-
Posts
373 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by owca
-
[I]"Dobrze też przyjechać wcześnie aby zająć sobie miejsce dobre około ringu i można obserwować jak wystawiają inni wystawcy swoje psy, aby mnieć jakieś wyobrażenie większe jak to wszystko wygląda"[/I] ... bardzo dobrze, chyba, że się wchodzi pierwszemu :evil_lol:
-
Kumpel pojechał do nowego domu... kto sprawdzi dom w Łodzi??
owca replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
jeśli się z wami skontaktują to w inowrocławiu będę jeszcze w tą środę między 13:00-16:00 i w czwartek wieczorem. [SIZE=1]przepraszam za off, jutro będę zakładać temat, ale[/SIZE] [SIZE=1]zna ktoś tu może aktywnych dogomaniaków z okolic trójmiasta? (bliżej kartuzy/pomorskie; miejscowość nazywa się PRZODKOWO, dziś przy ulicy Sportowa/Na skarpie przebiegało bure średniej wielkości coś, co jak dla mnie powinno już nie żyć, istna skóra na kościach, same żebra, miednica i kręgosłup; szukam kogoś kto to znajdzie i chociaż odwiezie do schroniska (może 3-5km dalej))[/SIZE] -
Rinuś, to może mi pomożesz, obiecałam znajomym, że w niedzielę na wystawie dowiem się czegoś o interesujących miotach labków na 2009 :evil_lol:
-
Kumpel pojechał do nowego domu... kto sprawdzi dom w Łodzi??
owca replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Bardzo mi przykro, szukajcie dalej. Dzwoniłam wczoraj, dziś o 10:00, 13:00 i 16:00. Połączyłam się jedynie z pocztą głosową. Wysłałam panu "Patrykowi J. zostaw wiadomość" sms'a z wyjaśnieniem dlaczego dzwoniłam i prośbą, jeśli nadal jest zainteresowany adopcją, o kontakt. tyle... -
[I]jeśli masz w planach robienie zdjęć to może wpadniesz na ring 4 o 13:35 :p zazwyczaj to ja jestem nadwornym fotografem, ale sam sobie zdjęć nie zrobię ;-)[/I] ależ proszę bardzo! :)
-
Kumpel pojechał do nowego domu... kto sprawdzi dom w Łodzi??
owca replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
Aby nikt się nie martwił... jutro przed 7:00 rano wyjeżdżam, zadzwonie do nich troszeczkę późniejszym rankiem ;) i jak się uda od razu odwiedzę. W każdym razie, po 19:00 powinnam znowu mieć dostęp do internetu, więc wtedy powiadomię tu wszystkich jak to wygląda. szczegóły wyślę na priv (cekinka/dt ?) -
Kumpel pojechał do nowego domu... kto sprawdzi dom w Łodzi??
owca replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
dzwoniłam, na razie nie odbierają (weekend, późna pora); wyślę im sms i zadzwonie rano. Jeśli jutrzejsza wizyta nie wypali, mogę jeszcze umówić się na czwartek (ale wtedy odwiedzę ich ze swoim prywatnym psem, bo nie będę miała gdzie go zostawić...) pixie - chętnie się zagłębię:) Będę informować co i jak na bierząco. ...a jak wszystko wyjdzie ok, to dzięki Martik b. może od razu byłaby i poadopcyjna... :D -
...to może my wreszcie przyjdziemy popatrzeć jak biegacie ;) oczywiście wchodzimy zaraz o 10:00 pfff... :cool1: w razie czego od 10:30 mogę focić inne rasy :)
-
Kumpel pojechał do nowego domu... kto sprawdzi dom w Łodzi??
owca replied to Cekinka13*'s topic in Już w nowym domu
ok 20:00 się dowiem czy jutro pojadę odwiedzić rodziców, którzy mieszkają w [B]Inowrocławiu![/B] :) Dom chętnie sprawdzę. Wdepnę na dogo ok 20:30, żeby wszystko potwierdzić, w razie czego poprosiłabym tylko kogoś, kto już się tym zajmował o wysłanie na priva na co zwrócić uwagę, o co pytać, może jest coś co jest ważne, a po prostu nie przyjdze mi to nawet do głowy;) -
mimo że z BOSem, piszę tutaj, bo chyba szybciej dostanę odpowiedź. Młody szybko mi się nudzi, więc czasem w ramach intelektualnego męczenia, uczę go różnych szybkich, bezsensownych czynności (kłap paszczą, machaj głową etc - byle troszkę popracował przy domyślaniu się o co mi chodzi ;) :evil_lol: ) i tak się zastanawiam... [B]czy ze względu na budowę - stanie na tylnych łapach jest u owczarka możliwe/bezpieczne?[/B] Chodzi mi o możliwość stanięcia na łapach, bez oparcia. BOSy mają proste grzbiety, ale i tak boję się, że masa ciała jest tutaj za duża... "sztuczka" zupełnie bezcelowa, do szczęścia mi i psu niepotrzebna, ale interesuje mnie sam fakt możliwości fizycznych dużych owczarków... (ok, nie wyobrażam sobie np ONów/BOSów/belgów w staniu na przednich łapach i robieniu fikołków w stylu border collie "taniec z psem"... może macie jakieś pomysły na bezpieczne/niebezpieczne komendy, które wydają się nie sprawiać problemów innym rasom)
-
mała jest zdrowa, podajesz tylko wspomagającą dawkę (2,5ml). Odczekaj może jeszcze jakiś tydzień, dwa, żeby było jej bliżej do tych 3mies ;) Jakiej rasy jest twoja sunia? to basenji? to lekkiej budowy, niezbyt duża rasa - chyba nie musisz się przejmować obciążeniami stawów i używaniem suplementów... Jeśli podstawowym powodem używania Artroflexu są nadgarstki - niestety nie wiem czy używanie Arthrolexu zwalcza "miękkie nadgarski" (zawsze mi się wydawało, że to jak z typem urody i że się je dziedziczy albo nie). W mojej rasie też się zdarzają. Może lepiej skonsultuj się z lekarzem weterynarii/innymi hodowcami, czy jedno z drugim ma związek.
-
szukaj tu: [url=http://www.dogomania.pl/forum/f1080/]Na stawy - Dogomania Forum[/url]
-
...czy Bydgoszcz wysyła potwierdzenia tradycyjną pocztą? (którego, w takim razie, do tej pory nie dostałam) Czy wysyła tylko potwierdzenie na maila?
-
[I]"Ciekawe czy te dready w jakis sposob sluza psu" [/I] kudłatymi rasami nigdy się nie interesowałam, ale gdzieś mi się obiło o uszy, że dredy stanowią lepsze zabezpieczenie przed nieprzyjaznymi warunkami atmosferycznymi niż "zwyczajna" sierść - nawet taka z podszerstkiem. Chroni przed zimnem, wilgocią, słońcem etc.... a poza tym chroni psy przed uszkodzeniami w walce... (?) ____________________________________________ [I]Chroni przed zimnem, wilgocią, słońcem etc.... a poza tym chroni psy przed uszkodzeniami w walce... (?)[/I] skoro [B]ma [/B]też tak rozumujesz, to może to ma sens:)
-
:placz: no to jestem w kropce! jak go nie wybiegam to mi rozniesie dom, a jak go wybiegam... to wiecie... bez tarzanka i kopanka nie ma spaceru :diabloti: czyli zostaje mi kąpiel dzień przed wystawą i poranne męczenie bieganiem po korytarzu, żeby nie rozniósł Zawiszy... :evil_lol:
-
pytanie czy chcesz go podawać jako lek czy przy terapii wspomagającej? Różnice spore, na opakowaniu wszystko jest wyjaśnione. W przypadku Arthroflexu dawka dla chorego szczenięcia/małego psa wynosi 5ml, w przypadku terapii wspomagającej (ochronnej w fazie wzrostu) 2,5ml. ja po konsultacji z dwoma weterynarzami podawałam od 3mies życia, chciałam zakończyć kurację w jednej serii (trwa 3 miesiące, później trzeba zrobić ok miesiąca przerwy) ale lekarz powiedział, że lepiej jeszcze mu podawać, więc po miesiącu znowu mu podaję. Niektórzy podają Arthroflex swoim psom do ukończenia fazy wzrostu (ok 15mies), niektórzy do 2 roku życia... różnie. Właścicielom naszego miotowego brata weterynarz powiedział, żeby nie podawać Arthroflexu przed ukończeniem 6mies. Druga sprawa, że mały zachorował na enostozę (młodzieńcze zapalenie kości), co może (aczkolwiek wcale nie muisi ;) ) świadczyć o tym, że w przypadku dużych ras warto wspomóc stawy wcześniej.
-
...a ja mam nadzieję, że żadne linki się tu nie znajdą i że wątek umrze śmiercią naturalną. Autor jedyne co potrafił napisać to: [B]"ile"[/B] i "[B]dajcie linki".[/B] Jakoś to do mnie nie przemawia. Mama podobno się nie zgadza... a przynajmniej do tej pory nie zgadzała. Zresztą gdyby naprawdę się tym troszeczkę zainteresował nie siedziałby tylko przed komputerkiem (chyba, że liczy, że ominą go te niefajne testy i sprawdzanie czy nadaje się na właściciela takiego psa) [B]Czy to ma być twój pierwszy pies?[/B] Jeśli tak to NIE POLECAM. Biorąc pod uwagę, że dodatkowo masz te naście lat - tymbardziej NIE. Co z nim zrobisz jak się wyprowadzisz z domu/pójdziesz na studia/cokolwiek - zostawisz go mamie? [B]Taki pies potrzebuje silnego psychicznie i doświadczonego przewodnika.[/B] Same "czytałem" i "oglądałem dużo filmów" nie wystarczy. Powinieneś mieć wiedzę praktyczną, pojęcie o rasie, a także o psach służbowych. To ooogromna odpowiedzialność nie tylko względem psa ale wszystkich ludzi, których będziesz spotykał na swojej drodze spacerując z pieskiem. Jeśli myślisz, że służbowy pies jest super wyszkolony, więc potem będzie świetnie się sprawdzał na kanapie i już nic nie będzie trzeba z nim robić to się mylisz!!!! Z psem, który jest przyzwyczajony do pracy TRZEBA pracować przez całe życie. [I]"ile" ?[/I] do ceny psa dolicz sobie jedzenie (u mnie 15kg wystarcza na 3tyg, pamiętaj, że to będzie [B]starszy pies,[/B] może potrzebować specjalnej karmy, a takie są duuużo droższe; dobra karma dla owczarka to średni wydatek 150-300zł za 15kg), do tego odżywki, weterynarza (którego w raz z wiekiem możesz odwiedzać częściej), i byłoby miło jakieś szkolonko. _______________________________________________ [B]Jeśli naprawdę chcesz takiego psa [/B]zaplanuj go sobie NAJWCZEŚNIEJ za rok. W tym czasie możesz skontaktować się z przewodnikami w Policji (zacząć chociażby od policyjnego forum), spróbować uzyskać jak największą wiedzę o psach służbowych, zasadach ich szkolenia etc. możesz zapytać w odziale ZKwP, czy możesz asystować np. jako pozorant w organizowanych szkoleniach dla psów i w ten sposób zdobyć niejako wiedzę i doświadczenie "bez psa". Zapisz się na szkolenie z psem znajomych... nie wiem. NAJPIERW POPRACUJ NAD SOBĄ ZANIM BĘDZIESZ CHCIAŁ WYCHOWYWAĆ PSA. Albo po prostu przejdź się do schroniska, przygarnij jakiegoś miłego staruszka, a "trudnego" policyjnego psa zaplanuj sobie jako drugiego - będziesz miał czas, żeby takiego poszukać i wybrać, będziesz miał czas żeby nawiązać kontakt z jego przewodnikiem, żeby samemu się czegoś nauczyć, zdobyć doświadczenie właściciela psa, a najlepiej jak już go przygarniesz do swojego własnego domu i nie będziesz zawracać d... mamie.
-
"[I]Coz trzeba wyprac i wyszykowac futra"[/I] no tak... a potem owinąć psa folią i nieprzemakalną pianką :evil_lol: chciałam małego wyprać tydzień wcześniej, ale przy takiej pogodzie to po pierwszym spacerze będzie już brunatno-szary :roll: :lol: pieseczkowo, a jak ty sobie radzisz z białym psem przed wystawą? ;)
-
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f25/dazenie-do-idealu-kosztem-zdrowia-psow-130774/[/URL] zastanawiałam się nad problemem syringomeylii u cavalierów po obejrzeniu filmu z wątku. miałam jednak nadzieję, że problem dotyczy brytyjskich psów, ze względu na małe zróżnicowanie genetyczne. a jednak.... skoro jednak problem jest tak poważny - czy w Polsce (przynajmniej), nie ma żadnego obowiązku robienia badań cavalierom zanim zostaną dopuszczone do rozrodu??? zero?
-
[B]evl[/B] "[I]dlaczego powstał taki okropny rozdźwięk między psami zdrowymi/użytkowymi i psami na show?"[/I] dokument BBC wyjaśnia to właśnie tym, że wcześniej, najbardziej u psów liczyły się cechy użytkowe {selekcjonowano psy niejako naturalnie, "rezygnując" z egzemplarzy które kiepsko pracowały, były chore, (aczkolwiek barwa, jako przydatna/nieprzydatna użytkowo w niektórych wypadkach również miała znaczenie)} od XIXw pojawiła się moda na wystawy, które miały promować poszczególne rasy, a stały się sportem. Skoro hodowcami została arystokracja oraz ludzie z klasy średniej, którzy nie potrzebowali psów wykonujących poszczególne zadania, a jedynie towarzyszy - tak oto hodowali je stawiając największy nacisk na to co najłatwiej im ocenić i osiągnąć (bo przecież specjalnie nie będą sprawdzać czy ich stadko dogoni sarenkę, czy też potrafi zabić szczura) WYGLĄD ZEWNĘTRZNY! ...i w ten sposób pojawiły się zmiany we wzorcach, które jak widać np na owczarkach baaardzo szybko stały się widoczne. W tym samym czasie grupa hodowców pracujących z psami nie mogła sobie pozwolić na zmiany, które spowodują, że pies nie sprawdzi się w swych obowiązkach... i tak mamy grupy użytkowe, które wywalczyły sobie próby pracy i, pewnie dzięki temu, na których wzorce nie odcisnęły aż takiego piętna.
-
ja tam basiorki uwielbiam (moje marzenie z wczesnego dzieciństwa:D ), ale jak sobie będę już takiego za jakieś 10lat przygarniać to naprawdę chciałabym, żeby nie ciągnął brzucha po ziemi i żebym spoglądając mu w oczęta nie musiała patrzeć na 1,5cm czerwonego mięcha pod gałkami! [I]"Osobiście lubię dosyć krótkie psy, z równym grzbietem bez 'ścinania' zada itd obowiązkowo z ogonem i uszami."[/I] ... i pyskiem? ;) :evil_lol: w ogóle fajną sprawą byłoby gdyby książki o rasach/wzorce etc zawierały historię i pierwotne zdjęcia poszczególnych ras. potem patrzy się na takiego przedoskonalonego rasowca i czyta jak to używany był do pościgów/walk, jaki musiał być twardy i wytrzymały, a mało kto zastanawia się nad tym, że po prostu ten pies mał inną budowę, inny rodzaj sierści, wzrostu etc etc i jego "użytkowość" jest już [B]zupełnie[/B] inna. [B]nadal zastanawiam się jak wygląda w Polsce sprawa wystaw i chorych psów.[/B] ...i testów zdrowotnych. Cavalier z filmu został ojcem 26 MIOTÓW już po tym jak właścicielka zdiagnozowała u niego chorobę, która powoduje straszliwy ból, cierpienie i ostatecznie śmierć. Właścicielka oczywiście nie widzi problemu - a właściciele szczeniaczków po zwycięzcy Cruftsa? Pokochać psa i patrzeć jak w mękach umiera na naszych oczach?
-
[SIZE=1]refleksje po obejrzeniu całego filmu...[/SIZE] [B]sprawa 1.[/B] co do wzorca - zawsze można go jeszcze zmodyfikować, tak by wyeliminować cechy, które zagrażają życiu i zdrowiu psa, chociażby te najbardziej oczywiste (za krótkie kufy, krzywizny kręgosłupa, nadmiar fałd skórnych czy wydłużona sylwetka) mooooże za parędziesiąt lat sytuacja się poprawi :roll: [B]sprawa 2.[/B] naprawdę straszne jest to, że chore psy wygrywają Cruftsa i są rozmnażane! A co myślicie o takie połączeniu gabinetów weterynaryjnych z ZKwP ? :razz: Chcesz kupić psa, klikasz sobie na stronie www na ikonkę jego rodziców/dziadków etc i wyświetla ci się cała ich historia... od szczepień, przez usuwanie kamienia nazębnego, po leczenie problemów skórnych i poważne operacje... no tak... rozmarzyłam się ;)
-
sprawa dążenia do "ideału" ( = wzorca rasy) to jedno, druga czy realia kennel clubu i hodowli na wyspach można przełożyć na ZKwP? [SIZE=1]zastanowić można się nad tym chociażby po informacji o rodesianach, które (wcześniej) jeśli rodziły się bez pręgi - "powinny zostać uśpione" sama hodowczyni była zwolenniczką takiego postępowania. Wydaje mi się, że w Polsce taki proceder (bynajmniej już od kilku dobrych lat) jest niedopuszczalny, co najwyżej wpisuje się psiakom do metryki "pet".[/SIZE] [SIZE=1]poza tym wydaje mi się, że w Polsce wymagania dotyczące zrobienia testów zdrowotnych (np. dysplazja) psom zanim zostaną dopuszczone do rozrodu są obowiązkowe dla większej ilości ras. Co więcej sami hodowcy reklamują swoje psy jak największą ilością testów na cokolwiek ...a może mi się tak tylko wydaje...[/SIZE] zastanawiają mnie cavaliery - to w ogóle problem rasy czy wynika on głównie z małej różnorodności genetycznej psów w Brytanii? Jestem ciekawa jak wiele cavalierów w Polsce ma problemy związane z układem nerwowym? [SIZE=1]może po prostu polskim hodowcom łatwiej wybrać się do Czech/Niemiec/Rosji w poszukiwaniu odpowiedniego psa do krycia, przez co przywiązują większą wagę nie tylko do wyglądu tego "wybranka" ale również zdrowia/charakteru (większy wybór), niż hodowca z Anglii, który musiałby lecieć ze swoim pupilem samolotem...[/SIZE] ... fajnie byłoby gdyby wypowiedzieli się tu hodowcy i znawcy zasad hodowli w ZKwP
-
temat poruszony w: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f472/profilum-z-reklamy-na-dogo-123812/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1011/profilum-czy-warto-97131/[/URL]
-
jesień, a może twoi znajomi sprzedadzą sunię zaraz po porodzie? w końcu to jeszcze szczeniaczek, więc pójdzie, zostawią sobie jakieś sunie z miotu, zaczekają aż skończą te 6miechów i tak dalej i tak dalej... biznes jak się patrzy! :shake: