-
Posts
276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dziadziowa
-
I ciągle nic:angryy: trzeba zainteresować innych dogomaniaków tym wątkiem
-
No i na stare lata przyszło Kapitanowi vel Dziadkowi uczyć się zasad higieny i współżycia z innymi członkami stada. Niestety został przyłapany na podsiusiwaniu kątów:lol: no i przechodzi teraz trening i latamy na dwór po 100 razy na dobę aby choć kroplę wycisnął:evil_lol: zresztą bardzo był obrażony gdy został nakryty na swojej przestępczej działalności;) heeej- kto idzie z nami siusiu;)
-
Już napisałam na maila. Zobaczymy:shake:
-
Dobry pomysł! Piszę:evil_lol:
-
Czy ktoś tu wogóle prócz nas jeszcze zagląda:mad:
-
Hop:sweetCyb: Hop:sweetCyb: Hop:sweetCyb:
-
Hej- co z psiną:helo:
-
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
dziadziowa replied to mosii's topic in Już w nowym domu
A tego właściwego skur... to zaj...:diabloti: -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
dziadziowa replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Ja też o tym nie wiedziałam wcześniej i tak samo klęłam na ta kobietę. Ale może po prostu ona jest niewinna? -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
dziadziowa replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Wiecie ja rozmawiałam z panią weterynarz która zajmuje się psiną i ona powiedziała że możliwe że ta kobieta nie zawiniła. Jest to stara chora kobieta. Ma starczą demencje i wogóle. Nie ma z nią żadnego kontaktu, ucieka gdy sie do niej mówi itp. Jednak mieszka z synem i synową (czy z córką i zięciem) i on jest po mamrze, wiecie jakiś wykolejeniec. Ona też jakaś taka, dwoje dzieci co cegłami rozwalają samochód przy zabawie ze złości. Możliwe że ten facet skrzywdził sunie i resztę zwierząt i zwalił winę na starą chorą kobietę która i tak się nie obroni. Możliwe też że pies był mocno przywiązany i babcia próbowała ją uwolnić i przypadkowo poderżnęła jej gardło. Tak samo mogło być z kozą, koniem i świnią. Wyobrażacie sobie 80letnią kobietę która katuje konia? To by było chyba ponad jej siły. Nie mówię że tak było na 100% pani z TOZu też, ale piszę o tym abyście wiedzieli że ta kobieta może próbowała pomóc albo po prostu została "wrobiona". Nie sądźmy jej pochopnie...:shake: -
Hop:sweetCyb: Hop:sweetCyb: Hop:sweetCyb:
-
A no się szwenda tyle że nie w nocy a nad ranem. I on chyba tęskni za schroniskiem. Dziś leżał na schodku i tak cichutko i urywanie wył po troszku. Biduś tyle lat tam żył że chciałby wrócić (tak tak- dziś zwiał mojemu mężowi;) gonił go na boso po żwirze a on dawał jak szalony:lol:) no cóż- potrzebuje czasu i dużo:loveu: No i dziś wyszedł z niego prawdziwy LEW!!! W drzwiach spotkał się z Miśkiem i każdy chciał wejść pierwszy no i... się złapali. No i co wy na to że to Misiek wyszedł troszkę poszkodowany(bardziej na dumie) a Kapitanos z podniesionym ogonem:evil_lol: mi z resztą też się oberwało w czasie interwencji;) Jak to faceci- lubią się ale czasem po mordzie dać sobie muszą;) Dopiero będzie sie działo jak zobaczą Buneke- sunie mojej siostry. Ale ona po sterylce także chyba będzie OK.
-
Dzięki:calus:
-
:placz::placz::placz: już powoli kamień toczy mi się z serca. Tak się martwiłam że zawiodłam Czarusia:placz::placz::placz: Rany, jaka ja głupia!!! Kocham wszystkich co kochają Czarka:loveu: