Wczoraj dzwoniła do mnie koleżanka, że jej znajomi znalezli przywiązanego w lesie na ich oko 4 miesięcznego pit bulla...dzwonili do scheoniska ale n ie wiem dlaczego nie do dłużyny tylko do jakiś Żar i powiedzieli że to nie ich rejon...codziennie zawoża mu jedzenie i wode a on zawsze w tym samym miejscu na nich czeka, podobno jest kochany ale nie mogą go zabrać bo mieszkają w bloku i mają juz psa! jeszcze nie wiem dokładnie gdzie to jest ale gdzieś w mojej okolicy...