-
Posts
373 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by owca
-
...i jak, zbadałeś psa? przesunąłeś jej drugi posiłek na późniejszą godzinę? wstajesz wcześniej, żeby wcześniej wyprowadzić psa na spacer? nie stresujesz go wściekaniem się, jeśli zdarzy mu się wpadka? nagradzasz go za załatwianie się na zewnątrz? Jeśli w ciągu 2-3 tygodni nie zauważysz żadnej poprawy, a jeszcze nie byłeś u weterynarza, to KONIECZNIE zbadaj psa! (w zasadzie powinieneś to zrobić na samym początku, czyli JUŻ TERAZ, nietrzymanie kału, to objaw różnych dolegliwości, również tych prowadzących do śmierci psa...) ...a jeśli wykluczysz podłoże zdrowotne, możesz szukać dalszych porad. Możliwe, że będziesz musiał się cofnąć jeszcze dalej i na początku wychodzić z psem co 3 godziny etc...
-
nie wiem w jaki sposób przy pomocy łańcuszka chcesz pokazać psu, żeby załatwiał się na dworze... Po 1. - czy twój pies jest zdrowy? Jeśli jest zdrowy, to na szybko widzę 3 powody takiego zachowania: 1. pies nigdy nie był do końca nauczony załatwiania się na dworze, 2. pies jest wyprowadzany za późno lub za rzadko, 3. pies jest zestresowany Ja bym zaczęła od początku, jak ze szczeniakiem, czyli, wstajesz WCZEŚNIEJ, praktycznie jak tylko pies się obudzi, zrywasz się z łóżka i wychodzicie na spacer, a pies dostaje nagrodę za załatwienie się na zewnątrz (pochwała/smakołyk). Jeśli znajdziesz rano kupę w domu, nie wściekaj się (a jak się wściekasz, to zamknij się w łazience i policz sobie do 20;) ), nie krzycz, nie mów do psa, nie patrz na psa, nie dotykaj psa - po prostu posprzątaj to i wyjdź z psem na spacer. Jeśli pies zaczyna się załatwiać (np. na schodach), spróbuj zrobić coś, żeby do tego nie dopuścić (zachowanie, które się powtarza, jest utrwalane) możesz np. spróbować odwrócić jego uwagę, jeśli jest mały - znoś go na rękach, biegnij na tyle szybko, żeby nie zdążył się załatwić... Psy trawią ok 12h, jeśli dostaje drugi posiłek o 16.00 to prawdopodobnie między 2-3.00, a 5-6.00 rano powinien się załatwić. W tej sytuacji, jak widzisz, może nie wytrzymywać, aż do 7.30, a już na pewno, jeśli po przebudzeniu ma czas, żeby poruszać się po mieszkaniu.
-
hej, kamileczka85, łatwiej ci będzie znaleźć chętnych, kiedy napiszesz np. na forum "owczarek . pl" czy "bialyowczarek . fora . pl" - tam więcej owczarkarzy:) ps. a białych owczarków niemieckich to już nie? ;) pozdrawiamy!
-
...wystarczy przejść się przed Stary Browar i porozmawiać z babką. Kto chce - pomoże, kto nie wierzy czy ma wątpliwości - nie. [B]Niech każdy sam to oceni.[/B] Ja wspomogłam, teraz tego nie zrobię, [B]nie[/B] dlatego, że "nie wierzę", wręcz przeciwnie - [B]jestem pewna, że jest to osoba w dużej potrzebie. [/B] Niestety, jednocześnie uważam, że jest to "worek bez dna". Powtarzam, autorka powinna [U]oddać część zwierząt[/U] i głęboko wierzę, że jest to sposób na poprawienie sytuacji życiowej psów i autorki tematu. Jeśli autorka tematu nie zrobi nic we własnej i własnych psów sprawie, do końca życia przyjdzie jej prosić o pomoc... Orange tree, ja nie widzę tutaj oszustwa (?): [B]Kryje psami[/B] - (i zapewne jest to jeden z powodów dlaczego nie chce ich oddać, nie mówię, że najważniejszy) bo od czasu do czasu coś tam z tego krycia zarobi na utrzymanie, [B] Sprawa laptopa[/B] - zbiera pewnie wszystko co znajdzie (ja widziałam przy śmietniku "bezpańskie" meble, komputery, pralki, a sama wyrzucałam staaaarego laptopa) i wystawia na sprzedaż. [B] Karma[/B] - i tu, w związku z tym, że z tą Panią rozmawiałam i wiem, że utrzymywała wcześniej kontakt z organizacjami udzielającymi pomocy, mogę się domyślić, że Panią pewnie "przycisnęło do muru", może nie miała na utrzymanie swoje, może nie miała na weterynarza - nie wiem. Dostawała X kg karmy miesięcznie, pewnie zaczęła, jak to Polak, kombinować i postanowiła sprzedać część karmy. (Psa można utrzymać na tańszej mieszance karma + makaron, a taki makaron można dostać z Banku Żywności). Od niej dowiedziałam się, że organizacja, która dostarczała jej karmę, [U]zrezygnowała[/U] - być może właśnie przez takie ogłoszenia - nikt nie lubi jak się go robi w konia. Druga sprawa, można pomagać komuś stanąć na nogi, ale nikt nie będzie pomagać w nieskończoność, a w tym wypadku, niestety, nie widać, żadnych zmian. [B]Obroże, dławiki i kolczatki[/B]... - pewnie też część poszłaby na sprzedaż, część do użytku. (Psy, które z nią przebywają są bardzo spokojne i miłe - raczej nie "zużywają" kolczatek) [B]Czy to jest biznes? Przypadkowe 300zł za krycie i wyprzedawanie wszystkiego co wpadnie w ręce? ... Raczej kiepski. Jest to osoba, która potrzebuje pomocy i próbuje sobie radzić jak tylko umie, żeby się utrzymać. Potrafi rozwiązać swoje bieżące problemy, nie widzi jednak przyszłości i niestety, szuka rozwiązania nie tam gdzie trzeba. [/B] Dogomaniacy, sama namawiałam tą Panią, by odezwała się na Dogomanii - zamiast szukać i wymyślac teorie spiskowe, może zastanowicie się i zasugerujecie autorce, co mogłaby zrobić, by polepszyć swoje i swoich psów życie? Może pokierujecie ją do organizacji, które mogłyby ją wspomóc nie tylko bieżąco (wyżywienie), ale również radą co zrobić, by wreszcie WYJŚĆ z tej sytuacji.
-
udam, że nie widziałam udzielonych odpowiedzi.... Ja również widziałam was w Poznaniu. Masz ogromne psy, niestety bardzo kosztowne. Jeśli cię na nie nie stać, powinnaś, przynajmniej dla części poszukać nowych domów. To są młode, rasowe psy (/bardzo w typie), na pewno szybko znajdą fantastyczne domki, gdzie również będą kochane. To trudna decyzja - oddać własnego psa, dla którego tyle się poświęciło, dla którego się żyje i stara się zapewnić jak najlepszy byt, ale w tym wypadku właściwa. Oddając choćby dwa z nich, polepszysz warunki swoje, ale też warunki życiowe pozostałej dwójce. Nie dopuść do sytuacji, gdy coś ci się stanie i po prostu nie będziesz mogła wykarmić ani swoich zwierząt ani siebie. Niestety, ale koszty wyżywienia to podstawa, którą powinnaś brać pod uwagę za każdym razem, gdy ktoś próbuję cię "obdarować" kolejnym zwierzęciem. Sama oceń swoje możliwości. Pamiętaj jednak, że jeśli dojrzejesz do tej decyzji za parę lat, z domami dla tych psów może być już trudniej. Z ogłoszeniami o chęci oddania psa możesz się zgłosić tu, w temacie "Psy w Potrzebie", do fundacji jak rottek, niufki w potrzebie, zamieścić informację na stronie schroniska i na bezpłatnych portalach ogłoszeniowych. Jestem pewna (a przynajmniej mam ogromną nadzieję), że jeśli zgłosisz się tu na dogomanii, znajdą się osoby, które chętnie przeprowadzą wizyty przed i poadopcyjne, byś miała pewność, że twoim "maluchom" jest dobrze.
-
[url]http://www.dogomania.pl/threads/173271-Dwudniowy-szczeniak-bez-matki[/url]. tu też masz podobny wątek. Zbliżone do mleka suk jest też mleko kozie i owcze. Są różne przepisy na "mieszanki" dla szczeniąt, również z mlekiem krowim, które jest chyba najmniej odpowiednie dla szczeniąt, ale za to najłatwiej dostępne np. zmieszać mleko krowie ( 3/4) z mlekiem skondensowanym (1/4) i żółtkiem jaja etc. Więcej takich przepisów znajdziesz w w/w wątkach. Powodzenia!
-
[QUOTE]Swoją drogą dzisiaj znów usłyszałam " Czy to jest bullterier ? "[/QUOTE] Kopciuszku, ale Bizon dostał imię właśnie od bullteriera :evil_lol: Jakoś mi się to podbite oko z bullkami kojarzy, a że "Byk", "Żubr", czy "Cielaczek" jednak nie biały tego ...brzmienia, to młody został Bizonem :eviltong: Ale, fajnie ten twój chłopaczek brzuszek pokazuje do miziania :) [QUOTE]Bizon najbardziej oczywiscie interesowal sie miska bernenczyka i jak ten podsezdl do swojej miski, to nasz maluch ostro na niego nawarczal....charakterek[/QUOTE] ach, nie na takiego chłopca go wychowywałam! ;) :) U mnie powarkiwał przy misce na kota, na psa się nie odważył ;) Karmiłam je razem, ale pod kontrolą (jak mały zeżarł swoje to musiałam blokować mu miskę mojego psa, póki ten nie skończył).
-
Bizon właśnie odjechał. Przyznam, że wsiadał do auta troszkę niechętnie (nie dość, że przyjechał po niego mężczyzna, a on dużo bardziej boi się mężczyzn, to jeszcze z brodą i w okularach :lol: straszne! ;) :lol: ). Oczywiście wyskoczył mi z warczeniem, ale poinstruowałam Pana jak się zachowywać, pokazałam, że można Biziowi rękę wsadzić do paszczy i jakie ma małe ząbki, więc mam nadzieję, że Pan się go nie wystraszy, nie będzie się cofał przed tym maluchem i nie wzmocni w nim tej "obrony". Profilaktycznie zaopatrzyłam Pana w "zestaw zaufania" ;) czyli pokrojoną parówkę :) Wczoraj zrobiłam z Biziem jeszcze wycieczkę po województwie kuj.-pomorskim. Będzie z niego naprawdę super psiak, tak naprawdę to jego jedynym problemem jest nieufność wobec obcych, ale jak się już do kogoś przekona... to cud-mód nie pies:) Trzymam kciuki za domki dla pozostałych dzieciaczków i przede wszystkim za DT lub DS dla mamy szczeniaczków !
-
[IMG]http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffiR8CZmI/AAAAAAAAAkk/RatY3cvxxcM/s512/8.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffR5sAt7I/AAAAAAAAAkg/QTvoLYd5E6A/s512/7.JPG[/IMG] [IMG]http://lh4.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffQuyCEtI/AAAAAAAAAkY/iJbn3GROVrk/s512/4.JPG[/IMG] zawsze przy nodze... trzeba uważać, żeby się nie potknąć;)
-
[IMG]http://http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffOTnh-iI/AAAAAAAAAkQ/78XFIxYYyfs/3.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffiR8CZmI/AAAAAAAAAkk/RatY3cvxxcM/s512/8.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffjQoGpGI/AAAAAAAAAko/to1_s-4FZyg/6.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffR5sAt7I/AAAAAAAAAkg/QTvoLYd5E6A/s512/7.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffOTnh-iI/AAAAAAAAAkQ/78XFIxYYyfs/3.JPG[/IMG] [IMG]http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffRFbWNSI/AAAAAAAAAkc/L7owc2Ye8jY/5.JPG[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffjQoGpGI/AAAAAAAAAko/to1_s-4FZyg/6.JPG[/IMG] [IMG]http://http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffOTnh-iI/AAAAAAAAAkQ/78XFIxYYyfs/3.JPG[/IMG] [IMG]http://http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffOTnh-iI/AAAAAAAAAkQ/78XFIxYYyfs/3.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffjQoGpGI/AAAAAAAAAko/to1_s-4FZyg/6.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffjQoGpGI/AAAAAAAAAko/to1_s-4FZyg/6.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffiR8CZmI/AAAAAAAAAkk/RatY3cvxxcM/s512/8.JPG[/IMG]
-
[IMG]http://http://lh4.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffQuyCEtI/AAAAAAAAAkY/iJbn3GROVrk/s512/4.JPG[/IMG][QUOTE]owca..hmmm jakby Ci to powiedziec:roll::roll: chyba sie nie nacieszysz za dlugo Bizonem - wlasnie mialam super telefon o Niego:smile:[/QUOTE]ależ ja się cieszę, jak znajdzie fajny domek to super :D my dzisiaj byliśmy w ramach socjalizacji i załatwiania różnych rzeczy w wydziale komunikacji, na lotnisku i na spacerku - maluch naprawdę nieźle sobie radzi, jest tak wpatrzony w człowieka... :) szkoda, że jest tak nieufny wobec obcych, głównie mężczyzn, ale myślę, że trochę pracy na smaczkach i będzie ok. Acha, zapomniałam wczoraj napisać, że u mnie je suche i jest ok:) Co do kota, to w nocy na niego powarkiwał, ale to jest konkretna sytuacja i zapewne kwestia czasu, aż Biziu się bardziej oswoi. Mianowicie powarkuje, kiedy śpi i nagle zostanie zbudzony, a obok jest kot (nazwijmy to po imieniu: bo kot sobie go łapą "poklepywał";) ) Przed kotem broni też miski. Przed psem nie (może dlatego, ze jest duży), przed ludźmi również nie, można mu wszystko z pyska wyciągnąć etc. W dzień, kiedy nie śpi, biega sobie i z kotem i z psem i wszystko jest ok. [QUOTE]nie wiem :oops: Ignorować go .... [/QUOTE]kopciuszku, ja się z moim nie cackam - u mnie NIE MA WARCZENIA na siebie. Jak warknie to dostaje "NIE!" i/lub "E!" z szybkim szturchnięciem i zaraz nagroda socjalna, bo przestaje, jest spokój i są razem, więc od razu nagradzam. Małe sukcesy w kwestii czystości: dziś tylko jeden raz zrobił siku w domu!!! :D wszystkie kupki i reszta sikania na zewnątrz! Jestem z niego dumna! :D I dużo zdjęć ze spacerku:) Ciężko jest go fotografować, bo cały czas trzyma się blisko, ale parę foteczek mam :))) [IMG]http://http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffOTnh-iI/AAAAAAAAAkQ/78XFIxYYyfs/3.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffOTnh-iI/AAAAAAAAAkQ/78XFIxYYyfs/3.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffOTnh-iI/AAAAAAAAAkQ/78XFIxYYyfs/3.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh4.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffPlrKMUI/AAAAAAAAAkU/hH90hmxG0u0/s512/1.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh4.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffQuyCEtI/AAAAAAAAAkY/iJbn3GROVrk/s512/4.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh4.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffQuyCEtI/AAAAAAAAAkY/iJbn3GROVrk/s512/4.JPG[/IMG] [IMG]http://http://lh5.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffNsoDCzI/AAAAAAAAAkM/bOMHTKZckFA/s512/2.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh5.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffNsoDCzI/AAAAAAAAAkM/bOMHTKZckFA/s512/2.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh5.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffNsoDCzI/AAAAAAAAAkM/bOMHTKZckFA/s512/2.JPG[/IMG][IMG]http://http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIffOTnh-iI/AAAAAAAAAkQ/78XFIxYYyfs/3.JPG[/IMG]
-
[QUOTE]pewnie i psi towarzysz pomóglby w rozwiazaniu problemu . [/QUOTE]w rozwiązaniu, albo w podwojeniu :/ 1) Szukaj kogoś kto bierze pod uwagę pracę ze specjalistą (w razie czego mogę podać parę namiarów, również z poradami za darmo, pisz na PW). 2) To oczywiście nie jest regułą, ale jeśli dom z ogródkiem ma oznaczać to, że pies będzie siedział tylko w ogródku, to po prostu zamiast mebli, zacznie niszczyć kwiatki ...i możliwe, że za jakiś czas znowu będzie musiał szukać nowego domu:( Jeśli znalazłabyś kogoś AKTYWNEGO, kto tego psa wymęczy spacerami, to myślę, że może spokojnie mieszkać w bloku. P.S. to, że nie szukali pomocy u szkoleniowca (i nie informowali hodowcy na bieżąco o sytuacji), to w pewnym sensie dobrze - może to oznaczać, że problem nie jest wcale głęboki, tylko poprzedni właściciele nie podjęli środków, by mu zapobiec.
-
mam niespodziewaną wiadomość... straaaasznie przykro :shake: nie wiem nawet jak to powiedzieć :-( ...ale mój tymczasowicz wcale nie jest taki problemowy! :evil_lol: fakt, trzeba będzie popracować nad jego pewnością siebie, ale w tej chwili widzę tylko dwa problemy: 1) załatwia się w domu (chociaż na zewnątrz też mu się udało! :) ) oraz 2) strasznie rzuca się na jedzenie. Poza tym: - pięknie jeździ autem (całą drogę przespał) - nie boi się hałasu/głośnych dźwięków - nie boi się chodzić po różnych powierzchniach - nie miał żadnych problemów z kontaktem z moim psem i z kotem - jest nastawiony na człowieka (i jedzenie;) ) - ma fajny popęd łupu - jest ruchliwy i skoczny (przy przygotowywaniu jedzenia skakał jak taka żabka) - nawet jak się czegoś wystraszy to bardzo łatwo jest odwrócić jego uwagę i od razu reaguje wesoło:) Mam wrażenie, że jest trochę mniej pewny siebie przy mężczyznach, ale bardziej nieufny, niż strachliwy. U weterynarza został profilaktycznie zakneblowany, bo powarkiwał, ale do tej pory nikogo nie próbował ugryźć. Także... postanowiłam się z nim nie cackać, bo wcale taki wrażliwiec z niego nie jest;) Jest już odrobaczony, zakroplony frontlinem, ma przycięte pazurki. Waży 3,5 kg. ...nawiasem mówiąc to najmniejszy pies jakiego miałam! Pasują na niego stare kocie szelki, w których wcześniej chodziła moja świnka morska :roll: A! i dostał ode mnie potężne, samcze imię: B I Z O N :eviltong: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIZs5WTdAZI/AAAAAAAAAio/8P-fgz03csI/s512/P1150479.JPG[/IMG] [IMG]http://http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIZs4WpHa-I/AAAAAAAAAig/B-eVluAk2Wo/P1150444.JPG[/IMG] [IMG]http://http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIZs4WpHa-I/AAAAAAAAAig/B-eVluAk2Wo/P1150444.JPG[/IMG][IMG]http://lh3.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIZs4WpHa-I/AAAAAAAAAig/B-eVluAk2Wo/P1150444.JPG[/IMG] ...a to jego pierwsze siku u mnie! juhu! byłam strasznie szczęśliwa (a potem załatwił mi się 3x w domu;) ) [IMG]http://http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIZs51YgNvI/AAAAAAAAAis/TgbtUt8U5e0/s512/P1150484.JPG[/IMG][IMG]http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIZs51YgNvI/AAAAAAAAAis/TgbtUt8U5e0/s512/P1150484.JPG[/IMG] [IMG]http://http://lh6.ggpht.com/_7X6tafXGBzo/TIZs3V06z5I/AAAAAAAAAic/dfUPxjKyMQw/s512/P1150441.JPG[/IMG]
-
Romi, dzięki za info! Wychodzi na to, że mały jest mniejszy od naszego kota :evil_lol: Wiga138, :loveu: :multi: ...gdyby ktoś otwierał bazarek na konto maluchów, to mogę coś dorzucić np. trochę książek francusko i anglojęzycznych? jutro rano wyjeżdżam po małego, jak wszystko pójdzie zgodnie z planem to ok. 15.00 wrzucę tu na forum jakieś zdjęcia i info o maluchu.
-
ten szczeniaczek najbardziej mi się podoba eksterierowo :) wygląda też na najbardziej zrównoważonego ...ale co ja poradzę na to, że podbite oko, rzuciło mi takie "cwaniackie" spojrzenie ;) ...małym można zrobić ogłoszenia, ale jako pieskom PRZYGOTOWYWANYM do adopcji np. fundacja Koci Pazur, ma taką opcję u siebie, można takie zwierzątko obserwować, ew. rezerwować i czekać, aż będzie dostępne do adopcji. P.S. sprawdźcie czy maluchy zmieściłyby się w transporterze o wymiarach dł.60 x szer. 30 x wys. 40 cm.
-
[QUOTE]Piesek numer 1 i 3 [/QUOTE]Piesek nr 1, 3 i mama szczeniaków. ok, w razie czego "białas podbite oko" aka 3 ma u mnie dach nad głową zapewniony. Mogłabym po niego podjechać np. do Łodzi w poniedziałek po południu albo od rana we wtorek... oczywiście zgadzam się na wizyty, i w razie czego poprosiłabym o przygotowanie jakiejś umowy o tymczas... czekam na PW z decyzją ;)
-
...zastanawiam się nad tymczasem dla Pana nr 3 (za ewentualne koszty opieki weterynaryjnej). (Poznań; osiedle domków jedn.; na stanie: duży pies + kot + 2 dorosłe osoby;) Moje warunki - nie może mi skrzywdzić kota (kot miał już do czynienia ze szczeniakami, wychowuje się z psem), w takim wypadku musiałby robić za psa podwórkowego, a takie rozwiązanie nie ma sensu, jeśli pies nie ma socjalu :(