Jump to content
Dogomania

li1

Members
  • Posts

    3429
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by li1

  1. To nie u jamora w Warce, ale nad woda w Djursholm. Wolter prawie wciagnal mnie do zatoki. Fajnie, ze jamor nauczyl go plywac, bo tutaj wody pod dostatkiem. [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/269783_143339415741672_100001968439228_264830_4627656_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/269755_143336039075343_100001968439228_264811_6552199_n.jpg[/IMG] [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/268414_143332202409060_100001968439228_264795_5254004_n.jpg[/IMG] Poobcinam i pozmniejszam zdjecia jutro.
  2. Wolter jest juz u mnie kolo Sztokholmu. Podroz zniosl bardzo dobrze. Nie zalatwil sie na statku, czekal do zejscia na lad, i jak zaczal sikac, to sikal i sikal. Potem byla kupka (ladna, akuratna). Po przyjezdzie do mnie obeszlismy teren kilka razy, nastepnie Wolter przywital sie z moimi kilkoma psami. Na poczatku byl troche speszony, ale jak Laura i Filon zaczaly zachecac go do biegow, to Pekaes ogon w gore i zebralo mu sie na zabawe. Nie chcial wejsc do domu, dopiero jak inne psy wpadly, to on tez wszedl. Dostal jedzonko a potem zaczal chodzic po domu i obwachiwac rzeczy. Teraz lezy na podlodze kolo mnie i podsypia. Ja tez musze sie zdrzemnac, bo nie moglam spac w nocy (stres). Jutro porobie zdjecia. Pozdrawiamy.
  3. A Lotos? [URL="http://www.dogomania.pl/threads/193446-LOTOS-porzucony-pod-kantorem-ONkowaty-psiak-prosi-o-pomoc%21?p=15440342#post15440342"]http://www.dogomania.pl/threads/193446-LOTOS-porzucony-pod-kantorem-ONkowaty-psiak-prosi-o-pomoc%21?p=15440342#post15440342[/URL]
  4. Zaproponuj innego psa. Moze Dona ?
  5. Pipi, wstawaj, bo goscie na urodziny juz w drodze do Ciebie. Czy beda jakies ciasta i wisnioweczka? Zycze Ci wszystkiego najlepszego i serdecznie pozdrawiam. /Lidia
  6. Czy jestem slepa, czy Ozzy nie ma banerka? Szukam i nie moge znalezc.
  7. Totus znalazl dom tak bardzo daleko, ze dobrze by bylo zrobic wizyte przedadopcyjna. Pogadac z ludzmi, zobaczyc ich, ja bym tez sprawdzila, czy samochod rzeczywiscie zepsuty. I ustalic, co zrobia, jezeli beda chcieli oddac Totka. Czy odwioza do schroniska ? Jezeli chodzi o koszty benzyny, to jezeli mieli zamiar pojechac po Totusia, to sa przygotowani na koszty transportu. Dlaczego mamy robic zrzutke na pareset zlotych tu na dogo? I jeszcze jedno, czy Toto ma zdjety kamien z zebow? Tak jak Wy wszyscy pragne by Toto znalazl jak najszybciej kochajacy dom. Nie moge zrozumiec jednak ludzi, ktorzy w blizszych okolicach moga zaadoptowac innego staruszka a wybieraja psa kilkaset kilometrow od siebie. Gdzie sie w Polsce popatrzy, to sa psy potrzebujace domu na cito. Czy ci ludzie co biora Totka nie moga wziac staruszka z okolicznego schroniska? Po co wybulac na podroz 500 czy 1000zl i to do nieznanych ludzi ? Miejcie oczy otwarte, pozdrawiam L
  8. Wspaniala wiadomosc. Dla mnie to byl dobry dzien, bo to byla juz druga, szczesliwa psia adopcja. Dawajcie takie codziennie.
  9. Wolter jedzie na poczatku przyszlego tygodnia. Sama nie moge po niego pojechac ze wzgledu na sprawy rodzinne. Przywioza go 2 osoby. Maja duza klatke i duzy samochod, same maja psy, wiec powierzam naszego Pekaesa w dobre rece. Nie chcialam, by czekal jeszcze z miesiac, kiedy moglabym wybrac sie po niego. Nie placcie juz deklaracji, ja ureguluje rachunki za te pare lipcowych dni z jamorem.
  10. [quote name='asikowska']wczoraj wpłynęły wpłaty od li1 i monika083 po 20 zł i pytanie czy to są za dwa miesiące ?:)[/QUOTE] Ode mnie za 2 miesiace. Jak Killerkowi dobrze u LILUtosi, sliczne zdjecia.
  11. [quote name='BUDRYSEK']podnosze.....[/QUOTE] Dzieki, ze pamietasz. Zaplacilam lipcowe komorne Ozzyego ( nie wiem czy dobrze odmieniam imie ).
  12. [quote name='jkp']Dobra OK jak już sie wydało :).... Teraz prze ze mnie Li1 bedzie musiała postanowic co z jej 100 zrobić :eviltong:. Pozdrawiam ludzi i zwierzaki J.[/QUOTE] Jkp, moze doplac brakujaca kwote, 400zl, to i tak duzo pieniedzy.
  13. [quote name='beka']Pipi śliczne te twoje stałe i tymczasowe zwierzaki :) A z budami cos się wykluło?[/QUOTE] Zwierzaki rzeczywiscie przepiekne. Szczegolnie zazdroszcze Mietka, cudny jest. Jezeli chodzi o budy, to wyslalam dzisiaj 100zl na sandomierskie konto i napisalam, ze to czesc wplaty. W nastepnym miesiacu tez wplace. Moze ktos sie jeszcze dorzuci i powolutku uzbiera sie cala suma za bude.
  14. Jutro zamowie Ronowi na bazarku ogloszenia i wydarzenia na FB.
  15. To sa psy u Czarodziejki Berkano, moze jednak warto zapytac sie o miejsce tam? Za Beja, ktory jest ok 2 razy wiekszy niz welsh corgi, placimy 250zl. Sprawdzcie, ile kosztuje dojazd. W miedzyczasie mozna szukac innego miejsca. Mam nadzieje, ze Toto nie siedzi juz w klatce. Mam tez nadzieje, ze kamien na zebach ma oczyszczony.
  16. [quote name='emilia2280']czy znacie moze jakis domowy hotel w okolicach warszawy, mielca, krakowa? do soboty muszé taki znalezc :OOO a co do budy u pipi to przyszlo mi do glowy, ze mozna by já odsprzedac po kosztach naszego zakupu ze znizká: pipi mialaby bydé a my nie musialabysmy kopmbinowac z transportem, i byloby to fair w stosunku do akcji buda bo budé odkupilybysmy w to miejsce.[/QUOTE] Najlepsze wyjscie. Jaka jest cena budy?
  17. [QUOTE=asikowska;17060872.........ile kosztowało by leczenie zębów i jak szybko możemy to zrobić?[/QUOTE] Te tradycyjne usuwanie kamienia ( nie ultradzwiekowe) kosztuje ok 70-80 zl. Czy dostane nr konta? Jezeli skrzynka zapchana , to pisz na [EMAIL="lidia.eriksson@brevet.nu"]lidia.eriksson@brevet.nu[/EMAIL]
  18. [quote name='asik007']Dzięki Agatko. Niestety Toffik nie ma domku. Ale za to wyzdrowiał w 100 %. Nasz dziadziuś kochany.[/QUOTE] Do dziadziusia to mu daleko. Kto robi ogloszenia Toffikowi?
  19. Gdyby dobre duszki ogloszeniowe mialy mozliwosc, to obwiescie swiatu, ze Toffinek, kolega Woltera, szuka domu. Toffinek jest sliczny, kochany, grzeczny i tak dlugo czeka na swojego czlowieka. Oto watek Toffinka [URL]http://www.dogomania.pl/threads/146867-Prosimy-błagamy-o-deklaracje-stałe!-Brak-50-zł[/URL].
  20. [quote name='Lu_Gosiak']ostatnio rozmawiałam z Jamorem i pytam sie Go, czy czasem nie ma znizki dla psow ktore sa juz rok w hotelu;):evil_lol::evil_lol: ale niestety...a wrecz powiedzial, ze moze podniesc w celu wiekszej mobilizacji w szukaniu domu:diabloti:[/QUOTE] Najdluzej siedzi u jamora Pekaes. Tez ladny, mlody, zdrowy, grzeczny, naprawde bezproblemowy, a do tej pory nie znalezlismy mu normalnego domu. Ilez ogloszen dostal od ciotek.... Jamor nie moze zarzucic mobilizacji na najwyzszym stopniu. Kofeina, jak masz szczesliwa reke, to wal te ogloszenia, niech Ares spada do domu.
  21. Rusti wyglada dobrze. On byl taki chudy w schronisku, ze nabieranie cialka musi przebiegac stopniowo, powolutku.
  22. [quote name='_bubu_']a jak wygląda atak epilepsji u psa? Podobnie jak u czlowieka. Sa rozne stopnie nasilenia atakow. Poszukam zaraz w sieci, bo lepiej czytac znawcow. Edit Epilepsja jest bardziej fenomenem niż jasno do sprecyzowania chorobą. Medycyna tylko w niewielu przypadkach potrafi jednoznacznie stwierdzić co jest przyczyną ataków u człowieka czy u zwierzęcia. Przyczyn może być wiele: guzy mózgu, zatrucia, negatywne następstwa po szczepieniu, infekcja, mocne zakłocenia w przemianie materii. Jak można rozpoznać atak epilepsji? Rozróżnia się dwa typy ataków; napad duży i jednoznacznie definiowany jako atak epilepsji określany z francuskiego grand mal (wielka choroba) oraz prawie niezauważalny petit mal (mala choroba). Grand mal charakteryzuje się nagłym przewróceniem się psa. Występują silne skurcze , zesztywnienie ciala, pies napręża lapy (napady toniczne) lub niekontrolowane drgawki, nieskoordynowane ruchy lap (napady kloniczne). Przy klasycznym grand mal występują obie formy napadów. Widok psa podczas ataku epileptycznego jest szokujący, w pierwszej chwili można mieć wrażenie, że pies kona. Oprócz silnych drgawek może wystąpić kłapanie zębam i "żucie" sliny. Przeżuta ślina tworzy pianę ma pysku psa. Może też wystąpić niekontrolowane oddanie moczu czy kału. Pies podczas ataku może "lapać" glośno powietrze lub wydawać z siebie chrapliwe czy też piskliwe odglosy. Pocieszające w tym wszystkiem jest to, że pies nie pamięta tych ataków, nie przeżywa ich świadomie. Po kilku minutach atak ustępuje przeważnie sam z siebie. Krótko po przejściu ataku pies jest oszołomiony ale stan ten szybko przechodzi, zwierzę znowu zachowuje się normalnie i nic nie wskazuje na niedawno przebyty atak. Petit mal nie jest tak latwy do rozpoznania. Pies staje się "chwilowo nieobecny". Ten stan może trwać tylko kilka sekund. Niektóre psy mają wtedy "dziwne spojrzenie", wpatrują się w dal pusto i bez wyrazu lub nagle przybierają pozę lękową, bez wyrażnego powodu. Wiecej do poczytania ponizej: http://www.google.com/search?client=gmail&rls=gm&q=epilepsja%20u%20psa
  23. Jamor wyrabia Pekaesowi paszport, a ja nadal czekam na wyniki badan psa, ktory ma jechac z Wolterem.
  24. [quote name='psiakiGabi']Oczywiście, że sprawdzamy. Niestety zauważyłam, że w Polsce nadał bardzo mało ludzi czipuje psy..[/QUOTE] Czy wszystkie hotelikowe psy sa zaczipowane?
×
×
  • Create New...