Przepraszam,że się wtrącam,ale dopiero dzisiaj trafiłam na ten wątek.
Białogard lezy 70 km ode mnie.
O schronisku p. Harłacza krążą legendy.
Generalnie wszyscy się go boją , bo facet jest nie obliczalny.Były milicjant.Czy ktoś normalny uwierzy w adopcje 90%?
Na jakich zasadach on te psy zabierał?
Dwa lata temu nie wpuścił Toz-u, jak robili przegląd schronów w zachpom.
Jego schronisko jest na czarnej liście.