Gucieńku jestem całym sercem z tobą .
A do byłej "pani'' Gucia ----mam starą sunię ,ze schronu która wzięłam rok temu .Mycha bo tak ma na imie ,gdy ktoś ją niechcacy nadepnał to gryzła za kostki .I co ? miałam ja odwieżć do schronu to jest chore ,trzeba było czasu serca juz tak nie robi ....A nawet gdyby to wzięłam ja na zawsze bez względu na sytuację :roll:
rodzeństwo jest nadal na płatnym tymczasie koło Janowa Lub.
Kolejny domek z Lublina nie odezwał sie ,zero reakcji
po wysłanych zdjeciach ....
Trzeci piesek jest pod tytułowym poddachem .....aczkolwiek jest zabezpieczony .Tylko nie ma swego człoowieka:roll:
Dzwoniłam przed chwilą do obecnego'' pana''Alutki ,wszystko ok ,odpchlił ja i twierdzi ,ze nie ma ani jednej pchły .....Aczkolwiek oczekuje rozwiązania problemu w niedłgim czasie:p
Jestem w szoku ,ze Fifce tak sie udało .Dzięki PatiC ,dzieki nowej włascicielce ,Kocham was ,
To ja znalazłam Fifkę w schronie i załamałam sie jej sytacja a teraz .....:loveu: