-
Posts
202 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ola&Kika
-
Jak w rodzinie :) -czyli rocznice, święta, zyczenia i in
Ola&Kika replied to Panula's topic in Yorkshire terrier
Wszystkiego [b]najpsiejszego[/b] dla Oskarka :wink: :BIG: :BIG: I wielki całusek od Kikuni :buzi: Przy okazji tych życzeń, zastanawiałm się o ile miesięcy Kika jest starsza od Oskarka :wink: I okazuje się, że od 4 stycznia Kika ma równiutko 20 miesięcy :D Daguś faktycznie, czas płynie nieubłaganie :roll: :) -
Daguś, Gosia już wcześniej była zaopatrzona w cyfrówkę.. :wink: Tyle, że teraz ma aparacik "z prawdziwego zdarzenia" :lol: Czyż nie tak Gosieńko?? :wink: Masz rację Daga!Ja teraz nie mam dostępu do aparatu (pojechał na wycieczkę :lol: ) i ...ból jest nie do opisania..jak bez ręki :lol: :lol: Śpiąca Królewna Malutka :angel: I teraz (nadal malutka :lol: ) (przy okazji prezentuje nowo zakupiony- kapelusik :lol: )
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Ola&Kika replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Witamy wszystkich nowych forumowiczów :D Od tej pory na tym forum będziecie spędzać większość swojego czasu 8) :lol: Jednak zapewniam was, że nie będzie on stracony :wink: I to jest najważniejsze :) :wink: -
Kika w nowej kokardzie :)
-
Co grzeczne pieski dostaną od Mikołaja:):):)
Ola&Kika replied to magosia_16's topic in Cocker spaniel angielski
Hmm...proponuję położyć sitko..a na tym grubą książkę :P U mnie się sprawdziło 8) (dopiero teraz sobie o tym przypomniałam :roll: ) Wesołych świąt :fadein: -
Co grzeczne pieski dostaną od Mikołaja:):):)
Ola&Kika replied to magosia_16's topic in Cocker spaniel angielski
Cockerek, Koniecznie przykryj otwór akwarium! Chomiczków miałam od groma.. sprytne bestie :evilbat: :lol: Malutka może Ci uciec w nocy a wtedy- szukaj wiatru w polu :roll: ! -
Jak w rodzinie :) -czyli rocznice, święta, zyczenia i in
Ola&Kika replied to Panula's topic in Yorkshire terrier
"Niech ta gwiazdka betlejemska, która świeci nam o zmorku doprowadzi Was do szczęścia w dzień Bożego Narodzenia oraz w Nowym Roku" Życzą Ola i Kikunia :) -
Jak w rodzinie :) -czyli rocznice, święta, zyczenia i in
Ola&Kika replied to Panula's topic in Yorkshire terrier
Panula, Gratuluję ślicznych Yokusiowych maluszków!! :D Są urocze!Życzymy dla nich dużo zdrówka :D i niech wyrosną z nich takie śliczności jak mamusia :wink: Wyobrażam sobie nastrój jaki panuje w Twoim domu :D Świątecznie pozdrawiamy- Ola i Kika :fadein: -
Jak w rodzinie :) -czyli rocznice, święta, zyczenia i in
Ola&Kika replied to Panula's topic in Yorkshire terrier
Gosiu! Kawał dobrej roboty!!Kartka łapie za serducho, patrząc na wszystkie nasze maluszki zebrane na świątecznym tle nie sposób się nie zauroczyć! :D :x-mas: :klacz: :D -
Jak w rodzinie :) -czyli rocznice, święta, zyczenia i in
Ola&Kika replied to Panula's topic in Yorkshire terrier
Wind, Poprostu nie moge oderwać oczu od tak pieknych fotek :o :D Nie ma słów do opisania tego jak serducho wali na taki widok :D Gratuluję!! :D :D I więcej fotek!! :wink: :D :D -
Na tych akurat fotkach jest suczka właścicielki tego salonu :wink: A te ciuszki naprawdę koszmarne..o tych łóżeczkach nie wspominam, sama chętnie bym się w takim przespała :lol:
-
Dodam jeszcze, że przykłady podane w moim wcześniejszym poście są z życia wzięte :roll:
-
Takie uwagi są na porządku dziennym :roll: Niektórzy z ludzi zwracających mi na spacerze z moim "biednym" psem uwagę, za chwilę po tym potrafi kopnąć swojego psa, uderzyć w pysk tak, że ten "szczęśliwiec" podkulony ledwo idzie! :evil: Ale to ja męczę swojego psa, robiąc z niego idiotę! :evil: Ubieram swojego psa, bo nie chcę, aby był chory, tym czasem jakiś człowiek mówi mi, że mój pies jest "biedny"..i znowu ten pies tamtego właściciela jest "szczęśliwcem"..no tak on chodzi na szkolenie, na którym dostaje po pysku kluczami, czy jest skopany..świetnie! :evil: Są ludzie, którzy uważają, że psy w kubraku to psy nieszczęśliwe...nie obchodzą ich natomiast psy naprawdę źle traktowane.. :cry: Post napisany w złości..bardzo haotyczny i nie wiem czy ktoś zrozumie o co mi chodzi.. :roll: Oczywiście nie chodzi mi o wszystkich ludzi..wiem, że nie wszyscy, którzy mojego psa wytykają palcami, bo nosi ubranko, są tacy, jak ci opisani w poście..
-
Żywe srebro.. :) które przewróciło życie naszej rodzinki do góry nogami.. :wink: Na świat przyszła 4 maja 2003 roku
-
Mróweczko wróć!! naprawdę stęskniłam się z Twoimi wypowiedziami, które wiele wnosiły do życia forum :( Foteczki ślicznej Daisulki jakoś ostatnio nie pojawiają się w galerii, nie wiemy co u małej słychać :wink: :D
-
:cunao: :cunao: :bigok: Miło miu widzieć kolejnych yorkofiołów :D Tworzycie rodzinkę jak z obrazka :wink: :wink: Mama, tatuś i córunia :wink:
-
Czytam i nie wierzę- klony mojego psa?? :o :o :lol: :lol: Elena, Jeśli mówimy o zazdrości :wink: Podczas tych wakacji spotkaliśmy na wycieczce miłych ludzi z suczką (naturalnie Yorczek :lol: ). Pogawędziliśmy trochę, cały czas zachwycając się obiema damami :wink: W końcu nasza rozmówczyni wzięła swoją małą na ręce...to wystarczyło, aby Kika odstawiła nam tam nie lada komedię 8) Zaczęła po nas skakać, powarkiwać, piszczeć :lol: :lol: Ubaw mieliśmy po pachy :wink: Kika łapie w zęby jakąkolwiek ze swoich przytulanek (tak, tak :lol: ), szarpie ją, rzuca nią w nas :lol: Gdy wychodzę do szkoły śpi na moim "fotelu" (który stoi przy biurku), robi tak tylko w czasie roku szkolnego :o :lol:
-
Tyrgrysku, Ta karma nazywa się "sensible" :) Więcej o niej tutaj :) :wink: Wydaje mi się to dobrym pomysłem, ale niech wypowiedzą się "eksperci" :wink: Skoro już tu zajrzałam- z całego serca polecam paróweczki dla piesków :lol: Są smaczne, całkiem dobrze pachną (jeśli ktoś lubi zapach zwykłej parówki :lol: ), nie zawierają konserwantów (co można uznać za wielki plus i..malutki minusik- po trzech dniach od otworzenia nie nadają się do spożycia)..Jeszcze raz polecam!! :D
-
Dagus Dokładnie o to chodzi! :D Uwielbiam, gdy Kika tak robi :D :lol:
-
My zaczniemy :D Kika, gdy któraś z misek jest pusta drapie w dno łapką, bardzo ułatwia mi to życie- słysze skrobanie- trzeba napełnic miskę :D Nie ważne, ze psina przed chwilą zjadła- drapie, aby micha była pełna, ot co! :lol: Przychodzi do łóżka, wywala brzucho do góry i prosi o pieszczoty :wink: Naturalnie osoba zostaje wyproszona i zaczyna się głaskanie, gdy przestaje pupilkę głaskać nawet na chwilkę, Kika "głaszcze" się łapka po głowie :lol: Trudno to opisać, to trzeba zobaczyć! W tym jest świetna :lol: Pozdrawiamy :fadein:
-
Może przybliże o co mi chodzi :wink: W wielu tematach czytałam o różnych,często śmiesznych nawykach, zachowaniach naszych pupilków.Myślę, że dobrym pomysłem, byłoby zebranie tego wszystkiego tutaj, aby trochę się pośmiać :wink: i zobaczyć czy nasze psiaki mają ze sobą coś wspólnego, coś więcej niż wygląd :D Zapraszam :D
-
Wybaczcie ten zmeczony wzrok.. :lol:
-
Jak to było na początku z waszymi Yorkusiami ???
Ola&Kika replied to Madzialena's topic in Yorkshire terrier
Dokładnie takie same mam odczucia jeśli chodzi o moją suczkę :) Pamiętam, że Pani dała nam nawet bananową kaszkę dla dzieci, bo tylko taką Kikunia lubiła :lol: Zastanawiające jest tylko to, że owczarnia i ja miałyśmy dokładnie taka samą sytuację z omyłkową sprzedażą suczki- a wmoim wypadku pieska :-? :wink: Tak właściwie, to nawet nie chcę się teraz nad tym zastanwiać, najważniejesze, że nasze suczydło jest z nami- całe i zdrowe, rozpromieniające co dzień nasze czasem szare życie :D -
Witam! Kolejna blondynka :roll: :wink: Moja mama Agnieszka i Kika :) Siostra Martynka i Kika :wink: A tata fotki z Kika nie ma :lol: A pomyslec, że tyle czasu razem spędzają :wink: Nie wspomne o mnie- to jedne z niewielu moich fotek z Kiką- koniecznie muszę to nadrobić :wink:
-
Jak to było na początku z waszymi Yorkusiami ???
Ola&Kika replied to Madzialena's topic in Yorkshire terrier
Witam :) Coś mi się wydaje, że będzie to bardzo wzruszajacy topik :wink: Całą rodzinką oglądaliśmy fotki piesków, w tym yorków i.. zakochaliśmy się w tych słodkich pyszczkach :) Szczególnie ja i mama, która zawsze była przeciwna posiadaniu psa w bloku, na widok malenkiego Yoreczka stwierdziła- takiego pieska możemy kupić..zupełnie nagle, niezwykle zgodziła się na pieska..Yorki ja oczarowały :) Od tej pory przeszukiwałam w internecie masę ogłoszeń, stronek, dowiadywałam się o tych maluszkach i zakochiwałam się w nich jeszcze bardziej..szukałam rok..w końcu znalazłam ogłoszenie na dogomani, podany był numer telefonu, tata zadzwonił i już tego samego dnia mieliśmy jechać pod Warwszawę (Izabelin) po pieska, zdecydowaliśmy się na psa w ciągu pięciominutowej rozmowy, suczki nie chcieliśmy - cieczka itd. , zadzwonilismy ponownie, aby zawiadomić Panią Elżbietę jaką płeć wybraliśmy. Okazało się, że Pani ta ma do sprzedania dwa mioty - jeden po jej suczce, a drugi po suczce siostry(tej pani), a pieski są w drugim miocie i są młodsze, więc nie można jeszcze odbierac ich od matki..Mieliśmy po naszego pieska przyjechać 16 lipca, prosto od rodziny.15 lipca zadzwonił telefon- teściowa, która została przy pieskach, (nie wiedziała o tym, że zarezerwowany jest piesek) sprzedała psa..została tylko jedna, jedyna malutka suńka..oczywiście nie zrezygnowaliśmy z wyjazdu po maleństwo..Gdy przyjechaliśmy, przywitał nas wesoły szczek matki Kiki- Fifi, gdy wybiegła z domu, mama myślała, że to nasz szczeniaczek :lol: A jednak z pod stołu wyskoczyła malutka czarna 10 tygodniowa kuleczka-nasza kuleczka :) Pani opowiadal anm mnóstwo rzeczy o swojej suńce, o pielęgnacji, o tym, że Fifi nie lubi dzieci, ponieważ w szczenięctwie zetkneła się z butem siostrzeńca, którym dostała w pyszczek, że nie przepada z obcymi, szczeka na nich i wraczy..a jednak nas wylizała od stóp do głów..merdała ogonkiem, przyniosła swoją gumową kość, byłam w siudmym niebie..moje maleństwo wciąż siedziało na kolanach :) Fifi po ciąży chorowała na tężyczkę :( Właścicielki, mówiły nam o tym, że napewno suńka nie będzie drugi raz szczenna..poprostu myślały, że suczka musi mieć przynajmniej raz szczeniaki :( Jenda z Pań, nawet próbowała nie dopuścić do ciąży, oszukując drugą, ukrywając fakt iz sunia ma cieczkę :wink: Po długiej i męczącej podrózy byliśmy w domu..Kika spałaszowała jedzonko..nasiusiała na gazetę..i zaprosiła nas do zabawy trzymając w pyszczku gumowgo kurczaka :D Chcieliśmy pieska-mamy suczkę..widocznie ten nasz naukochańszy skarbek, był przeznaczony właśnie dla nas :D Chaotycznie, ale chyba można zrozumieć :wink: Całuski! :)