postu stan finansów jurysiowych na 11.01.2010
  2. dzięki akrum, u śliwki wszystko ok, ma już komplet szczepień i czeka...........tak w międzyczasie okazało się, że sliweczka ma iście pinczerkowaty charakterek i jest psem obronnym jednak, poza tym ma jedną okropną fobię, chce gonić samochody dlatego [B]nie może być absolutnie spuszczana ze smyczy w pobliżu ulic[/B]........
  3. [quote name='Kana']Wpiszcie w pierwszym poście gdzie ten szczeniak przebywa???[/QUOTE] wpisałam Mały też notorycznie biega bez smyczy a jest jak wielka rakieta, biega z prędkością światła , stanowi zagrożenie samą masą (mnie kiedys przewrócił radośnie podbiegając do mnie z tyłu a jestem dużą dziewczynką)
  4. pies jest w wielkopolsce [B]wklejam tekst :[/B] [B]Kiedy się urodził był słodką, małą, krówkowatą kuleczką, nie sposób było go nie pokochać, dostał od swoich państwa dumne imię Mustafa i żył sobie spokojnie otoczony miłością właścicieli. Czas mijał i życie jego ludzi zmieniało się, z biegiem czasu zmieniał się też Mustafa......Wbrew temu co myśleli jego właściciele pies potrzebował coraz więcej uwagi, coraz więcej czasu, coraz więcej jedzenia i rósł, rósł, rósł.......................Z małego Mustafy wyrósł całkiem duży Mundek, wymagający, absorbujący coraz więcej czasu i energii, a tutaj kolejne dziecko w drodze, przeprowadzka, rodzina obiecała się zaopiekować, ale jakoś tak się poukładało że pies jednak nie pasuje do planów wyjazdowych, o ile z małym Mustafą można było jechać wszędzie i zawsze, o tyle duży Mundek zupełnie nie potrafi się zachować na rodzinnych wycieczkach , na których wszyscy chcą mieć spokój i nie chcą uganiać się za wyrośniętym i niezdyscyplinowanym psem. Dziwnym trafem okazało się też, że spotykani ludzie nie reagują już na Mundka tak dobrze jak wcześniej, boją się go, każą trzymać na smyczy, straszą strażą miejska i innymi służbami mundurowymi............zaczęło się życie, normalne życie z psem w typie TTB................Okazało się że nie jest to życie o jakim marzyli i w ten sposób Mundek zasilił grono bullowatych do adopcji, jest kolejnym niepotrzebnym i nieuwzględnionym w planach na życie swoich ludzi, nie pasuje, nie chcą go..........[/B] [B]Mundek urodził się 07.05.2009, ma 8 miesięcy, waży ok. 30 kilo, uległy w stosunku do innych psów, nie wykazuje cienia agresji, wesoły i pełen energii dzieciak, bez problemu zostaje sam w domu, wychowany z dziećmi, ma aktualne szczepienia.[/B] [COLOR=#ff0000][SIZE=4]Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz zgoda na wizytę przed i po adopcyjną[/SIZE][/COLOR] Kontakt: tel :785088088 - Ania e.mail : [EMAIL="st.na@neostrada.pl"]st.na@neostrada.pl[/EMAIL] jeszcze raz bardzo dziekuję wszystkim za obecność na wątku, można poprawiać tekst do woli bo wiem że mam skłonności do kilometrowych zdań, z premedytacja nie napisałam że nie jest wykastrowany.....
  5. dziękuję że jesteście, zaraz biorę się za tekst
  6. o, a mnie też się udało, to wykasuję te zdublowane
  7. [FONT=Fixedsys][COLOR=Red][COLOR=DarkRed][B][FONT=Century Gothic][SIZE=5]MUNDEK U JAMORA!!!!!!!!!!!!!! Pierwszy miesiąc opłaciła szaft:loveu: W tej chwili opłacam Mundka sama więc niespecjalnie jest co rozliczać, jednorazową wpłatą w wysokości 100zł wsparła Mundka baldek2:loveu: [/SIZE][/FONT][FONT=Arial][COLOR=Black][SIZE=5]Najnowsze zdjęcia chłopca: [IMG]http://images8.fotosik.pl/677/3af21bb1090b8272gen.jpg[/IMG] [/SIZE][/COLOR][/FONT][/B][/COLOR][/COLOR][/FONT][IMG]http://images8.fotosik.pl/677/20fe0333cc51e50agen.jpg[/IMG] [FONT=Fixedsys][COLOR=Red][COLOR=DarkRed][B][FONT=Century Gothic][SIZE=5] Więcej w albumie: [/SIZE][/FONT][/B][/COLOR][/COLOR][/FONT][URL]http://jamor.fotosik.pl/albumy/779956.html[/URL] [SIZE=5][COLOR=darkred][B]Rozliczenie z bazarku na hotel Mundka na grudzień: [SIZE=3]Z bazarku wpłynęło: 312,50zł - ------------------------ 38,00zł (9,5złx4)koszty przesyłki Kwota dla Mundasa: 274,50zł Koszt hotelu za grudzień: 434,00zł (274,5 z bazarku, 159,5 dopłaciłam) skan rachunku: [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/9418/img026dc.jpg[/IMG][/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE] [FONT=Fixedsys][COLOR=Red][COLOR=DarkRed][B][FONT=Century Gothic][SIZE=5] [/SIZE][/FONT][/B][/COLOR][/COLOR][/FONT][B][COLOR=DarkRed] [/COLOR][/B]
  8. Piano [*] Jak dobrze że był przy nim ktoś kto kochał...........
  9. Multikota, kolczatka raczej nie pomoze, nie próbowałam ale czytałam że to tylko na krotką metę, mam to samo z naszą tymczasowiczka Luną i łączę się w bólu, to jest okropnie uciążliwe........próbowaliśmy juz wszystkiego, kaganiec, odwracanie uwagi smakołykami, i sto innych sposobów, nic nie pomaga, to znaczy wszystko pomagało ale na krótko, wszystko bardzo ją pobudza, ja nie jestem pewna czy to agresja czy po prostu jakas taka fiksacja i pozostałość po życiu w zamknięciu albo na łańcuchu, bo jak szczeka i wyrywa sie do kogokolwiek (ludzie) to jak ktos zdecyduje sie do nas podejść to jest kochana i przytula się, obszczekuje dzieciaki na osiedlu ale jak dzieciak podejdzie to wariuje ze szczęścia, z psami zbliżenia są ryzykowne , jezeli pies podchodzi do niej i jest uległy to wszystko ok (poza jednym psim sąsiadem którego nienawidzi), jeżeli pies szczeka i wyrywa się do niej to myślę że by ugryzła, ale Lunka spuszczona ze smyczy (w odludnym miejscu i ja z oczami wokoło głowy) to zupełnie inny pies, stuprocentowo odwoływalna, grzeczna, nie szczeka, cały czas blisko nas, w domu też anioł, doszliśmy do wniosku że wkurza ją cywilizacja :) jak znajdziecie sposób na zachowanie Aresa to dajcie znac , na pewno skorzystam z rad
  10. [quote name='Murka'] [B]stonka[/B], a ta pani co chciała bidulkę nie chce Łatusia? :([/QUOTE] nikt się jeszcze nie odzywał.........
  11. mam nadzieję, że u łatka w końcu nastąpi jakiś przełom, z radliniaków które zabraliśmy ze schroniska najdłużej czeka na dom, wiem że jest szczęśliwy u murków i ma świetną opiekę, ale czas zrobić miejsce dla innej bidki, nie wiem może my tu wszyscy jesteśmy nienormalni i rzeczywiście problemem dla ludzi jest jego niedowidzenie, przecież to naprawdę prześliczny i fajny pies, wygląda jak pluszaczek i potrzebuje tylko miłości i własnych ludzi, czy to tak wiele????????????
  12. coś temu Jurysiowi szczęście w szukaniu domku nie dopisuje............
  13. no prawie ładny już jest :eviltong:, no dobra nie prawie, słodki pycho, ślicznie mu wszystko odrasta, jak te brązy wypłowiałe z niego wylezą to będzie przepiękny niedźwiadek z niego:multi:
  14. idealny zwierzak!!!!!wiedziałam od początku!proponuje wszystkim odwiedzenie Jurynka u Ronji, to jest naprawdę WYJĄTKOWY PIES!!!!!!!!!!!!!!!!!
  15. wpadam zobaczyc co tam u pięknej :) , widzę że ona coraz grzeczniejsza , Marlena ma dobrą rękę do psiaków u mnie wszystkie z biegiem czasu coraz bardziej łobuzują
  16. robkowa:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  17. będę zaglądać , może po drodze coś się wykluje :) na razie częstuję się banerkiem...
  18. dostałam pw na s , niestety nie moge pomóc finansowo, cienko aż głupio:shake:
  19. ja też jestem jak najbardziej za pomysłem jkp, bo my rzeczywiście raczej wszyscy tutaj walnięci jesteśmy i generalnie bierzemy te psy "jak leci" w miarę możliwości, zanim adoptowałam płatkę to tez szukałam psa miłego, owszem potrzebującego ale ważne było dla mnie żeby tolerował koty, mógł mieszkać z innym psem i ogólnie był fajny, cała reszta zwierzyńca jest już z powodu mojego postępującego walnięcia zbiorem zupełnie przypadkowym i charakterologicznie bliżej mi nieznanym przed finalnym lądowaniem w moim domu, czekam niecierpliwie na rozprawkę z dt housowego, jak dla mnie może być housikiem :)
  20. prawda, porobiłam mu ogłoszenia na: [URL="http://www.pajeczyna.pl/"]www.pajeczyna.pl[/URL] [URL="http://www.pineska.pl/"]www.pineska.pl[/URL] [URL="http://www.animalia.pl/"]www.animalia.pl[/URL] [URL="http://www.gumtree.pl/"]www.gumtree.pl[/URL] [URL="http://www.petworld.pl/"]www.petworld.pl[/URL] [URL="http://www.mammisia.pl/"]www.mammisia.pl[/URL] [URL="http://www.petsy.pl/"]www.petsy.pl[/URL] [URL="http://www.e-zwierzak.pl/"]www.e-zwierzak.pl[/URL] [URL="http://www.twoje-ogloszenia.pl/"]www.twoje-ogloszenia.pl[/URL] [URL="http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/"]www.ogloszenia.aleokazja.pl[/URL] [URL="http://www.top-ogloszenia.com/"]www.top-ogloszenia.com[/URL] [URL="http://www.anonseogloszenia.pl/"]www.anonseogloszenia.pl[/URL] [URL="http://www.ojej.pl/"]www.ojej.p[/URL] a od Domi ma allegro [url]http://www.allegro.pl/item870743589_cudowny_owczarek_panczo_i_historia_jego_3_lapek.html[/url] .........ja myslę że łatwo nie bedzie, bo on nie dość że trzyłapek, to jeszcze duży z niego chłopak........
  21. [quote name='ronja'] do ludzi, niestety bez zmian,więc przy odwiedzinach raczej go nie pogłaszczecie:evil_lol:[/QUOTE] diabeł rogaty!!!!!
  22. [quote name='robkowa'] oby tylko Alma nie szukała tak domu jak Luna:roll: do tej pory nie mogę sobie darować że się nie udało[/QUOTE] co się nie udało Robkowa??????????????bo się pogniewamy:mad::mad::mad:, mój tż juz tak się z tym Lunki dożywotnim tymczasem u nas pogodził, że domu szuka żeby zwierzyny kawałek ziemi miały do polatania, marzyciel cholera, a Alma jest młodziutka, śliczna, i istny anioł, myslę że domki będą się o nią biły, myslę że powinniśmy wszyscy zacząć obalać mity, jakoby większe psy nie mogły mieszkać w blokach bo są w nich nieszczęsliwe i się męczą w małych pomieszczeniach, moje zwierzaki na zamęczone nie wyglądają, są szczęśliwe, codziennie mają przynajmniej jeden długi spacer żeby wylatały się jak ja to mówię "do porzygania", problemem może być jedynie ilość:diabloti:, mówię o psiakach takich jak te nasze dropki, średniakach i z krótką sierścią, spokojnie moga mieszkać nawet na niewielkim metrażu, ludzie myślą że jak większy pies to tylko na podwórko , nie wiem dlaczego i uważam że to bzdura, wiadomo że fajnie jest jak pies ma ogród do polatania, ale przecież i tak trzeba z nim wychodzić na spacery , to się rozpisałam i niecałkiem w temacie:oops: a Almie domu zyczę po prostu z kochajacymi ludźmi i tyle!
  23. ja wyraźnie powiedziałam Reverentii, że nikt ich nie obwinia, miałam w domu podobne sytuacje ale to minęło, jakby trwało tak długo jak u nich to pewnie też zaczęłabym włosy z głowy drzeć, kot dostaje na głowę, ares chudnie od uganiania się za kotem, Reverentia z mężem boją się że ares nie wytrzyma tego kondycyjnie po prostu, jaki by z niego wojownik nie był to już jest jednak stary pies i serca też nie ma najmłodszego w związku z tym, tak jak piszecie ares był na początku ogłupiały tym schroniskiem, nie wiedział co się dzieje i zachowywał sie jakoś, chociaż potrafił też pokazać jamniczą naturę, nikt go nigdy niczego uczył i to też teraz daje o sobie znac bo jest zupełnie niezdyscyplinowany, ehhhh, lekko nie będzie, ja już pytam kogo sie da , pytajcie tez proszę, jak wszystko zawiedzie to będziemy go od nowa ogłaszać i szukać domu bez innych zwierząt........
  24. widzę,że pani aresowa już tu była, rozmawiałam dzisiaj z panem i potem z pania, to ja poddałam pomysł z feromonami bo wyczytałam o tym gdzieś w związku z wyciszeniem psa w sylwestra, powiedziałam też państwu o wesołej łapce, państwo naprawdę próbują wszystkiego,nie chcą się pozbyć aresa, są po prostu zmęczeni, martwią się że jamniczysko chudnie a bez kota na parodniowym wyjeździe zaokrąglił się i był fajnym , grzecznym psiurem, w skrócie tu wszystko napiszę: pies śpi na posłaniu przy łóżku, z kotem różnie bywa bo ares jak tylko go wyczuje to już wtedy nikt nie śpi, ares reaguje nawet na słowo "kot" w rozmowie państwa (taki bystry) i zaczyna się jazganie, próbowali już wszystkiego to znaczy, kot w innym pomieszczeniu ares z nimi śpi w pokoju= szczekanie pod drzwiami które prowadzą do kota, odwrotnie to samo, oboje poza sypialnią= ares goni kota i szczeka , oboje w sypialni= kot rozpaczliwie miauczy na parapecie a ares wiadomo-szczeka na kota...............jest mi strasznie żal tego kota, który od czasu pojawienia się aresa nie schodzi prawie na podłoge, nie załatwia się do kuwety tylko w doniczkę z kwiatem postawioną wysoko, skąd może obserwować aresa i czuć się bezpiecznie, kot jest z tych grzecznych i mało walecznych, może gdyby dziabnął go po nosie raz i drugi to ares by się opamiętał ale kot wyraźnie boi się go i ucieka najwyżej jak to jest możliwe, mam nadzieję, że znajdzie się jakieś wyjście z tej sytuacji, [B]Reverentia[/B]- dziekuję Wam bardzo za chęć pracy z tym diabłem rogatym, wszyscy cały czas myslimy i szukamy najlepszego wyjścia z tej sytuacji, ja myslę że powinien zobaczyc go behawiorysta i wiem że jesteście otwarci na współpracę z kims takim, jeszcze raz dziękuję za bardzo dojrzałe podejście do tej całej sytuacji, jestesmy w kontakcie, piszcie, dzwońcie, a ja rozejrzę sie w internecie za tymi feromonami , wiem ze adoptując psa w stanie w jakim był ares wykazaliście sie wielką siłą ducha i sercem, adoptowaliście staruszka po przejściach a trafił do was ciągle ujadajacy wulkan energii, wiem jak bardzo martwicie sie o niego i że nie chodzi o pozbycie się aresa, ale o rozwiazanie problemu................uff to się napisałam.........
×
×
  • Create New...