Dzisiaj koło 8 jadac z Pienska do Zgorzelca na pobaczu drogi zobaczyłąm psa, sporego czarnego miska, zaraz wstał i zobaczyłam, że z jego tylnia łapa cos nie tak:shake: niestety dobrze nie widziałam bo siostra bez serca mimo próśb za nic w swiecie nie chciała sie zatrzymać. Nie wiem czy to potracenie czy może coa starego ale nie mogę przestac o nim mysleć:shake:starasznie sie czuje:-(