Czy zasługuję na miłość, którą On może mi dać?
Rozmyślam.
Czy jestem godna zaufania, którym On mnie obdarza?
Cały czas me myśli daleko.
Przyszedł.
Jak na zawołanie.
Powtarzam pytania w myśli i szukam
Odpowiedzi.
Zamiast niej,
Mój pies, na moich kolanach.
Dopomina się
Głaskania.
Czy miłość, którą mu daję
Jest czegoś warta ?
Czy może jednak
Usunę się z nią gdzieś ?
Nie mogę.
Przecież wtedy On
Zostanie sam
Jak palec.
Zostanę przy Nim,
Aż do Śmierci,
Aż do Końca.
Bo tak go bardzo kocham.
Patrzy na mnie,
Niebieskimi oczami.
Bez namysłu chwytam smycz,
Idę z Nim na spacer.
Bo to są nasze chwile wspólne,
Do których dążymy,
Żeby były najpiękniejsze,
Żeby było tak zawsze.
Aj. To mój. Taki tam. Z szafy...
Jak się komuś przyda to brać i nie pytać :)