-
Posts
1453 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klaudysiaczek
-
Los jest, jaki jest. Ale nie musimy sami stwarzać problemów czy ryzyka.
-
No tak... Kłamstwa nie przewidziałam... :oops::cool1:
-
Witam! Mam prośbę. Czy ktoś mógłby wstawić zdjęcie beagle'a przy nodze? Po prostu gdy mierzę wysokość wydaję się inna, a gdy widzę realnie zupełnie niesamowita. Zupełnie teraz zgłupiałam...
-
Niektórzy ludzie czasami znajdują szczeniaki i oddają do schroniska....
-
A ja to panikara a 150! :lol: Zawsze czegoś muszę się obawiać, no prawie zawsze...
-
Jak zawsze są wyjątki, AngelsDream :cool3:.
-
Stąd się robią właśnie takie bazarki psów za 5o zł. Z czystej kradzieży. Może ludzie powinni przymocować do psa GPS, aby wiedzieć gdzie on jest?! :angryy:
-
Widać niektórzy mają tu inne zdanie... Cóż, ich wybór...
-
Jak już napisałam, ja wolę się wrócić i pójść na zakupy, a nie łazić z psem. Może dlatego, że nie lubię kupować, gdy o coś się boję, a może dlatego, że według niektórych jestem histeryczką.
-
Niektórzy ludzie mówią, że ich pies jest za głupi, żeby się z innymi psami bawić... :shake:
-
Mogę napisać tylko jedno: Talia, masz naprawdę szczęście. U mnie nikt nie wie co mi podać... :roll:
-
Jakby każdy nie zważał na przepisy tylko kierował się swoim rozsądkiem, to niezły byśmy mieli bałagan. Jak dla mnie niektóre reguły powinno się stosować, nawet, gdy nam nie odpowiadają.
-
Sytuacji z ostatnich chwil (może nie tak ostatnich...) Szłam dziś do żabki. Chcę już wejść, gdy nagle obszczekuje mnie kundel. W końcu wchodzę, bo trochę się przestraszyłam psiska, bez smyczy, kagańca... Potem patrzę, pies zaczyna wyć. Następnie idzie jakaś mama z dzieckiem. Pies o mało nie przewrócił dziecka, dobrze, że trzymało się ręki... Wychodzi dziadula, który płacił przez 20 minut rachunki, zwalniając przebieg kolejki. Potem mówi do psa: Idziemy. Odchodzi z kilka metrów i dopiero potem psiak do niego przybiega. Potrącając przechodniów...
-
Uwaga! W krótkim czasie zmieniły się fakty. O to proponowane przeze mnie rasy: - Foksterier szorstkowłosy - Terier irlandzki - Lakeland terier - Terier walijski - Airedale terier Gdy będą fotki troszkę lepszej jakości porównamy pysk, tułów itp. pomiędzy rasami. Mam nadzieję, że coś wygrzebiemy. P.S. u niektórych nie występuje czarne podpalanie, ale skoro to może być mieszaniec...
-
Niektórzy nie mają odwagi...I w sumie dobrze, bo ja bym takich ... jakby nie podali poważnych powodów....
-
Mi wyjście do sklepu nie zajmuje 3 sekund. U mnie bywają także kolejki. Nie chcę robić żadnego zamętu faktem, że mój pies został przed sklepem i muszę się pośpieszyć czy coś w tym stylu. U małych psów to zwykle nie problem. Ale u dużych to co innego. Jeśli coś zauważę to oczywiście, że od razu wyskoczę jak wściekła małpa...
-
Każdy osiedlowy sklepik jest inny. Mój naprawdę nie wygląda zachęcająco, a nie raz zdarzyła się historia, że ktoś ukradł psa przywiązanego do słupa. Ich nie obchodzi czy to rzecz czy nie. Może nie zawsze sprzedają, czasem przecież na czymś nastolatek musi wyrzucić złość. Duże psy to inna bajka. Większa psów z naszego osiedla/dzielnicy jest pozytywnie nastawiona do ludzi. I są to malutkie koondelki. Może zmienię sklep jak wybudują w okolicy bezpieczniejszy ?? Edit: U nas brak rozsądnych sąsiadów. Co to za przeszkoda, wziąć drugiego?
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Klaudysiaczek replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Tacy ludzi nie powinni mieć psów. Albo chociaż niech zaczerpną informacji o psach, bo przecież nie każdy czworonóg jest życzliwy i cierpliwy... Oczywiście pozostaje kwestia kultury osobistej... -
Dla mnie Mój Pies był i będzie najcenniejszą rzeczą. Ja nie zostawię go nawet pod osiedlowym sklepikiem, bo nie mam zaufania do tamtejszych przechodniów. Zawsze kręcą się tam pijaki, którzy chętnie korzystają z okazji, aby ukraść, a następnie sprzedać na alkohol... Edit: Rinuś, życzę ci powodzenia. Wiem, jak trudno odchudzić psa... Masz rację, jeśli twój pies nie chce to nie... Ale moje chciały, dlatego z nimi chodziłam na te spacery. Nawet teraz oddałabym wszystko, aby znów z nimi chodzić na te wędrówki po parkach itp ...
-
Ja jak wychodziłam z psami, to także więcej niż 10 minut. Tyle to ja szłam z psem na ''nasze'' poranne miejsce. Potem to zazwyczaj pobiegały 10-20 min a później z powrotem. To nie chodziło o to, że gryzły coś w domu czy co. Po prostu bieganie to był ich żywioł. Kochały to, a ja kochałam na nie patrzeć jak się cieszą. Może uznasz to za dziwne, ale tak miałam. Nie chcę narzucać innym mojej metody... Rinuś...Dla twojego psa może 10 min na kupkę i siusiu wystarczy. Nie wiem jak ty wychowujesz swoją ''kluskę:lol:'' i nie będę się wtrącać... Na moje oko nie wygląda na otyłego, może masywnego, ale nadwagi nie ma, prawda?