[SIZE=1]Witam :) , od razu przepraszam, jeśli temat się powtórzył, ale szukałam dosłownie około godziny i nic nie znalazłam (może nie umiem szukać) :( , jeśli jednak jakiś temat przegapiłam, proszę o przekierowanie mnie tam. [/SIZE]
[SIZE=1]W domu mam dwa pieski- nierasowego psa podobnego do shih tzu (nie ma rodowodu, ale wygląda, waży itp. jak shih tzak): 3-letnią Majkę i typowego 6-cio letniego kundelka o wadze ok. 13-14kg- Tinę. [/SIZE]
[SIZE=1]Proszę was o szybką pomoc, mam bowiem wielki dylemat z jakim spotyka się większość właścicieli psów- nie wiem, co im dać jeść w zaistniałej sytuacji! Ale najpierw napiszę o co chodzi: [/SIZE]
[SIZE=1]Majka mieszkała kiedyś ze mną i z moją rodziną w bloku, w mieście. Nie przeszkadzało jej to jednak. Do jedzenia dostawała same puszki Sensitivity firmy Royal Cannin, nie była psem chorym, jednak ponoć to dobra puszka dla niejadków :roll:. Tina zaś- jako jej zupełne przeciwieństwo, mieszkała z moją babcią na wsi i była typowym psem podwórkowym- mieszkała w piwnicy, ale za to jedzenie, które dostawała od babci było wprost okropne :angryy: ! Babcia bowiem raz na dwa dni dawała jej pełną miskę, uwaga!, pokrojonego w kostkę chleba i poszatkowanego mięsa. Nawet nie wiem jakie to mięso, głównie okrawki z wędlin, szynek itp., które zostawały pod koniec dnia w sklepie mięsnym i można je było odkupić praktycznie za grosze :-o:-? . Na koniec wszystko należało zalać gorącą wodą, lub ew. jakimś sosem (żadkość) i woila! Jedzenie gotowe:stormy-sad:. Miała SZCZĘŚCIE, jeśli trafiły jej się resztki z obiadu :-o:evil: ! Ale do rzeczy. [/SIZE]
[SIZE=1]Otóż z przyczyn, które niestety nie zależały od nas musieliśmy przenieść się na wieś, do babci. Tina oczywiście od razu została "przetransportowana" do mojego pokoju, śpi teraz ze mną w łóżku, jest wysterylizowana, stoi w hierarchii równo (a może nawet i wyżej) od Majki i ogółem zrobił się z niej pies kanapowy. Cały 3-piętrowy dom wymagał jednak natychmiastowego remontu :( . Nie byliśmy przygotowani na taki nagły wydatek, musieliśmy wziąść ogromny kredyt, który teraz spłacamy. Oprócz tego życie na wsi okazało się droższe niż w mieście, dlatego nie mamy teraz pieniędzy, aby wyżywić Majkę na puszkach za 10zł, które starczały jej na 2, góra 3 dni :( . W dodatku na utrzymaniu mamy jeszcze królika i dodatkowych domowników: Tinę i kotka Cymbała, których "przejęliśmy" wraz z domem. Ba! Teraz nie stać nas prawie na żadne karmy z najwyższej półki :( ! [/SIZE]
[SIZE=1]Na razie Majka dostaje puszki Animondy GranCarno Adult i (wraz z Tiną) jakieś suche karmy typu Pedigree :crazyeye: :-o ! Na szczęście tylko tymczasowo- nie mieliśmy chwilowo dostępu do innych suchych karm. [/SIZE]
[SIZE=1]Mam jednak pytanie- ile gramów dziennie powinny zjeść: Tina- suchej karmy (zmieniam na Brit'a, ale dla rasy małej, czy średniej?), Majka- mokrej GranCarno Adult i jakiejś niedrogiej, ale lepszej suchej karmy- czekam na propozycje.. [/SIZE]
[SIZE=1]Wiem, że to wszystko zależy od rodzaju karmy, jednak tak w przybliżeniu, bo nie mam nawet pojęcia, czy 100g czy 300.., a od tego zależy rodzaj karmy, jaki wybiorę..[/SIZE]
[SIZE=1][I]P.S. Ja wiem, że Majka powinna jeść same droższe karmy, zwłaszcza, że wcześniej jadła same świetne, ale jednak proszę was, napiszcie co jej grozi np. na stare lata, jeśli teraz będzie jadła same takie beznadziejne- to pomoże mi przekonać rodzinkę.. :oops: :( ![/I][/SIZE]