wczoraj moja Mulinka wykombinowala, że kwiatki w pokoju to drzewa więc caly czas pod nimi leżala, bo bylo bardzo gorąco i jak tu nie mówić, że psy nie potrafią myśleć:lol:
jeszcze tak głupota z prądem, są tacy co nie płacą całymi miesiącami i ich nie wyłączają, miałaś poprostu pecha, ale wydaje mi się że czekają Cię teraz tylko dobre chwile:loveu:
oj, Weszka ale miałaś noc, okropność jak lata i huczy koło uszu, u mnie zaraz jest polowanie. Teraz mam "wtyczkę", włączam jak idę spać i zero latających stworzeń.
Mam nadzieję, że z Bunią będzie coraz lepiej, pozdrawiam!!
jak moja Gusia dyszała to przeniosłam jej legowisko do drzwi balkonowych żeby miała więcej powietrza, łatwiej się jej oddychało, potrzebuje więcej tlenu. wierzę, że bedzie dobrze, trzymaj się!!
trzymaj się, sznaucer zawsze się żegna, wiem o tym, będzie dobrze, oby jak najdłużej, strasznie żal mi pieseczków, łzy same lecą, nie wyobrażam sobie zostawić psa. One są po to żebyśmy nie byli zwierzętami!!!!!
uwielbiam sznaucery, nie wyobrazam sobie zebym miala innego psa.
najpierw byla Issa- pieprzny sredniak, był z nami 12 lat, cudowne stworzenie, pozniej Figa (gusia), a teraz jest Mulinka (olbrzymki)