Miałam sie nie odzywać, ale ten zmasowany atak na Ande zmusil mnie do napisania choc paru słów w jej obronie. Fakt,ze nic nie usprawiedliwia uzywania epitetów jakie tu sie pojawiły, ale wyprowadzaliście Ja z równowagi, systematycznie i cały czas. Padły tu słowa, że nie pomaga psom, tylko szuka frejerów, którzy placą, nazwano ja niedobrym człowiekiem, caly czas przekręcano fakty, dotyczące tych nieszczęsnych 500 zł od ewy.
Kazdy reaguje na takie ataki inaczej. I teraz ona jest najgorsza, bo puściły jej nerwy. To nie tak. Winnych jest wielu.