Jump to content
Dogomania

Ra_dunia

Members
  • Posts

    13930
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ra_dunia

  1. No co za niegościnne ciotki, tak Gacusia z hoteliku wyganiają... ;) Ale swoją drogą to serio Gacek, przesadzasz już trochę z tym siedzeniem w hoteliku...
  2. A ja jak taki osiołek za Reno z tą Karoliną poszłam... ;) Kamilko - przepraszamy :D [SIZE=1]Wiem skąd nam się wzięło... niedoszła pani Aguska była Karolina... Jakby była Kamila to na pewno Agusek miałby domek :diabloti:[/SIZE]
  3. Posag jest, obserwator jest... czyli czas Amiśkę wydać ;) do nowego domku :D
  4. Z opisu wynika, ze Imbirek najlepiej czułby się jako rozpieszczany jedynak ;)
  5. Dziewczyny - wyrazy szacunku. Jesteście cudowne. Uratowałyście na prawdę pięknego psa... Uszaczku mój kochany - na pewno wiesz jakie miałeś szczęście spotykając na swej drodze takie kochane kobiety :)
  6. Witaj śliczny boksiu :)
  7. W tym tygodniu zostaje na weekend w Poznaniu, więc postaram się podjechać do schroniska. Dokładnie obejrzę sobie wszystkie psiaki przebywające z Czarkiem w boksie i postaram się go zabrać na spacer (szeleczki dla niego już mam po moim piesku i smyczkę też :) czerwone ;) ). Uważam, ze musimy być dobrej myśli.
  8. Balsam dla duszy jak się czyta takie relacje :)
  9. Masza - ale kto Rudzince ma pryskać? Iwop? Ona sama nie wyrabia... Pijaczek? On gdyby nie Iwop to pewnie czasami nawet nakarmić by Rudzinkę zapomniał... Dla mnie największą tragedią w tym wszystkim jest to, że nikt nie jest w stanie Iwop pomóc tam na miejscu :( Nawet jeśli Rudzia siedziałaby u pijaczka, ale odwiedzałaby ją choć jeszcze jedna osoba... to zawsze byłoby łatwiej... Psina koniecznie potrzebuje domku... choć DT, choć na czas rekonwalescencji... :(
  10. Sądzę, że oni nie wierzą w adopcje. Myślą, że pies jest tam na swój sposób szczęśliwy i jeśli się go zabierze, to będzie to dla niego tragedią... Ja za krótko jestem w tym schronisku. Tam na pewno da się wiele zrobić. W końcu i tak na wiele pozwalają. Można zabierać psy na spacery, można zrobić im zdjęcia, wyczesać, nawet sądzę, że chętnie skorzystają z pomocy przy adopcjach. Pani nie miała obiekcji przed spotkaniem i ucieszyła się na informację, że chciałabym uaktualnić stronę ich schroniska... Oni po prostu nie wierzą :( Myślę, że dużo tragedii widzieli i trwają w stanie "dobrze jest jak jest i lepiej tego nie ruszajmy".
  11. Załamka :( tzn może nie do końca, ale jednak... Dzwoniłam do kierowniczki schroniska i nie mam zgody na zabranie Czarka na badania. Jedyne co uzyskałam to możliwość przeprowadzenia badań w schronisku - zdeklarowałam pokrycie kosztów. Ale w takim wypadku nie mam pewności czy badania na pewno przeprowadzą :( Ogólnie traktują Czarka jak psa nieadopcyjnego. "Bo jest już stary, bo się przyzwyczaił, bo schronisko to jego dom, bo jest agresywny ?? do psów (jakoś tego nie zauważyłam ale według Pani Czarek siedzi z samymi suczkami...). W ogóle to przecież jemu ta sierść nie przeszkadza, on zawsze taką miał, pewnie dlatego go oddali... itp, itd..." Tragiczne jest to, że z relacji Pani kierowniczki on całe życie spędził w schronisku! :placz: Ja sądzę, że kierowniczka chce dobrze dla piesków. Ona się boi, że jak ktoś weźmie staruszka to zaraz go odda bo będą z nim same problemy a przecież takie ponowne oddanie psa to tragedia... I ja ją w pewnym stopniu rozumiem. Ale przecież jest tyle przykładów cudownych adopcji starych, schorowanych psów. Ona po prostu nie może w to uwierzyć, bo do schroniska przychodzą tylko po młode, piękne pieski. Chcę pomóc w aktualizacji strony schroniska. Może jak z tej strony podejdę kierownictwo to będą bardziej przychylni wszelkim adopcjom ;) Dobrze, że nie było alergicznej reakcji na moją chęć pomocy a raczej niedowierzanie i zdziwienie... Nic Czarecki - mam nadzieję, że jednak Ciebie przebadają w schronisku. Jeśli nie, to będzie to trzeba zrobić po adopcji, ale w tej sytuacji musimy informować potencjalne domy, że nie mamy pojęcia o stanie zdrowia psa :(
  12. Rudzinka prosi o domek...
  13. [quote name='sojczyk']Prawdopodobnie w sobotę będziemy mieli Saszke i Margo :D [/quote] :loveu::multi::loveu:tylko takie informacje poproszę (bez prawdopodobnie ;) )
  14. No to nie ma co liczyć na domek w Poznaniu. Musimy szukać dalej. Agusek jest śliczny i na pewno go ktoś pokocha. Już napisałam info na forum corgi, że niestety z domku nic nie wyszło i nasz Agusek nadal pozostaje bez swojego człowieka.
  15. [quote name='Murka']Oby adopcja Pumy nie skończyła się tak jak Aguska...[/quote] tfu, tfu, tfu... nie zapeszaj...
  16. U Karoliny nie było wizyty przed adopcyjnej. Normalnie mogłabym pojechać - ale to tylko w tym tygodniu. Spytajcie GonieP - z tego co widzę, działa w tych rejonach ;) No i może rzeczywiście Dziadziowa (Karolina) zgodziłaby się na wizytę... napiszę do niej PM ;)
  17. Iwop - jeśli możesz, to zrób aktualizacje pierwszej strony. Większości osób nie chce się czytać całego wątku... Napisz, że suńka po operacji trafiła do pijaczka, bo tylko on okazał serce gdy inni "miłośnicy psów" zawiedli, ale warunki tam są złe i rana się źle goi, są komplikacje, więc sunieczka koniecznie potrzebuje domu tymczasowego chociaż do czasu całkowitego wygojenia rany.
  18. Jeszcze nie wiadomo czy jest szczenna? Biedna Rudzinka :( A ta rana to tylko będzie brzydka blizna? Mam nadzieję, że nic gorszego...
  19. Dzisiaj z Czareckim nie pojadę. Ale nie martwcie się ciotki - najpóźniej w czwartek zameldujemy się w lecznicy.
  20. Jagoda - a jak sprawuje się Melba??
  21. Prawdziwa lisia natura... ;) niby słodyczek taki... ;)
  22. Proszę - pozwólcie Bince spędzić następne lata we własnym domku...
×
×
  • Create New...