-
Posts
1453 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Klaudysiaczek
-
Jak oduczyć psa załatwiania się gdzie popadnie?
Klaudysiaczek replied to Karolajna's topic in Nauka czystosci
[quote name='*Daria*'] [I]Gdybym ja na swojego psa nigdy nie krzyknęła, to by mi chyba na głowę wszedł[/I] ;)[/quote] Trzeba po prostu sobie wbić w łepetynkę, że pies rasy dużych-olbrzymich będzie inaczej reagował niż malutki foksterierek ;). Chyba, że będzie już ułożonym psiakiem, ale my mówimy tutaj o niesfornych szczeniakach ;). No tak, pierwszych odruchem właściciela po przyłapaniu zwierzęcia na niepożądanym zachowaniu jest chęć ukarania go. Jednak jeśli zrobi to zbyt późno, pupil w ogóle nie będzie wiedział, co takiego złego zrobił :shake:. Lepiej chyba nagradzać niż go karać (wg mnie), więc często robię tak, że jeśli pies mnie obskakuję, mówię ''nie wolno'', daję komendę siad i gdy ją wykona (próbuję aż do skutku), głaszczę. I czworonóg już wie jak w tej sytuacji ma się zachować ( po kilku podejściach). Cóż, odeszłam troszkę [?] od tematu :oops:. Pozdrawiam :oops: ________________________________________ -
Jak oduczyć psa załatwiania się gdzie popadnie?
Klaudysiaczek replied to Karolajna's topic in Nauka czystosci
Ja na szczęście nie należę do grona tych ludzi ;). Szanuję mego pupila i nawet, gdyby zrobił najgorszy błąd, nigdy bym go nie uderzyła. Po prostu jest dla mnie członkiem rodziny. ________________________ -
Czym najbardziej rozśmieszył Was wasz pies?
Klaudysiaczek replied to kasia&szaman's topic in Wszystko o psach
Heh, naprawdę z niego smakosz! Czasami siedzę wieczorami z Amandką i razem kosztujemy kakao. Nie powiem, lubi kanapeczki z szyneczką, herbatkę, ale wie, że musi na nie zasłużyć. Dlatego często robi dziwne sztuki, których jej w ogóle nie uczyłam, i dzięki temu umie już wiele komend. A jak coś jej wkroję do miski z karmą, wyrzuca ją, wyjadając smakołyki, a potem pełznie do mnie z miską w pysku. Po prostu cudna pudelka ;). _________________________________ -
Jak oduczyć psa załatwiania się gdzie popadnie?
Klaudysiaczek replied to Karolajna's topic in Nauka czystosci
Twarda sztuka z Kiro ;) Cóż, skrucha nie taka zła... Ale w końcu się nauczy, nie?! :) [I]''Jakby ktoś wiedział, że upadnie, to by usiadł...'' [/I]Bo trening czyni mistrza! Psiego mistrza :)!___________________________________________ -
Jak oduczyć psa załatwiania się gdzie popadnie?
Klaudysiaczek replied to Karolajna's topic in Nauka czystosci
Tak, kara i pochwała, to rzeczy, które powinny być na tej samej linii, to znaczy, nie tylko chwalić, ale też karać. Jednak nie którzy ludzie biorą to sobie bardzo do serca i stosują drastyczne metody, a to już okrucieństwo, więc proszę z umiarem ;) ! [B]*Daria*[/B], ja się dziwie, że z tych ryków pies się sam nie zsiusiał ;) Żart oczywiście, ale teraz coś na poważnie: Moja pudelka też nie okazywała zbytniego entuzjazmu, lecz po niestosownych siusianiach mówiłam ''mocniejszym tonem'' i w końcu nauczyłam ją robić na gazetę. Jak spacery nie pomogły, brałam gazetę (coraz jak najmniejszy skrawek) i już. Potem znów spacery i gotowe :) Dropsy były najlepszą nagrodą jak dla mojego psiaka, a do dziś są jeszcze lepszym wynagrodzeniem. ____________________________________ -
Jak oduczyć psa załatwiania się gdzie popadnie?
Klaudysiaczek replied to Karolajna's topic in Nauka czystosci
Ja jak uczyłam swojego psa załatwiania się na dworze, smakołykiem były dropsy dla psów bądź kawałeczek mięska, które lubiła. Chodziłam z nią na krótkie spacery po posiłkach, przebudzeniu i zabawie: wtedy załatwiały swoje potrzeby, a ja oczywiście ją chwaliłam i po kilku podejściach udało się :)! Jeśli chodzi o higienę psa, to, tak jak napisali już inni, nie jest on rzeczą, której nie można pobrudzić. Wręcz przeciwnie, psiak czasem lubi pobiegać, lekko wytarzać się w trawie. Na to nie ma rady, w końcu jest żywą istotą tak jak człowiek. A łapki zawsze możesz przetrzeć delikatnie nawilżoną chusteczką. Mam nadzieję, że coś pomogłam :). Pozdrawiam, Klaudia z Amandką. ______________________________ -
Ja także postaram się obejrzeć. Zwiastun naprawdę bardzo obiecujący, a sam fakt, że film jest Walt'a Disney'a naprawdę zachęca :)! Uwielbiam takie psie seriale! _________________________________
-
Wspaniałe historie, o fantastycznych weterynarzach. Mam nadzieję, że ci Państwo będą wykonywać swój teraźniejszy zawód jak najdłużej, bo, jak wynika z poprzednich opowieści, mają do tego ''smykałkę''. A co do innych psiaków: Warto oddać krew, nawet dla tej jednej chwili, która waży już śmierć, a ty dajesz znów iskierkę życia... Pozdrawiam, Klaudia z Amandką...
-
I znów masz rację ;) Moja pudelka jak widzi jakieś większego psa, np. labradora to od razu chowa się za mnie i czeka, aż tamten przejdzie ^^. A co do ciągnięcia do znajomych to częściej wlecze do bliskich jej ludzi niż psów... ;)
-
Cóż... Latek to mam mało. Co do zasobów to może i fakt, ale myślę, że w rodzinnie powinny panować pewne prawa, żeby to ona kontrolował swojego pieska, jeśli jest on trochę bardziej agresywny. Nie napisałam, ze musi się wlec od jednego do drugiego psa, tylko do tego znajomego. Nie znam tak dobrze suczek, bo miałam w życiu tylko jedną, i to miniaturkę pudelka, który jest mi bardzo wierny, Ale np. moja koleżanka ma bardzo nadpobudliwego mieszańca. Mimo wszystko cieszę się, że zwracasz uwagi na moje błędy. Dzięki temu dowiaduję się więcej o tych wspaniałych czworonogach. Co dla mnie może wydawać się poprawne, dla innych jest to najgorszy błąd...
-
Przepraszam, niewiele wiem gdzie mieszka [U][B]deer 1987[/B][/U], a i wiem ile kosztuje taki zabieg... Niestety, pieniądze zawsze były przeszkodą... ________________________ [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/2605/beztytuu12fb9.gif[/IMG]
-
Fakt, sam nie, ale po ćwiczeniach z opiekunem średnio w tym miesiącu. Przynajmniej tak czytałam kiedyś w gazetce o psach. Sama także się raz o tym przekonałam. Choć niektórym udaje się osiągnąć sukces o wiele wcześniej. A jak było u ciebie, [B]WłADCZYNI [/B]? ______________________________ [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/2605/beztytuu12fb9.gif[/IMG]
-
Dziewięć tygodni to nie tak dużo. Tak jak mój przedmówca napisał, wychodź z nim po posiłkach, męczącej zabawie, przebudzeniu. Często stosowane są też smakołyki. Na przykład, gdy pies załatwi się na dworze dajesz mu nagrodę i głaszczesz za uchem. Wtedy zdaje sobie sprawę, że robi dobrze i, jeśli będziesz cierpliwy, zobaczysz powolne efekty swojej pracy,które w końcu poskutkują. Dla szczeniaka jest wszystko duże, nowe, interesujące. Pokazuj mu nowe tereny w czasie wspólnych spacerów, lecz nie za daleko. Jeśli zrobi potrzebę w domu (nikt nie jest idealny, człowiek dorosły miewa wpadki niemowlęcia) i będzie chciał pobawić się z tobą, zignoruj go, delikatnie skarć słowami (typu: ''niegrzeczny Barry''). Aha: wędrówki dla szczeniaczka nie muszą mu się podobać. Dlatego więc przyzwyczajaj go do codziennych spacerów. Jeśli nauczył się robienia na gazetę, bierz coraz to mniejszy skrawek, aż nie będziesz w ogóle go potrzebował. Następnie zachęcaj go mimiką do załatwienia się (np. pokaż miejsce z różnymi obiektami, niezbyt dużymi bo się przestraszy, połóż tam gazetę i po sprawie.)W czasie, gdy będzie obwąchiwał teren, nie wołaj go. To go tylko rozproszy. P.S. W wieku 6 miesięcy psiaki ''wyrastają z załatwiania się w domu''.To znaczy, po ćwiczeniach wolą załatwiać sie na dworze, wśród innych psów, oczywiście bywają także wyjątki. Masz więc trochę czasu do ćwiczeń. :) Mam nadzieję, że do czegoś się przydałam ;). Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszym ''treningu'', Klaudia z Amandką =) _____________________________ [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/2605/beztytuu12fb9.gif[/IMG]
-
Witam :) Z doświadczenia wiem, że cieczka to nie jest łatwa sprawa. Chyba, że suczka jest wysterylizowana. Na twoim miejscu postąpiłabym tak samo jeśli chodzi o wyprowadzanie linka/bez. Lepiej zawsze zachować ostrożność, niż potem posłać biedne szczenięcia do schroniska, gdzie ich szanse na adopcje nie są wcale duże. Ja także nie mam ogródka, więc wychodzę z nią dookoła bloku, troszkę dalej. Jednak moja pudelka nie jest już młoda, lecz w przeszłości właśnie tak postępowałam. Po okresie cieczki znów wracałam na wybiegi:). Pozdrawiam, Klaudia z Amandką =) _______________________________________ [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/2605/beztytuu12fb9.gif[/IMG]
-
Witam :) Suczki wysterylizowane (lub psy wykastrowane) mają mniejszą ochotę na pogoń dotyczącą psich amorów, niekiedy nigdy. Częściej wolą pobawić się z drugim czworonogiem, a poza tym nie zapominajmy o tym, że pies tak jak człowiek, nie może być zupełnie odcięty od innych psiaków - przodkowie tych wspaniałych stworzeń żyły najczęściej w stadach, nie chodząc na smyczy. Chwalę zawsze metodę dominanta u właściciela: mówi stanowczo, mocniejszym tonem (ale nie krzykiem!) i konkretnie. Niesforny pupil będzie chciał zadomowić się na pozycji ''króla'' i nie przychodzi tak łatwo. Dlatego przyciągamy go lekko do siebie, powtarzając jak najkrótszą komendę. Pamiętajmy zawsze o władzy opiekuna. Jeśli nie jest to niebezpieczne, a obie strony właścicieli na to pozwalają, to można się zatrzymać, psy obwąchają siebie, lekko poskaczą, lecz potem znów wracają. Ale są oczywiście wyjątki. Zgadzam się z moimi przedmówcami (wszystkimi :)) Linka to wspaniała rzecz i nie bójmy się z niej korzystać w przypadku energicznych czworonogów, ciągnących do swych psich przyjaciół. Pozdrawiam każdego miłośnika psów, Klaudia z Amandką na kolanach :)
-
Witam :) Pudelka mojej babci (11 l.) nadal czeka grzecznie pod drzwiami i czeka na mój powrót. Wiedziałam, że ona chce tam sobie leżeć na kocyku, a nie na przykład w swoim legowisku, w moją nieobecność. Po prostu sama wybrała sobie miejsce. Zawsze kiedy wracam, pierwszą ujrzę właśnie Amandkę. Każdy pies będzie tęsknił za swoim właścicielem, niezależnie jak będzie to okazywał. Dlatego należy przytulić, pogłaskać lub pobawić się z psem po powrocie. Okazujemy mu, iż my także tęskniliśmy, ale wracamy. Jeżeli twój psiak jest młodym szczeniakiem należy uczyć go zostawania w domu. Ja zrobiłam to tak: za pierwszym razem wyszłam tylko na pięć minutek, następnym za dziesięć i tak dalej. Za każdym podejściem (jeśli nie gryzła mebli itp.) dostawała smakołyk. W ten sposób doszłyśmy do kilku godzin, a zamiast nagrody wystarczyły jej pieszczoty. Jeśli nic już nie pomoże, zawsze możesz zapytać nawet weterynarza. Powodzenia i mam nadzieję, że troszkę pomogłam. ______________________________________ [IMG]http://img48.imageshack.us/img48/9651/beztytuu12fo3.gif[/IMG]