-
Posts
6060 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ania102
-
Śpi pod balkonem na mrozie i czeka na nowy dom STASZÓW
Ania102 replied to naoomi's topic in Już w nowym domu
Cioteczko ja mam problem z netem i dlatego jeszcze mojej marnej wpłaty nie było ale zaraz zrobie. Cieszę się że psiak jest u Was. Wstaw czasem jakąś fotkę:) -
Dominika jeśli możesz i chcesz pomóc tej suce to zrób to, codziennie jesteś w starachowicach więc nawet nie musisz specjalnie jechać. Nie dziw sie że suka nie jest u Jamora, ja za nią nie chcę ręczyć i głowić się jak opłacić hotel. Do Agi jeślibyśmy ja wczoraj zawiozły to nie byłoby pewności,że bedzie u niej tylko 21 dni. Ty podjełaś się łapania Kaliny a suka nadal w polach więc nie osądzaj innych.
-
Ja też złych intencji nie odniosłam ale czemu nie odezwała się ponownie? Z tego co wiem do Jamora napisała tylko czy są wolne miejsca i jaki jest koszt- ja jej przez tel mówiłam, że miejsce zarezerwowane. Odsyłam do mojego poprzedniego postu. To, że sunia została wysterylizowana co było konieczne nie oznacza, ze mam za nią ponosić jakąkolwiek odpowiedzialnośc. Jesli ktoś tak dzikiego psa chce trzymać w hotelu i ma wizje znalezienia mu domu bardzo proszę. Od początku twierdziłam, że znaleźć jej dom graniczy z cudem ale czemu nie byłoby warto spróbowac. Nie jest to jednak równoznaczne z wsadzeniem jej przez nas do hotelu. Poza tym inni próbowali złapać ją wiele razy wcześniej, zeby tez ją ciachnąć. |Nie jest to takie proste. A jeśli ktoś uwaza że jest nie bronie spróbować.
-
[B][quote name='Ewa osterin'] [/B] [B]upssss,to niezle dopiekam zebyscie pomogly suni ZAWSZE TEN CO MOWIL PRAWDE BYL NIEWYGODNY..PRZYKRO MI,DOPOKI KTOS JEJ NIE ZLAPIE( NA WAS JUZ NIE LICZE) I NIE ZABIERZE W CIEPLE MIEJSCE,NIE BEDE CICHO I BEDE SZUKAC DLA NIEJ POMOCY GDZIE SIE DA... [/B] [B][/QUOTE][/B] W takim razie zacznij to robić, może Ty się podejmiesz trzymania suni w hotelu, ja tego robić nie będę. Pomoge rozsyłać prośby o deklaracje i sama się zadeklaruje. Nie mam jednak zamiaru co miesiąc zastanawiać się czy wyrobie. Tym bardziej, że dla tej akurat suki nie widzę pilnej potrzeby umieszczania jej w hotelu. To co powinno być zrobione zostało.
-
[I][quote name='Anita happy'] [/I] [I]Ja nie wezme odpowiedzialnosci za suke - choć mogła bym - ale nie wezme - zprzekory...ja jej nie karmie...nie nadalam imienia...nie oswoiłam... [/I] [I][/QUOTE] [/I] I widzisz! Ja też tego nie robię, za to robi to kobieta ze sklepu obuwniczego więć jak masz chęć kogoś atakować to do niej! Każdy pomaga psom tak jak umie i chce. Pani Ewa dzwoniła do mnie 1.01 w wielkich emocjach i 2.01 (poniedziałek). Podczas rozmowy w poniedziałek wytłumaczyam jej jaka jest sytuacja suki. Poinformowałam o rezerwacji miejsca w hotelu i koszcie. Pani Ewa miała wykonać prosty tel do Jamora, nie zrobiła tego. Nie zadzwoniła do mnie więcej, nie odebrała mojego telefonu i nie odpisała na maila (jednego z prostym pytaniem czy zadzwoniła do hoteliku i potwierdziła chęć utrzymania w nim suki), odpowiedzi nie dostałam. Psy które ewentualnie umieszczam w hotelu wybieram sama według swoich ocen i możliwości i na swoje konto tej suki umieścić nie zamierzam. Pomogłam Ani44 zająć się sterylizacją bo to był priorytet w sprawie TEJ SUKI. A Ania o to prosiła na wątku starachowickim, ja z kolei prosiły o pomoc inne panie które widza psa na codzień. Mrs.ka wiedziałaś o tej suni i znałaś moja opinię na jej temat, nie wymuszaj żebym poczuła się w jakiś sposób odpowiedzialna. Ja jej na ulicy nie urodziłam, nie wyrzuciłam, nie oswajałam. Nie zamierzałam też brac do jakiegoś dt/hotelu. Suka po sterylce była u Rajka, bo on również widział potrzebe takiej interwencji (uśpienia szczeniaków i sterylizacji) i widział, że panie ze sklepów same rady nie dadza. Ania44 zna sukę, bo mija ją w drodze z pracy, chciała jej pomoc szukając dla niej pomocy na dogomanii. Ty mrs.ka nie zamierzałaś jej pomóc. Ona też tego psa nie musi wstawiać do hotelu, pomaga jej tak jak umie ima na to ochotę- szukała domu. Dusje na mnie tez Pani Ewa zrobiła bardzo pozytywne wrażenie i dziwi mnie to, że przestała się odzywac.
-
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
Ania102 replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maruda666'] Czy jest jakiś alternatywne lokum dla Almy z córką? [/QUOTE] Właśnie. Co dalej z nimi bedzie? Różyczka rośnie coraz trudniej bedzie jej znaleźć ds:-( Nikt o nia nie dzwonił? -
Dusje zobacz czy ten który wysłąłam jest ok, ja dzwoniłam i niestety nikt nie odebrał. Na maila odpowiedzi nie dostałam. Z Jamorem nic nie jest ustalone ze strony Pani Ewy...
-
Wyślę dusje zaproszenie na wątek
-
[quote name='Anita happy'] Ania - suka nie musi siedziec 6 miesiecy w Polsce JAK JEST TRANSPORT DO HOLANDI.... [/QUOTE] 21 dni to rzeczywiście mniejszy problem. Mimo wszystko bardzo prosze poproś Panią Ewę o skontaktowanie się ze mną, bo trochę inaczej wyglądały nasze ustalenia. Dziwi mnie bardzo nagła pomoc mrs.ka...
-
Anita happy trochę rozmawiałam z Pania Ewa o jej znajomych ze Starachowic i też mam możliwość do nich dotrzeć, więc proszę nadal żeby ona skontaktowała się ze mną. Bo w czwartek łapanka pasuje. Hycel odpada, bo to menel który w sposób brutalny załatwia takie sprawy. Podstepem damy rade. Ale gdzie w końcu ma trafić na 6 miesięcy? Nie uważam, że ponosze odpowiedzialność za bezdomnego psa. Chciałabym bardzo jej pomóc, ale pomóc a nie skrzywdzić. Ania44 dokarmia przez długi okres ta suczkę, żebrała tu na dogo o pomoc dla niej, to nie jej wina, ze nie jest w stanie pomóc tak jakbyście tego oczekiwały. Tu na dogo był jej apel o pomoc a dostała w zamian porządnego kopa. Mrs.ka ja niestety ale nie dam rady prowadzić rozliczeń za tą sunię a każdy może zostać np. jej skarbnikiem. Moze przestancie wreszcie atakować i skupcie się na psie, którego Ania44 ani ja ani nikt inny nie wyrzucił tylko zawsze była bezdomna. Łapiemy w czwartek i co? Gdzi ją umieszczamy na 6 miesiecy?
-
To czemu nie pomogłaś wcześniej tej Suni? KONKRETNIE Mam psa adoptowanego z Twojego i Majaa tymczasu- ULICY! Lara! Cieszę się, że jest i nie mam pretensji, bo nie Ty ją wywaliłaś ale nie wszystko jest pod kontrola.
-
Mogłaś wcześniej wziąść się za pomoc a nie na koniec żeby się podpisać. Byłyśmy obie o to proszone. Suką Ty załatwiłaś tymczas który nie wypalił ale lepiej było zgonić to na mnie,a jeszcze chciałaś ją do Rajka wstawić bo niby tez powinien ponieś konsekwencje za przewóz i łapankę. Prado cieszę się, że żyje ale gdybym wtedy sama umiała poradzic sobie z tym nie prosiłabym Ciebie o pomoc a i tak zostałam sama. A nie mnie kojec był potrzebny tylko psu , który potrzebował pomocy. Skłóciłaś wszystkich w tym mieście a mogło być inaczej. Przestań atakować i pomyśl czy rzeczywiście masz rację. Ja mówiłam, że sunię dostarcze do Jamora w czwartek i tak zrobię a Pani Ewa ma prawo do niego zadzwonic, bo to ona pokrywa koszty hotelowania. Ewo proszę poproś Ewę o zalogowanie się tutaj.
-
Śpi pod balkonem na mrozie i czeka na nowy dom STASZÓW
Ania102 replied to naoomi's topic in Już w nowym domu
Wiem mogę tylko tak skromnie wspomóc jakby co to nr konta na pw:) -
Śpi pod balkonem na mrozie i czeka na nowy dom STASZÓW
Ania102 replied to naoomi's topic in Już w nowym domu
Nie mogę pomóc finansowo taką kwotą ale jakieś 10 zł na 2 litry moge wysłać. Drogi ten transport ale kurde wszystko poszło w górę, a pierwsze paliwo. -
Ja jutro też idę do pracy, mogę w czwartek tak jak wcześniej pisałam.
-
Po pierwsze wiesz dobrze, że ja praktycznie nie mam rodziny dlatego nie pisz mi tu nic żeby mnie skompromitować, bo to jaką mam rodzine nie jest moją winą i nie powinnaś takich ciosów zadawać. Ja nie mam nikogo poza mamą i psami i to chyba wiesz!!!!! Podałaś mi 2 namiary na dom dla Prado- 2 łańcuchy wiesz sama bo Ci mówiłam. Miałaś go wziaść na dt pod warunkiem że bede do niego codziennie przyjeżdzać bo Ty nie chodziłabyś na spacery- tak mówiłaś. Nie chce Ci tu pisać pewnych rzeczy, bo to nie miejsce ale ciekawe jak wtedy wypadłabyś w oczach ludzi z dogo. Ty masz swoje metody, ja swoje i dobrze, ważne jest, ze tym psom ktoś pomaga. Zawizozłam sunię do Rajka, bo mogłaś zachować się tak samo jak z suką spod kompura. Pani Ewa nie odezwała się póki co do Jamora, ja mówiłam że ją dostarczę swoim samochodem tylko musi ktoś jechać bo boję się jeździć. Jak możesz pisać, że ja wkładam minimum w pomoc psom???
-
Mrs.ka wiedziała o Suni od 2 miesięcy i nic nie zrobiła żeby jej pomóc. I nie chce tu wojny, ja pomagam Ani44, bardzo bym chciała żeby sunia znalazła dom, boję się zbierac deklaracji bo już raz jedna osoba - mrs.ka zostawiła mnie z psem hotelu i przez pół roku nie zrobiła bazarku i nie pomogła zbierać finansów. Kazdy robi to co może, moje możliwości były takie, nie chce tu nikogo oczerniać ale nie pozwolę na taką bezczelną krytyke.
-
[B]Anita happy [/B]ja nie powiedziałam, ze Pani z Holandii ma wszystkim koordynować tylko potwierdzić Jamorowi opłacanie hoteliku i tyle. Transportem się zajmiemy ale tu było dużo chętnych na pomoc finansową w transporcie więc o to prosze. Mrs.ka sorki ale nie sama adoptowałaś te szczeniaki, duzo osób brało udział w pomocy im. Mnie tez Ania44 poprosiła o pomoc, tylko ja jej nie odmówiłam. Jesli sama dałaby radę ze wszystkim nie byłoby jej na dogo.
-
Ja dzwoniłam do Jamora ale Pani Ewa też miała zadzwonić, bo to ona zadeklarowała opłacanie hotelu.
-
Mrs.ka to Ania44 ciągle chodzi i dokarmia Sunię,gdyby mogła jej pomóc sama i wziąść do domu pewnie nie szukałaby pomocy wśród dogomaniaków. Proszę i tak tu jest wystarczająco dużo kłotni. Sunia pomimo tego, że mała jest trudnym psem i nie tylko ja uważam, że powinna trafić do Jamora. Ewo poproś Panią Ewę o skontaktowanie się z Jamorem, bo umowa była taka, że płatne miało być z góry. Wierz mi, że ja pomomo najlepszego wrażenia mam prawo się bać. Dodatkowo proszę o pomoc w transporcie. Ania44 i ja mobilne nie jesteśmy. Ja służę samochodem ale kierowcę i pieniadze musimy mieć.
-
[quote name='Ewa osterin'] Jezeli pani Ewa nie zadzwonila to moze zrezygnowala(ale watpie w to) albo myslala ze Wy zadzwonicie bo nie jestem pewna czy Ona wie co to Jamor [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/198988-Pilnie-potrzebny-dom-tymczasowy-dla-małej-sparaliżowanej-strachem-suczki!!!/images/smilies/icon_confused.gif[/IMG] Postaram sie z nia skontaktowac. [/QUOTE] W czwartek, prosze napisz Pani Ewie, że w czwartek możemy łapać. Więc jeśli wszystko bedzie pewne na 100% to zbieramy na transport do warki i szukamy chetnego kierowce.