Wróciłam, weszłam na wątek szok:shake:
Poprosiłam o pomoc Straż dla Zwierząt z Trzcianki , p.Grzegorza Bielawskiego.
Obiecał pomoc , sprawdzenia , wszystko i słowa nie dotrzymał.:-(
Nigdy więcej nie poproszę nikogo o pomoc.
Umówiłam się z kolegą i jestem w Wąsoszkach w czwartek rano.
Dziewczyny ,błagam o przebaczenie ale nie mogłam wcześniej.
Deklaruję wpłatę co miesiac 100pnl podajcie konto.