Jump to content
Dogomania

Marcik

Members
  • Posts

    479
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marcik

  1. Dodaj, że [U]nowej Pani[/U] bo Zulugula spełnia warunki ;)
  2. Od razu się na mnie rzuciłyście. Przecież nie napisałam, że to dobrze. Stwierdziłam przykry fakt.
  3. Buda z całą pewnością NIE JEST ocieplona. Wygląda jak zbita ze sklejki. Z tym psem jest jeszcze jeden problem o którym wspomniano tylko raz. Jeśli zostanie zabrany z budowy to z całą pewnością dozorca bądź robotnicy znajdą innego. I co wtedy? Perpetuum mobile. Pies na budowie być musi bo służy głównie do budzenia nocnego stróża. Taka smutna prawda. Może w takim razie lepiej pomyśleć o poprawieniu warunków, w jakich on śpi, ocieplenie budy itp?
  4. W sumie masz rację. Zwłaszcza, że Franio grzeje dokładnie. Jak się usiądzie koło niego to się "doczołguje" bliżej. Futerko na łóżku jest do dziś mimo prania koca. Choć tak naprawdę nie jestem pewna czy to jego, czy mojego TŻ, obaj tacy czarni i mam wrażenie, że linieją równie intensywnie :diabloti: A na mrozy proszę nie narzekać, ja mam tak na nazwisko :razz: PS. Bazyliah robisz bajeczne kolczyki! Podrzuciłaś mi pomysł z wystawieniem moich robótek :)
  5. Właśnie napisałam długiego posta i wszystko wykasowało :roll: [QUOTE]Franek sięga poniżej mojego kolana. A nie jestem wysoka (166) ;-) Jeśli ktoś ma z 10 cm wiecej i zmierzy sobie jego wielkość, to wyjdzie sporawy psiak. Chciałam go zmierzyć, ale Franek boi się miarki (mysli ze to kij, którym oberwie). Trochę się kulił, więc zmierzyłam Blankę ;-) Ona ma 42 cm do grzbietu. Są równi. [/QUOTE] Mogłam na ten wzrost wpaść bo w końcu Franek jest równy z moim szorściakiem a ten miał 41cm w kłębie. Zapewne domyślasz się czym jest ta niejasność spowodowana (chociaż może nie bo noszę buty na niebotycznych obcasach :D). Mam 158cm wzrostu :) Zaraz uściślę wielkość psiaka. [QUOTE]Franio reaguje na komendy: siad, leżeć, daj łapę oraz błyskawicznie przybiega na zawołanie. I jeszcze jedno; wiem, że on był bardzo nieśmiały gdy się spotkałyśmy. Jednak na dworze zachowuje się inaczej. Gdy tylko zobaczy kogoś podbiega, aby się przywitać (merda ogonkiem i wykonuje śmieszne pozy). Ale tego chyba nie trzeba zmieniać :smile: [/QUOTE] Te komendy to dodatkowa zaleta. Nieśmiałość... rzeczywiście trochę dziwnie to wygląda. Nie do końca miałam to na myśli :) Małe pytanko: uczyłaś Franka reagowania na słowo "spacer"? Trzeciego dnia wystarczyło mu tak powiedzieć i już biegł do przedpokoju z postawionymi uszami :) Co do wchodzenia na kanapy... Pardon, rozpuściłam psa :oops: Choć wydaje mi się, że Franio jest cwańszy niż wygląda bo na początku absolutnie nie pozwalałam mu wchodzić na łóżko a i tak po wejściu do pokoju zastawałam na kocu gustowną narzutkę z czarnej sierści. Franka oczywiście znajdowałam na podłodze z bardzo zadowoloną mordką. Poza tym raz go nakryłam na gorącym uczynku. Ja generalnie nie jestem, delikatnie mówiąc, zwolennikiem psa na kanapie/w łóżku etc.
  6. Pixie wkleiłaś ten wątek na wątku Cezarka bo Anhata jest z Radomia. Ona nie ma teraz internetu (Cezarek przegryzł). Nakreśliłam jej jednak sytuację w rozmowie telefonicznej. Jeśli będzie mogła pomóc to na pewno się odezwie sama albo poprosi o kontakt. Lilith jest z Radomia, zaraz ją tu zaproszę.
  7. Abrakadabra nie jedź. Masz daleko. Mieszkam na rogu Okopowej i Solidarności - to 10 min piechotą ode mnie. Dziś już nie pójdę bo boję się po ciemnicy sama włóczyć po Karolkowej a nie ma kto ze mną iść. Jutro koło południa się wybiorę. edit: Współlokator (mimo, że chory i na antybiotyku) poszedł ze mną. Pies na budowie ciągle jest. Siedzi w budzie i szczeka jak się podejdzie na bliżej niż kilka metrów. Buda bardzo prowizoryczna, wygląda na zrobioną ze sklejki, z pewnością nie ocieplona. Nie wiem, czy pies jest teraz w nocy luzem czy uwiązany bo siedział w budzie. Chłopak, który ze mną poszedł twierdzi, że widział łańcuch. Nie kręciłam się tam dłużej bo dozorca przy drugim przejściu już złapał za telefon w wiadomym celu. Kilka rzeczy, które, moim zdaniem, wymagają sprostowania bo są istotne. 1. Nie jest to ulica Kasprzaka a dokładnie Giełdowa 4. To przecznica wcześniej na północ od Kasprzaka, róg z Karolkową. Nie tak bardzo uczęszczana jak Kasprzaka. 2. Szczerze mówiąc nie wierzę w informację o rychłym końcu budowy. Zwłaszcza, jeśli pochodzi ona od dozorcy. Jest to budowa kilkukondygnacyjnego budynku a aktualnie jest nawet nie na etapie stanu surowego zamkniętego. Są wylane stropy, nie ma nawet jeszcze wymurowanych wszystkich ścian zewnętrznych nie wspominając o widokach na jakąkolwiek wykończeniówkę w najbliższym czasie. Musieliby być genialni, żeby skończyć to w ciągu choćby miesiąca. Nie spojrzałam na tablicę informacyjną kiedy oficjalnie ma się ta budowa zakończyć ale jeszcze to zrobię.
  8. Jestem wściekła :angryy: Siedziałam dwie godziny nad wybieraniem zdjęć, układaniem wszystkiego itd a jak chciałam wysłać aukcję to Allegro wszystko wykasowało. Grrr. Oto link: [B][url=http://allegro.pl/show_item.php?item=525104180]Fantastyczny czarny szczeniak Franio! (525104180) - Aukcje internetowe Allegro[/url] [/B]Tekst z postów Zuluguli bo widać, że od serca.
  9. Cezarku pokaż Ciotkom na pierwszej stronie jaki z Ciebie przystojniak :)
  10. Franeczku pokaż się Ciotkom na nocnym spacerku bo nikt Cię już kilka dni nie odwiedził :)
  11. [quote name='gameta']Marcik, bierz go na DS :cool3:[/quote] Oj chciałabym bardzo, ale nie ma warunków. Gdyby tylko były to już grzał by u mnie dupkę :) Walentynki... chyba mam wtedy wolne bo akurat skończy się sesja, ale mogę zostać dłużej w stolicy :) Bannerek mogę zrobić albo poprosić pewną osobę. Z tym, że mistrzem grafiki nie jestem. Wręcz przeciwnie. Macie pomysł na jakieś chwytliwe hasło? Z tym zawsze mam problem. Na szybko i bez polotu: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/fantastyczny-mlodziutki-franek-szuka-wspanialego-domku-122424/"][IMG]http://img60.imageshack.us/img60/3510/franio1us0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/fantastyczny-mlodziutki-franek-szuka-wspanialego-domku-122424/"][IMG]http://img148.imageshack.us/img148/5682/franio2qu4.jpg[/IMG][/URL] [B]AJB,[/B] nie dziw się, że wiele osób (w tym ja) zareagowało ostro. Na tym forum atmosfera jest taka, a nie inna. Pytając dajesz ogromną nadzieję na dom i to jest nie fair w stosunku do osób, które zajmują się psem. Potem rozczarowanie jest ogromne. Te psy czekają na takie propozycje niekiedy latami co siłą rzeczy powoduje niemalże euforię, gdy ktoś się odezwie. To wrażenie potęguje się w przypadku Franka bo jest psem, jakby na to nie patrzeć, z problemami. Co nie znaczy, że nie wspaniałym! Jeśli na słowa krytyki reagujesz oburzeniem ... wręcz obrażeniem (post w tym wątku oraz wymowne "żegnam" w innym)... to, przynajmniej we mnie, niemiłe wrażenie tylko się potęguje. Dla mnie to właściciel powinien zabiegać o psa a nie, mówiąc kolokwialnie, robić łaskę, że go weźmie. Rozumiem, że czujesz się niesprawiedliwie osądzona lecz postaraj się nas zrozumieć. Wystarczy na chłodno wytłumaczyć sytuację - już wtedy wrażenie pozostałoby inne. Rada na przyszłość: przy zadawaniu "pytań" warto dodać, że jest to tylko niezobowiązujące pytanie bo poważnie myślisz o innym psie.
  12. Też uważam, że Frankowi należy uważnie wybierać dom. On potrzebuje jako właściciela kogoś bardzo bardzo wrażliwego kto zrozumie jego psychikę. Mimo, że bardzo szybko się aklimatyzuje (trzeciego dnia z spał z brzuchem do góry - to o czymś świadczy), jest chyba najwrażliwszym psem, jakiego spotkałam. W nowym otoczeniu początkowo boi się gwałtowniejszych ruchów. Nie można przy nim podbiec a nie daj Boże niechcący szturchnąć bo ratuje się ucieczką wręcz paniczną. Rzeczywiście to takie wyrośnięte szczenię. Patrzy tylko tymi swoimi wielkimi piwnymi oczyma. Śmiałam się nawet, że to pies obronny: powala agresora spojrzeniem kotka ze Shreka. Z tym pochodzeniem z Doliny Muminków też coś jest na rzeczy :) Skurcze łapią go w dwóch sytuacjach: przy powolnym spacerze już od początku albo na długim spacerze pod koniec, gdy łapki się zmęczą. [B]Zulugula[/B], gdy złapie go skurcz po prostu weź łapkę w obie ręce i rozmasuj pocierając. Robiłam tak i pomagało. Od razu wracał do tego swojego kicania. Rozwolnienie to, mam nadzieję, nie wina tego rosołu :/ Już pisałam, że u mnie nie miał żadnych sensacji żołądkowych. Raz nawet mieliśmy 8h przerwę między spacerami bo Franio nie przejawiał najmniejszej ochoty na zejście z łóżka. Dopiero po tym czasie zareagował pozytywnie na moją sugestię, że wypadałoby już wyjść. Może być przerażony kennelem bo z niego nie korzystałam. Nie miałam sumienia bo stwierdziłam, że bardzo to przeżyje jako tak wrażliwy pies. Z resztą nie było takiej potrzeby bo to istny aniołek. Potwierdzam również, że bardzo chętnie ugoszczę Frania gdyby zaszła taka potrzeba. Ba, nie tylko ja. Już się za nim stęskniliśmy :)
  13. Zulugula wróciła już wczoraj więc Franio ode mnie odebrany. Coś chyba pisała wcześniej, że ma problemy z internetem dlatego się nie pojawia. Po krótce opowiedziałam jej jednak wczoraj co się wydarzyło. Co do AJB... przyzwoitość nakazywałaby wyjaśnienie sytuacji jednak, jak widzę, odwaga cywilna bardzo podupadła na cenie.
  14. Franio Sylwestra ... przespał :) Nie był zbytnio zainteresowany ani większą ilością osób w pokoju obok, ani fajerwerkami. Ulokował się na moim łóżku i odpłynął.
  15. Ciotki, powinnyście sobie wyrobić licencję detektywów. Dzięki Bogu, że jesteście takie czujne.
  16. Chyba z trzema bo najpierw zaoferowała Pani dom dla Franka od Zuluguli a potem suczce od paulina_katarzyna. Razem z Pani psem będzie już pięć, tak? Niepoważne to :shake:
  17. Ale się wkurzyłam :angryy: To jakaś nowa moda, żeby pisać w trzech miejscach równocześnie? Czy może hobby: kolekcjonowanie psów. Zachowanie co najmniej niepoważne! Dla Ciotek kilka zdjęć na pocieszenie: [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/5470/1002721xl6.jpg[/IMG] [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/7007/1002719ya7.jpg[/IMG] Patrzcie jaki jestem groźny! :) [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/4281/1002708uj6.jpg[/IMG] [IMG]http://img147.imageshack.us/img147/3817/1002707ec0.jpg[/IMG] W ogóle Franio już drugiego dnia pobytu u mnie oswoił się niewiarygodnie. Jest arcygrzeczny, prosi o spacerek, ładnie je. Rano wychodzi do przedpokoju, rozpędza się i jak pocisk pakuje mi się do łóżka. Co prawda raz zdarzył mu się mały bełcik ale podejrzewam, że to z powodu zabawy zaraz po jedzeniu. Ot, zbytnio się podekscytował. Wszyscy zakochaliśmy się w nim już po godzinie. Jego się po prostu nie da nie uwielbiać. Taki psi diamencik - dlatego tak mnie zdenerwował fakt, który "wyszedł" powyżej. Choć może to i dobrze bo to pies, o którego powinni się wręcz bić potencjalni właściciele. W domu stwierdziliśmy, że gdybyśmy tylko mieli taką możliwość to by u nas został do końca swych dni. PS. [B]Pixie[/B] wiem, że czytasz ten wątek. Bardzo dziękuję Ci za PW.
  18. Franio jest już u nas. Póki co jest bardzo nieśmiały, chodzi po mieszkaniu bardzo ostrożnie, niekiedy popiskuje. Coraz bardziej się już jednak rozkręca i od razu do mnie przychodzi nadstawiając głowę do głaskania. Szybko nauczył się, że leżący koło łóżka ręczniczek to TEN ręczniczek - jego prywatny. Mój współlokator cały czas z nim rozmawia zwracając się per Frankowski (co mnie niewyobrażalnie bawi). Przed chwilą też usłyszałam zza pleców radosne "Mam sukces pedagogiczny!" i ujrzałam Frania leżącego na pleckach i mizianego po brzuchu. Tak naprawdę nie wiem, kto był tym przełamaniem lodów bardziej uszczęśliwiony - miziany czy miziający. Cod o wizyty przedadopcyjnej: Tylko mi nie działa Mapa Pomocy Dogo? Zawsze szybko znajdowałam kogoś dzięki niej a tu taki klops.
  19. Kurczę, a ma dwóch obserwatorów na Allegro. Chyba dodam do aukcji standardowy wpis o obserwacjach typu "Nie jesteś zainteresowany - nie obserwuj. Stwarzasz w ten sposób złudną nadzieję." Irytują mnie ludzie żartujący sobie z pomagania zwierzętom. Jeśli nie mają ochoty to niech tego nie robią. Nic im do tego, co robi ktoś.
  20. O ile dobrze pamiętam Soema jest z Krakowa. Co by nie było: ja ten wątek czytam bardzo systematycznie tylko się nie wypowiadam bo nie mam nic mądrego do dodania ;)
  21. Allegro trzeba odnawiać co dwa tygodnie i sukcesywnie to robię. Problem w tym, że on ma to ogłoszenie wyróżnione i każdorazowo kosztuje 12zł. Już mi trochę dług urósł :/ Aniu co do torebki: przepraszam Cię najmocniej, ale pieniążki za torebkę mogę przelać po nowym roku. Chwilowo jestem bez grosza.
  22. No no. Zostałam matką chrzestną i to na stałe :cool3: Postanowiłam odnowić bazarek. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/roznosci-na-kastracje-utrzymanie-cezarka-do-polnocy-8-01-a-127791/#post11488987"]OTO LINK[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/roznosci-na-kastracje-utrzymanie-cezarka-do-polnocy-8-01-a-127791/"][IMG]http://img149.imageshack.us/img149/2205/drzewkonadzieiflora1340pu7.png[/IMG][/URL] Co powiecie na założenie Cezarkowi jego własnego wątku? Trochę wyłuszczyłoby to jego sprawę. Poza tym ten już ma tyle stron, że sprawa ginie w gąszczu. Będę miała dziś trochę czasu to to zrobię.
  23. Ten kennel tak na wszelki wypadek. Ostatnio wszystko wskazuje na to, że nawet nie będzie potrzebny bo Sylwester się stopniowo coraz bardziej "kameralizuje". Zulugula podaj mi na PW swój numer. Gdzieś mi się zawieruszył.
  24. No no, jak ona wyładniała od czasu, kiedy ją ostatni raz widziałam. Pati utuczyła Mini :) Do działu "W nowym domu" niestety przenieść nie można bo jeszcze nam Cezarek został.
×
×
  • Create New...