Jump to content
Dogomania

Patisa

Members
  • Posts

    2484
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Patisa

  1. [quote name='Kaja10014'] [url]http://img232.imageshack.us/img232/218/dscn0704gr9.th.jpg[/url] warowanie na ocieplenie zimy;) [/quote] Piękna psina!:loveu:
  2. To tak: Po pierwsze to psu nie dzieje się żadna krzywda. Po drugie: ja bym bardziej martwiła się kim jest właściciel - dziewuszką a 'la Paris Hilton, czy normalnym człowiekiem, który po prostu miał wenę ;) Jeśli to pierwsze- ratować psa!!! jeśli to drugie to raczej nie ma się czym marwic:razz:
  3. jaki śliczny kudłacz:loveu:
  4. Gonia, rozmawiałaś z tym Panem?
  5. Wiem. To chyba bez sensu pytać.:roll: Ale nie znalazłam nigdzie w "pomocy" odpowiedzi, własciwie nie wiem "o co cho", bo kilka zdjęć się zgrało, połączenie cały czas jest, nie wyskakuje informacja,z e nie am miejsca na dysku, tylko,z ę zdjęcia nie zostały skopiowane i nie sa usunięte z aparatu:shake: ten aparat mnie prześladuje....:razz:
  6. Ja z kolei szaleję za Niemieckimi i Włoskimi:loveu: Wiecie, widziałam kilka miotów ( w różnych hodowlach) i z takich kojarzeń wychodzi zawsze przynajmniej jedno białe szczenię. Sędziowie powinni patrzeć trochę dalej...:shake:
  7. Czy ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć dlaczego nie mogę przesłać zdjęć z mojego aparatu( kodak Z712 IS ) na komputer? Przesłało się zaledwie 5 zdjęć z wszystkich :placz: Nie rozumiem dlaczego... jeszcze wczoraj zgrywałam bez problemu:placz:
  8. Nie, spokojnie. Na sterylkę starczy. Pożyczę od brata kasę na kotkę, na Sarę mam. Zastrzyk? teraz, po co? Sara nie ma cieczki.:roll: A poza tym, widziałam zwierzęta po przyjmowaniu hormonów przez dłuższych okres i - dziękuję bardzo:shake: Chciałam je wyciąć w pon. ale mam na głowie 6 letniego kuzyna i nie mogę :angryy: Mama zabroniła, bo Sara go nie trawi( dziecko kopię ja w pupcie jak przechodzi obok:angryy: ),a jak będzie wycięta, i nie daj Boże ten dzieciak zbliżyłby się do niej...:crazyeye: - tym razem mama ma rację. Dzieciak ma jechać we wt. Martens, świetny pomysł z prześcieradłem. :cool3: Musze spytać mamę, gdzie jest jakieś stare... Coś mi się to nie podoba, o wczoraj nie dostałam żadnej odpowiedzi, rozumiem,szukanie osoby chętnej do zrobienia kontrolnej wizyty przed adopcyjnej musi potrwać, ale chciałabym wiedzieć, czy coś wiadomo? Martwi mnie ta cisza...:shake:
  9. HUUURRRRRA !!!:bigcool: Jak fajnie, jej. Oby się udało!
  10. No właśnie się nie podejmie żaden. Nie wiem czy to dobrze, ale tak pozostanie. hmm 120zł, może starczy an Sarę, za strylkę wet weźmie 100zł,ale nie wiem jeszcze ile mnie wyniesie kombinezonik, o ile znajdę taki. Sterylizacja kotki to an pewno mniejszy koszt, więc być może uda mi sie gdzieś pożyczyć:roll:
  11. Patisa

    Poświata

    Dlaczego bez sensu? po prostu oddzielna galeria dla samej tylko poświaty. nie widzę w tym nic strasznego...:roll: Pozdrawiamy ;)
  12. Przerażające. Najgorszemu wrogowi bym tego nie życzyła... współczuję Wam bardzo...:-(
  13. Kołnierzyk mogę Sarenie założyć, ale kotce? Musi być kaftan....:roll:
  14. Rozmawiałam przed chwilą z tym Panem. Zgodził się na wizytę przed adopcyjną. Był tylko trochę załamany, że będzie musiał czekać...ale co odwlecze to nie uciecze,a lepiej mieć pewność.;) Mam już namiary an tego człowieka, więc już się biorę za pisanie do GoniP. Trzymajcie kciuki nadal...;)
  15. Dobrze. Czyli zmiana planu. Po rozmowie z GiniąP ( dziękuję jeszcze raz za telefon ;)) mam obrany ciut inny tok działania. Jutro z rana zadzwonię do faceta, powiem, że suczki sa pod władzami Fundacji, że zanim adoptuje suczkę ktoś z fundacji pojedzie do niego do domu sprawdzić warunki, powiem, że to jets standardowa procedura, że po tej wizycie, jeśli wszystko będzie w porządku to oczywiście będzie mógł adoptować sunię. Dopytam o dokładny adres i skontaktuję się z GoniąP, wtedy ustalimy kto i kiedy do niego pojedzie( pod warunkiem, że facet nie wymięknie). Dziękuję za pomoc. Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam sie nawet w najmniejszym stopniu takiego odzewu. Ja też byłam trochę zaskoczona tym,z e to tak szybko sie działo,a le w sumie nie wiedziałam co jeszcze mogę zrobić. Adopcje psów to dla mnie zupełnie nowy temat. Ahh..no nie powinno do tego dojść. Oby przez moja głupotę suczki nie wpadły w jakieś złe ręce:shake: Dziękuję jeszcze raz. Dobranoc.
  16. [quote name='GoniaP']Patisa, czy Ty mieszkasz w okolicach Śremu? Odpowiedz szybko![/quote] Nie mam pojecia gdzie to jest?:shake: Mieszkam w okolicach: Sochaczewa, Płocka, Wyszogrodu, Płońska, Iłowa :lol: Dziękuję Brzozowa za wsparcie, troszkę odetchnęłam z ulgą. mam umowę sporządzona iw wydrukowaną, jeśli chcesz mogę Ci ją wysłać na pw, to sobie ja obejrzysz. Ale myślę, że jest tam zawarte wszystko co powinno być zawarte, m.in. że Adoptujący nie może byc pośrdnikiem i ze bierze psa dla siebie, ze w razie gdyby chciał psa oddać to am oddać do mnie, ze bez moejj pisemnej zgody nie moze psa oddac osobie trzeciej, że suka nie bedzie rozmnażana i ew. zostanie wysterylizowana, jeżeli Adoptujący posiada niekastrowanego psa, ż zobowiązuje się utrzymywac z nami stały kontakt i kilka innych ;)
  17. A odbiegając od tematu panującego tematu... podziwiam sobie właśnie amerykańskie boksery. Nie rozumiem, dlaczego większość bokseromaniaków wzdryga sie na samo wspomnienie o nich? Mi osobiście zdecydowanie bardziej odpowiada typ amerykańskiego, lekkiego, zgrabnego, sprężystego w ruchach boksera. Europejskie sa zdecydowanie bardziej ociężałe. za to biją o głowę amerykańskie jeśli chodzi o kształt głowy( co za dobór słów). Kiedyś, gdy juz będę miała tą swoja wymarzoną, wykichaną hodowlę to pokoszę sie o takie kombinacje ;) [URL="http://video.westminsterkennelclub.org/player/?id=218455#videoid=211401"]BEST IN SHOW > Videos > Westminster Kennel Club[/URL]
  18. I przypatrz się koniecznie co robi boksio, który wygrał, na kończu filmu! Co szok!:loveu: A kobitki na widowni to aż popiskiwały z radości :lol: Lubię Amerykańskie boksie:cool3: jestem ciekawa...słyszałaś może o championach, które nie miałyby białych znaczeń na pysku i szyi? Ta cecha jest bardzo napiętnowana, wręcz konieczna do championatu, co wg mnie nie jest fajne, bo mając sukę z białymi znaczeniami + psa z białymi znaczeniami = sporo białych szceniątw miocie. Zdecydowanie lepiej byoby, gdyby jedno z rodziców nie miało białych znaczeń. Ale nie spotkałąm nigdzie boksera, ktory byłby wysoko oceniany, a nie posiadałby białej mordy...:shake:
  19. [quote name='aneczka23']:loveu: ślicznie zgadłaś. Amerykański Champ. Te wszystkie nazwy na czerwono w rodowodzie to też Champsy.:cool3::cool3: Bardzo, bardzo mi się podoba.[/quote] Szczerze powiedziawszy sama mam zamiary kiedyś tam kiedyś... skrzyżować moją ( jakąś przyszłą :cool3:) interke boksie z takim championem z Ameryki. Jestem bardzo ciekawa jaki typ boksera bym uzyskała. Słyszałam,z e wychodzą ciekawe psy... Jestem fanką typu Europejskiego,a le o tej nowoczesnym typie kufy( nie tak zmasakrowanej jak u buldogów ;)) ale Amerykańskim bokserom nie można odmówić szyku, gracji i niesamowitej elastyczności ruchu, której nie posiadają nasze boksie. A chcesz pooglądać Amerykańską wystawę Wesminster - coś jak Europejski Cruft ? Fajne boksie( Amerykańskie :cool3:) [url=http://video.westminsterkennelclub.org/player/?id=218455#videoid=211401]BEST IN SHOW > Videos > Westminster Kennel Club[/url] Miłego oglądania ;)
  20. oooo:multi: Muszę kupić :cool3: A plakaty jakieś mają z dalmatyńczykami( do internatu jak znalazł)?
  21. [quote name='Moniek193']A teraz zgodnie zobietnica foty dla Kaya93 i Psiulki:loveu: [url]http://lh3.ggpht.com/_nQ1B7uI708M/SXtvkGQvTKI/AAAAAAAAByQ/ANjsLi3-fq4/s640/P1060824.JPG[/url] [/quote] Obraziła się? :lol: pozdrawiamy;)
  22. ale co oni chcą sprawdzać? gdyby pies był już u niego to rozumiem... ale teraz? chcą obejrzeć pusty dom( w sensie ze bez psa)? Można by się zastanawiać, czy może gość nie chce suni do pseudo hodowli, można by, gdyby suczka byłą w jakimkolwiek typie. Tymczasem jest to mieszaniec, ładny, ale bez typowy. Sama nie wiem co mam robić, w tym momencie jestem załamana... i co teraz mam mu dzwonić, mówić, że MOŻE ktoś przyjedzie do niego w przyszłym tygodniu, albo jeszcze w następnym...że zobaczą jego dom, jak im się spodoba to ok, jak nie to nie? I wciąż nie wiem co by pomogło, gdyby umowa była "fundacyjna"? Fundacja miałaby prawo wtargnąć na posesje faceta, gdyby nie chciał mnie wpuścić? Poza tym... umowa jest umowa i jak sądzę, skoro jest tam napisane: [FONT=&quot] [SIZE=2]Ad. 7[/SIZE] [SIZE=2]"[/SIZE] [/FONT]Adoptujący oświadcza, że będzie utrzymywać stały kontakt z Wydającym ( na drodze mailowej bądź tel.) oraz, że wyraża zgodę na kontrolowanie warunków utrzymania w/w zwierzęcia przez Wydającego." Ad.8 " [FONT=Arial]Adoptujący przyjmuje do wiadomości, że w przypadku rażącego naruszenia któregoś z punktów niniejszej umowy, osoba wydająca ma prawo do natychmiastowego odebrania psa Adoptującemu."[/FONT] [FONT=Arial]I widnieją tam podpisy mój i Adoptującego to w razie zastrzeżeń, gdybym nie zostałą wpuszczona na posesję albo gdybym nie miała długo żadnych wieści o suczce mam prawo do rozstrzygania sprawy w sądzie:evil_lol: [/FONT]
  23. Zdecydowanie nie!:mad: W poniedziałek zadzwonię do weta... ale z tego co wiem, on nie sprzedaje kaftaników. czy nie wiecie, gdzie mogę kupić taki kaftan? Dla suki i dla kotki?
×
×
  • Create New...